<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0">
  <channel>

    <title>Shin Dojo</title>
    <description>Shin Dojo</description>
    <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl]]></link>
    
    <language>pl</language>
    <copyright>Shin Dojo</copyright>
    <managingEditor>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</managingEditor>
    <webMaster>klub@aikido-poznan.pl (webmaster) </webMaster>
    <lastBuildDate>Wed, 25 Jan 2012 20:05:53 +0100</lastBuildDate>
    <generator>HYDRAportal 2 CMS</generator>
    
    
    
        <item>
      <title>"10 lat minęło jak jeden dzień" czyli jubileuszowy staż z Sensei Pascalem Guillemin</title>
      <description><![CDATA[<p>Zapraszamy wszystkich na 10-ty jubileuszowy staż z Sensei Pascalem Guillemin, wieloletnim asystentem Sensei Christiana Tissier. Staż odbędzie się w dniach 25-26 lutego, a wszystkie niezbędne informacje możecie znaleźć na <a href="showpage.php?pageID=47">specjalnej podstronie</a>.</p>
<p>A poniżej na zachętę pokaz umiejętności Sensei:</p>
<object width="480" height="360">
<param value="http://www.youtube.com/v/czDiRKll30s?version=3&amp;hl=pl_PL&amp;rel=0" name="movie" />
<param value="true" name="allowFullScreen" />
<param value="always" name="allowscriptaccess" /><embed width="480" height="360" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" type="application/x-shockwave-flash" src="http://www.youtube.com/v/czDiRKll30s?version=3&amp;hl=pl_PL&amp;rel=0"></embed></object>
<p>Do zobaczenia w Poznaniu :-)</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/10-lat-minelo-jak-jeden-dzien-czyli-jubileuszowy-staz-z-sensei-pascalem-guillemin.html]]></link>
      <pubDate>Wed, 25 Jan 2012 20:05:17 +0100</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-248</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Egzaminy KYU</title>
      <description><![CDATA[<p>Obwieszczamy wszem i wobec że następne egzaminy na stopnie kyu odbędą się w piątek 17 lutego o godz. 19.30.</p>
<p>Zapraszamy!</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/egzaminy-kyu.html]]></link>
      <pubDate>Wed, 25 Jan 2012 19:54:07 +0100</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-247</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Treningi w okresie Świąt</title>
      <description><![CDATA[<p>Kr&oacute;tka informacja nt. trening&oacute;w podczas świąt - ćwiczymy do 22.12 włącznie, a w przerwie międzyświątecznej w dniach 27-29 grudnia.</p>
<p>I to wszystko :).</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/treningi-w-okresie-swiat.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 17 Dec 2011 20:08:03 +0100</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-244</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Zapraszamy na dwa staże i egzaminy [aktualizacja]</title>
      <description><![CDATA[<p><strong>Tym razem bez zbędnego wstępu - zapraszamy na dwa &quot;Pascalowe&quot; staże oraz na egzaminy na stopnie kyu w naszym klubie. </strong></p>
<p>Prowadzący staże to:</p>
<ul>
    <li>Sensei Pascal Norbelly (6 dan aikido) - 14-15.01.2012 (<a href="http://www.facebook.com/events/185089831580173/">strona na Facebook</a>)</li>
    <li>Sensei Pascal Guillemin (5 dan aikido) - 25-26.02.2012 (<a href="http://www.facebook.com/events/126318454145216/">strona na Facebook</a>)</li>
</ul>
<p>A na egzaminy na stopnie kyu zapraszamy już 17 grudnia (wyjątkowo w sobotę) o godz. 17.00 do naszego dojo.</p>
<p>Informujemy r&oacute;wnież że 14 grudnia nie będzie treningu.</p>
<p>PS. A po egzaminach to co zwykle... :-)</p>
<p>&nbsp;</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/zapraszamy-na-dwa-staze-i-egzaminy-aktualizacja.html]]></link>
      <pubDate>Wed, 30 Nov 2011 07:23:56 +0100</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-242</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Staż z Sensei Christianem Tissier -  5-6.11.2011 Poznań</title>
      <description><![CDATA[<p>Zapraszamy wszystkich aikidok&oacute;w na listopadowy staż z Sensei Christianem Tissier w Poznaniu (5-6.11.2011). Staż jest organizowany w ramach obchod&oacute;w 35-lecia aikido w Polsce.</p>
<p><strong>MIEJSCE:</strong> Suchy Las k/Poznania, Hala Sportowo-Widowiskowa, ul. Szkolna 20,<br />
<br />
Wjazd od ul. Obornickiej (trasa Poznań - Koszalin)<br />
<br />
<strong>TRENINGI:</strong><br />
<br />
Sobota, 5 listopada:<br />
<br />
11:00 - 13:00 - aikido<br />
16:30 - 18:30 - aikido<br />
<br />
Niedziela, 6 listopada:<br />
<br />
09:30 - 10:30 -&nbsp; bokken<br />
10:30 - 12:00 -&nbsp; aikido</p>
<p><strong>CENA:</strong><br />
<br />
cały staż:<br />
100 zł &ndash; w przypadku przedpłaty na konto do 20.10.2011<br />
<br />
lub<br />
<br />
120 zł - płatność na miejscu w dniu stażu<br />
<br />
tylko sobota:&nbsp; 100 zł<br />
jeden blok treningowy:&nbsp; 60 zł<br />
<br />
Nocleg na macie: 10 zł.</p>
<p><a href="showpage.php?pageID=51">Więcej informacji na stronie &quot;Staż z Sensei Christianem Tissier&quot;.</a></p>
<p>&nbsp;</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/staz-z-sensei-christianem-tissier-5-6-11-2011-poznan.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 11 Sep 2011 20:27:06 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-224</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Pierwszy staż w nowym Shin Dojo - Sensei Wojciech &amp; Sensei Adam</title>
      <description><![CDATA[<p>Remont dojo już za nami - czas zatem sprawdzić czy mata jest dobrze ułożona ;-). Wszystkich aikidok&oacute;w (także spoza Shin Dojo) zapraszamy na pierwszy staż w odnowionym Shin Dojo. Treningi poprowadzą Sensei Wojciech Drąg (4 dan) oraz Sensei Adam Manikowski (4 dan). </p>
<p><strong>MIEJSCE: </strong>Poznań, <a href="http://mapy.google.pl/maps?q=Pozna%C5%84,+pu%C5%82askiego+30&amp;hl=pl&amp;ie=UTF8&amp;ll=52.417216,16.921965&amp;spn=0.00177,0.004823&amp;sll=52.415914,16.92313&amp;sspn=0.003383,0.009645&amp;vpsrc=6&amp;t=m&amp;z=18">pawilon AZS, ul. Pułaskiego 30</a> (wjazd od ul. Cichej)<br />
<br />
<strong>TRENINGI: </strong><br />
Sobota, 17 września:<br />
10:00 &ndash; 12:00 &ndash; aikido<br />
15:00 &ndash; 17:00 &ndash; aikido <br />
<br />
17:30 &ndash; grill party :-)<br />
<br />
Cena: 40 zł <br />
<br />
(Uwaga! Dla Klubu Shin Dojo staż jest darmowy. &bdquo;Zrzutka&rdquo; na kiełbaski, napoje -&nbsp; 10zł).<br />
<br />
PS. Napoje = Tymbark oczywiście ! :)</p>
<p>&nbsp;</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/pierwszy-staz-w-nowym-shin-dojo-sensei-wojciech-sensei-adam.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 11 Sep 2011 20:51:21 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-225</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Tworzymy Centrum Sportu i Sztuk Walki</title>
      <description><![CDATA[<p>Czas na oficjalne ogłoszenie - wszem i wobec obwieszczamy, że od tego sezonu zarządzamy salą sportową na stadionie AZS w Poznaniu przy ul. Pułaskiego. Co to oznacza? Tworzymy wyjątkowe miejsce dla wszystkich miłośnik&oacute;w sztuk walki w Poznaniu - <a href="http://www.salasportowa.poznan.pl" target="_blank">Centrum Sportu i Sztuk Walki</a>.</p>
<p><strong>W OŚRODKU MOŻNA PROWADZIĆ NASTĘPUJĄCE ZAJĘCIA: </strong></p>
<ul>
    <li>zajęcia treningowe sztuk walki,</li>
    <li>staże, seminaria, zawody, pokazy sztuk walki,</li>
    <li>kursy samoobrony,</li>
    <li>zajęcia z WF,</li>
    <li>zajęcia sportowe i rekreacyjne,</li>
    <li>zajęcia korekcyjne i rehabilitacyjne,</li>
    <li>zajęcia ruchowe dla najmłodszych,</li>
    <li>imprezy kulturalne związane z Dalekim Wschodem.</li>
</ul>
<p><strong>ZALETY CENTRUM:</strong></p>
<ul>
    <li>konkurencyjne ceny,</li>
    <li>bardzo dobry punkt komunikacyjny - tylko 5 min. od centrum Poznania,</li>
    <li>bardzo łatwy dojazd komunikacją miejską,</li>
    <li>idealne miejsce na treningi i spędzenie wolnego czasu,</li>
    <li>jedyna tak duża sala z matami w okolicy,</li>
    <li>duży parking przed budynkiem,</li>
    <li>pomoc przy organizacji trening&oacute;w, staży, zawod&oacute;w sportowych itp.</li>
</ul>
<p><strong>WYPOSAŻENIE CENTRUM:</strong></p>
<ul>
    <li>sala treningowa z profesjonalną matą o powierzchni 180 m2,</li>
    <li>sala treningowa z profesjonalną matą o powierzchni 100 m2,</li>
    <li>sala treningowa z profesjonalną matą, z lustrami, o powierzchni 80 m2,</li>
    <li>zaplecze sanitarne (dwie szatnie, prysznice, toalety)</li>
    <li>duży, bezpłatny parking przez Centrum</li>
</ul>
<p>Wszystkich zainteresowanych nawiązaniem wsp&oacute;łpracy prosimy o kontakt mailowy lub telefoniczny (<a href="javascript:location.href='mailto:'+String.fromCharCode(119,111,106,116,101,107,64,97,105,107,105,100,111,45,112,111,122,110,97,110,46,112,108)+'?'">wojtek@aikido-poznan.pl</a>; tel. 606 275 073).</p>
<p>I oczywiście zapraszamy na <a href="http://www.salasportowa.poznan.pl">www.salasportowa.poznan.pl</a></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/tworzymy-centrum-sportu-i-sztuk-walki.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 11 Sep 2011 21:12:45 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-226</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Nowy sezon w Shin Dojo - plan treningów</title>
      <description><![CDATA[<p>Nowy sezon w Shin Dojo tuż tuż - w tym roku będą małe modyfikacje w planie zajęć. Dzieciaki zaczynają 6 września, a młodzież / dorośli już 1 września.</p>
<p>Więc tak:<strong><span class="Apple-style-span" style="color: rgb(0, 0, 0); font-family: arial,sans-serif; font-size: 13px; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; letter-spacing: normal; line-height: normal; orphans: 2; text-indent: 0px; text-transform: none; white-space: normal; widows: 2; word-spacing: 0px; background-color: rgb(255, 255, 255);"><br />
</span></strong></p>
<p><strong>a) dzieci</strong><br />
zajęcia: wtorki i czwartki<br />
17:00-17:45 - wiek 7- 10 lat<br />
17:45-18:30 - wiek 10 - 14 lat</p>
<p><a href="showpage.php?pageID=16">Więcej informacji o treningach dla dzieci</a><br />
<br />
<strong>b) Młodzież/ dorośli</strong><br />
grupa początkująca: poniedziałki i srody 20:00 - 21:30<br />
grupa zaawansowana: wtorki i czwartki: 20:00 - 21:30<br />
piątek: trening dla obu grup 19:00 - 21:00 (19:00 - 20:00 sprzęt, 20:00 - 21:00 aikido)</p>
<p><a href="showpage.php?pageID=5">Więcej informacji o treningach dla młodzieży i dorosłych</a></p>
<p>Do zobaczenia na macie :)</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/nowy-sezon-w-shin-dojo-plan-treningow.html]]></link>
      <pubDate>Wed, 10 Aug 2011 19:04:46 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-221</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Wszystko co dobre kiedyś się kończy...</title>
      <description><![CDATA[<p>czyli X Letnia Szkoła Aikido Złot&oacute;w 2011 już za nami. Jak zawsze było magicznie, międzynarodowo i za kr&oacute;tko :-). Zapraszamy do przejrzenia <a href="showpage.php?pageID=32&amp;idgtxe2=218">oficjalnej fotorelacji</a> z tygodniowego kulania się po macie.</p>
<p>PS. Jeżeli ktoś pragnie większej ilości zdjęć to zapraszam <a href="http://www.facebook.com/media/set/?set=a.236325626400191.62571.100000682661286">tutaj</a>.</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/wszystko-co-dobre-kiedys-sie-konczy.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 06 Aug 2011 06:41:25 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-219</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Staż w Słupsku - Shidoin PFA</title>
      <description><![CDATA[<p>Rezerwujcie sobie czas w dniach 10-11 września - w tym czasie w Słupsku odbędzie się staż z Sensei Marianem Wiśniewskim, Sensei Jerzym Sapielą oraz Sensei Pawłem Zdunowskim na kt&oacute;ry zapraszamy w imieniu naszych przyjaci&oacute;ł ze Słupska.</p>
<p>A poniżej szczeg&oacute;ły stażu:</p>
<p><strong>Staż Aikido przy wsp&oacute;łpracy słupskich klub&oacute;w Aikido Słupsk i Meiyo Dojo</strong><br />
<br />
<strong>TERMIN:</strong> 10-11 wrzesień 2011<br />
<br />
<strong>PROWADZĄCY:</strong><br />
Staż poprowadzą shidoin PFA: Marian Wiśniewski, Jerzy Sapiela i Paweł Zdunowski<br />
<br />
<strong>MIEJSCE:</strong> Hala sportowa w Jezierzycach kolo Słupska<br />
<strong><br />
PLAN TRENING&Oacute;W:</strong><br />
Sobota:<br />
11:00 - 13:00 - trening poprowadzi sensei Marian Wiśniewski (5 dan)<br />
16:00 - 18:00 - trening poprowadzi sensei Jerzy Sapiela (5 dan)<br />
Niedziela:<br />
10:00 - 12:00 - trening poprowadzi sensei Paweł Zdunowski (4 dan)<br />
<br />
<strong>CENA:</strong> 50 zł całość<br />
<br />
<strong>KONTAKT:</strong><br />
Ola: 607631904, <a href="javascript:location.href='mailto:'+String.fromCharCode(107,111,110,116,97,107,116,64,97,105,107,105,100,111,45,115,108,117,112,115,107,46,112,108)+'?'">kontakt@aikido-slupsk.pl</a><br />
Dana: 604161120, <a href="javascript:location.href='mailto:'+String.fromCharCode(109,101,105,121,111,64,111,112,46,112,108)+'?'">meiyo@op.pl</a><br />
<br />
SERDECZNIE ZAPRASZAMY!!!<br />
<br />
<strong>NOCLEGI:</strong><br />
Link do hotelu (rozsądne ceny)</p>
<ul>
    <li><a target="_blank" href="http://www.hotelwela.pl">www.hotelwela.pl</a></li>
    <li>Szkolne Schronisko Młodzieżowe - <a target="_blank" href="http://www.schroniskoscku.slupsk.pl">www.schroniskoscku.slupsk.pl</a></li>
</ul>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/staz-w-slupsku-shidoin-pfa.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 06 Aug 2011 07:01:08 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-220</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Przerwa świąteczna + życzenia</title>
      <description><![CDATA[<p>Po pierwsze primo ze względu na Święta w piątek nie ma treningu. A po drugie secundo z okazji tychże Świąt życzymy Wam Wielkich Świąt Wielkiej Nocy. I jak zawsze kontrolowanego obżarstwa :).</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/przerwa-swiateczna-zyczenia.html]]></link>
      <pubDate>Wed, 20 Apr 2011 20:59:09 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-212</guid>
    </item>
    <item>
      <title>I Krajowy Staż Techniczny Włocławek 2011</title>
      <description><![CDATA[<p>Wszystkie osoby z Klubu zapraszamy do <a href="https://spreadsheets.google.com/viewform?hl=en_GB&amp;formkey=dEZBOXVJajVlcDRtSFgyRmRNVFBSTVE6MQ#gid=0">rejestracji online</a> na staż we Włocławku. Przypominamy, że staż jest przeznaczony dla os&oacute;b posiadających min. 3 kyu oraz obowiązkowy dla os&oacute;b, kt&oacute;re chcą zdawać na stopnie 1-4 dan.</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/i-krajowy-staz-techniczny-wloclawek-2011.html]]></link>
      <pubDate>Wed, 20 Apr 2011 20:50:44 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-211</guid>
    </item>
    <item>
      <title>35-lecie aikido w Polsce - Złotów 2011</title>
      <description><![CDATA[<p><strong>I my tam byliśmy, na macie ćwiczyliśmy, pokaz daliśmy.</strong> A oto filmowy zapis naszego pokazu - oj działo się działo... :-)</p>
<p><img width="640" height="510" id="HP_movie_youtube" title="http://www.youtube.com/v/_lZvE4yzAhw?fs=1&amp;hl=pl_PL&amp;rel=0###" src="http://www.aikido-poznan.pl/pub/hp2_images/youtube-player.jpg" alt="" /></p>
<p>Poza tym na macie wystąpił <a href="klub-shin-dojo/nasi-mistrzowie.html">jeden z naszych mistrz&oacute;w</a> - Sensei Pascal Norbelly.</p>
<p><img width="640" height="390" id="HP_movie_youtube" title="http://www.youtube.com/v/TgJ8q-bTgok?fs=1&amp;hl=pl_PL&amp;rel=0###" src="http://www.aikido-poznan.pl/pub/hp2_images/youtube-player.jpg" alt="" /></p>
<p>A oficjalne zdjęcia / relacja już wkr&oacute;tce.</p>
<p>.</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/35-lecie-aikido-w-polsce-zlotow-2011.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 09 Apr 2011 21:32:17 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-209</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Ogłoszenia parafialne: egzaminy, ferie, staż z Sensei Christianem Tissier</title>
      <description><![CDATA[<p>Po pierwsze primo czas egzamin&oacute;w nadchodzi. Po drugie primo ferie tuż tuż. A po trzecie primo staż z Sensei Christianem Tissier już niedługo...</p>
<p>Ale do rzeczy:</p>
<ol>
    <li><strong>Egzaminy na stopnie kyu odbędą się 11.03.2011 o godz. 20.00.</strong> Czas odkurzyć legitymacje i w końcu sobie przypomnieć o co chodzi w ikkyo... ;)</li>
    <li>Ferie zimowe to czas, kiedy jedni się cieszą (np. nauczyciele), a inni smucą (np. dzieci - że nie mogą chodzić do szkoły ;-)). I niestety aiki dzieci też będą miały wolne od aiki zajęć - <strong>od dnia 31 stycznia do 13 lutego nie ma trening&oacute;w aikido dla dzieci</strong>. Dorośli nie mają tak dobrze - treningi dla nich odbywają się normalnie.</li>
    <li>Rezerwujcie sobie pierwszy weekend listopada - <strong>w dniach 5-6.11 pojawi się u nas Sensei Christian Tissier</strong>. Miejsce: jak zawsze Suchy Las i gościnny Gminny Ośrodek Sportu. Więcej informacji wkr&oacute;tce, ale już teraz możecie <a href="http://www.facebook.com/event.php?eid=183101441724681&amp;index=1">potwierdzić swoją obecność na Facebook'u</a>. Do zobaczenia na macie!</li>
</ol>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/ogloszenia-parafialne-egzaminy-ferie-staz-z-sensei-christianem-tissier.html]]></link>
      <pubDate>Fri, 28 Jan 2011 20:02:39 +0100</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-204</guid>
    </item>
    <item>
      <title>X Letnia Szkoła Aikido Złotów 2011</title>
      <description><![CDATA[<p><strong>Zaplanujcie sobie wolny czas między 24 a 30 lipca tego roku</strong> - właśnie wtedy odbędzie się X Letnia Szkoła Aikido. I jak zawsze w Złotowie :-).</p>
<p>Więcej informacji wkr&oacute;tce w dziale <a href="showpage.php?pageID=47">NADCHODZĄCE STAŻE</a>.</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/x-letnia-szkola-aikido-zlotow-2011.html]]></link>
      <pubDate>Tue, 11 Jan 2011 23:47:47 +0100</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-203</guid>
    </item>
    <item>
      <title>6,5h treningów z Sensei Guillemin</title>
      <description><![CDATA[<p>Znamy już dokładny rozkład trening&oacute;w z Sensei Pascalem Guillemin - zapraszamy do zapoznania się ze szczeg&oacute;łami stażu.</p>
<p><strong>Staż z Sensei Pascal Guillemin (5 dan aikido aikikai, asystent shihana Christiana Tissier</strong>)</p>
<p><strong>MIEJSCE:</strong> Poznań, Ośrodek Sportowy &bdquo;Olimpia&rdquo;, ul. Taborowa 8 (przy Rondzie Nowaka-Jeziorańskiego &ndash; dawne R. Przybyszewskiego)<br />
<br />
<strong>TRENINGI:</strong><br />
<br />
Sobota, 26 lutego:<br />
<br />
11:00 &ndash; 13:00 &ndash; aikido<br />
16:00 &ndash; 18:00 &ndash; aikido<br />
<br />
Niedziela, 27 lutego:<br />
<br />
09:00 &ndash; 10:00 &ndash; jo<br />
10:00 &ndash; 11:30 &ndash; aikido<br />
<br />
<strong>KOSZT: </strong><br />
całość: 90 zł, sobota: 80 zł, blok treningowy: 50 zł<br />
<br />
<strong>UWAGI:</strong><br />
Nocleg na macie - 10 zł. Dodatkowa lista miejsc noclegowych znajduje się na stronie <a href="http://www.hotele-polskie.pl/poznan.php">www.hotele-polskie.pl</a></p>
<p><strong>DODATKOWE INFORMACJE:</strong><br />
Wojciech Drąg, tel./phone: +48 606 275 073</p>
<p><strong>DO POBRANIA:</strong></p>
<ul>
    <li><a href="pub/uploaddocs/pascal_guillemin_poznan_2011.pdf">plakat stażowy</a>&nbsp;(PDF)</li>
    <li><a href="pub/uploaddocs/pascal_guillemin_poznan_2011_eng.pdf">english info</a>&nbsp;(PDF)</li>
</ul>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/6-5h-treningow-z-sensei-guillemin.html]]></link>
      <pubDate>Thu, 06 Jan 2011 17:26:31 +0100</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-202</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Życzenia świąteczne</title>
      <description><![CDATA[<p>Żeby Święta były Świętami. Tak po prostu.</p>
<p>PS. Obrazek pożyczony <a href="http://www.ccpl.lib.fl.us/blog/?p=1026">stąd</a>.</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/zyczenia-swiateczne.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 26 Dec 2010 18:34:26 +0100</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-201</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Świąteczny rozkład treningów</title>
      <description><![CDATA[<p>Święta tuż tuż, więc najwyższy czas na informacje o treningach w końc&oacute;wce roku.</p>
<p>I tak:</p>
<ul>
    <li>treningi mamy do czwartku włącznie (23.12)</li>
    <li>między świetąmi treningi we wtorek, środę i czwartek (28-30.12).</li>
    <li>a w Nowym Roku zaczynamy 4.01</li>
</ul>
<p>PS. Życzenia będą p&oacute;źniej :).</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/swiateczny-rozklad-treningow.html]]></link>
      <pubDate>Wed, 15 Dec 2010 20:04:30 +0100</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-200</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Egzaminy, staże i treningi - zapowiedzi i nie tylko</title>
      <description><![CDATA[<p>Dzisiejszy odcinek &quot;Wieści z Shin Dojo&quot; sponsoruje literka &quot;D&quot;. &quot;D&quot; jak &quot;Daty&quot; - najbliższego egzaminu, stażu z sensei Guillemin oraz odwołanego treningu. Ale po kolei:<strong><br />
</strong></p>
<ul>
    <li><strong>12 listopada, z okazji 11 listopada, nie będzie treningu</strong> :-(. Aczkolwiek nie musicie się martwić - na kolejnym treningu nadrobimy zaległy materiał poprzez zwiększoną intensywność ćwiczeń... ;-)</li>
    <li><strong>na 26 listopada Senseje zapowiedzieli egzamin na stopnie kyu</strong> - znaczy się w końcu trzeba będzie wziąć się do pracy, zrozumieć te ikkyo i przejść przez egzamin wewnętrzny. Jak zawsze nie będzie łatwo, jak zawsze satysfakcja gwarantowana.</li>
    <li>a <strong>na 26 lutego 2011 r. zapowiadamy jubileuszowy (&oacute;smy ;-)) staż z Sensei Pascalem Guillemin (5 dan)</strong>. Z tej okazji postaramy się robić wszystkie techniki osiem razy szybciej niż zwykle... Więcej informacji o samym stażu już wkr&oacute;tce, a tymczasem możecie potwierdzić swoją obecność na stażu <a href="http://www.facebook.com/event.php?eid=172891959390668">na naszej stronie na Facebook'u</a>.</li>
</ul>
<p>Do zobaczenia na macie :).</p>
<p>&nbsp;</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/egzaminy-staze-i-treningi-zapowiedzi-i-nie-tylko.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 07 Nov 2010 16:25:12 +0100</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-197</guid>
    </item>
    <item>
      <title>ODWOŁANY staż z Sensei Christianem Tissier </title>
      <description><![CDATA[<p>Niestety z przyczyn od nas niezależnych staż z Sensei Christianem Tissier w Poznaniu został odwołany.</p>
<p>Nowy termin stażu zostanie podany wkr&oacute;tce.</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/odwolany-staz-z-sensei-christianem-tissier.html]]></link>
      <pubDate>Fri, 03 Sep 2010 23:49:30 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-196</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Nowy sezon treningowy - zaczynamy 1 września</title>
      <description><![CDATA[<p>Słowo się rzekło, treningi u płota :-). Znaczy się 1 września rozpoczynamy nowy sezon treningowy w Shin Dojo. Tradycyjnie zapraszamy o godz. 20.00 na salę judo na stadionie AZS przy ul. Pułaskiego (wejście na salę od ul. Cichej) - będzie chleb, s&oacute;l, czerwony dywan, stroje ludowe i szampan ;-).</p>
<p>A dzieci startują 13 września - r&oacute;wnież na sali przy ul. Pułaskiego, ale bez szampana :).</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/nowy-sezon-treningowy-zaczynamy-1-wrzesnia.html]]></link>
      <pubDate>Tue, 24 Aug 2010 08:48:06 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-185</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Złotów, Złotów i po Złotowie</title>
      <description><![CDATA[<p><strong>IX (prawie jubileuszowa) Letnia Szkoła Aikido Złot&oacute;w 2010 już za nami. 7 dni o kt&oacute;rych będzie można wnukom opowiadać, bo działo się wiele - zar&oacute;wno w sensie treningowym jak i tym... wypoczynkowym znaczy się :).</strong> </p>
<p>Szczeg&oacute;ły (a może i nie) zdradzi niedługo nasz Latający Reporter, a już teraz<a href="http://www.facebook.com/shindojo#!/album.php?aid=238840&amp;id=122712773091"> zapraszamy na nasz profil na Facebook'u,</a> gdzie można zobaczyć &quot;the best of&quot; ze wszystkich 156 329 ;-) nieoficjalnych zdjęć z obozu.</p>
<p>I niniejszym możemy obwieścić, że <strong>mamy dwa kolejne czarne pasy w klubie</strong> - tym razem w pięknym stylu na stopień 1 dan zdali kolega Michał W. oraz kolega Adrian M. Gratulacje i szacun za dobry egzamin :-).</p>
<p><strong>Natomiast to, co się działo podczas egzaminu na 3 dan kolegi Łukasza D. przejdzie do legendy Letnich Szk&oacute;ł Aikido...</strong> Zastanawiamy się nawet nad wprowadzeniem nowej jednostki szybkości wykonywania technik podczas egzamin&oacute;w - robocza nazwa: &quot;drągi&quot;... ;-).</p>
<p>Przy okazji informujemy, że w drugiej połowie sierpnia pojawią się szczeg&oacute;łowe informacje o tym kiedy rozpoczniemy kolejny sezon treningowy w Shin Dojo. Stay tuned!</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/zlotow-zlotow-i-po-zlotowie.html]]></link>
      <pubDate>Mon, 09 Aug 2010 21:26:08 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-184</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Plan Letniej Szkoły Aikido i dojazd do Złotowa z Poznania</title>
      <description><![CDATA[<p>Oto on - jeszcze świeży, jeszcze pachnący, jeszcze cieplutki. Plan zajęć na tegoroczną Szkołę. Yeah!</p>
