Wczorajszy trening był wyjątkowy – świętowaliśmy „…ste” urodziny naszego klubowego wodzireja, „kaowca” (w najlepszym tego słowa znaczeniu!), dobrego ducha Shin Dojo, oratora (kto pamięta słynne przemówienie podczas uroczystej kolacji z okazji 15-lecia Shin Dojo w Suchym Lesie? :-) i od-czasu-do-czasu także tłumacza :-). Jednym słowem – Staszka.
Wszystkości najlepszości Staszek!

Dodaj komentarz