<p>Zapraszamy do&nbsp;<a href="pub/uploaddocs/zlotow2010_plan.doc">zapoznania się z planem</a>.Wszystkie osoby, kt&oacute;re mają wolne miejsca w samochodach albo poszukujące lepszego dojazdu do Złotowa <a href="blog/dojazd-na-ix-letnia-szkole-aikido/">zapraszamy na naszego bloga</a>.</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/plan-letniej-szkoly-aikido-i-dojazd-do-zlotowa-z-poznania.html]]></link>
      <pubDate>Fri, 23 Jul 2010 17:06:56 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-183</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Koniec sezonu i treningi lipcowe</title>
      <description><![CDATA[<p><strong>Mamy dwie wiadomości - tradycyjnie zła&nbsp; i tradycyjnie dobrą. Od kt&oacute;rej mamy zacząć?</strong></p>
<p>No dobra&nbsp; - zaczniemy od tej złej. Sezon 2009/2010 w Shin Dojo w piątek uznamy za zamknięty. O tym co się działo w ciągu roku u nas w Klubie napiszemy p&oacute;źniej (w bliżej nieokreślonej przyszłości...) - bo działo się dużo i warto to zebrać do tzw. kupy. W każdym razie koniec złych wiadomości, bo takich mamy od groma i ciut ciut.</p>
<p>A dobre są takie:</p>
<ul>
    <li>tradycyjnie zapraszamy wszystkich Shin Dodziowc&oacute;w na pożegnalny... khmm, khmmm.. soczek ;-) po piątkowym treningu (25.06), kt&oacute;ry <strong>WYJĄTKOWO rozpocznie się o godz. 19.00.</strong> Tak żeby można szybciej było iść na &oacute;w soczek.. ;-).</li>
    <li>na treningi aikido będzie można chodzić w lipcu!!! Już od przyszłego tygodnia treningi przez cały lipiec będą się odbywały w środy i piątki o godz. 20.00 w wiadomym miejscu :-))). Treningi będą dla obydwu grup - początkującej i zaawansowanej. <strong>UWAGA! Dlatego w przyszłym tygodniu NIE będzie trening&oacute;w poniedziałkowego i wtorkowego!!!</strong></li>
</ul>
<p>A potem to już tylko <a href="showpage.php?pageID=40">IX Letnia Szkoła Aikido Złot&oacute;w 2010</a>, odrobina odpoczynku w sierpniu i od września kolejny sezon :).</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/koniec-sezonu-i-treningi-lipcowe.html]]></link>
      <pubDate>Wed, 23 Jun 2010 12:25:54 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-181</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Krok w XXI wiek, czyli nowa strona klubu</title>
      <description><![CDATA[<p>Stało się - mamy <a href="http://www.aikido-poznan.pl">nową stronę internetową</a>  :)))). Po 3 miesiącach dość intensywnej pracy, nieprzespanych nocach,  zarwanych treningach :-(, przenoszenia 2500 zdjęć i ponad 100 tekst&oacute;w  oraz wprowadzania niezliczonej ilości poprawek JEST. Jeszcze cieplutki,  jeszcze pachnący i jeszcze świeżutki - nowy serwis <a href="http://www.aikido-poznan.pl">www.aikido-poznan.pl</a>.</p>
<p>Zapraszamy  do klikania, przeglądania i czytania - od teraz wszystko podane w  bardziej przejrzystej, nowoczesnej i atrakcyjnej formie :). Dokonaliśmy  dużego skoku w XXI wiek i mamy nadzieję, że tym samym zostawiliśmy  konkurencję daleko daleko w tyle ;-). Oczywiście wszelkie uwagi mile  widziane - jeśli czegoś Wam brakuje, macie jakieś uwagi lub  chcielibyście coś zmienić to piszcie na adres <a href="javascript:location.href='mailto:'+String.fromCharCode(107,108,117,98,64,97,105,107,105,100,111,45,112,111,122,110,97,110,46,112,108)+'?'">klub@aikido-poznan.pl</a>.</p>
<p>I  przy okazji wielkie DOMO ARIGATOU dla <a href="http://www.efresh.com.pl">eFRESH</a>  za nieocenioną pomoc w postaci pięknego projektu graficznego oraz  bardzo wygodnego systemu do zarządzania stroną internetową (<a href="http://cms.hydraportal.pl">CMS HYDRAportal</a>).</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/krok-w-xxi-wiek-czyli-nowa-strona-klubu.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 12 Jun 2010 14:49:43 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-180</guid>
    </item>
    <item>
      <title>IX Letnia Szkoła Aikido Złotów 2010 - powrót do źródeł!</title>
      <description><![CDATA[<p>Hip hip hurra! - możemy już podać wszystkie<a href="showpage.php?pageID=40"> szczeg&oacute;łowe informacje o tegorocznej Letniej Szkole Aikido</a> w Złotowie. Czy na sali jest ktoś, kogo jeszcze trzeba przekonywać do uczestnictwa w tej prawie jubileuszowej (bo IX) Szkole? :)</p>
<p>Przypominamy, że na dniach upływa termin zgłaszania się na Szkołę - potem może być ciężko z noclegiem w pięknym i wiekopomnym Hotelu Zacisze...</p>
<p>&nbsp;</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/ix-letnia-szkola-aikido-zlotow-2010-powrot-do-zrodel.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 06 Jun 2010 00:40:12 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-177</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Shidoin x2</title>
      <description><![CDATA[<p>Nasi nauczyciele - Adam i Wojtek - otrzymali tytuł SHIDOINA jako potwierdzenie najwyższych umiejętności trenerskich. Gratulujemy i liczymy na więcej :).</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/shidoin-x2.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 18 Apr 2010 20:44:48 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-1</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Staże aikido w Shin Dojo w 2010</title>
      <description><![CDATA[<p>Stażowy rok 2010 w Shin Dojo zapowiada się bardzo ciekawie - odwiedzi nas Shihan Hiroshi Isoyama oraz Shihan Christian Tissier. No i oczywiście jak co roku zapraszamy wszystkich na Letnią Szkołę Aikido w Złotowie.</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/staze-aikido-w-shin-dojo-w-2010.html]]></link>
      <pubDate>Mon, 26 Apr 2010 19:28:39 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-4</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Staż stażem staż stażuje</title>
      <description><![CDATA[<p>Pod tym nieco enigmatycznym i stylistycznie prowokacyjnym tytułem kryją się dwie ważne informacje: pierwsza to taka, że staż z Sensei Pascalem Guillemin zdecydowanie należy zaliczyć do bardzo udanych, a druga to fakt, że zaczęliśmy końcowe odliczanie do stażu z Sensei Isoyamą.</p>
<p>Ach, no tak, przecież były egzaminy na stopnie kyu :-) - świeżo upieczonym posiadaczom 6,5 i 4 kuy gratulujemy i zapraszamy do obejrzenia fotek z egzaminu.</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/staz-stazem-staz-stazuje.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 08 May 2010 16:44:48 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-5</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Małe roku podsumowanie</title>
      <description><![CDATA[<p>Dookola wszędzie podsumowania roku 2007, więc my też nie możemy być gorsi :-). A więc poniżej lista najważniejszych wydarzeń z życia naszego klubu w już ubiegłym roku:</p>
<ul>
    <li>na treningach pojawiło się sporo nowych os&oacute;b :-)</li>
    <li>zostawiliśmy litry potu na treningach :-)</li>
    <li>mamy nowych instruktor&oacute;w oraz kilka nowych hakam</li>
    <li>urodziło się kilkoro potencjalnych przyszłych aikistudent&oacute;w :)</li>
    <li>w lutym gościliśmy Sensei Pascala Guillemin, a w marcu odwiedził nas Sensei Hiroshi Isoyama</li>
    <li>w sierpniu odbyła się kolejna Letnia Szkoła Aikido w Złotowie (i będą kolejne!)</li>
    <li>stronę klubu odwiedzono prawie 33 tys. razy</li>
    <li>dodaliśmy zdjęcia z 11 staży aikido</li>
    <li>na forum pojawiło się 1619 nowych wpis&oacute;w</li>
    <li>w lipcu powstal nasz blog i juz ma 22 wpisy</li>
    <li>przybyło kilka niezapomnianych aikidowych mądrości w dziale A SENSEI POWIEDZIAŁ</li>
    <li>ukazały sie co najmniej dwa artykuły o Shin Dojo</li>
    <li>przybyło kilka zdjęć w dziale AIKIDO NA WESOŁO</li>
    <li>no i najważniejsze - ten rok był super :-)</li>
</ul>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/male-roku-podsumowanie.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 06 Jun 2010 00:31:24 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-176</guid>
    </item>
    <item>
      <title>10 lat minęło jak jeden dzień</title>
      <description><![CDATA[<p>No to otwarcie jubileuszowego 10-tego sezonu treningowego aikido w Shin Dojo mamy za sobą :-). Była uroczysta akademia, wprowadzenie sztandar&oacute;w, okolicznościowe przem&oacute;wienia, kwiaty, łzy radości... Żartowałem :-).</p>
<p>Było kr&oacute;tko, konkretnie i na temat - zar&oacute;wno podczas trening&oacute;w jak i tuż przed zakończeniem, kiedy to Sensei Wojtek poinformował nas o planowanych aikidockich atrakcjach. A 10 rok w Shin Dojo - tzn. gł&oacute;wnie staże - zapowiada się bardzo interesująco - szczeg&oacute;ły na naszym blogu. Nic tylko ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć i jeździć, jeździć, jeździć na staże. Kr&oacute;tką relację z pierwszego treningu też można znaleźć na naszym blogu (Sensei Wojtkowi dziękujemy za zakwasy :-)).</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/10-lat-minelo-jak-jeden-dzien.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 06 Jun 2010 00:28:56 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-175</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Do zobaczenia za rok</title>
      <description><![CDATA[<p>Zajęcia z hulahop, lekcja oddychania, zajęcia dla instruktor&oacute;w, kokyu ho, domki kempingowe, zawody w bobslejach, mecz siatk&oacute;wki Polska - Francja, klub Poziomka, synchroniczne skoki do wody, poranne treningi, wieczorne treningi, nożycoręka kelnerka, ognisko... Nie pozostaje nic innego jak czekać na następną Letnią Szkołę Aikido, bo tegoroczna już za nami... :-(.<br />
<br />
Sensejom, organizatorom, pomocnikom, załodze restauracji Cechowa, a przede wszystkim uczestnikom - DOMO ARIGATOU!</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/do-zobaczenia-za-rok.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 06 Jun 2010 00:27:23 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-174</guid>
    </item>
    <item>
      <title>VI LSA Złotów 2007</title>
      <description><![CDATA[<p>Już za chwileczkę, juz za momencik, już tylko za trzy miesiące Złot&oacute;w znowu będzie nasz! :) Między 4-11 sierpnia będziemy ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz się pocić, padać, wstawać, machać, biegać, kulać się, obcierać kolana i leczyć zakwasy... ale przecież nie jedziemy tam dla przyjemności ;-).</p>
<p>Tak tak, i to wszystko w ramach VI Letniej Szkoły Aikido Złot&oacute;w 2007, kt&oacute;ra zapowiada się bardzo ciekawie - między innymi nowe miejsce nocleg&oacute;w i wyjątkowo intensywny plan trening&oacute;w... Wszystkie przydatne informacje możecie znaleźć na specjalnej podstronie. Już teraz zachęcamy do zgłaszania się na Szkołę - macie czas tylko do końca maja!</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/vi-lsa-zlotow-2007.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 06 Jun 2010 00:25:56 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-173</guid>
    </item>
    <item>
      <title>To nie Prima Aprilis</title>
      <description><![CDATA[<p>To prawdziwy film ze stażu z Sensei Hiroshi Isoyama :-).</p>
<p><object width="480" height="385">
<param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/NHk3wgUo60Y&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" />
<param name="allowFullScreen" value="true" />
<param name="allowscriptaccess" value="always" /><embed width="480" height="385" src="http://www.youtube.com/v/NHk3wgUo60Y&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/to-nie-prima-aprilis.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 06 Jun 2010 00:23:02 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-172</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Jasna strona mocy</title>
      <description><![CDATA[<p>Niestety to nie jest video z zeszłotygodniowego stażu z Sensei Hiroshi Isoyama - Sensei ma trochę więcej lat i jakby aikido też nieco spokojniejsze.. ;-). Sensei na stażu w Suchym Lesie po raz kolejny udowodnił, że Budo to stan umysłu i doświadczenie, a nie wiek czy szybkość. No i oczywiście poczucie humoru :-). Podczas stażu Sensei skupił się na formach kihon i na wyjaśnianiu jak O'Sensei pojmował aikido. Bardzo cenne nauki, oj bardzo. Zwłaszcza te o &quot;kokoro&quot; i o &quot;jasnej strony mocy&quot;, ale o tym z pewnością już niedługo napisze Irimi...</p>
<object width="480" height="385">
<param value="http://www.youtube.com/v/bAhBPa6-CJ4&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" name="movie" />
<param value="true" name="allowFullScreen" />
<param value="always" name="allowscriptaccess" /><embed width="480" height="385" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" type="application/x-shockwave-flash" src="http://www.youtube.com/v/bAhBPa6-CJ4&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"></embed></object>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/jasna-strona-mocy.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 06 Jun 2010 00:20:35 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-171</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Marian Wiśniewski + 5 dan = GRATULACJE!</title>
      <description><![CDATA[<p>Uprzejmie donosimy, że opiekun naszego klubu, Sensei Marian Wiśniewski, otrzymał w dniu 14 stycznia 2007 r. stopień mistrzowski 5 dan. Decyzję o nadaniu stopnia ogłosił sam Moriteru Ueshiba w Hombu Dojo w Tokio. Gratulacje! </p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/sensei-marian-wisniewski-5-dan-gratulacje.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 06 Jun 2010 00:17:57 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-170</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Święta tuż tuż</title>
      <description><![CDATA[<p>Z Wiadomej Okazji życzymy Wam samych rozkosznych chwil podczas Świąt, kontrolowanego obżarstwa i mn&oacute;stwa śniegu ;-), a w Nowym Roku tylko takich chwil, kt&oacute;re warto będzie pamiętać... :). A na macie widzimy się 2 stycznia 2007 r. :-)</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/swieta-tuz-tuz.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 06 Jun 2010 00:13:47 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-169</guid>
    </item>
    <item>
      <title>30-lecie aikido w Polsce</title>
      <description><![CDATA[<p>30 lat aikido w Polsce, Christian Tissier Sensei, Shigeru Sugawara Sensei, ponad 800 os&oacute;b na macie, 5h pokaz&oacute;w aikido i innych sztuk walki, 11 delegacji zagranicznych, specjalne wydanie Budojo, prawie 1500 os&oacute;b na trybunach - tak wyglądała w liczbach Gala Budo zorganizowana z okazji tej jakże pięknej rocznicy. I my tam byliśmy, godnie się reprezentowaliśmy, no i zdjęcia pstrykaliśmy :-)</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/30-lecie-aikido-w-polsce-168.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 06 Jun 2010 00:12:21 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-168</guid>
    </item>
    <item>
      <title>I po sezonie</title>
      <description><![CDATA[<p>29 czerwca zakończyliśmy kolejny sezon w Shin Dojo - z tej okazji zapraszam na kr&oacute;tkie podsumowanie tego, co działo się w naszym klubie przez cały zeszły rok.<br />
<br />
Zgodnie z zasadą film&oacute;w Hitchcocka - na początku było trzęsienie ziemi (staż z Sensei Christianem Tissier), a potem napięcie rosło (staż z Sensei Hiroshi Isoyama) :-). Emocje stażowe wbrew pozorom nie skończyły się na stażu z Sensei Pascalem Guillemin, ale sięgną zenitu dopiero podczas V Letniej Szkoły Aikido Złot&oacute;w 2006, kt&oacute;ra rozpocznie się 30 lipca.Jednym słowem (a właściwie kilkoma): dużo staży, dużo pracy, dużo efekt&oacute;w, najwięcej zadowolenia :-).<br />
<br />
W samym klubie też zaszło trochę zmian: przybył nam jeden stopień mistrzowski (brawa dla Karoliny!), a ponadto mamy kolejnego posiadacza 1kyu (Seba, Seba!) i kolejną &quot;hakamę&quot; (Marcin, Marcin!). Niestety liczba czarnych pas&oacute;w w klubie pozostała &quot;constants&quot; - co prawda Tomek wybrał Stolicę jako miejsce czasowego pobytu, ale wierzymy że i tak szybko mu się tam znudzi i wr&oacute;ci. Pozostałe rzeczy zachowały status quo: mamy cudownie działającą klimatyzację ;-), frekwencja Adriana dąży do 100% od lewej strony, aktualności na stronie pojawiają się często i szybko ;-), ulubiona liczba Wojtka to &quot;dwa&quot; (Leszka w sumie też ;-)), wszyscy się garną do mop&oacute;w, itp., itd. Oby tak dalej!!! :-)</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/i-po-sezonie.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 06 Jun 2010 00:10:41 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-167</guid>
    </item>
    <item>
      <title>V Letnia Szkoła Aikido - co, gdzie i jak</title>
      <description><![CDATA[<p>Już wszystko wiadomo odnośnie V Letniej Szkoły Aikido Złot&oacute;w 2006 :-) - w dziale STAŻE KLUBOWE pojawiły się szczeg&oacute;łowe informacje dot. kolejnej Letniej Szkoły Aikido. I praktycznie same dobre wieści: zestaw instruktor&oacute;w ten sam :-), nowe miejsce nocleg&oacute;w (sauna i siłownia na miejscu!!!), zerowe szanse na &quot;zaciszny&quot; bigos :-) i &quot;napięty&quot; :-) program treningowy :-). Zapraszamy już teraz!<br />
<br />
A staż z Sensei Guillemin? Było zdecydowanie więcej niż 1014 hektoPascali :-). Każdy kolejny staż z Sensei Pascalem to kolejna porcja aikidockich wrażeń oraz spostrzeżeń, sporo przemyśleń i materiału do ćwiczeń, a także doswiadczeń natury... hmm.. klimatycznej :). Po prostu co roku podczas stażu pogoda jest coraz lepsza, a w tym roku podczas tych dw&oacute;ch dni zapanowało prawdziwe lato, więc w ramach stażu mieliśmy saunę gratis ;-).<br />
<br />
Ale wracając do stażu z Sensei Guillemin - już niedługo nasz klubowy fotoreporter :-) przygotuje relację i zdjęcia, a wtedy pojawią się na naszej stronie. Bądźcie czujni jak uke :).</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/v-letnia-szkola-aikido-co-gdzie-i-jak.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 06 Jun 2010 00:08:17 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-166</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Staż z Sensei Hiroshi Isoyama</title>
      <description><![CDATA[<p>Już oficjalnie możemy podać informacje o stażu z Sensei Hiroshi Isoyama (8 DAN), kt&oacute;ry to staż jest częścią obchod&oacute;w 30-lecia aikido w Polsce. Zapraszamy wszystkich aikidok&oacute;w 18 marca do Suchego Lasu k/Poznania (tam, gdzie odbył się ostatni staż z Sensei Christianem Tissier).</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/staz-z-sensei-hiroshi-isoyama.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 06 Jun 2010 00:06:17 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-165</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Krok po kroku, krok po kroczku...</title>
      <description><![CDATA[<p>... jak co roku idą Święta :-). Zbliża się czas rodzinnych i przyjacielskich spotkań, uroczystej kolacji, wielkiego obżarstwa, Św. Mikołaja, no i oczywiście... r&oacute;zg ;-). Chodzą plotki, że tylko nieliczni, ci najbardziej zasłużeni ;-), dostaną w tym roku prezenty - niekt&oacute;rzy nawet podw&oacute;jne ;-). Wszystkim studentom aikido życzymy spokojnych, wesołych Świąt Bożego Narodzenia - żeby Święta po prostu były ŚWIĘTAMI.</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/krok-po-kroku-krok-po-kroczku.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 06 Jun 2010 00:03:29 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-164</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Po stażu  z Sensei Christianem Tissier</title>
      <description><![CDATA[<p>Kilka godzin temu zakończył się staż - jak zawsze było dużo wrażeń, trochę aikidockiej magii i ogrom materiału do przemyśleń na treningach. Dziękujemy Sensei Christianowi Tissier za przyjazd, ćwiczącym za to, że byli i ćwiczyli razem z nami, gminie Suchy Las za salę oraz AIKIDOBUS :), wszystkim pomocnikom stażowym (chyba pobiliśmy rekord rozkładania maty ;-) ), a przede wszystkim naszym instruktorom - Wojciechowi Drągowi oraz Adamowi Manikowskiemu za to, że po tylu latach udało im się zaprosić Sensei Tissier do Poznania. DOMO ARIGATO i liczymy na więcej! :-)</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/po-stazu-z-sensei-christianem-tissier.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 06 Jun 2010 00:01:46 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-163</guid>
    </item>
    <item>
      <title>97 powodów do wspomnień</title>
      <description><![CDATA[<p>Złot&oacute;w, Zacisze, 7h trening&oacute;w dziennie, podr&oacute;że autobusem, Sparta, aikido, zapach maty, 100 os&oacute;b na macie, akwarium, bilard, wystr&oacute;j a'la statek kosmiczny, poranne zasypanie / wstawanie, suszące się (?) kimona, sistiema, smalec, konkurs tańca aikido... Słowo zdjęciem się stało - zapraszamy do przejrzenia 97 zdjęć z IV Letniej Szkoły Aikido.</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/97-powodow-do-wspomnien.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 05 Jun 2010 23:59:40 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-162</guid>
    </item>
    <item>
      <title>3 lata minęły jak jeden dzień</title>
      <description><![CDATA[<p>Dokładnie trzy lata temu powstała obecna wersja strony naszego ukochanego klubu aikido :-). Tradycyjnie musi się znaleźć małe podsumowanie tego okresu:<br />
- prawie 80 tys. odwiedzin :-)<br />
- 400 os&oacute;b regularnie ;-) otrzymujących newsletter Shin Dojo <br />
- 700 wpis&oacute;w w Księdze Gości<br />
- 4500 post&oacute;w na naszym forum<br />
- prawie 1300 zdjęć z 49 staży<br />
<br />
Wszystkim, kt&oacute;rzy w jakikolwiek spos&oacute;b przyczynili się do powstania tej strony - DOMOU ARIGATOU! Liczę na Was w przyszłości :). </p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/3-lata-minely-jak-jeden-dzien.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 05 Jun 2010 23:57:56 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-161</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Showtime</title>
      <description><![CDATA[<p>Jak m&oacute;wi stara aikidocka prawda &quot;co się odwlecze, to i tak w końcu się zda&quot; ;-). Wczoraj do egzamin&oacute;w na 6 i 5 kyu w naszym klubie podeszło aż 27 os&oacute;b! I wszyscy zdali :-) w NAPRAWDĘ dobrym stylu :-))))). Gratulacje dla szczęśliwych posiadaczy 6 i 5 kyu - parafrazując Sensei Wojtka: &quot;Bardzo ładny egzamin. Jeszcze wiele nauki przed wami&quot; :-).</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/showtime.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 05 Jun 2010 23:56:11 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-160</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Szczęśliwe aikikobiety</title>
      <description><![CDATA[<p>Spr&oacute;bujmy sobie wyobrazić, że aikido studiują tylko meżczyźni. &quot;Nuda, nic się nie dzieje, dialogi niedobre&quot;. C&oacute;ż byłby to za trening bez przydepnięcia warkocza lub bez śladu szminki na kimonie...;-). Na szczęście kobiet w Shin Dojo nie brakuje, o czym można przekonać się oglądając fotoreportaż z treningu w dniu 8 marca. </p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/szczesliwe-aikikobiety.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 05 Jun 2010 23:54:01 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-159</guid>
    </item>
    <item>
      <title>1014 hektoPascali</title>
      <description><![CDATA[<p>Tyle teoretycznie wynosiło ciśnienie atmosferyczne podczas stażu z Sensei Pascal Guillemin. A jak wysokie ciśnienie było na sali podczas trening&oacute;w? Z pewnością jeszcze większe, bo Sensei Pascal pokazywał bardzo, ale to bardzo interesujące (i trudne) rzeczy. I Jak co roku dał nam dużo materiału do pracy i aikidockich przemyśleń. Czy coś z tego zostanie w naszych głowach? Okaże się za rok, bo już za niecałe 365 dni kolejny staż z Sensei Pascalem :-). <br />
<br />
Nasz latający ;-) fotoreporter zrobił kilka(set) ciekawych zdjęć podczas stażu, więc pewnie całkiem niedługo będą dostępne na stronie. W razie czego damy znać :-), ale i tak bądźcie czujni (jak uke... ;-)).</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/1014-hektopascali.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 05 Jun 2010 23:51:20 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-158</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Święta za obi</title>
      <description><![CDATA[<p>Pierwsza dobra wiadomość to taka, że już możecie przeczytać relację z tradycyjnego zimowego stażu z Sensei Marianem Wiśniewskim w Poznaniu. A druga dobra wiadomość to taka, że zbliżają się tradycyjne zimowe ;-) Święta Bożonarodzeniowe. I przyszedł czas na złożenie sobie tradycyjnych świątecznych życzeń :-). </p>
<p>Z okazji nadchodzących Świąt chciałbym życzyć wszystkim byłym, obecnym i przyszłym &quot;shindojowcom&quot;, żeby te Święta rzeczywiście były Świętami :-). I żeby Święty Mikołaj vel Gwiazdor vel Dziadek Mr&oacute;z nie okazał się zbytnio surowy... ;-).</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/swieta-za-obi.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 05 Jun 2010 23:47:10 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-157</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Staże dwa</title>
      <description><![CDATA[<p>Staż z Sensei Marianem Wiśniewskim co prawda był kr&oacute;tki, ale za to jak zawsze intensywny :-). W piątek ćwiczyliśmy techniki z ataku katateryotedori, a podczas sobotniego treningu mieliśmy po raz kolejny okazję się przekonać, że w aikido można łączyć r&oacute;żne techniki w jedną całość. Brzmi trochę zagadkowo? Poczekajcie na obszerniejszą relację ze stażu, kt&oacute;rą już niedługo napisze nasz stały korespondenent ;-). A do tego czasu możecie poczytać o tym, jak świętowano 25-lecie Aikido we Wrocławiu - tzn. oczywiście stażem, kt&oacute;ry poprowadził sensei Daniel Brunner.</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/staze-dwa.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 05 Jun 2010 23:41:29 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-156</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Na lewo, na prawo...</title>
      <description><![CDATA[<p>Wszystko co piękne niestety musi sie kiedyś skonczyć - Trzecia Letnia Szkoła Aikido za nami :-(((. Na szczęście już za rok kolejna !!! :-)). Na Szkole było tak: 3 nauczycieli ze stopniami 4 dan (M. Wiśniewski, J. Sapiela, J. Pomianowski), do 6,5 godzin trening&oacute;w dziennie (w tym dla chętnych bokken oraz naginata i jodo), 400m2 maty na dw&oacute;ch salach, 120 uczestnik&oacute;w (!!!) z 20 klub&oacute;w z Polski i nie tylko, egzaminy na shodan (10 os&oacute;b) i nidan (5 os&oacute;b), słońce i zabawa.</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/na-lewo-na-prawo.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 05 Jun 2010 23:36:40 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-155</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Dwa lata minęło jak jeden dzień</title>
      <description><![CDATA[<p>Tego wydarzenia nie dało się dłużej ukrywać - strona Shin Dojo ma już 2 lata !!! :). Tradycyjnie przy takich okazjach przychodzi czas na małe podsumowanie, refleksje, zadumę, dobrze schłodzony Tymbark... ;-)<br />
<br />
Tak więc przez te dwa lata na serwisie:<br />
- pojawiło się prawie 40 tys. os&oacute;b :-)<br />
- pojawiło się ponad 600 wpis&oacute;w w KSIĘDZE GOŚCI<br />
- możecie zobaczyć dokładnie 1035 zdjęć z 40 staży aikido w Polsce i za granicą<br />
- ponad 280 os&oacute;b regularnie ;-) otrzymuje newsletter Shin Dojo<br />
- istnieje forum klubu, na kt&oacute;rym mozna poczytać ponad 1400 post&oacute;w<br />
<br />
Echh... normalnie się wzruszyłem...;-) ale to nie pozwala mi zapomnieć o tych wszystkich, kt&oacute;rzy pomagali mi przy tworzeniu tego serwisu przez te dwa lata. Jest Was zbyt dużo (musiałbym wymienić cały klub.. :-)) ), więc poprzestanę na skromnym DOMO ARIGATO :-).</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/dwa-lata-minelo-jak-jeden-dzien.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 05 Jun 2010 23:33:59 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-154</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Umarł sezon, niech żyje sezon</title>
      <description><![CDATA[<p>Aikidocki sezon 2003/2004 w Shin Dojo można uznać za zamknięty :-(. Z drugiej strony już we wrześniu rozpoczniemy kolejny sezon - z pewnością szczęśliwy, bo si&oacute;dmy ! :-). A co takiego wydarzyło się w Shin Dojo przez ostatnie 12 m-cy? Same ciekawe rzeczy:<br />
- mamy około 60 stałych członk&oacute;w klubu<br />
- wychowaliśmy pierwszą całkowicie &quot;shindodziowską&quot; hakamę - Dominikę Maj<br />
- 5 os&oacute;b z Shin Dojo pomyślnie zaliczyło kurs instruktorski<br />
- zorganizowaliśmy 2 duże staże z zagranicznymi nauczycielami: Sensei Pascalem Guillemin oraz Sensei Pascalem Norbellym<br />
- w listopadzie 2003 r. odbył się u nas tradycyjny staż z Sensei Marianem Wiśniewskim<br />
- w maju z okazji kursu instruktorskiego gościł u nas Zarząd PFA i z tej okazji treningi stażowe prowadziło 6 os&oacute;b z 4 i 5 stopniami dan !!!<br />
- cały czas trwają przygotowania do Trzeciej Letniej Szkoły Aikido<br />
<br />
No i najlepsze na koniec - podobno przyszły sezon ma być jeszcze ciekawszy... :-))</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/umarl-sezon-niech-zyje-sezon.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 05 Jun 2010 23:32:06 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-153</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Europejskie aikido</title>
      <description><![CDATA[<p>Nie da się ukryć, że od 1 maja 2004 r. ćwiczymy europejskie aikido ;-) w europejskim dojo ;-)). Z tej okazji na naszej europejskiej stronie ;-) pojawiła się europejska relacja z europejskiego stażu w Legnicy z Yoji Fujimoto Sensei. Dzięki 37 europejskim fotkom zbliżamy się powoli do magicznej (europejskiej?) liczby 1000 zdjęć z r&oacute;żnych (nie tylko europejskich) staży. Jeszcze tylko 150 dobrych pstryknięć migawką i będzie okazja do europejskiej imp... znaczy się oddania czci naszym fotografom :-).</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/europejskie-aikido.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 05 Jun 2010 23:27:47 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-152</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Dwa ważne staże</title>
      <description><![CDATA[<p><br />
Za nami dwa ważne i jakże pouczające staże - jeden z Sensei Katsuaki Asai w Gdyni, a drugi z Sensei Pascalem Norbellym w Poznaniu. Kto nie był na chociaż jednym z nich może pluć sobie w tzw. brodę - jak zwykle Asai Sensei pokazał dużo ciekawych technik. Natomiast Sensei Pascal udowodnił, że duch Aikido to przede wszystkim duch radości (także poza matą :-)).<br />
<br />
UWAGA!!! Ze względu na Święta w najbliższy piątek (9 kwietnia) treningu nie będzie. Za to z pewnością we wtorek tuż po Swiętach będzie można poćwiczyć ze zdwojoną... energią :-).<br />
<br />
Z pewną taką... satysfakcją :-) chciałbym poinformować, że wczoraj liczba wizyt na naszej stronie przekroczyla 30 tys. :-) Z tej okazji chciałbym wszystkim podziękować za wszelkie miłe uwagi (a czasami ponaglenia i celne spostrzeżenia ;-) ) dot. funkcjonowania strony. A ponieważ apetyt rośnie w miarę jedzenia/studiowania aikido, więc spodziewajcie się kolejnych tekst&oacute;w i zdjęć na stronie Shin Dojo :-). <br />
<br />
I na koniec z okazji Świąt Wielkiejnocy chciałbym wam przekazać tradycyjne staropolskie Fukkatsusai omedetou gozaimasu!!</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/dwa-wazne-staze.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 05 Jun 2010 23:24:25 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-151</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Egzaminy w Shin Dojo</title>
      <description><![CDATA[<p>Tak tak - nie ma co ukrywać, że nadszedł długo oczekiwany&nbsp; Dzień Prawdy... tzn. dzisiaj w Shin Dojo odbędą się egzaminy na stopnie kyu :-). Jak m&oacute;wi Sensei Marian Wiśniewski: &quot;egzaminy na 6 kyu i 1 dan są najważniejszymi egzaminami w karierze Aikidoki&quot; :-). Dlaczego? Zapewne zrozumiecie to po zdanym egzaminie, czego serdecznie Wam życzymy. I nie zapominajcie o ZAN SHIN :-).</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/egzaminy-w-shin-dojo.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 05 Jun 2010 23:19:15 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-150</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Z Nowym Rokiem z nowym ayumi ashi</title>
      <description><![CDATA[<p>Z Nowym Rokiem z nowym kro.... ayumi ashi ! :-) Jeszcze nie zdążyliśmy ochłonąć po Noworocznym Stażu Aikido i Naginata, a już za tydzień szykuje się kolejny staż - tym razem w Łodzi. Szczeg&oacute;ły stażu można znaleźć na stronie www.aikido.lodz.pl. Staż poprowadzi Sensei Marian Wiśniewski.<br />
<br />
Aha - mam pomysł na to, jak w kr&oacute;tkim czasie zostać obiektem uwielbienia członk&oacute;w Shin Dojo. Wystarczy zacząć produkować podgrzewane maty... ;-)</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/z-nowym-rokiem-z-nowym-ayumi-ashi.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 05 Jun 2010 23:16:36 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-149</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Noworoczne aiki życzenia </title>
      <description><![CDATA[<p>Z wiadomej okazji ;-) w Nowym Roku w imieniu klubu życzę wszystkim tylko samo lądowań co start&oacute;w na macie, całorocznej obecności KI, potężnego Kiai oraz dużo radości z powodu wsp&oacute;lnego studiowania Aikido. Przy okazji informuję, że treningi w styczniu 2004 r. rozpoczną się 5 stycznia !!! (na ul. Sierakowskiej - 7 stycznia !!!)</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/noworoczne-aiki-zyczenia.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 05 Jun 2010 23:10:16 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-148</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Pierwsza hakama płci najpiękniejszej</title>
      <description><![CDATA[<p>Stało się, stało się, to co miało się stać - mamy w klubie pierwszą całkowicie &quot;shindodziowską&quot; hakamę! I to w dodatku płci najpiękniejszej :-). Gratulacje dla Dominiki, kt&oacute;ra podczas ostatniego stażu z Sensejem Marianem Wiśniewskim zdała egzamin na 3 kyu i tym samym ma prawo nosić &quot;czarne spodenki&quot; :-).</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/pierwsza-hakama-plci-najpiekniejszej.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 05 Jun 2010 23:08:53 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-147</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Konkurs!!!</title>
      <description><![CDATA[<p>KONKURS KONKURS!!! Pozostało jeszcze tylko kilka dni na odgadnięcie kto jest na tym zdjęciu. Do wygrania jest koszulka z ręcznie robionym motywem aikido. Zadanie wcale nie jest takie trudne, jak się może wydawać - wystarczy dobrze się przypatrzeć :-).<br />
<br />
Druga istotna wiadomość to ta, że staż w Chojnicach należy zaliczyć do bardzo, ale to bardzo udanych :-). Było trochę potu i trochę rozważań o Aikido, była radość ze wsp&oacute;lnego ćwiczenia, był też prosiak (nawet duży ;-) ).</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/konkurs.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 05 Jun 2010 23:05:24 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-146</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Nowy sezon w Shin Dojo</title>
      <description><![CDATA[<p>Sezon 2003/2004 w Shin Dojo można uznać za otwarty :-))))). Na pierwszym treningu pojawiło się około 30 os&oacute;b - widać, że duch Aikido w narodzie nie ginie ;-). Przez najbliższe 10 miesięcy czeka nas spora ilość interesujących staży - więcej informacji w dziale STAŻE INNE. Poza tym możemy się spodziewać dużej ilości potu na macie - nic nie wskazuje na to, że zniknie obowiązek zdawania egzamin&oacute;w na stopnie kyu. ;-). Peace, Harmony and Sweat !<br />
<br />
W przyszłym tygodniu treningi będą się odbywać od poniedziałku do czwartku (8 - 11 września). <br />
<br />
Dział A SENSEI POWIEDZIAŁ został wzbogacony o kolejną złotą myśl :-).<br />
<br />
Na stronie pojawił się specjalny dział dla początkujących - ZAPISY. Można tam znaleźć informacje o tym jak, gdzie i kiedy zapisać się na treningi w Shin Dojo. Wszystkich niezdecydowanych zapraszamy do naszego dojo - pierwszy trening jest bezpłatny !!! :-).</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/nowy-sezon-w-shin-dojo-145.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 05 Jun 2010 23:02:55 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-145</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Forum uznaję za otwarte</title>
      <description><![CDATA[<p>Dwie dobre informacje - po pierwsze znamy już wrześniowy rozkład trening&oacute;w. Zaczynamy 2 września - przez pierwsze dwa tygodnie treningi będą się odbywać we WTOREK, ŚRODĘ oraz CZWARTEK. P&oacute;źniej już będzie jak zwykle, czyli 5 razy w tygodniu. Godzina trening&oacute;w pozostaje bez zmian - 20.00. A druga dobra wiadomość - pojawiły się już pierwsze nieoficjalne relacje z Letniej Szkoły Aikido. Z tej okazji chciałbym wszystkich zachęcić do uczestnictwa w <a href="http://www.aikido-poznan.pl/forum">naszym FORUM</a>. <br />
<br />
Oto kilka powod&oacute;w dla kt&oacute;rych warto uczestniczyć w forum:<br />
- (nie)oficjalne wiadomości o klubie Shin Dojo<br />
- czasami ;-) ciekawe wypowiedzi dot. Aikido<br />
- zdjęcia student&oacute;w Shin Dojo (a przynajmniej niekt&oacute;rych :-) )<br />
- 100% gwarancja odpowiedzi na zadane pytanie<br />
- można zwyczajnie-wirtualnie pogadać sobie o wszystkim i o niczym ;-)<br />
<br />
Jeżeli jeszcze się wahasz to <a href="http://www.aikido-poznan.pl/forum/">kliknij TUTAJ</a> i sprawdź &quot;organoleptycznie&quot; że warto :-).</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/forum-uznaje-za-otwarte.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 05 Jun 2010 23:00:27 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-144</guid>
    </item>
    <item>
      <title>To już rok!</title>
      <description><![CDATA[<p>To już cały rok za nami :-). Dokładnie 20 lipca 2002 r. pojawiła się nowa wersja www.aikido-poznan.pl (wtedy jeszcze pod adresem wwww.aikidopoznan.org). Początki były...hmm.. typowe - kilka dział&oacute;w, troche zdjęć, czasami coś nie działało... Przez ten rok serwis rozr&oacute;sł się do prawie 40 podstron, powstała wersja niemiecka (w planach jest wersja angielska), pojawiły się sondy oraz ankieta, a nawet jeden (na razie :-)) konkurs.</p>
<p>Ponadto możemy sie pochwalić ;-):</p>
<ul>
    <li>prawie 14 tys. wejść na stronę</li>
    <li>145 osobami zapisanymi do naszego newslettera</li>
    <li>ponad 500 fotografiami z 23 staży z udziałem polskich i zagranicznych instruktor&oacute;w</li>
    <li>prawie 500 wpisami do księgi gości</li>
    <li>600 głosami w sondach internetowych</li>
</ul>
<p><br />
Chciałbym podziękować za wszystkie pochwały, porady, sugestie, konstruktywną krytykę :-) i inne przyjemne rzeczy, kt&oacute;re spotkały mnie z Waszej strony przez ten czas. Cieszę się, że tak dużo os&oacute;b odwiedza strone Shin Dojo - to jest największa nagroda za wszystkie nieprzespane noce spędzone przed monitorem... (żartuje, aż tak źle to nie jest.. ;-)). Cieszę się także, że część z Was, czytających ten news, mogę spotkać w dojo na treningach i wsp&oacute;lnie z Wami studiować Aikido - bo tak naprawdę to &quot;Aikido to nie Ty i to nie ja, Aikido to MY&quot;.<br />
<br />
Jeszcze raz serdeczne DOMO ARIGATO.</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/to-juz-rok.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 05 Jun 2010 22:56:03 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-143</guid>
    </item>
    <item>
      <title>A imię jego 10 000</title>
      <description><![CDATA[<p>Dzisiaj liczba odwiedzin na naszym serwisie przekroczyła 10 tys. To co - impreza z tej okazji? :-) Chciałbym podziękować paru osobom, bez kt&oacute;rych wiele rzeczy związanych z tworzeniem tej strony byłoby niemożliwe:</p>
<ul>
    <li>Wojtkowi i Adamowi - za to że prowadzą ten klub :-)</li>
    <li>Rafałowi - za teksty, zdjęcia i atmosferę na treningach :-)</li>
    <li>Michałowi - za pomoc techniczna</li>
    <li>Piotrkowi - za webhosting</li>
    <li>Leszkowi - za zdjęcia, no i oczywiście za atmosferę na treningach ;-)</li>
    <li>Dominice - za tłumaczenie i częste wpisy w księdze gości</li>
    <li>Sylwii - za zdjęcia i optymizm :-)))</li>
    <li>wszystkim osobom, kt&oacute;re w jakikolwiek spos&oacute;b przyczyniły się do powstania tego serwisu www</li>
</ul>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/a-imie-jego-10-000.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 05 Jun 2010 22:53:28 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-142</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Życzenia Wielkanocne i nie tylko</title>
      <description><![CDATA[<p>Pewnie nikt nie będzie zainteresowany faktem, że w dziale GALERIA pojawiły się zdjęcia ze stażu z Pascal Guillemin Sensei... I pewnie nikt nie przeczyta relacji z tego stażu... I pewnie nikt juz nie będzei czytał dalej tego newsa, bo już wszyscy oglądają te zdjęcia... ;-) Na razie można zobaczyć 21 fotek, ale niewykluczone, że będą kolejne, bo wczoraj dostałem kolejną świeżą (jeszcze cieplutką ;-) porcję zdjęć. <br />
<br />
Przy okazji chciałbym podziękować Michałowi, kt&oacute;ry zgłosił się do pomocy przy tworzeniu tego serwisu. Mam nadzieję, że od tej pory będzie więcej się tutaj działo :-).<br />
<br />
I na koniec jeszcze jedna rzecz - nie da się ukryć, że zbliżają się Święta Wielkanocne. Z tej okazji chciałbym wszystkim życzyć spokojnego pobytu z rodziną, słonecznej pogody w świąteczny poniedziałek (zwłaszcza kobietom :-P), a przede wszystkim kontrolowanego obżarstwa. W końcu we wtorek wracamy na matę :-).</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/zyczenia-wielkanocne-i-nie-tylko.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 05 Jun 2010 22:50:02 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-141</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Pascal Guillemin blisko, coraz bliżej</title>
      <description><![CDATA[<p>Po czym najlepiej poznać, że zima wr&oacute;ciła? Po temperaturze w naszym dojo :-). Na szczęście zimno jest tylko na początku, bo potem tylko pot, krew, łzy oraz peace and harmony ;-). A co nowego w serwisie? Przede wszystkim informacje o stażu z Pascal Guillemin Sensei - uczniem Christian Tissier Sensei. Będzie to pierwsza wizyta Pascla Sensei w Poznaniu i oby nie ostatnia :-).</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/pascal-guillemin-blisko-coraz-blizej.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 05 Jun 2010 22:46:07 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-140</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Uroczystość w rodzinie</title>
      <description><![CDATA[<p>W naszej aikidockiej rodzinie miała miejsce specjalna uroczystość. Nie była ona jednak związana z wręczaniem certyfikat&oacute;w yudansha, ani wysokich stopni uczniowskich. Ot&oacute;ż nasz sensei Adam, znudzony kawalerskim życiem, postanowił zmienić stan cywilny i stanął na ślubnym kobiercu. </p>
<p>Ponieważ był to ślub aikidok&oacute;w (Faustyna r&oacute;wnież swego czasu stąpała bosymi n&oacute;żkami po macie) postanowiliśmy jakoś to zaznaczyć. Pomysł ze szpalerem szermierzy z bokkenami był chyba niezły. Młodej parze życzymy wszystkiego co najlepsze i AI w życiu codziennym!</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/uroczystosc-w-rodzinie.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 05 Jun 2010 22:43:10 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-139</guid>
    </item>
    <item>
      <title>A imię jego 356</title>
      <description><![CDATA[<p>Zagadka na dziś - co oznacza liczba &quot;356&quot;? Dla ułatwienia dodam, że to nie jest liczba czlonk&oacute;w klubu Shin Dojo ;-). Nie wiecie? Ot&oacute;ż dokładnie tyle zdjęć znajduje się w naszym serwisie :-). Wielkie brawa dla Rafała, kt&oacute;ry jest autorem większości zamieszczonych tutaj zdjęć. </p>
<p>Przy okazji wnioskuję, żeby po przekroczeniu &quot;pięćsetki&quot; zdjęć odbyła się impreza pt. &quot;AikiPhoto Party&quot; :-).</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/a-imie-jego-356.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 05 Jun 2010 22:38:41 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-138</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Przedstażowo</title>
      <description><![CDATA[<p>Do stażu z Marianem Wiśniewskim zostało już niewiele czasu. Atmosfera w klubie jest &quot;napięta&quot;, bo pozostało niewiele czasu na przygotowanie do egzamin&oacute;w (shomen uchi jujigarami !!! ;-) ). W ostatnią środę odbył się egzamin wewnętrzny na stopnie 6-4 kyu. Poziom był niezły (brawo dziewczyny !!!! :-) ), więc rokowania na przyszłość są pozytywne. Czas pokaże, historia osądzi, Sensei Wiśniewski zatwierdzi... :-)</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/przedstazowo.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 05 Jun 2010 22:35:41 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-137</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Dobre wiadomości x2</title>
      <description><![CDATA[<p>Pierwsza dobra wiadomość: w końcu udało się zakończyć obr&oacute;bkę <a href="/galeria/zdjecia-ze-stazy/i-letnia-szkola-aikido-w-zlotowie.html">74 zdjęć z Letniej Szkoły Aikido w Złotowie</a> :-). A druga dobra wiadomość to taka, że nasz serwis jest widoczny r&oacute;wnież pod adresem: <a href="http://www.aikido-poznan.pl">www.aikido-poznan.pl</a>. Od tej chwili jest to oficjalny adres naszego serwisu www.</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/dobre-wiadomosci-x2.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 05 Jun 2010 22:31:15 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-136</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Nowy sezon w Shin Dojo</title>
      <description><![CDATA[<p>Sezon 2002/2003 w SHIN DOJO można uznać za otwarty - wczoraj odbył się pierwszy trening po wakacjach. Było w miarę spokojnie ;-), ale jak zawsze gorąco. Najważniejsze, że na sali była spora grupa ćwiczących - widać ze duch Aikido w narodzie nie ginie ;-). Oby tak dalej:-).</p>
<p>Przy okazji dowiedzielismy się, że w listopadzie odbędzie się staż z Marianem Wiśniewskim, a na wiosnę 2003 szykuje się duży staż z zachodnim nauczycielem. Szczeg&oacute;ły dot. staży pojawią się już wkr&oacute;tce na naszych stronach.</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/nowy-sezon-w-shin-dojo.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 05 Jun 2010 22:26:16 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-135</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Nowa strona Shin Dojo</title>
      <description><![CDATA[<p>Ruszyła nowa strona Shin Dojo.</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/aktualnosci/najnowsze-wydarzenia/nowa-strona-shin-dojo.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 09 May 2010 22:43:14 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g1-6</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Pascal Norbelly</title>
      <description><![CDATA[]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-pascal-norbelly-246.html]]></link>
      <pubDate>Tue, 24 Jan 2012 19:05:15 +0100</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-246</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Michel Erb</title>
      <description><![CDATA[<p>Do Euro 2012 jeszcze trochę czasu, a w związku z tym jak wszyscy wiedzą &quot;Polska to wielki plac budowy&quot;. No i niestety staż w Berlinie został zaplanowany zaledwie na 4 dni przed otwarciem kluczowego dla poznańskich aikidok&oacute;w odcinka do Nowego Tomyśla do granicy na Odrze ;-). Zatem aby poćwiczyć na stażu z sensei Michel Erb musieliśmy &quot;telepać&quot; się jeszcze starymi kraj&oacute;wkami i wstać odpowiednio wcześnie by punktualnie stawić się na porannym treningu.</p>
<p>Sensei Michel Erb, uczeń sensei&rsquo;a Tissier, był jednym z jego asystent&oacute;w podczas <a href="galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-christian-tissier-240.html">ostatniego stażu w Poznaniu na początku listopada</a>. Pierwszy raz jednak miałem okazję zobaczyć go w roli nauczyciela. </p>
<p>Jak należało się spodziewać w przypadku szkoły Tissier staż poprowadzony doskonale od strony dydaktycznej, a sam sensei Erb okazał się być świetnym nauczycielem. Pracowaliśmy na r&oacute;żnych atakach, także tych rzadziej ćwiczonych oraz na podstawowych technikach. Każdą z nich mieliśmy możliwość praktykować na czterech r&oacute;żnych poziomach, co było zasadniczym celem stażu. Najbardziej interesująca była praca na poziomie najwyższym, gdzie&hellip; określę to tak:&nbsp; na nowo szukaliśmy rozwiązywania znanych problem&oacute;w. Poza aikido było także zajęcia z bronią i mieliśmy możliwość potrenowania rzadko ćwiczonej kombinacji, a mianowicie ken tai jo. Formy były dość rozbudowane, co zmuszało nas do dodatkowej koncentracji podczas tych zajęć.</p>
<p>Miejscem spotkania było Dojo naszego przyjaciela z Berlina, sensei Jean Marie Milleville&rsquo;a. Sensei ugościł nas w iście polskim stylu, czyli czym chata bogata&hellip; Zar&oacute;wno same treningi, jak i to wszystko co związane ze stażem na pewno będziemy długo i mile wspominać. A na kolejny staż w Berlinie wybierzemy się już nowiutką autostradą :).</p>
<p style="text-align: right;">Irimi<br />
&nbsp;</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-michel-erb.html]]></link>
      <pubDate>Thu, 15 Dec 2011 19:50:33 +0100</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-243</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Christian Tissier</title>
      <description><![CDATA[<p>&quot;<strong>Postaram się pokazać wam to nad czym ostatnio pracuję. Nad pewnymi zasadami i podstawami&quot;</strong>. Tymi słowami rozpoczął pierwsze keiko nasz znakomity gość, sensei Christian Tissier. Co to oznaczało dla nas, ćwiczących? Przede wszystkim konieczność skupienia, swojej uwagi na dokładnym zrozumieniu przekazu. Skoro mamy pracować nad tym samym, nad czym pracuje nas nauczyciel, wiadomo, że nie będzie łatwo. Treningi, zwłaszcza ten pierwszy, były rzeczywiście bardo trudne. Choć w zasadzie cały staż poświęcony był jednemu zagadnieniu, kolejne treningi były już nieco łatwiejsze w odbiorze.</p>
<p>Nad czym pracowaliśmy? Szukaliśmy &quot;granic&quot; wykonania poszczeg&oacute;lnych faz, element&oacute;w techniki, a następnie&hellip; przekraczaliśmy je. <strong>Sensei pokazywał, jak taka &quot;praca u podstaw&quot; przekłada się na p&oacute;źniejsze aplikowanie technik. </strong>Tak z grubsza, bo słowne wyjaśnienia nie na wiele się zdadzą, skoro już samo studiowanie tego na macie nastręczało trudności.</p>
<p>W przerwie trening&oacute;w spotkałem sensei Zbigniewa W&oacute;jtowicza, doskonałego trenera judo, kt&oacute;ry był jednym z prowadzących <a href="galeria/zdjecia-ze-stazy/kurs-instruktora-samoobrony.html">m&oacute;j kurs instruktorski w 2007 roku</a>. Wyjaśnię, że Sensei W&oacute;jtowicz często przyjeżdża obserwować przy pracy nauczycieli aikido, podpatrywać ich spos&oacute;b prowadzenia trening&oacute;w i po raz kolejny gościł w Suchym Lesie. Porozmawialiśmy o skali trudności tego co było na pierwszych zajęciach i zgodnie doszliśmy do wniosku: <strong>takie mistrzostwo jest osiągalne tylko dla bardzo nielicznych, ale jest niezwykle istotne, by tak trudne zagadnienia pokazywać, gdyż to one nadają kierunek pracy i rozwoju aikidok&oacute;w, szczeg&oacute;lnie tych, kt&oacute;rzy mają wyższe stopnie i są instruktorami.</strong> Oczywiście osoby początkujące podchodzą do pracy nad techniką na zupełnie innym poziomie, zatem korzystają ze stażu w inny niż zaawansowani spos&oacute;b, co jest całkiem naturalne.</p>
<p>Staż z sensei Christianem Tissier był kontynuacją obchod&oacute;w 35-lecia aikido w Polsce. Tym bardziej był on dla nas wyzwaniem organizacyjnym i logistycznym. Na szczęście okazało się po raz kolejny, że dzięki zaangażowaniu całego klubu oraz pomocy Władz Gminy Suchy Las wszystko wyszło jak należy, choć oczywiście jego końcowa ocena należy do uczestnik&oacute;w stażu.</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong><br />
&nbsp;</p>
<p style="text-align: left;"><img width="640" height="360" id="HP_movie_youtube" title="http://www.youtube.com/v/dvItEnxpGps?version=3&amp;hl=pl_PL###" src="http://www.aikido-poznan.pl/pub/hp2_images/youtube-player.jpg" alt="" />&nbsp;</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-christian-tissier-240.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 12 Nov 2011 12:16:52 +0100</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-240</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Adam Manikowski i Sensei Wojciech Drąg</title>
      <description><![CDATA[<p>Jakoś tak&hellip; dziwnie oficjalnie nadawać tytuł tej relacji. Staż oczywiście był r&oacute;wnie oficjalny jak tytuł, ale jego charakter był typowo klubowy. <strong>Gotowaliśmy się zatem we własnym sosie: sosie konkretnym, mocnym, ale nie zawiesistym :-).</strong></p>
<p>Techniki? Klaska czyli ikkyo, iriminage, kotegaeshi, tenchinage&hellip; Praca w kontakcie, kontrola osi, czyli to wszystko z czym mamy do czynienia na co dzień, ale były też techniczne niespodzianki (patrz zdjęcia).<strong> Najważniejsze jednak tego dnia było wsp&oacute;lne ćwiczenie i w zasadzie oficjalne, pełne rozpoczęcie sezonu. </strong></p>
<p>Dla mnie staż był rzeczywiście jakimś bodźcem, kt&oacute;ry obudził mnie z letniego letargu i wprowadził organizm w stan podwyższonej gotowości bojowej, pozytywnie nastawiając na pracę w nowym sezonie. I to chyba na tyle.</p>
<p>Aaa! <strong>Okazją do stażu było zakończenie sporej części prac w dojo, kt&oacute;re w tej chwili można określić mianem </strong><a href="http://www.salasportowa.poznan.pl"><strong>naszego dojo</strong></a><strong>.</strong> Dlatego po zakończeniu trening&oacute;w zorganizowaliśmy wsp&oacute;lne biesiadowanie przy grillu, kt&oacute;re dopełniło nasze sobotnie, &quot;rodzinne&quot; spotkanie z aikido. I&nbsp; tyle relacji niech wam wystarczy.</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>
<p>PS. I tym samym oficjalnie rozpoczęliśmy działalność <a href="http://www.salasportowa.poznan.pl">Centrum Sportu i Sztuk Walki w Poznaniu</a>. Hip hip hurra!<br />
&nbsp;</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-adam-manikowski-i-sensei-wojciech-drag.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 01 Oct 2011 11:28:33 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-227</guid>
    </item>
    <item>
      <title>X Letnia Szkoła Aikido Złotów 2011</title>
      <description><![CDATA[<p>Tak, tak. To już 10 Letnia Szkoła Aikido w Złotowie. Aż strach pomyśleć jak ten czas leci. Przez te lata wiele się zmieniło, <strong>przez Szkołę przewinęło się setki os&oacute;b, wiele z nich ciągle związanych z aikido, w tym wielu gości zagranicznych, podobnie jak w tym roku</strong>. Wiele innych os&oacute;b poszło swoją drogą i dziś z aikido i LSA łączą ich jedynie wspomnienia...</p>
<p>Ale prześledźmy tegoroczne zmagania na macie. Przyznam bez bicia, że jechałem na Szkołę nie do końca wypoczęty po intensywnym sezonie. Kondycja nie była zła, jednak w mięśniach i kościach wciąż czułem treningi w Shin Dojo. Przez to wszystko nie do końca dysponowałem taką energią i zapasem sił jakbym sobie tego życzył, ale i tak z trening&oacute;w X LSA dało się wyciągnąć dla siebie całkiem sporo.</p>
<p><strong>Tym razem zacznę od trening&oacute;w sensei Jerzego Sapieli. Jak zawsze sensei przyjechał do nas z oryginalnym pomysłem na poprowadzenie zajęć. Były już piłki, k&oacute;łka hula-hop, a tym razem ćwiczyliśmy pozbawieni podstawowego zmysłu, a mianowicie&hellip; wzroku</strong>. Ćwiczenie zar&oacute;wno w suwari jak i tachi waza, technik osae jak i nage było bardzo ciekawym doświadczeniem. Musieliśmy na bieżąco modyfikować nasz ruch bazując tylko i wyłącznie na odczuciach, co okazało się bardzo zajmujące i rozwijające. Z oczywistych względ&oacute;w dynamika i szybkość miały swoje ograniczenia, to jednak trening był wymagający i wyczerpujący fizycznie.</p>
<p><strong>Zajęcia sensei Mariana Wiśniewskiego rozpoczęły się od praktyki nieśmiertelnego kokyuho, wykonywanego z atak&oacute;w statycznych jak i uderzeń</strong>. Stabilna pozycja, mocna praca bioder. Było także gyaku ikkyo, kotegaeshi, shihonage a z ruch&oacute;w podstawowych nie zabrakło jak zawsze rozmaitych ćwiczeń tai sabaki. Tym razem nie było niemal standardowego na szkole treningu kokyunage w kakari geiko.</p>
<p>Sw&oacute;j trening poprowadził także sensei Paweł Zdunowski. Niestety nie uczestniczyłem w tych zajęciach liżąc &bdquo;rany&rdquo; i przygotowując prezentację na zakończenie szkoły. Tak &ndash; należą mi się baty ;-).</p>
<p>Tradycyjnie treningi dla grupy początkującej prowadzili nasi sensei&rsquo;e czyli Wojtek Drąg i Adam Manikowski, ale z oczywistych względ&oacute;w nie mogłem na nich być, choć wieść gminna niesie, że były pico belo fantastico ;-).</p>
<p><strong>Jak zawsze znakomite treningi poprowadził sensei Pascal Norbelly. Szczeg&oacute;lnie interesujące były treningi dla instruktor&oacute;w i yudansha. Przykładowo rozwijaliśmy lub skracaliśmy ruch szukając przede wszystkim wykorzystania inercji partnera, jego energii i staraliśmy się je wykorzystać dla wykonania techniki.</strong> Treningi kr&oacute;tkie, ale intensywne, podczas kt&oacute;rych sensei Norbelly starał się popracować z każdym z nas na macie. Podczas porannych zajęć z jo ćwiczyliśmy ciekawy układ, bazujący na znanych nam ruchach, jednak w innej, nie znanej mi wcześniej konfiguracji.</p>
<p>X Letnia Szkoła Aikido była szczeg&oacute;lna z racji swego jubileuszu. Jednak nie tylko. Na początek miła uroczystość, bowiem sensei Norbelly obchodził kilka dni wcześniej swoje 50-te urodziny. Nie zabrakło zatem tortu i życzeń oraz ciekawych prezent&oacute;w ;-).</p>
<p><strong>Na zakończenie Szkoły natomiast była tradycyjna zabawa oraz prezentacja zdjęć z wszystkich poprzednich edycji szkoły, kt&oacute;ra dostarczyła nam wiele radości, ale też i wzruszeń</strong>. Bądź co bądź, zostawiliśmy tu ładny kawałek naszego aikidockiego, i nie tylko, życia. Tu zawarte zostały liczne przyjaźnie i znajomości trwające już wiele lat. Tu poznały się także pary małżeńskie&hellip;</p>
<p>To chyba tyle. Czas wracać do codzienności i czekać na kolejną, 11-tą już Szkołę.</p>
<p style="text-align: right;">Irimi</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/x-letnia-szkola-aikido-zlotow-2011-218.html]]></link>
      <pubDate>Mon, 01 Aug 2011 22:19:08 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-218</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Christian Tissier</title>
      <description><![CDATA[<p>Byle do Euro 2012! Dop&oacute;ki nie powstanie ostatni odcinek autostrady, dobrnięcie do Berlina i powr&oacute;t z niego wystawia nerwy i cierpliwość na pr&oacute;bę. Kto pokonywał odcinek tej trasy między Nowym Tomyślem, a granicą wie o czym mowa&hellip; No ale jakoś tę trasę udało się przebrnąć i dotarliśmy do dojo 20 minut przed czasem rozpoczęcia treningu.</p>
<p>Początek - bokken. Druga forma z pierwszej serii kashima. No niby tylko forma, ale sensei Tissier zwr&oacute;cił uwagę na jeden szczeg&oacute;ł, kt&oacute;ry dotychczas jakoś mi umykał, poza tym formę nieco rozwinął i&hellip; nabrała ona zupełnie nowego wymiaru.</p>
<p>Bezpośrednio po treningu z bokken trening aikido. No i tu w zasadzie relacja się kończy. Nie bardzo jestem w stanie opisać, wyjaśnić nad czym i w jaki spos&oacute;b ćwiczyliśmy. Jeśli powiem, że był tam kontakt, jeśli powiem, że było to wzajemne zachowanie się partner&oacute;w, jeśli powiem że była to praca nad kontrolą, to wszystko to będzie prawdą. Niczego to nie wyjaśni, co nie wynika z mojej niechęci do opis&oacute;w, ale zwyczajnie pracowaliśmy nad rzeczami, o kt&oacute;rych nie bardzo da się napisać, a zwyczajnie trzeba je przećwiczyć.</p>
<p>Miny os&oacute;b zaawansowanych, subtelne r&oacute;żnice niemal na granicy percepcji, pytanie sensei czy rozumiemy&hellip; Tak, rozumiemy, nawet zauważamy te niuanse, ale potem trzeba je przećwiczyć i tu&hellip;. No właśnie. Czy to było właśnie TO? Natomiast swoboda z jaką poruszał się w tym wszystkim sensi Tissier, wrażenie, że znowu nam odjechał, jest w punkcie do kt&oacute;rego jest nam tak bardzo daleko&hellip;</p>
<p>Trudny, trudny staż. Angażujący, wymuszający ciągłą koncentrację i jednocześnie wymagający kondycyjnie, bo treningi były zblokowane (łącznie pięć godzin trening&oacute;w z jedną godzinna przerwą). Sensei Tissier w dobrej formie, pokazujący bardzo zaawansowane rzeczy. To chyba na tyle&hellip;</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-christian-tissier-217.html]]></link>
      <pubDate>Tue, 21 Jun 2011 16:18:40 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-217</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Christian Tissier - staż wielkanocny</title>
      <description><![CDATA[<p>W tym roku staż wielkanocny był inny niż wszystkie dotychczasowe. Z  naszego klubu pojechała tylko czw&oacute;rka reprezentant&oacute;w bez &bdquo;ojca i matki&rdquo;  czyli naszych Sensej&oacute;w. <strong>Jak wiemy sensei Adam świetnie sobie  radzi w aikido jedną ręką, ale nie chciał lansować nowego stylu więc  odpuścił, a sensei Wojtek bez Adama też jest jak bez ręki, więc też nie  chciał się&nbsp; dołączać do tego nowego stylu ;-).</strong></p>
<p>Sam  staż był na bardzo wysokim poziomie technicznym. Można powiedzieć, że  gł&oacute;wną techniką, kt&oacute;rą przerabialiśmy było ikkyo&hellip; Sensei Tissier, jak  zawsze w dobrej formie i w dobrym humorze, koncentrował staż na istocie  wysokości środka ciężkości w trakcie wykonywania tej i innych technik.  Chodzi o to, aby w trakcie wykonywania techniki unieść zar&oacute;wno sw&oacute;j  środek ciężkości jak i swojego partnera, aby zaraz po wykonaniu dźwigni  szybko je obniżyć.</p>
<p>Inną rzeczą nad jaką pracowaliśmy było  anulowanie techniki ikkyo, kt&oacute;rą wykonywał tori. Polega to na ugięciu  ręki w łokciu i skierowaniu dłoni w d&oacute;ł. Dzięki temu tori nie może  wykonać klasycznego ikkyo, lecz musi skierować obronę w kierunku, kt&oacute;ry  wskazuje przedramię.</p>
<p>Nie zabrakło oczywiście technik z  bokkenem oraz aikido w suwari waza i hanmi handachi waza oraz  przer&oacute;żnych wariant&oacute;w kokyu nage.</p>
<p>Dla chętnych dostępne były  także wieczorne treningi w Circle Tissier. Miałem przyjemność  uczestniczyć w treningach prowadzonych przez mistrza Christiana Tissier i  vice mistrza Pascala Guillemin. Oba potraktowałem jak osobne staże,  gdyż przerabialiśmy zupełnie r&oacute;żne zagadnienia. W trakcie treningu z  sensei Guilemin odnalazłem podobne akcenty, kt&oacute;re ćwiczyliśmy <a href="galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-pascal-guillemin-210.html">na stażu w lutym</a>.</p>
<p>Oczywiście  Stage de Paque to r&oacute;wnież wydarzenie towarzyskie. Poznaliśmy się  znacznie lepiej, wypiliśmy niejedno wsp&oacute;lne wino. Opowieściom, żartom i  śmiechowi nie było więc końca. Nawet mamy <a href="http://www.youtube.com/watch?v=WahdxJiwXh0">stażowy przeb&oacute;j muzyczny</a>, co świadczy najlepiej o klimacie wyjazdu.</p>
<p style="text-align: right;">Do zobaczenia na macie<br />
Staszek.</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-christian-tissier-staz-wielkanocny.html]]></link>
      <pubDate>Mon, 25 Apr 2011 14:18:20 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-214</guid>
    </item>
    <item>
      <title>35-lecie aikido w Polsce - Złotów 2011</title>
      <description><![CDATA[<p>Zdjęcia z obchod&oacute;w 35-lecia aikido w Polsce - Złot&oacute;w 2011.</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/35-lecie-aikido-w-polsce-zlotow-2011-213.html]]></link>
      <pubDate>Wed, 20 Apr 2011 21:06:09 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-213</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Pascal Guillemin</title>
      <description><![CDATA[<p>Berlin przywitał nas piękną pogodą, więc atmosfera na poddaszu w dojo Sensei Jean Marie Milleville była gorąca.</p>
<p><strong>Staż nawiązywał do materiału, jaki przerobiliśmy w Poznaniu w lutym - poziom jednakże był znacznie wyższy, a to ze względu na fakt, że na macie stosunek hakam do nie-hakam był w okolicy 10:1.</strong> To przekładało się na poziom trening&oacute;w, choć osoby, kt&oacute;re były na stażu w Poznaniu, odnajdowały sens w poszczeg&oacute;lnych ruchach. Tutaj także pracowaliśmy nad skracaniem techniki, o czym tak wiele słyszeliśmy podczas stażu w Poznaniu.<br />
<br />
Właściwie każdy z nas wracał z Berlina z &quot;pamiątkami&quot; - jedne bardziej sine, drugie mniej. Ale wszyscy wracaliśmy w świetnych humorach, nie tylko po samych treningach, ale nocnym spacerze po Berlinie w towarzystwie koleg&oacute;w i koleżanek z Czech i Niemiec.<br />
<br />
Staż przeprowadzony jak zwykle na najwyższym poziomie, przemyślany i w najwyższym stopniu poukładany. Był też przykładem, jak ćwiczący mogą mieć wpływ na materiał - na niedzielny trening z bronią wszyscy wyszli z tanto. Sensei powiedział, że jest trening z bokkenem przewidziany, ale skoro tak bardzo chcieliśmy - to ostatnie p&oacute;ł godziny będzie trening z tanto.<br />
<br />
Podczas stażu przekonaliśmy się także, jak mały jest świat.. ale to niech pozostanie naszą tajemnicą.</p>
<p style="text-align: right;">Coyot</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-pascal-guillemin-210.html]]></link>
      <pubDate>Wed, 20 Apr 2011 07:33:42 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-210</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Pascal Guillemin</title>
      <description><![CDATA[<p><strong>Nadchodzi wiosna. Nie żeby ptaszki o tym śpiewały, nastąpiły gwałtowne roztopy, czy jakoś specjalnie łamało mnie w kościach (to już bliżej), ale skoro tradycyjny lutowy staż z sensei Pascalem Guillemin za nami, to oznacza, że zima z wolna zwija manatki. I tego się trzymajmy.</strong></p>
<p>Jak to był staż? Zaskakujące, ale nie był to staż tak szybki i dynamiczny jak ostatnie. Oczywiście było to ściśle związane z materiałem, jaki mieliśmy do przerobienia. Sporo aikidockiej klasyki: ikkyo, nikkyo, tenchinage&hellip; Ale też nieco rzadziej ćwiczonych rzeczy: ataki ushiro eridori czy morotedori. </p>
<p>Sporo pracy poświęciliśmy kontroli partnera. Często takie zagadnienie jest zawężane, do zakończenia techniki, podczas gdy pracowaliśmy nad kontrolą całości &bdquo;akcji&rdquo; z jaką mamy do czynienia już od zaistnienia groźby ataku. I nie do końca chodziło tu o aspekt techniczny tego zagadnienia, choć oczywiście także.</p>
<p><strong>Pracowaliśmy zatem nad modyfikowaniem techniki, nad jej skracaniem w celu sprawdzenia czy mamy faktyczną kontrolę nad tym co dzieje się w trakcie wykonywania techniki.</strong> Bardzo cenne ćwiczenie &bdquo;czujności&rdquo; zar&oacute;wno dla tori jak i uke. Interesująco wypadało nastawienie na partnera przy atakach ushiro &ndash; ryotedori i szczeg&oacute;lnie eridori. Brzmi to wszystko nieco zawile? No to bardzo dobrze, bo tak brzmieć miało... </p>
<p>Była też bardzo ciekawa praca przy ikkyo. Szukaliśmy bowiem nieco innych, niż dobrze nam znane, kierunk&oacute;w zakładania dźwigni na stabilnie, mocno stojącym partnerze.</p>
<p>Trening z jo oparty był na suburi choku tsuki, kaeshi tsuki, tsuki jodan gaeshi i hasso gaeshi uchi. Korzystaliśmy w nich w dw&oacute;ch ciekawych, niezbyt rozbudowanych formach, kt&oacute;rych wcześniej nie miałem okazji ćwiczyć.</p>
<p>Treningi jak zawsze doskonale przygotowane od strony dydaktycznej. <strong>Poszczeg&oacute;lne techniki czy raczej zagadnienia techniczne prowadzone na trzech poziomach, dzięki czemu na stażu doskonale mogły odnaleźć się zar&oacute;wno osoby początkujące jak i zaawansowani.</strong></p>
<p><strong>Odwiedzili nas ponownie goście z innych miast Polski, a także Czech i Niemiec - w tym także sensei Jean Marie Milleville.</strong> Serdecznie dziękujemy za odwiedziny i wsp&oacute;lne treningi. </p>
<p>No i po stażu&hellip; Jak zawsze dużo wrażeń, przemyśleń i pamiątki &ndash; także te na przedramionach ;-).</p>
<p style="text-align: right;">Irimi</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-pascal-guillemin-207.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 05 Mar 2011 13:04:36 +0100</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-207</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Etsuji Horii</title>
      <description><![CDATA[<p>Ten staż był&hellip; smutny. Smutny dla mnie. &quot;Czaiłem się&quot; na niego od ponad miesiąca, po obejrzeniu filmu z udziałem Sensei Horii. To wystarczyło, by nabrać chęci pojawienia się w Warszawie. Poza tym miałem spory gł&oacute;d stażowy, ale niestety w przeddzień wyjazdu nabawiłem się kontuzji na treningu, no i staż spędziłem grzejąc ławę i robiąc fotki. No c&oacute;ż, dobre i to&hellip;</p>
<p><strong>Mocny kontakt, aktywny uke, silny związek z mieczem, wyraźne wpływy aikido spod znaku Chiba Sensei &ndash; zatem bardzo konkretnie i można się było poczuć jak ryba w wodzie. </strong>Sensei skupiał się na technikach podstawowych (koyu-ho, shihonage, ikkyo&hellip;), praca w osi centralnej, mocny ruch bioder, stabilna, silna pozycja, dobry, wzajemny kontakt tori-uke.</p>
<p>Praca z mieczem podczas treningu dla instruktor&oacute;w wyraźnie w powiązaniu z aikido Chiba Sensei i Birankai (jak choćby ruch ushiro tenkan). Pojawiły się także techniki w hanmi-handachi waza. Nie będę rozpisywał się w szczeg&oacute;łach, ale po tym zdawkowym opisie, każdy zorientowany w temacie będzie sobie w stanie wyobrazić w jakiej &quot;bajce&quot; znaleźliśmy się w ten listopadowy weekend.</p>
<p>Etsuji Horii Sensei przez 11 lat (od 1985 roku) ćwiczył w Hombu Dojo, a obecnie jest gł&oacute;wnym instruktorem w Kobe Sanda Dojo. Wiele wyjaśni informacja, że w roku 2008 Horii Sensei ćwiczył w dojo Chiba Sensei w San Diego. Od tego czasu jego aikido wyraźnie ewoluuje w stronę tego co prezentuje Chiba Sensei.</p>
<p><strong>Konsekwentnie Horii Sensei zaczął też sporą wagę przykładać do pracy z mieczem, co było widoczne podczas trening&oacute;w. To dość rzadka rzecz, by po tylu latach praktyki aikido odnaleźć dla siebie nieco inną ścieżkę i konsekwentnie nią podążać.</strong></p>
<p><strong>Sensei sporo chodził po macie, przekazując uwagi indywidualnie. Sporo ćwiczył z uczestnikami stażu i widać było, że lubi poćwiczyć i zdrowo spocić się na stażowym treningu. </strong>Staż był bardzo czytelny dydaktycznie, przemyślany i sprawnie prowadzony, co dopełnia dobrego obrazu tego wydarzenia. Dlatego mam nadzieję, że Sensei będzie częściej bywał w Polsce i kolejnym razem w pełni sprawny będę aikidoką na macie, a nie kontuzjowanym fotoreporterem na ławce&hellip;</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-etsuji-horii.html]]></link>
      <pubDate>Wed, 01 Dec 2010 20:28:20 +0100</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-199</guid>
    </item>
    <item>
      <title>IX Letnia Szkoła Aikido Złotów 2010</title>
      <description><![CDATA[<p>Nowy Rok, zima, wiosna, lato, jesień, zima, znowu Sylwester i Nowy Rok&hellip; Szkoła Letnia, wrzesień, początek sezonu, semestr zimowy, semestr letni, Szkoła Letnia&hellip;</p>
<p>Czas można odmierzać na wiele sposob&oacute;w. Czymś co dla mnie w pewien spos&oacute;b spina w całość poszczeg&oacute;lne lata jest Szkoła Letnia. Tak jakoś przez te lata się porobiło i nie chce być inaczej&hellip;</p>
<p>Nie można się spodziewać, że z roku na rok na Szkole spotykać będą nas jakieś rewolucje, będziemy co rusz czymś zaskakiwani. <strong>To raczej kolejne stopnie, kolejny kawałek drogi do odbycia, materiał do pracy na spory fragment sezonu</strong>.</p>
<p>Na treningach dla instruktor&oacute;w prowadzonych przez sensei Pascala Norbelly&rsquo;iego starał się on przekazać gł&oacute;wne zasady szkoły sensei Tissier, jej logikę, pokazać nad czym i w jaki spos&oacute;b ćwiczymy. To mogło być interesujące dla instruktor&oacute;w spoza klubu, kt&oacute;rzy na co dzień nie praktykują aikido w taki spos&oacute;b. <strong>Dzięki cykliczności naszych spotkań sensei rozpoznaje nas już nie tylko z twarzy, ale dobrze wie, jaki poziom reprezentujemy, mamy okazje usłyszeć ważne, indywidualne wskazania</strong>, co do kierunku w kt&oacute;rym powinniśmy iść, na co szczeg&oacute;lnie zwr&oacute;cić uwagę. Dowiadujemy się co w naszym aikido uległo poprawie, a nad czym nadal powinniśmy mocno pracować.</p>
<p>Na Szkole nie mogło oczywiście zabraknąć kokyu ho w interpretacji sensei Mariana Wiśniewskiego. Jest to wyraźny wpływ Hiroshi Isoyama sensei, kt&oacute;ry tę technikę traktuje jako podstawową dla całego aikido. Mieliśmy zatem kilka wariant&oacute;w kokyu ho ćwiczonych przed r&oacute;żnymi atakami.<strong> Mocna praca bioder, stabilna pozycja &ndash; jednym słowem podstawy, kt&oacute;rych jak zwykle na treningu sensei Wiśniewskiego było sporo. </strong>Ponadto jak zawsze dużo tai sabaki, także ćwiczone na rozgrzewce z kilkoma atakującymi uke.</p>
<p>Jak zawsze interesujące były treningi sensei Jerzego Sapieli: zr&oacute;żnicowane pod względem technicznym, ciekawie poprowadzone.<strong> Najistotniejsze jednak jest zawsze świeże, odmienne spojrzenie na techniki, kt&oacute;re proponuje nam sensei Sapiela. Poznajemy technik w wersjach innych niż kihon, często w bliższych aplikacjom formach, mamy okazję poćwiczyć je w niecodziennych wariantach.</strong></p>
<p>W tym roku na kr&oacute;tko pojawił się także w Złotowie sensei Jerzy Pomianowski. Sw&oacute;j czas na macie wykorzystał na poprowadzenie treningu z bronią. <strong>Gł&oacute;wnym tematem tych zajęć były zagadnienia dystansu w mieczu &ndash; dystansu pola walki, dystansu pojedynku czy wreszcie dystansu zwarcia.</strong> Te odniesienia służyły przede wszystkim lepszemu zrozumieniu miecza, jako źr&oacute;dła technik aikido.</p>
<p>Swoje trening na szkole poprowadzili także sensei Adam Manikowski i sensei Wojciech Drąg. Były to jednak treningi grup początkujących więc nie dane mi było brać w nich udziału.</p>
<p><strong>Poranne treningi z bronią sensei Norbelly poświęcił podobnie jak rok temu jo. Kilka podstawowych suburi oraz dwa nieco rozbudowane kumi jo &ndash; &bdquo;zadanie domowe&rdquo; na nadchodzący sezon.</strong> Zobaczymy za rok, jak się z niego wywiążemy&hellip;</p>
<p>Na szkole tradycyjnie ważną częścią były egzaminy. Na kolejne stopnie kyu zdała całkiem spora grupa os&oacute;b z &bdquo;Shin Dojo&rdquo;. Najistotniejsze były jednak egzaminy na stopnie dan. <strong>Stopnia shodan dopracowali się Michał Wawrzyniak i Adrian Michałowicz, kt&oacute;rym serdecznie gratulujemy!</strong></p>
<p>Rodzynkiem w cieście był natomiast egzamin Łukasza Drąga na 3 dan. Egzamin świetny technicznie i bardzo dynamiczny, czego można się było spodziewać. <strong>Co tu dużo m&oacute;wić &ndash; Łukasz ustalił tym egzaminem nowe standardy szybkości i dynamiki &ndash; ogromne brawa!</strong></p>
<p>C&oacute;ż&hellip; Szkoła Letnia dobiegła końca, rozpoczął się nowy sezon aikido, nadchodzi jesień, po nim semestr zimowy, letni i&hellip; za rok kolejna Szkoła Letnia.</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/ix-letnia-szkola-aikido-zlotow-2010.html]]></link>
      <pubDate>Tue, 31 Aug 2010 20:19:48 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-195</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Pascal Guillemin</title>
      <description><![CDATA[<p>Niekt&oacute;re ze staży aikido szczeg&oacute;lnie zapadają w pamięć. Ten lipcowy z sensei Pascalem Guillemin na pewno do takich należy i to z kilku przyczyn. Po pierwsze nowe stopniowanie przymiotnika &bdquo;szybki&rdquo;. Po drugie upał. Po trzecie mecz o trzecie miejsce mistrzostw świata w piłkę nożną.</p>
<p><strong>Szybkość. Zatem stopniowanie przymiotnika &bdquo;szybki&rdquo; obecnie przyjęło postać: szybki, szybszy, najszybszy, Pascal.</strong> Tyle można powiedzieć na temat szybkości ruch&oacute;w sensei Pascala Guillemin. Staż jak zawsze miał myśl przewodnią. Wstępem do całości stażu był trening z mieczem. Sporo czasu poświęciliśmy na shomen uchi z bokken. Wykonywaliśmy ten shomen z wyraźnymi akcentami dynamicznymi - zar&oacute;wno w fazie unoszenia miecza jak i cięcia. Podobnie w formie z partnerem opieraliśmy się na prostym zejściu, ale i tu kluczem do pracy ponownie była dynamika, akcenty.</p>
<p>Jak zawsze praca mieczem była następnie konsekwentnie przełożona na pracę w technikach bez broni. Bazę stażu stanowiły w zasadzie najprostsze techniki z atak&oacute;w shomen. Nic wymyślnego: ikkyo, iriminage, kotegaeshi. Jednak w oparciu o te dobrze znane techniki <strong>cały czas pracowaliśmy nad ich dynamiką, nad prędkościami w poszczeg&oacute;lnych fazach ruchu, nad akcentowaniem kluczowych moment&oacute;w. To zupełnie zmieniało obraz technik i zmieniało te skądinąd podstawowe techniki znane dobrze aikidokom ze stopniem 5 kyu, w techniki bardzo zaawansowane.</strong> Kihon zmieniał się w aplikacje.</p>
<p>Sensei zwracał też uwagę na właściwe nastawienie w ćwiczeniu, na mentalną obecność w technikach, kt&oacute;ra jest ich integralną częścią. Poza tym ćwiczyliśmy coś, co w aikido praktykuje się niezmiernie rzadko, czyli obronę przed low kickiem. C&oacute;ż&hellip; szczeg&oacute;ły tradycyjnie pozostawiam dla siebie&hellip; ;-).</p>
<p><strong>Upał.</strong> <a href="http://www.aikido-dojo-berlin.de/">Dojo Sensei Jean Marie Milleville&rsquo;a</a>, kt&oacute;ry zaprosił do siebie sensei Pascala Guillemin, znajduje się na 4 piętrze, na poddaszu kamienicy. Warunki były ciężkie. Nie trzeba się było ruszać, by pot lał się strumieniami. Na szczęście przemili <strong>gospodarze dojo zostawili nam w dyspozycji lod&oacute;wkę pełną wody mineralnej,</strong> kt&oacute;ra na każdej przerwie schodziła na pniu. Poza tym dojo bardzo ładne, prostymi środkami urządzone w bardzo przemyślany i elegancki spos&oacute;b.</p>
<p><strong>Mecz.</strong> Niemcy walczyli z Urugwajem o 3 miejsce w tegorocznych mistrzostwach świata w RPA, więc będąc w Berlinie trudno było przejść obok tego wydarzenia obojętnie. Byliśmy jednak tak zmęczeni treningami i upałem, że siedząc na ławce w jakimś przybytku, z kufelkiem ziemnego piwa pszenicznego w dłoni, tylko modliliśmy się o mecz bez dogrywki, by szybko można było udać się na spoczynek. Nocleg niestety nie należał do najprzyjemniejszych, bo temperatura nie miała zamiaru się obniżyć.</p>
<p>Staż zatem dobrze zapadnie mi pamięci. Tym razem poza samym meritum sprawy zapamiętam też upał, upał, upał, upał&hellip;.<br />
&nbsp;</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-pascal-guillemin-182.html]]></link>
      <pubDate>Mon, 12 Jul 2010 19:12:58 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-182</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Hiroshi Isoyama</title>
      <description><![CDATA[<p>Kolejny pobyt wielkiego Shihana w Poznaniu - i jak zawsze wiele materiału do przemyśleń. Zar&oacute;wno w sferze technicznej, jak i duchowej. </p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-hiroshi-isoyama-2.html]]></link>
      <pubDate>Tue, 20 Apr 2010 22:21:37 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-2</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Pascal Guillemin</title>
      <description><![CDATA[<p><strong>Train a Grande Vitesse, czyli TGV. Dla przypomnienia to najkr&oacute;tsza charakterystyka stażu z sensei Pascalem Guillemin sprzed roku.</strong> Tym razem nieco mniej było dynamiki, co nie oznaczało mniej pracy na macie i łatwiejszego stażu.</p>
<p>Już początek - tsuki i wejście w irimi nage ura. Bez pierwszego kontaktu. Bezpośrednio za plecy partnera. Kontrola osi, rzut. Kotegaeshi - szukanie szybkiego ruchu za plecy partnera. Ciekawa praca rąk przy tej technice, praca kt&oacute;ra wymagała wyjścia poza znane nam standardy.<strong> Og&oacute;lnie sporo pracy na macie poza standardem, w celu wyzwolenia się od nawyk&oacute;w, by bardziej zrozumieć pewne zasady. Odejście od formy w celu lepszego jej zrozumienia. To z ważniejszych rzeczy zapamiętanych przez mnie.</strong></p>
<p>Trening popołudniowy - niestety, z uwagi na obowiązki służbowe nie uczestniczyłem. A szkoda, bo wiem, że były wykonywane techniki z kopnięć. Na szczęście wieczorem udało mi się dobić&nbsp; na spotkanie integracyjne. Wspominam o tym spotkaniu celowo, bo poza licznymi rozmowami w wesołej atmosferze było ono zdominowane przez fantastyczny występ olimpijski Justyny Kowalczyk i jej walkę o złoty medal igrzysk w Vancouver. Na drugi dzień kiai kilku os&oacute;b, w tym także moje, było nieco ochrypłe.</p>
<p>Poranny trening z jo. Rzadko ćwiczone na stażu z uwagi na skąpą zwykle ilość miejsca. <strong>Tym razem jednak sensei m&oacute;gł sobie pozwolić&nbsp; nawet na wykonywanie form zawierających katate toma uchi, czyli ruchy bardzo obszerne</strong>. Na wstępie jednak kilka podstawowych suburi, jak i tych bardziej &quot;zaawansowanych&quot;. Dla większości początkujących był to jeden z pierwszych kontakt&oacute;w z jo i z pewnością pierwszy na stażu. Trochę martwi, że podobnie było z niekt&oacute;rymi bardziej zaawansowanymi, kt&oacute;rych na treningach piątkowych z bronią jak na lekarstwo.</p>
<p>Ostatni trening aikido urozmaicony technicznie. Kopnięcia, rzuty no i sankyo, kt&oacute;re m&oacute;j nadgarstek na długo zapamięta ;-)<strong> Staż jak zawsze metodycznie bez zarzutu. Nieco mniej dynamiki niż poprzednio, ale z uwagi na treść stażu taka była natura rzeczy.</strong> Otrzymaliśmy kolejny materiał do przerobienia. Pozostaje wszystkim życzyć zdrowia by mogli systematycznie pracować nad tym wszystkim na &quot;powszednim&quot; keiko.</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-pascal-guillemin-19.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 07:25:14 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-19</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Yoji Fujimoto</title>
      <description><![CDATA[<p>Drugi tegoroczny staż z shihanem Yoji Fujimoto odbył się na południowo-zachodnich rubieżach Rzeczpospolitej. Z majowego, zlokalizowanego na polskiej dalekiej p&oacute;łnocy (Gdynia) stażu z tym nauczycielem niestety relacji nie zdałem. Niniejszym naprawiam to niedopatrzenie.<br />
<br />
Tak jak i poprzednio treningi zostały zgrupowane w dw&oacute;ch trzygodzinnych sesjach. Pamiętam, że w maju te treningi dały mi się ostro w kość. Być może dlatego, że zaserwowałem sobie w&oacute;wczas także poranny trening biegowy, nie mogąc sobie darować by z pozycji biegacza nie podziwiać urok&oacute;w Tr&oacute;jmiejskiego Paku Krajobrazowego. Keiko było w&oacute;wczas prowadzone bez przerw, a zejścia z maty na kr&oacute;tki odpoczynek i wypicie wody były przez sensei Fujimoto jednoznacznie komentowane. Zatem tym razem wzorowo nawodniłem się przed treningiem, by nie cierpieć p&oacute;źniej niepotrzebnie ;-).<br />
<br />
Każde keiko rozpoczynała długa, kompleksowa rozgrzewka. Zawsze zawierała sporo tai sabaki, kt&oacute;rych sensei Fujimoto ma w swoim repertuarze naprawdę sporo. Bardzo mi to odpowiadało, ponieważ był do bardzo dobry wstęp do technik. Zwracanie uwagi na niską pracę bioder, proste trzymanie tułowia, czyli podstawowe zasady. Sensei wciąż powtarzał by skupiać się na niskiej pracy bioder, koncentrować się na tym co robimy, bo z czasem nasze ruchy w tai sabaki staja się coraz płytsze i gubimy ich &quot;solidność&quot;. Było sporo pad&oacute;w - w tym gyaku ukemi kt&oacute;re sprawiało problem z uwagi na. marne obserwowanie tego co pokazywał shihan.<br />
<br />
Obserwowanie i powtarzanie ruchu było zresztą pięta achillesową ćwiczących. Na pewnym etapie mamy w głowie zakodowane jak wygląda technika i idziemy wg znanego schematu. Tymczasem Sensei proponował np. kilka wersji wejścia i wyjścia z ataku ushiro ryotedori, podczas gdy ćwiczący upierali się by robić po swojemu. Przyznam, że czasem sam miałem kłopoty w złapaniu właściwego kierunku i trzeba było się cały czas koncentrować nad nowym/starym ruchem. Keiko, mimo długiego czasu trwania, nie było męczące. Odczuwałem jednak nieco b&oacute;l kolan i zmęczenie ud &quot;dzięki&quot; suwari waza, hanmi handachi, tai sabaki i innym technikom na niskich pozycjach.<br />
<br />
Techniki? Były tu jak dla mnie mniej istotną treścią stażu. Ważniejsza była duża ilość podstaw, zasad, uwag praktycznych na temat podejścia do samego ćwiczenia, pracy uke, trzymania kontaktu... Dlaczego tak? Odniosłem wrażenie, że Sensei zaczyna prowadzić staże pod kątem swoich uczni&oacute;w, kt&oacute;rych ma już w naszym kraju. Nie są to &quot;stażowicze z przypadku&quot;, okazjonalni goście, kt&oacute;rzy chcą coś tam załapać, ale ludzie, kt&oacute;rzy zaczynają kroczyć tą samą ścieżką. I bardzo dobrze, bo to zapewnia systematyczność wizyt Sensei Fujimoto, na kt&oacute;rego keiko, jako &quot;stażowicz prawie z przypadku&quot;, chętnie się wybiorę kolejny raz. Jak bowiem uważny czytelnik relacji zauważył (&quot;słowa kluczowe&quot; ;-) ), w tym co proponuje Sensei Fujimoto jest sporo tego, z czym mamy na co dzień do czynienia w Shin Dojo.</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-yoji-fujimoto-121.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 22 May 2010 15:06:08 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-121</guid>
    </item>
    <item>
      <title>XV-lecie Kołobrzeskiego Klubu Aikido</title>
      <description><![CDATA[]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/xv-lecie-kolobrzeskiego-klubu-aikido.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 22 May 2010 15:03:28 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-120</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Christian Tissier</title>
      <description><![CDATA[<p>Chciałoby się rzec &quot;nie przenoście nam stolicy do Krakowa&quot;, ale na kolejny w tym miesiącu staż z Christianem Tissier niestety musieliśmy wybrać się na południowe rubieże Polski do grodu Kraka. Niestety, bo to oznaczało jeszcze wcześniejsza pobudkę i dwa razy tyle godzin za k&oacute;łkiem, co przy wyjeździe na poprzedni staż. Poza tym Krak&oacute;w jak zwykle gościnny, z wieczornymi atrakcjami miasta i dodatkową godziną na sen (czas zimowy).<br />
<br />
Jak zwykle sporo os&oacute;b, ale miejsca na dość dynamiczne ćwiczenie wystarczyło, co było miłym zaskoczeniem. Mała powt&oacute;rka z Berlina, co akurat zaskoczeniem już nie było, ponieważ sensei Tissier prowadzi swoje staże w pewnych cyklach. Ponownie zatem praca nad przemieszczaniem się od punktu do punktu, z. ich pominięciem. Punkty techniczne, kluczowe dla technik. Sprawdzanie i nie sprawdzanie tych punkt&oacute;w. Uwierzcie, że jaśniej się nie da. Nawet jakby się dało, to i tak wam to nie pomoże. Trzeba być, poczuć, zobaczyć. Zrozumienie, dotarcie do sedna przychodzi jedynie przez praktykę. Tak to już jest w aikido.<br />
<br />
Treningi oparty w zasadzie na technikach podstawowych: ikkyo, iriminage, shihonage, nikyo, kotegaeshi, tenchinage. I tym razem dało się odkryć&nbsp; w nich coś nieznanego. Ataki katadori, katadori menuchi, shomen uchi, yokomen uchi, ryotedori, ushiro ryotedori. Temat jednak ciągle ten sam.<br />
<br />
Trening z bokken rozpoczęty raczej nietypowo. Po rozgrzewce poza znanymi układami kumi tachi, także wejście z mieczem u stawionym. ostrzem w g&oacute;rę, pracującym na oś centralną partnera. Shihan Tissier w dobrej formie, szybki, dynamiczny. Staż był moi zdaniem trudny. Mieliśmy zagadnienia nad kt&oacute;rymi od jakiegoś czasu pracujemy na stażach z sensei Tissier, jednak nie wszyscy się w tym odnajdują. C&oacute;ż, pozostaje nam tylko ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć.</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong><br />
<br />
&nbsp;</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-christian-tissier-119.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 22 May 2010 15:00:05 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-119</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Christian Tissier</title>
      <description><![CDATA[<p>&quot;Za co?&quot; Przecież to sobota!&nbsp; Najwspanialszy dzień tygodnia gł&oacute;wnie z uwagi na możliwość wyspania się za wszystkie czasy. Niestety, nie tym razem. Budzik nastawiony na morderczą godzinę 3.30, nocne parzenie kawy w termos, jakieś kanapki, zapas mineralnej i w drogę.</p>
<p>Dojazd do Berlina zajął nam nieco ponad trzy i p&oacute;ł godziny, co należy na pewno uznać za niezły wynik. Przed dojo zjawiliśmy się&nbsp; niemal godzinę przed czasem dzięki czemu wzięliśmy udział&nbsp; w. układaniu maty. Niemiecka organizacja pracy jest chyba mocno przereklamowana, albo wręcz przeciwnie. ;-).<br />
<br />
Trening z bokken. Znana nam forma, ale. Widzimy ideę ruchu, rozumiemy zasadę, ale... zwyczajnie nie wychodzi. Aikido. Bazujemy na podstawowych, prostych technikach. Szukamy efektywności przez przemieszczanie od jednych do kolejnych punkt&oacute;w &quot;strategicznych&quot;. Bardzo ciekawa praca, uświadamiająca nam ile wciąż do zrobienia w podstawach. Streszczę to w ten spos&oacute;b: &quot;Przecież to wygląda jak zwykłe shihonage z aihanmi&quot;! Właśnie. Staż trudny. Sensei widząc, że najwyraźniej nie nadążamy za jego przekazem, kilkakrotnie dowcipnie upewnia się czy jego angielski jest dla nas zrozumiały. Czasem rezygnuje z kolejnego pokazu i szuka innych sposob&oacute;w by &quot;sprzedać&quot; nam kolejną porcję swojego aikido.<br />
<br />
Wracamy z głowami pełnymi myśli, z kolejną porcją materiału do przepracowania. Jak zawsze. Wracamy zmęczeni podr&oacute;żą i niedoborem snu. C&oacute;ż, jutro jest niedziela, może wreszcie odeśpimy?</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-christian-tissier-118.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 22 May 2010 14:56:52 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-118</guid>
    </item>
    <item>
      <title>VIII Letnia Szkoła Aikido Złotów 2009</title>
      <description><![CDATA[<p>Liście zaczęły opadać już z drzew a relacja wciąż nie jest gotowa. Siądę zatem czym prędzej zanim ostatnie myśli związane z tegoroczną Szkołą Letnią odejdą w niebyt.<br />
<br />
W biegach długodystansowych 80-90% pracy treningowej polega na żmudnym &quot;trzaskaniu&quot; kilometr&oacute;w na niskiej intensywności. To daje bazę tlenową, buduje wytrzymałość, kt&oacute;ra stanowi podstawę dla pozostałych kilkunastu procent trening&oacute;w, w kt&oacute;rych kształtuje się szybkość czy siłę biegową. Analogia do trening&oacute;w aikido nasuwa się chyba sama.<br />
<br />
Przez lata spędzamy czas na macie pracując nad kihonem, powtarzając w nieskończoność tai sabaki, ćwicząc ukemi. Kihon stanowi chleb powszedni aikidoki, jest jego bazą, uczącą i utrwalającą podstawowe zasady, na kt&oacute;rej może budować swoje &quot;zaawansowanie&quot;. VIII Letnia Szkoła Aikido w Złotowie musiała także w kihon obfitować. Na treningach zaawansowanych jednak spora część zajęć poświęcona była kolejnym etapom: takemusu aiki i ki-no-nagare. Dla mnie były to najbardziej inspirujące treningi na Szkole. Pracowaliśmy nad tymi zasadami na kilku podstawowych technikach jak ikkyo czy kokyu ho z atak&oacute;w shomen uchi i katatedori. Szczeg&oacute;lnie ciekawe było rozwijanie takemusu aiki rozumianym jako płynne dostosowanie ruchu do poczynań partnera, natychmiastowe reagowanie na zachodzące zmiany. Prowadzi to do harmonii z partnerem, tak postulowanej przez samego O'Sensei. Co do pracy ki-no-nagare. No c&oacute;ż, cała praca była nakierowana na to, by intencja uke by zaatakować była jego ostatnią myślą przed lądowaniem na tatami.<br />
<br />
Zajęcia na Szkole po raz kolejny uświadomiły mi jak ważne dla własnego rozwoju jest rozumienie treningu, jak ważna jest świadomość pracy nie tyle nad technikami, a szukania w nich zasad obowiązujących w całym aikido. Dotyczy to szczeg&oacute;lnie pracy w kihonie, w naszej &quot;tlenowej bazie aikido&quot;, w kt&oacute;rej skupianie się nad efektywnością pojedynczej techniki w oderwaniu od aikido jako całości, spowalnia rozw&oacute;j. Tylko wypracowanie rozumienia zasad i ich zastosowania w kihonie pozwala na dalsze poszukiwania w kierunku takemusu aiki i dalej w ki-no-nagare.<br />
<br />
Szkoła&nbsp; to jak zawsze r&oacute;żnorodność trening&oacute;w, nauczycieli, cała masa emocji aikidowych i tych nieaikidowych. Zapewne dlatego dla wielu z nas, w tym z pewnością dla mnie jest też wyznacznikiem pewnego rytmu życiowego. Tak, wiem, że kr&oacute;tko, ale może treściwie.</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/viii-letnia-szkola-aikido-zlotow-2009.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 22 May 2010 14:49:33 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-117</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Marian Wiśniewski</title>
      <description><![CDATA[]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-marian-wisniewski-116.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 22 May 2010 14:46:17 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-116</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Yoji Fujimoto</title>
      <description><![CDATA[]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-yoji-fujimoto-114.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 22 May 2010 14:38:41 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-114</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Christian Tissier</title>
      <description><![CDATA[<p>W pogodny piątkowy wiecz&oacute;r dotarliśmy do Paryża. Weekend przeznaczyliśmy na intensywne zwiedzanie, gdyż od poniedziałkowego poranku rozpoczynał się tradycyjny Stage de Paque prowadzony przez sensei Christiana Tissier i wiedzieliśmy, że na podziwianie urok&oacute;w miasta nie będzie już czasu. Mnie udało się też w ten wolny weekend solidnie pobiegać w lasku Vincennes. O godzinie 8 rano było tam całkiem sporo biegaczy w r&oacute;żnym wieku. Kiedy będzie tak u nas?<br />
<br />
Poranny trening o godzinie 9.30 rozpoczynał się tradycyjnie sesją z bokken. Na macie bardzo ciasno i po treningu sensei postanowił, że sesje z bokken będą podzielone. To oznaczało nadprogramowy trening o godzinie 16.00 przeznaczony dla początkujących, na kt&oacute;rym ćwiczono techniki podstawowe. Generalnie treningi z bokkenem nie były zbyt stresujące, co nie oznacza, że nie wymagały zaangażowania. Jednak bokken był zdecydowanie mniej &quot;kontaktowy&quot; niż miało to miejsce poprzednio.<br />
<br />
Po treningu z bokken pierwszy trening aikido. Przez kolejne dni przerabialiśmy całe mn&oacute;stwo r&oacute;żnych zagadnień technicznych z rozmaitych atak&oacute;w i technik, jednak zawsze wracaliśmy do dw&oacute;ch zasadniczych ruch&oacute;w będących motywem przewodnim stażu. Było to wejście w ikkyo z ataku shomen uchi i związana z tym osiowa praca rąk, jak i trudne i ciekawe irimi w technikę z ataku yokomenuchi.<br />
<br />
Przerwa między sesja poranną i popołudniową przeznaczona na nabranie sił, kt&oacute;re zbieraliśmy zwykle leżąc plackiem w lasku Vincennes. Trening o godzinie 16 - aikido. Na macie ciasno i duszno, gdyż słońce przez świetliki w suficie hali operowało bardzo konkretnie (ciekawe światło do zdjęć ;-)). Ostatni &quot;nadprogramowy&quot; trening każdego dnia, odbywał się w dojo w Cercle Tissier. Mieliśmy to szczęście, że każdego dnia był on prowadzony przez innego nauczyciela. Poza sensei Tissier, kt&oacute;ry poprowadził poniedziałkowe zajęcia, swoje treningi przeprowadzili też Patrick Benezi sensei (7 dan), Bruno Gonzales sensei (5 dan) i Pascal Guillemin sensei (5 dan). Te kilka dni było zatem po brzegi wypełnione treningami, kt&oacute;re mimo znacznego ścisku na macie były dość intensywne.<br />
<br />
Do spraw technicznych wracać nie będę, bo są to raczej rzeczy do przećwiczenia niż omawiania. Skupię się na wrażeniach natury og&oacute;lnej i pewnych przemyśleniach. To co odr&oacute;żnia Stage de Paque od &quot;zwykłych&quot; weekendowych staży, to przede wszystkim wysoki poziom ćwiczących. Niemal wszyscy to &quot;hakamy&quot; i jest tu istne zatrzęsienie yudansha z poziomem 3 dana i wyżej. Można było poćwiczyć z takimi mistrzami jak Pascal Norbelly, Marc Bachraty, czy Bruno Gonzales. To daje możliwość trenowania na naprawdę niezłym poziomie. Inna kwestia, że nawet osoby mniej zaawansowane wiedzą &quot;co jest grane&quot;. Każdy pracuje tu bez zbędnego filozofowania.<br />
<br />
To co uderza na &quot;zwykłych&quot;, codziennych treningach w Cercle Tissier to przede wszystkim atmosfera pracy. Pokaz techniki, ukłon do najbliższego partnera i ćwiczenie bez gadania. Trening jest dynamiczny mimo ciasnoty. Czasem zaskakiwało, jak osoby starsze ode mnie intensywnie podchodziły do wykonywanych technik. Trening trwa godzinę i piętnaście minut i nikt nie marnotrawi tego czasu na gadanie, uśmiechy i poklepywania. Chyba, że jest to odklepywanie w matę. Co tu dużo gadać: konkret.<br />
<br />
Na stażu byli aikidocy z wielu kraj&oacute;w, m.in. z Niemiec, Węgier, Bułgarii, Turcji, Szwecji i innych, w tym także z Argentyny (pa pa, sa sa ;-)) no i oczywiście cała rzesza Polak&oacute;w, z kt&oacute;rymi spędziliśmy dużo czasu na wsp&oacute;lnych rozmowach i nie tylko... (taras przy dojo ;-)).<br />
<br />
Stage de Paque to także okazja do zdawania egzamin&oacute;w. Tym razem na swoje yondany zdali nasi nauczyciele. Egzamin był kr&oacute;tki, treściwy i bardzo dynamiczny. Jedyna uwaga ze strony sensei Tissier była... &quot;Panowie, nieco wolniej proszę&quot;. Energia rozpierała bowiem Wojtka i Adama, kt&oacute;rym w tym miejscu jeszcze raz składam serdeczne gratulacje. W tej kwestii nie muszę być skromny: o świetnym poziomie egzaminu niech świadczą choćby pochwały z ust sensei Pascala Guillemin i Pascala Norbelly kt&oacute;rzy gratulowali znakomitego przygotowania do egzaminu.<br />
<br />
Tygodniowy wyjazd szybko dobiegł końca. Nasza całkiem spora grupa przywiozła mn&oacute;stwo typowo aikidockich jak i wszelkich innych wrażeń z wyjazdu do Paryża na Stage de Paque. Kto wie, może na kolejny wybierzemy się jeszcze silniejszą ekipą?</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-christian-tissier-115.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 22 May 2010 14:43:21 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-115</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Jean Marie Milleville</title>
      <description><![CDATA[]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-jean-marie-milleville-113.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 22 May 2010 14:36:11 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-113</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Pascal Norbelly</title>
      <description><![CDATA[]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-pascal-norbelly-112.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 22 May 2010 14:34:01 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-112</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Pascal Norbelly</title>
      <description><![CDATA[<p>Na czym polega pasja, kt&oacute;rej na imię aikido? Czasem na spędzeniu niemal dziesięciu godzin w aucie, by być na macie przez dwie i p&oacute;ł godziny. Tak właśnie wyglądał nasz listopadowy wypad do Drezna. Z r&oacute;żnych przyczyn mogliśmy być jedynie na jednej sesji treningowej. Ale warto było. Trening z bokken tym razem nie był na szczęście zbyt stresujący, bo po długiej jeździe byliśmy z lekka zmęczeni. Ja gł&oacute;wnie dlatego, że całą drogę... przespałem ;-). Zatem trening niezbyt stresujący, ale za to interesujący, ze znanymi nam już formami, ale także z bardzo ciekawymi ćwiczeniami na dystans i bezpośredni kontakt.<br />
<br />
Aikido pod znakiem yokomenuchi, czyli dobrze trafiliśmy bo to akurat ostatnio nasz temat przewodni na grupie zaawansowanej. Nieco podstaw, ale także rozbudowane wersje tenchinage z ciekawą kontrolą partnera, kr&oacute;tkie kokyunage, sankyo zakończone rzutem. Ja miałem okazję popracować nad prawidłowym irimi i atemi, bo tu ciągle wiele, wiele do zrobienia. Ćwiczyliśmy bardzo dynamicznie, więc te dwie i p&oacute;ł godziny były intensywne i dość szybko nam minęły. Żałuję, że nie mogliśmy zostać na całym stażu. W drodze powrotnej ponownie zdrowo się wyspałem ;-) Wyjazd prędko się zakończył jak i niniejsza relacja...</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong><br />
<br />
&nbsp;</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-pascal-norbelly-111.html]]></link>
      <pubDate>Thu, 20 May 2010 23:08:08 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-111</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Christian Tissier</title>
      <description><![CDATA[<p>Gdzieś ;-) wyczytałem, że sensei Tissier pokazywał po raz kolejny te same techniki. C&oacute;ż, kotagaeshi to kotegaeshi, ikkyo to ikkyo, iriminage to iriminage. Fakt: widziałem już kiedyś te techniki w jego wykonaniu. Widziałem je nie raz. Ale... No właśnie. Jest jedno zasadnicze ALE w tym wszystkim. Owszem to wciąż te same techniki, ale zdecydowanie nie takie same. M&oacute;wiąc prościej (?) podczas gdy my robimy 1 krok naprz&oacute;d, sensei Christian Tissier robi tych krok&oacute;w 10... To zasłyszana opinia, ale w pełni się z nią zgadzam. Mam dokładnie te same odczucia.<br />
<br />
C&oacute;ż zatem ze stażem? Praca gł&oacute;wnie na technikach podstawowych, ale praca zaawansowana. Nie miało to nic wsp&oacute;lnego ze zwykłą pracą nad kihonem, choć oczywiście osoby początkujące tak właśnie, w dostępny im spos&oacute;b mogły i powinny pracować. Zaawansowani pracowali jednak gł&oacute;wnie nad zasadami. Treścią stażu były między innymi istotne dla poszczeg&oacute;lnych technik newralgiczne punkty. Sensei Tissier pokazywał jak właściwie przechodzić z jednego punktu do kolejnego z zachowaniem logiki i efektywności ruchu. Ponownie sporo czasu sensei poświęcił na omawianie podstaw pracy w systemie. Zwracał uwagę na to co jest realne a co nie jest realne w pracy na macie. Podkreślał jak istotna jest praca nad poszczeg&oacute;lnymi fazami technik w kihonie, kt&oacute;ra daje podstawy, pewność wykonania, swobodę poruszania się.<br />
<br />
Sensei Tissier wskazywał też, gdzie w jego mniemaniu leży postęp w wykonywaniu technik. Wskazywał na płytkość zachwytu nad samą prędkością, kt&oacute;ra jest ograniczona, podczas gdy rozwijanie technik ograniczone niczym nie jest. Znalazło się też miejsce na aplikację. Jedna z nich została wykonana w takim tempie, że zdążyłem zarejestrować tylko atak i koniec techniki, zakończonej lądowaniem uke na macie. Nie mam pojęcia, co działo się pomiędzy... Tak wg sensei Tissier wyglądają aplikacje. Muszą one jednak być zbudowane na pozornie nadmiernie geometrycznie rozwiniętym kihonie, kt&oacute;ry wraz z latami daje możliwość wykonywania ruchu coraz bardziej liniowego, coraz kr&oacute;tszego, aż do momentu... zakrzywienia czasoprzestrzeni, czego świadkami byliśmy ;-)<br />
<br />
Trening z bokken nawiązywał do pracy nad technikami bez broni. Mocny ruch bioder, praca całym ciałem, priorytety. Poziom ćwiczących był bardzo zr&oacute;żnicowany, jednak dob&oacute;r technik i samo prowadzenie stażu pozwalało pracować każdemu na jemu dostępnym poziomie. Zatem kolejny plus za świetne dydaktyczne przygotowanie keiko.<br />
<br />
Ocenę strony organizacyjnej pozostawiam wszystkim naszym gościom, kt&oacute;rzy pojawili się w sali Gminnego Ośrodka Sportu w Suchym Lesie. W tym miejscu władzom Gminy serdecznie dziękujemy za darmowy autobus, kt&oacute;ry przywi&oacute;zł licznych aikidok&oacute;w z dworca gł&oacute;wnego PKP, oraz za darmowy poczęstunek tradycyjnym polskim bigosem. Nagrodą dla nas - organizator&oacute;w-&nbsp; jest z pewnością obietnica sensei Christiana Tissier, kt&oacute;ry zapowiedział swoją kolejną wizytę w Suchym Lesie, co oznacza ni mniej ni więcej, że staż pod względem organizacyjnym bardzo przypadł mu do gustu.<br />
<br />
Na koniec wspomnę jeszcze o ważnym dla naszego Shin Dojo wydarzeniu, ważnym także dla mnie osobiście. Ot&oacute;ż na stażu wraz z Justyną odebraliśmy certyfikaty na shodan z rąk sensei Tissier, co było dla nas wielkim honorem. Wszystkim osobom, kt&oacute;re przy organizacji stażu brały udział Domo Arigatou Gozaimashita!</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-christian-tissier-110.html]]></link>
      <pubDate>Thu, 20 May 2010 23:04:00 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-110</guid>
    </item>
    <item>
      <title>XV-lecie sekcji aikido w Chojnicach</title>
      <description><![CDATA[<p>Tysiąc powt&oacute;rzeń suwari waza katatedori aihanmi ikkyo ura.<br />
<br />
PS. Wbrew pozorom ta relacja jest przeze mnie bardzo przemyślana...</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/xv-lecie-sekcji-aikido-w-chojnicach.html]]></link>
      <pubDate>Thu, 20 May 2010 23:00:16 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-109</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Letnia Szkoła Birankai Polska</title>
      <description><![CDATA[<p>Zaledwie kilka dni po VII Letniej Szkole Aikido w Złotowie wsp&oacute;lnie z pewnym niezwykle skromnym aikidoką z Chojnic, niejakim Voivodem, postanowiliśmy &bdquo;zmierzyć się z legendą&rdquo; i poznać aikido prezentowane przez sensei Kazuo Chiba. Okazja ku temu była podczas organizowanej przez Birankai Polska Letniej Szkoły Aikido. Niestety w zeszłym roku Szkoła ta wypadła dokładnie w terminie Szkoły w Złotowie. Tym razem terminy ze sobą nie kolidowały i skorzystaliśmy z okazji.<br />
<br />
Szkoła we Wrocławiu trwała od 9 do 16 sierpnia, jednak z uwagi na zmęczenie po Szkole w Złotowie jak i wyraźnie nadszarpnięty budżet mogliśmy sobie pozwolić tylko na kr&oacute;tki pobyt we Wrocławiu i wzięliśmy udział tylko w dw&oacute;ch treningach.<br />
<br />
Po przybyciu przywitaliśmy się z gł&oacute;wnym organizatorem Szkoły, sensei Piotrem Masztalerzem (Pmasz, pozdrawiamy!). O gościnności naszego gospodarza przekonaliśmy się podczas pierwszego treningu prowadzonego przez sensei Pattrick&rsquo;a Barthelemy (5 dan). Po rozgrzewce i pokazie pierwszej techniki, gdy podnosiłem się z seiza poczułem klepnięcie w plecy. Jakiś sympatyczny aikidoka w hakamie poprosił mnie o wsp&oacute;lne ćwiczenie. Było konkretnie, z mocnym wejściem, na mocnym kontakcie. Seiza, pokaz kolejnej techniki i kolejne klepnięcie w plecy, kolejna hakama, kolejna intensywnie przećwiczona technika. Seiza, pokaz, klepnięcie... &quot;No tak &ndash; pomyślałem &ndash; Nie ma to jak wrocławska gościnność ;-)&quot;. Było intensywnie, ale przeżyliśmy ten trening wraz z Voivodem dzięki kondycji nabranej w Złotowie. Prawdę m&oacute;wiąc, czuliśmy się jak ryba w wodzie (w pocie).<br />
<br />
W czwartek nasz pierwszy trening odbył się pod okiem sensei Daniela Brunnera (6 dan). Trening z bokken, niezbyt rozbudowane formy. Choć trzeba było odrzucić przyzwyczajania, to jednak razem z Voivodem stwierdziliśmy, że to wciąż bokken ;-). Wr&oacute;cę do tego treningu za chwilkę, gdy napisze nieco o aikido tej szkoły.<br />
<br />
Wreszcie długo oczekiwane spotkanie z sensei Chiba. Od razu dało się wyczuć, że jest to wielka osobowość, mistrz budzący respekt i szacunek. Chiba sensei bardzo konkretnie dawał odczuć ćwiczącym, gdy coś w ich zaangażowaniu czy zachowaniu, mu się nie podobało. W szczeg&oacute;lności na świeczniku byli tu wyżsi stopniami nauczyciele Birankai. I takie podejście do sprawy bardzo mi się podobało i wydaje się ze wszech miar słuszne. Wszak to oni właśnie będą dalej przekazywać wiedzę i umiejętności, co jest przecież ogromną odpowiedzialnością. <br />
<br />
Co do treści treningu, to był on przemyślany, logicznie i konsekwentnie prowadzony. Ćwiczyliśmy formy kumi tachi i kumi jo. Nie techniki były tu jednak najważniejsze. Istotne było podążanie za nauczycielem, skupienie, uwaga, zaangażowanie w pracę. Chiba sensei zdając sobie sprawę, że jest rzadkim gościem i niewielu z obecnych może częściej ćwiczyć pod jego okiem starał się jak najlepiej wykorzystać ten czas. Kr&oacute;tko m&oacute;wiąc to po prostu świetny nauczyciel, kt&oacute;ry doskonale zdaje sobie sprawę ze swej roli i odpowiedzialności jaką ona niesie.<br />
<br />
To już kolejny raz wspominam o odpowiedzialności. Była ona jednym z temat&oacute;w poruszanych podczas rozmowy Chiba sensei z nauczycielami Birankai, kt&oacute;rej z uwagą się przysłuchiwaliśmy. Podczas tego spotkania Sensei poruszył istotny aspekt nauczania jakim jest dostrzeżenie postępu u ucznia i promocja go we odpowiednim momencie. Przegapienie tego właściwego momentu, jest wg niego wielkim błędem i może spowodować nawet regres u ćwiczącego.<br />
<br />
Co do aikido - nie miałem większej okazji obcować z tym stylem, ale poczyniłem pewne obserwacje i mam swoje odczucia, oparte na moim skromnym w tej szkole doświadczeniu. W kontekście trzech keiko z rożnymi nauczycielami mogę powiedzieć, że system jest kompletny, bardzo logiczny i poukładany. Świadczy o tym choćby trening z bokken z Daniel Brunner sensei, kt&oacute;ry miał istotne przełożenie na to, co p&oacute;źniej było na treningu Chiba sensei. Dalej: bardzo mocny kontakt uke z tori. Od strony technicznej najciekawszym elementem systemu jest ruch ushiro tenkan (zupełnie inny niż ten nam znany). W ruchu tym mimo pozornego wycofania ciała zawarte jest wejście irimi... (trening z bokken!). Byłem kilka razy na stażach tej szkoły, ale dopiero teraz zacząłem z grubsza łapać na czym ten ruch polega. Opisywać? Nie, nie ma to sensu. Trzeba zwyczajnie poćwiczyć, najlepiej pod okiem Chiba sensei, a okazja będzie za rok. I jak to w aikido, trzeba ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć... Mnie udało się ledwie skubnąć temat, nieco tylko doświadczyć, ale warto było.<br />
<br />
Rozpisałem się, ale te dwa dni jak widać dały sporo przemyśleń, nowe doświadczenia, obserwacje. No właśnie. Te własne, osobiste odczucia, obserwacje i choćby niewielkie doświadczenia, są jedną z najistotniejszych, najwartościowszych rzeczy jakie zdobywa się na stażach. Tego nie da żaden film na Youtubie, żadna płyta DVD i z pewnością żadna dyskusja na forum czy czytanie relacji ze stażu ;-). Zwyczajnie to trzeba przeżyć...</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>
<p style="text-align: left;">Zdjęcia ze stażu do obejrzenia na stronie <a href="http://aikidowroclaw.com/pl/galeria.html">Wrocławskiej Sekcji Aikido</a>.</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/letnia-szkola-birankai-polska.html]]></link>
      <pubDate>Thu, 20 May 2010 22:54:51 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-108</guid>
    </item>
    <item>
      <title>VII Letnia Szkoła Aikido w Złotowie</title>
      <description><![CDATA[<p>Lato to jak wiadomo to okres wypoczynku, podczas kt&oacute;rego nar&oacute;d masowo wylega na plaże, smaży swe ciała w promieniach UV pochodzących z najbliższej nam gwiazdy, potem chłodzi je Bałtyku. Część narodu żegluje, część spływa (kajakiem), część płaci za te same promienie UV zbierane jednak za granicą.</p>
<p>Pewna grupa ludzi w tym samym czasie wydaje się być lekko &quot;niepełnosprytna&quot;. Osoby te płacą by spędzić czas pocąc się, męcząc, by mieć nieco siniak&oacute;w, by nazbierać sporo otarć i by całkiem połamany z trudem podnosić się o poranku z ł&oacute;żka, z uczeniem b&oacute;lu w całym ciele (także we włosach i paznokciach). Ta grupa to uczestnicy corocznych Letnich Szk&oacute;ł Aikido w Złotowie. Ja także do tej grupy lekkich wariat&oacute;w należę, z czego zresztą jestem dumny :-)<br />
<br />
Schemat Szkoły podobny do poprzednich. W tym roku jednak nieco więcej zajęć z sensei Pascalem Norbellym, kt&oacute;ry już tradycyjnie jest gł&oacute;wnym gościem naszej Szkoły. Poranne treningi z bokken po raz pierwszy prowadził właśnie sensei Norbelly. Treningi prowadzone w taki spos&oacute;b, że mogły z nich skorzystać zar&oacute;wno osoby zaawansowane jak i początkujący. Były zar&oacute;wno podstawowe cięcia i sposoby poruszania się jak i bardziej rozwinięte formy kumi tachi. Formy znane, choć niekt&oacute;re w nieco innej wersji, kończone nieco innymi cięciami, niż te, do kt&oacute;rych byłem przyzwyczajony. Jak zwykle w bokken praca nad dystansem, timingiem, sporo detali. Także praca nad... odwagą.<br />
<br />
Zajęcia na macie z sensei Norbellym? Określiłbym je jako bardzo dynamiczne. W stosunku do poprzednich szk&oacute;ł, zajęcia były wyraźnie &quot;żywsze&quot;, czego przedsmak mieliśmy podczas stażu w Dreźnie (patrz relacja). Już w&oacute;wczas bowiem zapowiadała się mała rzeź (nie)winiątek. Szczeg&oacute;lne pod tym względem były zwłaszcza zajęcia dla instruktor&oacute;w. Sensei sporo chodził pomiędzy ćwiczącymi i poćwiczył z każdym, dając nam ostro popalić. Przyznam się bez wstydu, że często, gęsto niestety nie nadążałem za ruchem sensei i bywałem zupełnie bezradny. Te treningi wyraźnie pokazały ile jest jeszcze do zrobienia w kwestii dobrego atakowania, ile pracy potrzeba w zakresie &quot;reaktywności&quot; uke. Podczas swych ostatnich zajęć sensei powr&oacute;cił do podstaw. Z jednej strony odniosłem wrażenie, że jest to podsumowanie naszych trening&oacute;w w trakcie Szkoły, ale też chyba przypomnienie najważniejszych rzeczy, jakby obudzenie nas, ponowne zwr&oacute;cenie uwagi na elementy bazowe, na podstawowe zasady, w kt&oacute;rych wciąż są rzeczy do poprawienia...<br />
<br />
Treningi z sensei Marianem Wiśniewskim to jak wiadomo kuźnia. Dużo rzeźbienia w podstawach, na rozgrzewce jak zwykle tai sabaki połączone z zejściami z linii ataku, co akurat zbyt proste przy ataku trzech uke nie było. Podczas trening&oacute;w ćwiczyliśmy raczej bardziej złożone techniki, kompilowane z kilku ruch&oacute;w, kończone technikami podstawowymi, jak ikkyo, czy shihonage. Nie zabrakło oczywiście nieśmiertelnego kokyu ho, ale było także rzadziej ćwiczone gyaku ikkyo. Treningi były jak zwykle wymagające fizycznie, co akurat było mi potrzebne do budowania kondycji.<br />
<br />
Sensei Jerzy Sapiela i tym razem na Szkole podczas prowadzonych przez siebie trening&oacute;w posłużył się rekwizytami. W tej materii powr&oacute;t do źr&oacute;deł, czyli k&oacute;łka hula hop. Posłużyły one do pokazywania stref działania tori i uke, ich wzajemnych relacji od momentu zainicjowania ataku do zakończenia techniki. Sensei za pomocą hula hop pokazywał też właściwe trajektorie i płaszczyzny ruchu tori w trakcie wykonywania technik. Pracowaliśmy nad technikami podstawowymi (ponownie kokyu ho), choć oczywiście treścią zajęć była bardziej praca nad dystansem i wspomnianymi już relacjami tori uke, kt&oacute;re wynikały np. z coraz to kr&oacute;tszej i bardziej bezpośrednio wykonywanej wersji techniki.<br />
<br />
W trakcie Szkoły odwiedził nas sensei Waldemar Giersz, kt&oacute;ry gościnnie poprowadził zajęcia dla grupy początkującej. Niestety nie brałem w nich udziału, ale komentarze ćwiczących na tym treningu os&oacute;b były jak najbardziej pozytywne i było to dla nich na pewno ciekawe urozmaicenie trening&oacute;w Szkoły. Treningi w grupie początkującej prowadzili także sensei Adam Manikowski i sensei Wojciech Drąg, jednak tu w relacji musiałby ponownie zastąpić mnie ktoś z ćwiczącej pod ich okiem grupy.<br />
<br />
W trakcie Szkoły nie zabrakło także egzamin&oacute;w począwszy od stopni 6 kyu na 3 danie skończywszy. Także ja miałem sw&oacute;j egzamin, ważny, bo ostatni zdawany bez hakamy.<br />
<br />
Kolejna si&oacute;dma już Letnia Szkoła Aikidow Złotowie za nami. Jak zwykle bardzo urozmaicona. Jak zwykle intensywnie przepracowana. Jak zwykle pozostawiła nam sporo do przemyślenia, sporo materiału do pracy na kolejne miesiące trening&oacute;w w naszych dojo. Mimo, że rozkład trening&oacute;w, nauczyciele Szkoły, większość uczestnik&oacute;w są elementami &bdquo;stałymi&rdquo;, to należy zauważyć, że Szkoła nie popada w rutynę, rozwija się wraz z naszym aikido. To chyba najcenniejsza rzecz w tym wszystkim...<br />
<br />
Na koniec kr&oacute;tkie podziękowania. Przede wszystkim dla ojca i matki szkoły ;-) czyli Adama i Wojtka, dla wszystkich Nauczycieli Szkoły i dla jej uczestnik&oacute;w. Tradycyjnie już -&nbsp; do zobaczenia za rok!</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/vii-letnia-szkola-aikido-w-zlotowie.html]]></link>
      <pubDate>Thu, 20 May 2010 22:41:12 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-107</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Charytatywny staż aikido</title>
      <description><![CDATA[<p>Szlachetna idea, r&oacute;żnorodność nauczycieli, niezbadane okolice ;-) Postanowiłem zatem wybrać się na ten jednodniowy staż. Z przyczyn niezależnych dotarłem z lekkim poślizgiem. Na szczęście treningi tez rozpoczęły się nieco po czasie.<br />
<br />
Pierwszy swoje zajęcia poprowadził sensie Jacek Jaroszewski, dobrze nam znany z maty złotowskiej, ale na pewno nie znany w roli nauczyciela. To co troszkę zaskoczyło, to fakt, że poprowadził rozgrzewkę w zasadzie &quot;klasyczną&quot; i kompletną, łącznie z tai sabaki, i ukemi, co na stażach wcale nie jest częste. Techniki w zasadzie bazowe, ale r&oacute;wnież ushiro kiri otoshi&nbsp; w całkiem dynamicznym wykonaniu. Nieco ciekawych uwag na temat wykonywanie niekt&oacute;rych technik na partnerze g&oacute;rującym wzrostem. Całkiem interesujące wprowadzenie w staż.<br />
<br />
Kolejne zajęcia poprowadził sensei Piotr Borowski. Dawno nie było okazji poćwiczyć u niego, tym bardziej byłem ciekaw co zobaczę. Jak zwykle długi ruch, sporo tai sabaki, piękne wydłużanie ruchu i rozciąganie partnera przy ikkyo. Było trochę nawiązań do dyskusji na forach dyskusyjnych i związane z tym zwr&oacute;cenie uwagi na r&oacute;żnice między technikami zastosowań a pracą na macie. Dla wielu z nas sprawy dość jasne, ale jak widać dla wielu wymagające wyjaśnienia.<br />
<br />
Sensei Roman Widawski na wstępie swych zajęć kontynuował technikę prezentowaną na treningu sensei Borowskiego. Dalej było już kotegaeshi, tachidori z zakładaniem yonkyo, na koniec ryokatadori w suwari waza. Wydawać by się mogło, że to mały misz-masz, ale wszystkie te rzeczy miały jeden wsp&oacute;lny element: naukę wykorzystania w technice inicjatywy i ruchu uke. Konieczna był do tego oczywiście jego aktywna postawa, ciągły kontakt i kontynuacja ataku. Kolejne ciekawe zajęcia.<br />
<br />
Po tym treningu udaliśmy się na przerwę obiadową, nieco poleżeliśmy na zielonej trawce, by nabrać sił na drugą część zajęć. Pogoda dopisała, co niekoniecznie jest przyjemne gdy trzeba w dość dużym zagęszczeniu pocić się na tatami.<br />
<br />
Kolejne zajęcia. Na miejsce dotarł sensei Roman Hoffmann, kt&oacute;remu droga z Warszawy musiała zając grubo ponad 3 godziny. Cel stażu jednak wart takiej fatygi, mimo, ze w planie poprowadzenie tylko 45 minut zajęć. Co było na treningi. Przećwiczyliśmy w zasadzie kr&oacute;tko jedynie 3 techniki. Sensei postanowił się bowiem skupić bardziej na wyjaśnianiu pewnych zasad na jakich funkcjonuje aikido w dojo i na odniesieniach do praktyczności tego co ćwiczymy. W związku z tym, to co ćwiczyliśmy wykonywaliśmy w 2 wersjach: aikido i &quot;kombat&quot; ;-)<br />
<br />
Na koniec ponownie sensei Borowski. Ponownie długie ruchy, dużo tai sabaki, kontakt. Ciekawe zamknięcie shihonage z morotedori i bazująca na kontakcie kokyunage.<br />
<br />
Czas bardzo szybko upłynął. Zmęczeni, ale zadowoleni wyjeżdżaliśmy z Sep&oacute;lna Krajeńskiego, kolejnego aiki-punktu na mapie Polski. Ciekawa inicjatywa, ciekawy staż. Warto było. Niestety sensei Robert Jerzy Krac, u kt&oacute;rego dawno już nie ćwiczyłem, nie m&oacute;gł do nas dojechać. Naprawdę wielka szkoda. Miejmy nadzieję, że następnym razem do takiego spotkania na macie dojdzie, podczas kolejnego stażu charytatywnego. W moim kalendarzu aikido staż ten będzie miał już swoje stałe miejsce.</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/charytatywny-staz-aikido.html]]></link>
      <pubDate>Thu, 20 May 2010 22:37:31 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-106</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Pascal Norbelly</title>
      <description><![CDATA[<p>Kolejny jednodniowy wyjazd do Niemiec. Kolejny kr&oacute;tki sen. Kolejna pobudka w środku nocy. Kolejny termos z kawą na podr&oacute;ż. Kolejna długa, męcząca jazda autem. Kolejna granica bez granicy. Kolejny świetny staż. Kolejna porcja zadania domowego do odrobienia. Kolejne wspaniałe dojo...<br />
<br />
He he, przereklamowana ta niemiecka organizacja, gdyż objazd części autostrady bez żadnych oznaczeń zmusił nas do sporego nadkładania drogi. No ale przynajmniej Niemcy mają co objeżdżać... Zatem po kr&oacute;tkiej rozgrzewce rozpoczynamy niestety z delikatnym poślizgiem.<br />
<br />
Na początek dogrzewanie się tenkanami i zejścia. Rzadziej ćwiczone techniki i aplikacje. Na sali dość ciasno, a tempo raczej żywe, więc oczy dookoła głowy. Techniki z uderzeń ale także z ataku katadori. Kokyunage, ikkyo, praca nad kontaktem, kontrola osi centralnej, silna praca bioder przy wejściu do ikkyo, bardzo konkretna praca przy ataku ryokatadori... Oj tu nieźle sensei dał mi popalić. Przyznam, że zupełnie nie nadążałem i dziurawy byłem w ataku jak ser niekoniecznie francuski... Iriminage, kihon, aplikacje, uchikaiten sankyo i przejście iriminage omote...<br />
<br />
Bokken bardzo konkretny, dość ciasno, więc konieczna duża koncentracja. Trzy r&oacute;żne formy. Znowu praca nad kontrolą linii centralnej. Zdecydowane wejścia, odbieranie bokken przez aikido otoshi. Heh, ćwicząc ze &quot;Stefanem S.&quot; z Chojnic brakowało mi kilku kilogram&oacute;w bioder ;-)<br />
<br />
Nieco o samym miejscu. Fantastyczne Drezdeńskie dojo &quot;własnej roboty&quot;. Jasne wnętrze, około 170 m2 maty, ładnie wykonane gaku, sporo zieleni właściwie pod każdą ścianą i na oknach. No tylko pozazdrościć. Naprawdę jedno z ładniejszych dojo w jakim miałem przyjemność ćwiczyć. Piękne miejsce do codziennych trening&oacute;w.<br />
<br />
Podsumujmy. Jaki to był staż? Bardzo konkretny i wyczerpujący fizycznie. Było całkiem sporo dość zr&oacute;żnicowanego materiału, choć jak zwykle bardzo dużo element&oacute;w wsp&oacute;lnych. Jak zawsze masa do roboty dla tori i uke. I jeszcze jedno. Muszę w tym miejscu &quot;ostrzec&quot; chętnych do udziału w tegorocznej Szkole Letniej, że sensei Pascal Norbelly jest w formie! Zdaje się być szybszy, bardziej dynamiczny. I na pewno jest młodszy o kilka kilogram&oacute;w ;-) Kr&oacute;tko m&oacute;wiąc w Złotowie będzie gorąco! Oj będzie się działo! Budujcie formę!</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-pascal-norbelly-105.html]]></link>
      <pubDate>Thu, 20 May 2010 22:34:06 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-105</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Takashi Kuroki</title>
      <description><![CDATA[<p>Staż z sensei Takashi Kuroki kolidował niestety ze stażem z sensei Marianem Wiśniewskim, ale jako, że aikidokom nigdy nie jest za mało, paru z nas nie zrezygnowało z niedzielnego treningu.<br />
<br />
Kuroki sensei reprezentuje styl aikido stworzony przez sensei Shoji Nishio. Ćwiczy się tam nieco odmiennie niż u nas, ale shiho nage zawsze pozostanie wykręceniem ręki, nawet mimo innego wejścia, czy robienia techniki z mieczem. Właśnie - z mieczem. Pierwszy raz zetknąłem się z tak rozbudowanymi interpretacjami technik z użyciem broni. Każdą technikę najpierw robiliśmy &quot;zwyczajnie&quot;, potem tori trzymał miecz, następnie były wersje ken tai ken - tori i uke mają miecz, lub ken tai jo - uke ma miecz a tori jo.<br />
<br />
Wszystko to było bardzo sp&oacute;jne i znając jedną technikę można było w og&oacute;lnych zarysach powt&oacute;rzyć jej kolejne warianty. Najlepiej tę sytuację ilustruje chyba cytat O-sensei: &quot;Ci z nas, kt&oacute;rzy ćwiczą aikido i biorą miecz do ręki, powinni znać techniki miecza. Ci, kt&oacute;rzy dzierżą kij, powinni umieć się nim posługiwać. Miecz i kij są przedłużeniem ciała.&quot;<br />
<br />
Na końcu pierwszego treningu sensei prezentował r&oacute;wnież 4 pierwsze formy toho iai z Nishio Ryu. Bazowały one r&oacute;wnież na ruchu z technik aikido.<br />
<br />
Staż śmiało można nazwać międzynarodowym - mimo nie za dużej frekwencji obecni byli aikidocy z Litwy, Czech oraz Ukrainy. Mimo bariery językowej ćwiczyło się bardzo dobrze. Kolejny dow&oacute;d na to, że istota aikido jest zawsze taka sama mimo granic - zar&oacute;wno miedzy państwami, jak i stylami.</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Nebril</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-takashi-kuroki.html]]></link>
      <pubDate>Thu, 20 May 2010 22:27:39 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-103</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Marian Wiśniewski</title>
      <description><![CDATA[<p>To jedyny w tym sezonie staż z sensei Wiśniewskim w Shin Dojo. Postaram się by relacja dobrze oddała to jak staż wyglądał. Będzie zatem. minimum sł&oacute;w, maksimum treści.<br />
<br />
Spotkanie już tradycyjnie rozpoczął wieczorny, piątkowy trening. Katatedori aihanmi, dodatkowy tenkan we właściwym timingu i dystansie, kontrola partnera przez gyaku ikkyo. Z tego samego ataku i ruchu wyprowadzamy shiho nage. I jeszcze kotegaeshi. Irimi nage. To już komplet na ten wiecz&oacute;r. Nic poza dobrym, r&oacute;wnym tempem, konkretnym ruchem, pracą nad solidną pozycją. Mało gadania, dużo intensywnego ćwiczenia.<br />
<br />
Sobotnia sesja przedpołudniowa. Chudan tsuki, zejście na zewnątrz, wciągnięcie partnera w ruch. Kontrola &quot;sankyo&quot;. Zagarnięcie partnera biodrem, shiho nage. Kotegaeshi. Solidnie zmęczeni jedziemy coś zjeść, uzupełnić płyny, by mieć siły na trening po południu.<br />
<br />
Przed naszym treningiem egzamin dziecięcy. Przyszedłem by zrobić malcom nieco fotek w akcji. Ląduję jako uke jakiemuś szkrabowi. Przyznam, że byłem lekko stremowany. Ale tylko ja. Chłopak zamiatał bez żadnych kompleks&oacute;w. Szacunek. Chwilka przerwy i tym razem wraz z Łukaszem i Adrianem lądujemy na środku jako uke. I znowu konkretnie, bez kompleks&oacute;w, widać solidna pracę. Cała tr&oacute;jka pięknie zdaje. Tego dnia cała masa dzieciak&oacute;w zdała swoje egzaminy. Niekt&oacute;re zapewne zdawały pierwszy poważny egzamin w życiu..<br />
<br />
Czas na nasz ostatni trening. Dochodzi atak jodan. Ruch się nie zmienia. Pojawia się yokomen. Techniki te same. Na koniec oczywiście jiu waza z mieszanką technik i atak&oacute;w. Jest ostro i konkretnie. Zostawiliśmy na macie sporo potu. To był dobrze spędzony czas. Domo arigatou gozaimashita!</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-marian-wisniewski-104.html]]></link>
      <pubDate>Thu, 20 May 2010 22:31:10 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-104</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Hiroshi Isoyama</title>
      <description><![CDATA[<p>Kiedy ostatnie tatami opuściły już w niedzielne popołudnie gościnną salę Gminnego Ośrodka Sportu w Suchym Lesie i kończyliśmy jej układanie w pobliskim gimnazjum, miałem okazję do chwili rozmowy z instruktorem tamtejszej sekcji judo. Był zobaczyć nasz staż, obserwował to co działo się na macie, przyglądał się treningowi.<strong> Stwierdził, że to czego nam aikidokom zazdrości, to możliwość spotykania na swej drodze takich ludzi jak Hiroshi Isoyama, długowiecznych, o niesamowitej sile charakteru, ludzi o wspaniałej osobowości budo. </strong>To chyba najlepszy komentarz do naszych spotkań z Mistrzem Isoyamą.</p>
<p><strong>Przemiłą niespodzianką był dla nas piątkowy trening, na kt&oacute;rym swą obecnością zaszczycił nas sensei Hiroshi Isoyama. Ten bezpośredni kontakt pozostawił niezapomniane wrażenia. Z uwagi na bardzo surowe podejście Sensei do etykiety byliśmy wyjątkowo mocno skoncentrowani.</strong> Spora liczba os&oacute;b początkujących wymusiła pracę nad podstawami. Były też liczne komentarze sensei Isoyamy, odwołania do trening&oacute;w z O'Sensei. Piątkowy trening był niezwykle ciekawy i wyraźnie też nasze zaangażowanie przypadło do gustu sensei Isoyamie, kt&oacute;ry w znakomitym humorze opuszczał nasze dojo.</p>
<p>Wczesny, sobotni poranek rozpoczął się od układania maty i ostatnich prac przygotowawczych. Spodziewaliśmy się, że osobowość sensei Hiroshi Isoyama i w tym roku przyciągnie sporą liczbę aikidok&oacute;w, zatem roboty rzeczywiście było dużo. Uroczystego powitania uczestnik&oacute;w i otwarcia stażu dokonał w&oacute;jt gminy Suchy Las, pan Grzegorz Wojtera.</p>
<p>Pierwszy trening niestety z uwagi na r&oacute;żne obowiązki przeszedł mi niemal w całości koło nosa.<strong> Ponownie było na nim sporo podstaw, jak zwykle taino tenkan ho w miejscu rozgrzewki, podstawowe techniki. </strong>Znacznie więcej wyciągnąłem dla siebie z sobotnich zajęć popołudniowych. Było nieco więcej &quot;zabawy&quot; w ataki i techniki rzadziej ćwiczone, takie jak np. munedori i sankyo. Łapiąc właściwy rytm można się było solidnie spocić.</p>
<p>Niedzielne zajęcia r&oacute;wnie interesujące. Poza znanymi nam już ćwiczeniami na tegatanę były techniki z ryotedori, kokyunage, tenchinage, a na koniec roytedori w suwari waza. Wszystkie zajęcia okraszone były opowieściami sensei Isoyamy. Jako bezpośredni uczeń O'Sensei przez ponad 20 lat zebrał on bardzo wiele doświadczeń.<strong> Sensei opowiadał o tym jak O'Sensei wykonywał techniki, o tym jak sam &quot;pacyfikował&quot; nowo przybyłych, by dla siebie czerpać jak najwięcej z nauki O'Sensei i wyjaśnił też w dowcipny spos&oacute;b czym dla niego jest shomen rei składany przed gaku. </strong>Sensei Isoyama pouczał by trenować sporo kihonu, by praktykować aikido konkretnie i ciężko, bo praca jest sednem aikido. Praca, kt&oacute;ra nigdy się nie kończy. Do you understand? HAI! I don't think so. ;-)</p>
<p>Poza treningami w trakcie stażu odbyło się spotkanie instruktor&oacute;w PFA oraz uroczystość wręczenia dyplom&oacute;w fukushiodoin, kt&oacute;re otrzymali r&oacute;wnież nasi nauczyciele: Adam Manikowski i Wojciech Drąg. Serdeczne gratulacje! Przeprowadzony był także jeden egzamin na nidan, kt&oacute;rego przebieg nadzorowała komisja egzaminacyjna PFA. Odbyła się także miła uroczystość wręczenia przez naszego Gościa dyplom&oacute;w yudansha, wszystko zgodnie z etykietą wymagana przez sensei Hiroshi Isoyamę.</p>
<p>Czas na podsumowanie. Staż można uznać za nasz sukces organizacyjny, choć zapewne drobnych potknięć się nie ustrzegliśmy. <strong>Udało się zorganizować 706 metr&oacute;w kwadratowych maty, by zapewnić przyzwoitą ilość miejsca dla kilkuset ćwiczących os&oacute;b. W przerwie między treningami władze gminy przygotowały dla uczestnik&oacute;w stażu miłą niespodziankę - poczęstunek. </strong>Był to tradycyjny polski bigos i chleb ze smalcem. Najeść do syta mogli się wszyscy. Ten miły gest świadczy o tym, jak ważny jest dla władz Suchego Lasu fakt, ze na miejsce organizacji stażu wybrany został ich ośrodek. My r&oacute;wnież za przychylność i pomoc gminy jesteśmy bardzo wdzięczni, bo miejsce to jest naprawdę idealne do organizowania tego typu imprez. A przypomnę jeszcze, że władze gminy obiecały, że w przyszłym roku obok sali GOSu stanie park wodny. Zatem serdecznie zapraszamy za rok!</p>
<p>Dla nas jednak najlepszą rekomendacją była ogromna satysfakcja z jaką zajęcia w Suchym Lesie poprowadził Hiroshi Isoyama sensei, kt&oacute;ry obiecał jeszcze 30 razy być naszym gościem :-). Domo arigatou gozaimashita Sensei!</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong><br />
<br />
<br />
&nbsp;</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-hiroshi-isoyama.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 08:03:06 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-22</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Pascal Guillemin</title>
      <description><![CDATA[<p>Mamy za sobą kolejne, tradycyjne już spotkanie z sensei Pascal Guillemin. Jak zwykle bardzo interesujące, intensywne, ze sporą ilością materiału do dalszej pracy. Emocje jeszcze całkowicie nie opadły, sińce dojrzewają i dopiero zaczynają nabierać właściwych barw, zatem jak widać na gorąco zabieram się do pisania niniejszej relacji.</p>
<p>Sensei Guillemn w znakomitej formie rozpoczął od podstawowych technik z ataku&nbsp; yokomenuchi. Dalej pojawiały się &quot;klasyczne&quot; stażowe ataki takie jak katatedori, czy katatedori aihanmi. <strong>Sensei zwracał uwagę, że mimo braku realności takowych, konieczne jest zachowanie logiki i sensu każdego z nich. Rzecz jasna stanowią one bazę do prawidłowego wyprowadzania innych atak&oacute;w, stąd konieczne jest odpowiednie ich traktowanie i właściwe podejście.</strong> Nieco miejsca poświęcone było r&oacute;wnież atakowi rzadziej na stażach spotykanemu a mianowicie katadori. Ćwiczyliśmy mało standardowe zejścia i dalej kontrolę partnera przez ikkyo i nikyo. Była także ciekawa wersja uchikaiten nage rozwinięta z... a co ja tyle będę pisał. Trzeba było pojawić się na macie ;-).</p>
<p>Bardzo interesujący był trening z tanto. <strong>Sensei Guillemin zwracał uwagę na fakt, że w rzeczywistości techniki przeciw atakowi nożem są niezwykle trudne. Natomiast to co z treningu z tanto najcenniejsze dla własnego rozwoju aikido, to dodatkowy element, kt&oacute;ry zmusza do większej koncentracji, wprowadza do techniki znacznie większe wymagania dotyczące kontroli, kontaktu, precyzji, dystansu czy timingu. </strong>Podczas tych zajęć rzeczywiście koncentracja i stres były większe. Przypominały one nieco atmosferą tę z trening&oacute;w z bokken, szczeg&oacute;lnie z ostatniego stażu w Berlinie.</p>
<p>Niedziela i poranna sesja z bokken. Dużo podstaw. Ponownie liczne uwagi co do prawidłowego ataku, a jednocześnie zachowania przez uke odpowiedniej kontroli własnych poczynań i skupienia na całości zaistniałej sytuacji i relacji między tori i uke. Ostatnia sesja treningowa zawierała nieco powt&oacute;rzeń wcześniej ćwiczonych element&oacute;w. Pojawiły się także ataki kombinowane, ponownie uczące kontroli, koncentracji i właściwej oceny sytuacji. <strong>Myślę, że cenna puentą, pewnym podsumowaniem, stażu będzie stwierdzenie sensei Pascal Guillemin, że w aikido nie należy myśleć. Jeśli już to należy &quot;myśleć ciałem&quot;.</strong> Cenna uwaga, dla uczestnik&oacute;w stażu myślę że bardzo klarowna biorąc pod uwagę treść trening&oacute;w.</p>
<p>Wyjątkowo, z uwagi na odbywające się na sali &quot;Olimpii&quot; zawody judo, staż miał miejsce w naszym dojo, przy ulicy Cichej. Należało się zatem spodziewać znacznego tłoku na macie. Było to oczywiście niejakie utrudnienie, ale i tak wszyscy uczestnicy starali się pracować na maksymalnych obrotach. Tym razem pojawili się także goście zagraniczni, wśr&oacute;d kt&oacute;rych był dobrze nam już znany sensei Jean Marie Milleville. Wszystkim uczestnikom stażu, naszym sensei'om, oraz oczywiście sensei Pascalowi Guillemin serdeczne domo arigatou gozaimashita! A teraz nic, tylko brać się dalej do pracy...</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-pascal-guillemin-21.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 07:56:17 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-21</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Pascal Guillemin</title>
      <description><![CDATA[<p><strong>Mahomet przyszedł do g&oacute;ry, a w lutym g&oacute;ra do Mahometa przyjdzie. I na drugą nogę: miał być Berlin wyszedł Grunwald ;-).</strong> Tak w skr&oacute;cie można scharakteryzować nasze pierwsze w tym roku spotkanie z sensei Pascal Guillemin. Nieco ubiegliśmy przyjazd sensei Guillemin do Poznania wybierając się na prowadzony przez niego staż do Berlina.</p>
<p>Było ostro i konkretnie. <strong>Pierwsze co nas zaskoczyło to &quot;wielkość&quot; dojo. Znajdowało się ono na poddaszu pięciopiętrowej, starej kamienicy. Jedynie 90 m2 maty, ale zar&oacute;wno sala z tatami, jak i wszystkie inne pomieszczenia bardzo zadbane i schludne.</strong> Skromnie i niezwykle prosto, z bardzo pomysłowym rozwiązaniem rozpraszania światła w dojo. Czuć było klimat sprzyjający treningowi. Organizatorzy zaskoczeni byli taką liczbą chętnych i było ciasno. Nieco w tym naszej &quot;winy&quot;, bo stanowiliśmy dokładnie 1/4 wszystkich uczestnik&oacute;w pierwszego treningu.</p>
<p><strong>Grunwald... Ano gł&oacute;wnie dlatego, że mieczy ci było pod dostatkiem ;-). Każda z trzech sesji rozpoczynała się treningiem z bokkenem. I były to treningi niezwykle angażujące i stresujące</strong>. Pomijam, że na pierwszym ciasnota była tak duża, że niekiedy tynk sypał się ze ścian. Przede wszystkim jednak zar&oacute;wno uke jak i tori musieli być mocno skupieni by nie przyjąć bezpośredniego uderzenia. Niestety jeden raz nieco się zdekoncentrowałem i mam teraz na serdecznym palcu intrygującą sporych rozmiar&oacute;w pamiątkę w kolorze śliwki węgierki.</p>
<p>Aikido bez miecza rozpoczęliśmy z dużym tłoku wykonując kokyu ho z ataku katatedori. Po kilkunastu minutach ćwiczyliśmy już w grupach, w dobrym, r&oacute;wnym rytmie. Techniki raczej podstawowe, ataki zar&oacute;wno katatedori, jak i uderzenia.</p>
<p>Kolejna sesja odbywała się już w drugim dojo, z uwagi na większą powierzchnię maty. Trening z bokken nadal stresujący i wymagający dużego skupienia, jednak dzięki zmianie dojo, swoboda ruch&oacute;w znacznie większa. <strong>Sensei od czasu do czasu prosił na środek bardziej zaawansowane osoby i widać było, że nawet dla nich trening był trudny i stresujący.</strong> Aikido dynamicznie i w dobrym rytmie. Jak zawsze dużo pracy na kontakcie, z ciekawszych rzeczy iriminage z przygotowaniem do padu na wysokie yoko. Ileż może zdziałać prawidłowy balans ciałem, wszystko oczywiście dla dobra uke.</p>
<p>Dzięki uprzejmości naszych Gospodarzy noc z soboty na niedzielę spędziliśmy w dojo. Nocleg na macie, rano możliwość przygotowania sobie lekkiego śniadania, gorąca herbata. No i znowu treningi. Na treningu pojawił się sensei Jean Marie Milleville, kt&oacute;rego znamy ze stażu w Poznaniu z października ubiegłego roku. Sensei doskonale nas pamiętał i była okazja z nim poćwiczyć. Ponownie bokken, bardzo konkretnie: koncentracja, otwarcie, atak shomen lub tsuki, odpowiednia reakcja lub akceptacja b&oacute;lu ;-).</p>
<p>Ostatni sesja aiki także dość dynamiczna. Początek w iriminage w suwari waza. Nieco odświeżenia &quot;technik z wczoraj&quot;. Ponadto przejście z kotegaehi do ude garami wykonywanego na &quot;wolną&quot; rękę. Pysznie. Sesja jak zwykle zakończona jiu waza. Ciasno, więc w dużym skupieniu z oczyma dookoła głowy. Niestety czas ruszać w drogę powrotną. Podziękowania dla sensei Pascal Guillemin za ciekawy i angażujący staż oraz dla naszych Gospodarzy za wspaniałą, iście polską gościnę.</p>
<p>Fatalna jazda powrotna, w okropnej pogodzie. Ale nic to. Staż okazał się w sumie niezbyt drogi i jak zwykle znakomity dydaktycznie i technicznie. Z pewnością warto było. No i mamy przedsmak tego, co czeka nas już w lutym w Shin Dojo.</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-pascal-guillemin-20.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 07:51:04 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-20</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Christian Tissier</title>
      <description><![CDATA[<p>Raz do roku, w listopadzie sensei Christian Tisser odwiedza Polskę. Tym razem trudy organizacji tego ważnego wydarzenia przypadły w udziale&nbsp; Krakowskiemu Stowarzyszeniu Aikido.&nbsp; Krak&oacute;w jest niestety od Poznania znacznie oddalony (odległość jest w przybliżeniu taka sama, jak z Krakowa do Poznania ;-) ), stąd na podr&oacute;ż trzeba przeznaczyć dość dużo czasu. Postanowiliśmy zatem wybrać się do grodu Kraka jeszcze w piątek i skorzystać z gościnności Dominiki, kt&oacute;rej &quot;starym&quot; shindojowcom przedstawiać nie trzeba. Dzięki temu po piątkowym wieczorze wspomnień (stare, dobre czasy) wyspani i wypoczęci, w sobotę rano na godzinę przed rozpoczęciem pierwszego treningu pojawiliśmy się w dojo.<br />
<br />
Jak można się było spodziewać na macie zjawił się całkiem spory tłum. Było ciasno, ale przy odrobinie właściwej taktyki, a takiej się dopracowaliśmy, można było całkiem solidnie poćwiczyć. A było nad czym pracować. Na sobotnich treningach dominował temat &quot;priorytet&oacute;w&quot;. Na przykładzie ikkyo ura czy tenchi nage&nbsp; rozwiązywaliśmy kolejne problemy na jakie napotykamy w czasie konfrontacji z partnerem. Rozwiązywaliśmy je tak by... w następnej fazie techniki już do nich nie wracać. Ten ciekawy eksperyment dydaktyczny był niezwykle udany, wiele spraw lepiej nam uświadomił i znacznie poszerzył możliwości rozwijania &quot;taktyki&quot; zawartej w technice. Tak, brzmi to skomplikowanie i ciężko, ale na stażu było to przedstawione bardzo klarownie. Kto nie był zwyczajnie stracił....<br />
<br />
Kolejne zajęcia to sporo pracy na kontakcie, gdzie w miejsce &quot;czystych&quot; technik pojawiło się sporo ćwiczeń. Stopniowo od bazy, od technik kihonu przechodziliśmy do aplikacji. Sensei wyraźnie wykazywał r&oacute;żnice między formą podstawową a zastosowaniem. To była bardzo istotna część stażu, szczeg&oacute;lnie dla os&oacute;b, kt&oacute;re na co dzień ćwiczą aikido inaczej. Sensei Tisser wskazywał w jaki spos&oacute;b kihon uczy zasad, kt&oacute;re p&oacute;źniej mają zastosowanie w aplikacjach. &quot;To właśnie dlatego aikido nie działa&quot; - kihon jest rozbudowany ponieważ służy budowaniu podstaw i zasad ruchu tori, natomiast &quot;aplikacje są punktowe&quot;. Te bardzo cenne stwierdzenia pozostawiam do przemyślenia. Jak i to, że &quot;tori wykonuje ruch w technice dla siebie, a nie przeciwko uke&quot;...<br />
<br />
Sobotni wiecz&oacute;r był szczeg&oacute;lny z kilku powod&oacute;w. Jednym z nich był oczywiście sukces naszej reprezentacji piłki kopanej, kt&oacute;ra, bądźmy szczerzy - po jałowym jak herbata z czwartego parzenia meczu z Belgią, wywalczyła historyczny awans do Euro 2008. O Holender!, jak grzmią dziś w radiowej &quot;Tr&oacute;jce&quot;...<br />
<br />
Z uwagi na konieczność wczesnego podniesienia kotwicy noc na macie była dość kr&oacute;tka, choć po meczu wcale długo nie świętowaliśmy, gdyż już o 8.30 rozpoczynał się trening z bokken. Były między innymi podstawy cięć jak i pierwsza forma (kesa giri) z kihon dachi kenjutsu. Poszliśmy też nieco dalej, ale szczeg&oacute;ły nie są tu tak istotne jak sens przekazu. W ćwiczonych formach Sensei Tisser zwracał bowiem uwagę na fakt wyrabiania sobie właściwej pozycji i poprawnych ruch&oacute;w ciała nie tylko pod kątem pracy z bronią, ale dla naszego aikido jako całości. Rozpoczynając ostatnią już sesję aikido sensei sporą część pracy z bokken konsekwentnie przełożył na techniki bez broni. Było to widoczne w szczeg&oacute;lnej pracy rąk, ale przede wszystkim w ruchu całego ciała. Sensei stwierdził, że to właśnie w treningu z bronią jest dla niego najbardziej interesujące - możliwość poszukiwania wsp&oacute;lnych element&oacute;w, wykorzystania pracy mieczem dla podnoszenia poziomu aikido.<br />
<br />
Kr&oacute;tkie podsumowanie. Staż bardzo udany, dobrze zorganizowany, wart tak długiej drogi. Częściowo od strony dydaktycznej i technicznej był kontynuacją tego z czym na tegorocznych stażach z sensei Christianem Tissier mieliśmy do czynienia. Staż w odległym Krakowie, gdzie zima już w pełni, a jak wiadomo PKP pasażer&oacute;w nie rozpieszcza, ale nic to - naprawdę warto ponosić takie trudy. Pomarudziłem nieco że daleko, ale z tego co widzę kolejny staż z sensei Tissier, na kt&oacute;ry będzie się można wybrać chyba dopiero w kwietniu w Paryżu. Do tego czasu jednak jest całkiem sporo materiału do pracy, zatem nic tylko ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć...</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-christian-tissier-102.html]]></link>
      <pubDate>Thu, 20 May 2010 21:40:19 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-102</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Jean Marie Milleville</title>
      <description><![CDATA[<p>Taki staż nieco &quot;z przypadku&quot;. Tak bym to og&oacute;lnie określił, choć staż nie był sam w sobie zdarzeniem przypadkowym, wręcz przeciwnie - był świetnie przygotowany w nowej sali AWF przy Drodze Dębińskiej. Staż zorganizowany został z okazji 30-lecia uprawiania sztuk walki przez sensei Tomasza Koperka, przez prowadzony przezeń Wielkopolski Klub Aikido. W tym miejscu serdeczne gratulacje z okazji tak zacnego jubileuszu i życzenia wielu lat w zdrowiu i świetnej formie!<br />
<br />
Staż poprowadzić miał sensei Jean Marie Millevile z Berlina, kt&oacute;ry reprezentuje jakże nam bliską szkołę aikido sensei Christiana Tissier. Nie bardzo jednak znaliśmy tego nauczyciela (stąd &quot;staż z przypadku&quot;) i nie wiedzieliśmy czego możemy się spodziewać. Okazało się jednak że wzięliśmy udział w bardzo udanym spotkaniu na macie (i poza nią r&oacute;wnież).<br />
<br />
Sensei Jean Marie Milleville okazał się osobą bardzo otwartą i sympatyczną. Przekonaliśmy się, że jest to faktycznie aikido dobrze nam znane, więc poczuliśmy się jak ryby w wodzie. Sam początek nie zwiastował tego co było p&oacute;źniej. Rozpoczynający staż trening z bokkenem wydał się nam nieco ospały i niemrawy, co jednak dość szybko się zmieniło, gdy ćwiczona przez nas forma zaczynała się stopniowo rozwijać. Na pełne obroty weszliśmy chwilę p&oacute;źniej, gdy po przerwie zaczęliśmy &quot;czyste aikido&quot;.<br />
<br />
Bez zaskoczenia - jak zawsze w przypadku szkoły Tissier staż był prowadzony bardzo logicznie i dobrze przygotowany dydaktycznie. Nie zabrakło kokyuho i, a jakże!, nieśmiertelnego ikkyo! Było dużo pracy na kontakcie, poza technikami, także w ćwiczeniach. R&oacute;wnież w jiu waza mieliśmy bardziej koncentrować się na wzajemnym wczuwaniu w ruch, na kontakcie i relacjach tori - uke, niż na dynamice i szybkości ruch&oacute;w. Sensei Milleville często, gęsto ćwiczył z nami i wyraźnie sprawiało mu to dużo satysfakcji.<br />
<br />
Sobotni wiecz&oacute;r zakończyliśmy w knajpce świętując jubileusz, co było oczywiście integralną częścią stażu. Zabawa była pyszna, a do tego zmiana czasu z letniego na zimowy pozwoliła doskonale się wyspać i w pełni sił pojawić się kolejnego dnia na macie.<br />
<br />
Na dzień dobry małe przypomnienie z soboty - kontynuacja i rozwijanie form z bokkenem i jo. Trening z bronią, nie zawsze mocno angażujący fizycznie, jest jednak bardzo wymagający. Potrzebna jest ciągła koncentracja i uwaga, gdyż mały błąd i rozluźnienie mogą spowodować przykre i bolesne skutki. Taki trening to znakomita pobudka i stopniowe wprowadzenie całego ciała na wyższe obroty.<br />
<br />
Okazało się to bardzo przydatne, gdyż niedzielny trening był dla nas r&oacute;wnie angażujący i zajmujący jak sobotni. Ćwiczyliśmy w r&oacute;wnym ale umiarkowanym rytmie techniki z ataku ryotedori całość zajęć kończąc jiu waza.<br />
<br />
Myślę, że ten &quot;przypadkowy&quot; staż okazał się niezwykle udany i całkiem zajmujący. Sensei Jean Marie Millevile, z pewnością dołączy do grona nauczycieli z kt&oacute;rego wiedzy, umiejętności i doświadczenia będziemy korzystać przy każdej nadarzającej się okazji. Możemy chyba mieć także nadzieję, że i sensei Milleville, był usatysfakcjonowany stażem jak i wsp&oacute;lnym ćwiczeniem, r&oacute;wnież z shindojowcami, o czym świadczy choćby fakt, że często &quot;lądowaliśmy na środku&quot;.<br />
<br />
Pozostaje tylko jeszcze złożyć raz jeszcze szczere gratulacje dla sensei Tomasza Koperka z okazji jego jubileuszu i serdecznie podziękować za zorganizowanie stażu.</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-jean-marie-milleville.html]]></link>
      <pubDate>Thu, 20 May 2010 21:37:17 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-101</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Katsuyuki Shimamoto</title>
      <description><![CDATA[]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-katsuyuki-shimamoto.html]]></link>
      <pubDate>Thu, 20 May 2010 21:31:38 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-99</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Christian Tissier</title>
      <description><![CDATA[<p>Nowy sezon rozpoczęty. Poza treningami, kt&oacute;re na dobre ruszyły już w Shin Dojo już na początku sezonu pojawiła się okazja do wzięcia udziału w stażu z Christian Tissier sensei. Podobnie jak w lipcu, także i tym razem sensei zawitał do Niemiec, tym razem znacznie bliżej naszej granicy - w Dohna koło Drezna. Pobudka o 5.00, wyjazd z Poznania przed godziną si&oacute;dmą i dwadzieścia minut przed południem, tuż przed rozpoczęciem stażu byliśmy na miejscu.<br />
<br />
Staż rozpoczął się jak zwykle bardzo punktualnie i niezwykle ciekawie. Nie było tu powt&oacute;rki z poprzedniego stażu, choć pewne podobieństwa można było zauważyć. Już na samym początku nie zabrakło &quot;bananowego&quot; ikkyo ura. Arcyciekawa wersja z bardzo głębokim wejściem za partnera i wykonaniem ikkyo nie na stawie łokciowym, a... No w każdym razie bardzo zaskakujące&nbsp; rozwiązanie, bardzo &quot;poszukiwawcze&quot;. Była też miedzy innymi praca nad właściwym rytmem i dynamiką w shihonage. Szczeg&oacute;ły jak zwykle zostawiam dla siebie...<br />
<br />
Ten pierwszy trening to gł&oacute;wnie ataki katatedori w wersji gyakuhanmi i aihanmi. Zar&oacute;wno kihon jak i nieco kombinowania z nietypowymi rozwiązaniami. W zasadzie niemal w każdej technice skupialiśmy się na poszukiwaniu ruchu, kt&oacute;ry będzie dawał maksimum efektywności w technice przy minimalnym zaangażowaniu siłowym. Można powiedzieć, że to właściwie samo sedno aikido. Te poszukiwania bardzo często zmierzały do jak najgłębszego wchodzenia za plecy partnera. Pozycja ta daje duże bezpieczeństwo tori jak i oferuje mu sporą swobodę działania, łatwość płynnego przechodzenia do innych technik, np. z ikkyo do kaiten nage. Niezwykle ciekawy element pracy, rzecz do przemyśleń i solidnego poćwiczenia...<br />
<br />
Przerwa między treningami była wyjątkowo kr&oacute;tka - tylko godzina między sesjami. Nikt zatem nie myślał o tym by wybrać się na &quot;klasyczny&quot; obiad, co spowodowało dość niecodzienny widok. W korytarzu zgromadziła się bowiem większość uczestnik&oacute;w stażu, a każdy z obecnych był zaopatrzony we własny suchy prowiant. Dominowały kanapki z dodana zieleniną, jak i r&oacute;żnej maści sałatki w słoikach. Zatem wok&oacute;ł masa ludzi odzianych w gi, zajadających gremialnie zdrową żywność ;-)<br />
<br />
Po tej kr&oacute;tkiej przerwie ciąg dalszy &quot;rzeźni numer pięć&quot;. Muszę bowiem wspomnieć, że na macie było całkiem sporo miejsca, co pozwoliło nam bardzo dynamicznie poćwiczyć, szczeg&oacute;lnie na drugim treningu. W tej części stażu pracowaliśmy między innymi nad kotegaeshi, starając się minimalizować czas między wyjściem z uchwytu (atak ushiro ryotedori) a wykonaniem samej dźwigni, jak r&oacute;wnież szukać odpowiedniego bezpiecznego dla tori miejsca. Prawidłowe zorganizowanie sobie &quot;przestrzeni i czasu&quot; w kotegaeshi nie dawało uke praktycznie żadnej możliwości manewru i wymagało błyskawicznego reagowania i szybkiego padu yoko.<br />
<br />
Podsumujmy. Kolejny świetny staż z sensei Tissier. Bardzo dobrze, że zdarzył się on na samym początku sezonu, dając silny bodziec do dalszej pracy na kilka miesięcy do przodu. Co prawda czas spędzony w samochodzie był ponad dwukrotnie dłuższy od tego spędzonego na macie, ale kto o tym pamięta? Pozostaje z nami całe bogactwo nowych element&oacute;w. Kolejne spotkanie z sensei w listopadzie w Krakowie. Nieco egoistycznie: oby chętnych na ten staż było jak najmniej, aby można było poćwiczyć r&oacute;wnie swobodnie i dynamicznie jak w Dohna ;-) Tego sobie i innym shindojowcom życzę!</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-christian-tissier-100.html]]></link>
      <pubDate>Thu, 20 May 2010 21:34:18 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-100</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Kurs instruktora samoobrony</title>
      <description><![CDATA[<p>Mała odskocznia od staży, choć temat jak najbardziej okołoaikidowy. Niecały tydzień po zakończeniu VI Letniej Szkoły Aikido udałem się na część specjalistyczną kursu instruktora rekreacji ruchowej w specjalności samoobrona. Część og&oacute;lna odbyła się w trybie weekendowym jeszcze przed wakacjami w piernikowym mieście Toruniu. Część specjalistyczna na szczęście toczyła się już w wygodniejszej wersji stacjonarnej w Ostromecku koło Bydgoszczy.<br />
<br />
Na miejsce dotarłem kombinowanym połączeniem PKP i PKS. Pomiędzy jednym a drugim środkiem transportu czekała mnie niemała niespodzianka. Jakiś urbanista pomysłowy Dobromir zaplanował dworce PKP i PKS w sporym oddaleniu od siebie. Być może zrobił to, by ewentualny turysta zapoznał się widokami Bydgoszczy ale primo, widoki raczej mało ciekawe, a secundo z plecakiem, kijami, torbą foto i hakama w siatce frajda ze spaceru w upale niewielka.<br />
<br />
Po dotarciu na miejsce okazało się, że Ostromecko składa się gł&oacute;wnie z 200-metrowego odcinka drogi wok&oacute;ł kt&oacute;rej stoi kilka dom&oacute;w, parę sklep&oacute;w, Bar &quot;Relax&quot; i Restauracja &quot;Leśna&quot;. Jest szkoła, kt&oacute;ra pochwalić się może wspaniałą salą gimnastyczną o naprawdę wysokim standardzie. Jest też oczywiście zesp&oacute;ł parkowo pałacowy, na kt&oacute;ry składa się oczywiście park (wspaniały!) i pałac (front odnowiony, tył i boki się sypią ;-) ). Można też w Ostromecku nabyć miejscową wodę mineralną, kt&oacute;ra w wersji gazowanej wracała mnie do życia podczas zajęć.<br />
<br />
Już w piątek ostro do pracy: zajęcia teoretyczne z metodyki treningu, 3 godziny zeszły jak z bicza strzelił. Zajmujące i ciekawie poprowadzone przez naszego instruktora karate - sensei Artura Wilento. W ciągu kolejnych dw&oacute;ch dni weekendu teoria przeplatała się z treningami. Mieliśmy podstawowe elementy karate przydatne w samoobronie. Zajęcia na macie nastawione były nie tyle na nauczenie nas techniki, ile na to by m&oacute;c obserwować cały proces dydaktyczny, metodykę treningu samoobrony. Wszystko wręcz wzorcowe, w końcu prowadzone przez instruktora z 20-letnim stażem, trenera kadry karate kyokushin-kan.<br />
<br />
Koniec weekendu oznaczał małe co nieco nauki, podobnie jak poniedziałkowy poranek, gdyż w tym dniu o godzinie 11-tej miał odbyć się egzamin. Okazało się, że przez 3 dni zapisałem całkiem obszerną ilość materiału i trzeba było rzeczywiście przesiedzieć by cos z tego zostało w głowie. Instruktor był bardzo rzeczowy i konkretny, więc niemal wszyscy potraktowali sprawę dość poważnie (niekt&oacute;rzy jedynie licząc na swoja elokwencję ;-) ) i egzamin poszedł sprawnie, choć trwał dość długo. Kolejny krok w drodze do uzyskania &quot;papier&oacute;w&quot; instruktora zrobiony.<br />
<br />
Wtorek był dniem przerwy w zajęciach, co wykorzystałem na wzięcie udziału w treningach aikido z sensei Waldemarem Gierszem (4 dan). Pierwszy raz zetknąłem się z aikido wg szkoły sensei Masatomi Ikeda i było to całkiem ciekawe doświadczenie. Sporo było ćwiczeń oddechowych i widać, że kokyu stanowi bardzo ważna część trening&oacute;w tej szkoły. Zaskoczyła mnie nieco ilość i wygląd tai sabaki. Przyznam, ze nie do końca zrozumiałem sens wszystkich ruch&oacute;w, ale jak każdy system także i ten posiada swoją logikę. Zwyczajnie było za mało czasu by tę logikę do końca załapać. Techniki były w wersji bardzo rozbudowanej, z dużą ilością tai sabaki i przejść, co wymagało stałej kontroli nad uke i pilnowania timingu. Zatem nieco inna bajka, ale można było całkiem solidnie poćwiczyć, szczeg&oacute;lnie z osobami ze szkoły Chiba sensei (praca uke).<br />
<br />
Od środy wziął nas w obroty instruktor judo, sensei Zbigniew W&oacute;jtowicz. Ten niezwykle sympatyczny pan w wieku lat 52 zwyczajnie nas zawstydził. No w każdym razie mnie. Potrafił wykonywać niezwykłą ilość r&oacute;żnych ćwiczeń siłowych, gimnastycznych czy wręcz akrobatycznych, z kt&oacute;rymi zwyczajnie często nie dawałem sobie rady. Oj czas brać się za og&oacute;lny rozw&oacute;j. Żałuję, że nie mamy żadnych materiał&oacute;w szkoleniowych w postaci płyt CD, bo można wiele z prezentowanych ćwiczeń włączyć od czasu do czasu do prowadzonych rozgrzewek no i samemu w wolnym czasie nad tym materiałem popracować.<br />
<br />
Ćwiczyliśmy też typowe elementy judo - techniki ne waza (parter), rzuty biodrowe i techniki sutemi waza (rzuty poświęcenia). Fantastyczna sprawa, bardzo rozwijająca i dająca do myślenia. Te treningi były fizycznie całkiem wymagające, ale dostarczyły nam sporo radości i satysfakcji.<br />
<br />
Dwa ostatnie treningi stały pod znakiem egzamin&oacute;w praktycznych. Każdy kandydat na instruktora musiał poprowadzić część treningu. Wszyscy uczestnicy kursu solidnie się do tego przyłożyli i przy okazji można było zobaczyć aikido w wykonaniu kilku r&oacute;żnych szk&oacute;ł, jak r&oacute;wnież elementy karate, nieco ćwiczeń wzmacniających, nawet formy zabawowe... Moja część (rozgrzewka i kawałek treningu) poszła mi dość sprawnie, a tym samym zaliczyłem ostatni etap kursu.<br />
<br />
Przyznam, że po Szkole Letniej jechałem nieco uprzedzony co do &quot;niemerytorycznej&quot; części kursu. Takich zabaw jak kiedyś w &quot;Zaciszu&quot; czy ostatnio w &quot;Poziomce&quot; nie było, ale pozostałe założenia okazały się błędne. Poznałem lepiej wielu ludzi, z kt&oacute;rymi wcześniej spotykałem się od czasu do czasu przy okazji staży. Wszyscy okazali się wspaniałymi kompanami, a na rozmowach o aikido i wieczornym przy soczku dowcipkowaniu czas nam szybko upłynął. Wszyscy też z sympatią będą wspominali &quot;Karate kida&quot; Mariusza - człowieka niezmordowanego, pełnego energii (czerpał ją z trzykrotnie większych od innych posiłk&oacute;w ;-) ), kt&oacute;ry przy okazji kursu z lekka zakochał się w aikido.<br />
<br />
Całość kursu wspominam jako niezwykłe, wspaniałe doświadczenie. Zajęcia teoretyczne i te na macie prowadzone były na wysokim poziomie merytorycznym i wr&oacute;ciłem z usystematyzowaną i na pewno szerszą wiedzą. Za to wszystko serdeczne podziękowania dla organizator&oacute;w kursu: TKKF Toruń i sensei Waldemara Giersza, naszych instruktor&oacute;w: karate - sensei Artura Wilento i judo - sensei Zbigniewa W&oacute;jtowicza. No i oczywiście serdeczne podziękowania dla całej wesołej kompanii (już) instruktorskiej (trenujcie siatkę, bo następnym razem musimy dać łupnia miejscowym!). Domo arigatou gozaimashita!</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/kurs-instruktora-samoobrony.html]]></link>
      <pubDate>Thu, 20 May 2010 21:28:57 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-98</guid>
    </item>
    <item>
      <title>VI Letnia Szkoła Aikido w Złotowie</title>
      <description><![CDATA[<p>Od Nowego Roku, do Nowego Roku, od pierwszego dzwonka do kolejnego początku roku szkolnego, od urlopu do urlopu, byle do wiosny... Czas r&oacute;żnie się mierzy. Część z nas zapewne mierzy czas od Szkoły Letniej do Szkoły Letniej. Ja do takiej właśnie grupy się zaliczam. Niedawno zakończyła się Szkoła numer VI, a ja już czekam na kolejną.<br />
<br />
Zacznę od nieco innej strony. W tym roku zmiany. Może nie rewolucyjne, ale jednak dość znaczące. Przede wszystkim po raz pierwszy z noclegami &quot;wyprowadziliśmy&quot; się ze Złotowa i wylądowaliśmy w oddalonym o jakieś 10 km od dojo Kujanie. Noclegi w domkach, cisza, bliskość przepięknego jeziora, możliwość korzystania ze sprzętu wodnego i wędkowania były nagrodą za nieco bardziej uciążliwe dojazdy. Ale i do tego można się było przyzwyczaić. Poza śniadaniami, kt&oacute;re szykowaliśmy we własnym zakresie w naszych domkach letniskowych, posiłki spożywaliśmy w restauracji w centrum Złotowa. Jedzenie na znakomitym poziomie i w ilościach satysfakcjonujących nawet Szymona ;-).<br />
<br />
Nastąpiła także zmiana w organizacji trening&oacute;w. Grupy zaawansowania miały treningi odbywające się r&oacute;wnocześnie na dw&oacute;ch salach gościnnej &quot;Sparty&quot;, zatem nikt nie był &quot;pokrzywdzony&quot; wcześniejszym czy p&oacute;źniejszym treningiem, a tym samym kr&oacute;tszą poobiednią przerwą. Na poprzednich szkołach odbywały się specjalne treningi dla hakam. W tym roku zastąpiły je treningi dla instruktor&oacute;w - poprowadził je sensei Pascal Norbelly. Jeśli chodzi o stronę aikidocką, to po dw&oacute;ch dniach udało się uzyskać świetny rytm trening&oacute;w. Dzięki temu znakomicie pracowało się na macie - solidnie i intensywnie, w sporym skupieniu. Na treningach z sensei Norbelly pracowaliśmy dużo &quot;na kontakcie&quot;, był zar&oacute;wno kihon z r&oacute;żnych atak&oacute;w jak i nieco poszukiwań w kierunku nieszablonowych rozwiązań technicznych. Jak zwykle dużo materiału do dalszej pracy i wiele przemyśleń.<br />
<br />
Każda Szkoła ma jakiś element, kt&oacute;ry długo pozostaje w pamięci. Ja za taki uznałbym trening sensi Mariana Wiśniewskiego na kt&oacute;rym ćwiczyliśmy kokyu ho, z r&oacute;żnych atak&oacute;w, wejść i przejść. Oj sporo tego było. Wysiłek nie tylko dla ciała ale i umysłu. Na treningach sensei Wiśniewskiego był oczywiście odpowiedni poziom intensywności, nie zabrakło kokyunage wykonywanych z r&oacute;żnych atak&oacute;w w formie kakarigeiko, były ćwiczenia kilku r&oacute;żnych atak&oacute;w w kilkuosobowych grupach, wymagające sporej koncentracji, by zwyczajnie nie oberwać.<br />
<br />
Duża liczba nauczycieli na szkole rodzi zapewne coś w rodzaju konkurencji. Każdy chce wypaść pomysłowo i oryginalnie. To z pewnością udało się sensei Jerzemu Sapieli, gdyż na długo w pamięci pozostanie nam trening z k&oacute;łkami hula-hop, na kt&oacute;rych sensei wyjaśniał pracę w technikach. To bardzo oryginalne rozwiązanie szczeg&oacute;lnie przypadło do gustu naszym francuskim kolegom. Zajęcia te obejmowały gł&oacute;wnie podstawowe techniki z ataku katatedori. Były także odwołania do ruchu z bronią, dla lepszego zrozumienia podstaw. Słowem - bardzo ciekawe dydaktycznie treningi.<br />
<br />
W tym roku swoje zajęcia poprowadzili także nasi nauczyciele: sensei Adam Manikowski i sensei Wojciech Drąg. Były to poranne treningi z jo oraz treningi z grupą początkującą, odbywające się r&oacute;wnolegle z naszymi &quot;zaawansowanymi&quot; zajęciami w mniejszej hali ośrodka &quot;Sparty&quot;. W tym roku na treningach z bronią nie ćwiczyliśmy suburi lecz rozwijaliśmy kilka form kumi jo. Nie było tych zajęć zbyt wiele stąd sensei Wojtek i Adam postanowili przeznaczyć je na bardziej zaawansowany trening. Formy te rozwijać będziemy także z pewnością na kolejnych Szkołach jak i treningach w klubie.<br />
<br />
Swoje &quot;gościnne&quot; treningi mieli r&oacute;wnież sensei Jerzy Pomianowski i sensei Roman Hoffmann, kt&oacute;rzy tylko na kr&oacute;tko odwiedzili naszą Szkołę. Niestety na tych treningach nie poćwiczyłem, gdyż poprzedniego dnia ze zbyt dużym poświęceniem broniłem honoru naszej polskiej siatk&oacute;wki w meczu z francuskimi kolegami. Poziom ligi światowej z pewnością to nie był, za to kolana miałem zdarte pierwszoligowo.<br />
<br />
Jak zwykle na szkole odbyły się egzaminy na stopnie uczniowskie jak i yudansha. Na stopnie kyu zdawało kilka os&oacute;b z naszego Klubu. Tu szczeg&oacute;lne brawa dla Adriana, kt&oacute;ry swym świetnym egzaminem na 2 kyu uzyskał prawo noszenia hakamy. Adrian to przykład osoby, kt&oacute;ra wyjątkowym uporem i systematycznością zapracowała na ten przywilej i obowiązek. Brawa także dla innych zdających, w tym także dla Bartka Standio - nidan, oraz Marcina Kuryłło, kt&oacute;ry na VI Szkole zdawał sw&oacute;j ostatni egzamin na stopień uczniowski.<br />
<br />
Szkoła to oczywiście nie tylko treningi i egzaminy, nie tylko samo sedno aikido. Był także czas na rozrywkę, tańce w &quot;Poziomce&quot;, siatk&oacute;wkę, wieczorne przy &quot;soczkach&quot; rozmowy, gry karciane, wędkowanie, synchroniczne skoki do wody, ognisko...<br />
<br />
Nowe miejsce noclegowe dało nam sporo możliwości lepszego wykorzystania letniej pogody i po treningach można było naprawdę dobrze się zrelaksować, każdemu według jego potrzeb. Wszelkie zmiany jakie w tym roku nastąpiły na Letniej Szkole odbieram bardzo pozytywnie. Do nieco dłuższych dojazd&oacute;w można było dość szybko przywyknąć, a świetne jedzenie w restauracji &quot;Cechowa&quot; i &quot;letniskowość&quot; naszej nowej noclegowni w Kujanie znakomicie tę niedogodność zrekompensowały. R&oacute;wnież przeorganizowanie trening&oacute;w odbieram jako zmianę na plus - zar&oacute;wno r&oacute;wnoległe treningi grup zaawansowania jak i treningi dla instruktor&oacute;w. Można chyba zatem powiedzieć, że te eksperymenty się powiodły.<br />
<br />
Liczba uczestnik&oacute;w VI Szkoły była zbliżona do zeszłorocznej. Nie zabrakło w tym roku także gości z zagranicy - była spora grupa francuskich aikidok&oacute;w, kt&oacute;rzy mają nasze Letnie Szkoły na stałe wpisane w sw&oacute;j aikidocko-wakacyjny kalendarz i z roku na rok ich przybywa.<br />
<br />
Osobiście kolejną VI już Letnią Szkołę Aikido w Złotowie odbieram jako bardzo udaną i śmiało (nieskromnie oczywiście) dopisuję ją do listy sukces&oacute;w naszego Klubu. No i oczywiście zaczynam odmierzać czas do kolejnej Szkoły, kt&oacute;ra już za niecały rok...</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/vi-letnia-szkola-aikido-w-zlotowie.html]]></link>
      <pubDate>Thu, 20 May 2010 21:25:30 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-97</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Christian Tissier</title>
      <description><![CDATA[<p>Pech chciał, że akurat na ten wyjazd pogoda zrobiła się typowo lipcowa, co nie sprzyja ani intensywnym treningom, ani tym bardziej kilkugodzinnej podr&oacute;ży samochodem. Aby poćwiczyć jedynie na dw&oacute;ch treningach letniej szkoły aikido w B&ouml;singfeld niedaleko Extertal w okolicach Hanoweru musieliśmy pokonać ponad 600 km. Jak zwykle w przypadku staży (z uwagi na nasz kr&oacute;tki udział przy tym określeniu zostanę) prowadzonych przez sensei Christiana Tissier z pewnością było warto.<br />
<br />
Pierwszy trening był dość łagodnym wprowadzeniem z zagadnienia stażu. Wyjątkowo podzielę się informacjami o technikach, kt&oacute;re były ćwiczone, ale szczeg&oacute;ły egoistycznie i tak zachowam dla siebie. Tak więc była najprostsza kokyunage z ataku katatedori, nieśmiertelna ikkyo w wersji omote i ura z ataku katatedori aihanmi oraz kokyu ho. Nie pracowaliśmy tu jednak na poziomie podstawowym, ale nad detalami, kt&oacute;re &quot;ułatwiają&quot; wykonanie techniki i tak naprawdę stanowią o jej efektywności. Szczeg&oacute;lnie przy ikkyo sensei pokazał dość szczeg&oacute;łowo pracę obu rąk, pracę na stawie łokciowym uke i. wok&oacute;ł niego. Poza tym dla małej odmiany ciekawostka: wykonanie ikkyo ura na partnerze usztywniającym ramię w łokciu. Przyznam, że bardzo było mi trudno jako uke nienaturalnie blokować całe ramię, a odbi&oacute;r techniki był zdecydowanie nieprzyjemny, zaś sprowadzenie na tatami odbywało się szybko i niewygodnie. Niekt&oacute;rych zapewne to zdziwi, ale z punktu widzenia tori założenie ikkyo na tak usztywnionym tori było łatwiejsze. To może dać nieco do myślenia.<br />
<br />
Na koniec pierwszego treningu kokyu ho z morotedori. Po raz kolejny dopadł mnie przy tym Wojtek i po raz kolejny nie za wiele zdziałałem. Krok to zapewne mały, ale dzięki trudnościom do przodu. Taki to już niedyskretny urok aikido polegający nie tylko na sprowadzaniu na matę ale także na ziemię ;-)<br />
<br />
Ten trening dał niezwykle przyjemne uczucie, że w naszym &quot;bananowym&quot; ikkyo wciąż jest tyle zagadek i pracy. Ta technika, pozornie prosta stanowi klucz do zrozumienia, że praca w aikido nigdy się nie kończy i daje ciągłe możliwości poszukiwania innych rozwiązań.<br />
<br />
Drugi dzień rozpoczął się treningiem z bokken. Tu mała powt&oacute;rka z Paryża. Znowu masa detali bez kt&oacute;rych ruch traci sens. Były uwagi odnośnie dystansu i otwarć, stopniowe rozwijanie formy, przypomnienia podstaw. Znowu sporo materiału do pracy.<br />
<br />
Ostatni trening aikido przed naszym powrotem do domu to gł&oacute;wnie atak ryotedori. Pracowaliśmy przede wszystkim na &quot;bezwysiłkowym&quot; wykonaniu tenchinage w wersji irimi i tenkan. Sensei rozłożył technikę na czynniki pierwsze, stopniowo łącząc detale w całość. Z tego samego ataku ćwiczyliśmy też bardzo ciekawą kokyunage (ta praca rąk!), nieco przypominającą sumi otoshi. Na koniec ponownie kokyu ho z morotedori, ale w nieco innej wersji niż poprzednio.<br />
<br />
Podsumowując: zaledwie cztery i p&oacute;ł godziny na macie, a materiału do pracy na kilka miesięcy. Jak zwykle znakomita dydaktyka (francusko-niemieckość stażu nie przeszkadzała). Jak zwykle niespodzianki, nowe szczeg&oacute;ły, ciekawe rozwiązania. Wartościowe spotkanie z sensei Tissier, bardzo cenne i rozwijające. Mimo dość znacznych koszt&oacute;w i długiej podr&oacute;ży na pewno i tym razem warto było pojechać. Kolejny staż z sensei Tisser już we wrześniu w Dreźnie. Sądzę, że ekipy z Shin Dojo na nim nie zabraknie.</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-christian-tissier-96.html]]></link>
      <pubDate>Thu, 20 May 2010 21:22:25 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-96</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Christian Tissier</title>
      <description><![CDATA[<p>Moja poprzednia wizyta w Paryżu na stażu &quot;Wielkanocnym&quot; miała miejsce w 2002 roku. Sporo czasu upłynęło, stąd też tym razem m&oacute;j wyjazd do Vincennes był znacznie bardziej świadomy i sądzę, że dzięki temu lepiej ten czas spożytkowałem. Co ciekawe właściwie co roku planowałem w tym okresie część urlopu specjalnie by wybrać się na ten staż, a akurat na rok 2007 tego nie zrobiłem. Jednak w ubiegłych latach do wyjazdu zabierałem się jak kot do jeża i w efekcie nic z tego nie wychodziło. Tym razem decyzja i wykupienie bilet&oacute;w lotniczych były niemal natychmiastowe i w ten spos&oacute;b siebie (oraz szefa) postawiłem przed faktem dokonanym. Nie było wyboru - trzeba jechać.<br />
Środa, nasz pierwszy stażowy dzień rozpoczął się (jak i pozostałe) godzinnym treningiem z bokkenem. Ćwiczyliśmy układ, kt&oacute;ry spotykałem już na dw&oacute;ch wcześniejszych stażach, a kt&oacute;ry p&oacute;źniej znalazł swe odzwierciedlenie w ruchu z pozoru z mieczem nie mającym nic wsp&oacute;lnego. Następnie pierwszy, p&oacute;łtoragodzinny trening aikido, umiarkowanie intensywny. Kilka podstawowych atak&oacute;w i technik - swego rodzaju wprowadzenie w całość stażu. Sesja popołudniowa była już bardziej intensywna i tak pozostało już do końca.<br />
<br />
Treningi odbywały się w dobrym rytmie i mimo sporej ilości ludzi nikt nie marnował czasu na rozglądanie się i gadanie. Przy odrobinie uwagi i zachowaniu zdrowego rozsądku można było solidnie się zmęczyć. Na sali było dość duszno, co dodatkowo potęgowało uczucie zmęczenia. Przyznaję, że po pierwszym dniu byłem mocno zmęczony i momentami miałem wrażenie, że jestem na... szkole letniej.<br />
<br />
Aby maksymalnie wykorzystać czas w środę i czwartek byliśmy na wieczornych treningach w Cercle Tissier, czyli w dojo, w kt&oacute;rym na co dzień odbywają się treningi prowadzone przez sensei Tissier i jego uczni&oacute;w. To bardzo ciekawe miejsce, o ciekawej atmosferze, nieco ukryte - bez pomocy byłoby bardzo trudno trafić tu pierwszy raz. W dojo znajdują się w sumie trzy sale, w tym dwie z matą. Jest to miejsce gdzie niemal od rana do wieczora swe treningi mają miłośnicy r&oacute;żnych sztuk walki, między innymi karate, iaido, kendo, brazilian jiu-jitsu.<br />
<br />
Wieczorny trening środowy w Cercle Tissier poprowadził sensei Bruno Gonzales (5 dan), zaś czwartkowy doskonale nam znany sensei Pascal Guillemin (5 dan). Oba treningi bardzo ciekawe i intensywne. Także świetnie poprowadzone dydaktycznie (niedaleko pada jabłko od jabłoni). Moje og&oacute;lne wrażenia z tego miejsca: mało gadania, dużo konkretnego treningu. Wspaniała atmosfera pracy. Tam po prostu każdy wie jak maksymalnie wykorzystać czas na macie, wie po co jest w dojo. Mimo dużego zagęszczenia ćwiczących dało się wykonywać techniki całkiem dynamicznie, oczywiście z zachowaniem należytej koncentracji. Tu ludzie są do takich warunk&oacute;w przyzwyczajeni i potrafią świetnie gospodarować miejscem.<br />
<br />
Wracając do samego stażu. Sensei Tissier mimo uciążliwej kontuzji kolana jak zwykle nie zawi&oacute;dł. Fantastyczny ruch, świetna dynamika, wielka swoboda w tai sabaki i wykonywaniu dowolnych technik. To naprawdę niesamowite, że nie traci on nic z technicznej świeżości, wciąż potrafi wyszukiwać nowe elementy, potrafi wciąż poszukiwać ciekawych rozwiązań r&oacute;żnych zagadnień technicznych. Kr&oacute;tko m&oacute;wiąc to aikidoka wciąż poszukujący i rozwijający się. Oczywiście wszystko jak zwykle znakomicie przygotowane dydaktycznie.<br />
<br />
Dzięki uprzejmości sensei Pascala Norbelly mieliśmy możliwość mieszkania w jego domu, kilkanaście minut na piechotę od dojo. Wspaniale ugościła nas pani Norbelly. Mieliśmy zatem okazję posmakować nieco francuskiej kultury &quot;od środka&quot; i przyznam, że tych wrażeń niezwiązanych z aikido było całkiem sporo. Nie znaleźliśmy w tym roku czasu, by choć trochę pozwiedzać Paryż, ale atmosferę tego miejsca odczuliśmy w wystarczającym stopniu (wspaniałe francuskie sery i wina, ciekawe zwyczaje kulinarne, dużo muzyki klasycznej, stare fotografie...).<br />
<br />
Podczas ostatniej, piątkowej kolacji atmosfera udzieliła mi się do tego stopnia, że i ja za namową Wojtka zasiadłem za pianinem. Jedyne, co wydało mi się stosowne i technicznie możliwe do zagrania tego wieczora, to znana i lubiana melodia... &quot;Wlazł kotek na płotek&quot;. Chyba za 14-tym razem wyszło mi nawet bez wpadek ;-).<br />
<br />
Wyjazd do Paryż Vincennes, staż, treningi w Cercle Tissier, pobyt u państwa Norbelly to dla mnie wiele chwil, kt&oacute;re na zawsze pozostaną w pamięci. Był to także m&oacute;j życiowy debiut jeśli chodzi o lot samolotem, nie ukrywam, że nie był pozbawiony emocji i wrażeń. Tych jednak znacznie więcej niż po locie spodziewałem się na matach Vincennes i nie zawiodłem się.<br />
<br />
Był to bardzo efektywnie wykorzystany czas - dużo intensywnych zajęć na macie, spora r&oacute;żnorodność techniczna, wysoki poziom techniczny aikidok&oacute;w. Do plus&oacute;w zaliczyć mogę także fakt, że ćwiczyliśmy techniki z bardzo wielu r&oacute;żnych atak&oacute;w, kt&oacute;re na stażach ćwiczone są bardzo rzadko, takich jak np. mawashi geri czy maei geri. Ogromną zaletą tego stażu była też możliwość ćwiczenia z wieloma r&oacute;żnymi osobami z wysokimi stopniami. Zdecydowaną większość stanowiły tu bowiem &quot;hakamy&quot;, w tym bardzo wiele os&oacute;b ze stopniami 3 dan i wyżej. Zatem mimo koszt&oacute;w warto pokusić się o taki wyjazd, bo to coś znacznie większego niż tylko duży staż. Bardzo gorąco polecam wszystkim!</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-christian-tissier-94.html]]></link>
      <pubDate>Thu, 20 May 2010 21:16:52 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-94</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Hiroshi Isoyama</title>
      <description><![CDATA[<p><strong>Odsłona pierwsza - Złot&oacute;w</strong><br />
Pierwsze w tym roku spotkanie z sensei Isoyama odbyło się w Złotowie. Sensei gościł w Polsce już od wtorku i będąc w środę w Złotowie zgodził się poprowadzić treningi w znanej nam doskonale ze Szk&oacute;ł Letnich sali &quot;Sparty&quot;. Zorganizowaną pospiesznie grupą wybraliśmy się zatem by skorzystać z tej okazji. Trening podstaw, trening zasad. Taino tenkan ho, wejście irimi, obejście tenkan, kontrola partnera. Wok&oacute;ł tych element&oacute;w &quot;kręcił&quot; się cały trening. Sensei dużo komentował i wyjaśniał, często wspominając treningi u O'Sensei. Było także kilka ważnych drobniejszych element&oacute;w dotyczących np. właściwej pracy tegatana czy choćby ułożenia kciuka w trakcie przechodzenia do nikyo.<br />
<br />
To co ujęło mnie w sensei Isoyama i to co dziś mnie w jego osobowości najbardziej przyciąga, to ten &quot;samurajski&quot; spos&oacute;b bycia. To człowiek bardzo konkretny, przestrzegający zasad, budoka z krwi i kości. To osoba, kt&oacute;ra nie musi m&oacute;wić, że spędziła na macie wiele lat ciężko, twardo trenując. To zwyczajnie czuje się od pierwszego kontaktu z tym nauczycielem.<br />
<strong><br />
Odsłona druga - &quot;Shin Dojo&quot;</strong><br />
Wiedzieliśmy, że stażowe treningi będą dla nas oznaczały przede wszystkim pracę organizacyjną i wielu z nas z trudem znajdzie czas, by choć przez część stażu efektywnie poćwiczyć. Ogromną dla nas niespodzianką były odwiedziny sensei Isoyamy w naszym dojo. Piątkowy trening przed stażem był dla nas wielkim wydarzeniem.<br />
<br />
Jaki był ten trening? Przede wszystkim bliski kontakt z nauczycielem, dla wielu także fizyczny ;-). To ogromny plus tego spotkania. Ponownie podstawy, zasady, irimi, tenkan, nieśmiertelne ikkyo... Techniki najbardziej podstawowe, podobnie jak ataki. No i to co dla mnie w tym w tym treningu najważniejsze: przekaz, bliski kontakt z tą niesamowitą OSOBOWOŚCIĄ.<br />
<br />
<strong>Odsłona trzecia - staż</strong><br />
Tu mam zdecydowanie najmniej do powiedzenia. W sobotę z uwagi na obowiązki załapałem się tylko na małe fragmenty trening&oacute;w. Ponownie sporo podstaw i zasad: tegatana, irimi, tankan, taino tenkan ho. Sensei nawiązywał do swoich wcześniejszych lat na macie. M&oacute;wił o tym, że jego trening znacznie się zmienił, jednak fundamenty treningu aikido zawsze powinny być takie same: systematyczna ciężka prac, podstawy, właściwe rozumienie zasad aikido.<br />
<br />
Sensei podkreślał by uczyć się technik w spos&oacute;b prawidłowy, by pamiętać, że aikido jest sztuką walki, by ruch nie stał się pusty, nie był formą bez treści. Bardzo podobały mi się odniesienia do dobrej i złej strony mocy ;-), nawiązania do trening&oacute;w u O'Sensei. Widać, że ze stażu na staż sensei Isoyama czuje się wśr&oacute;d nas coraz lepiej, coraz swobodniej, pozwalając sobie od czasu do czasu rozluźnić atmosferę trening&oacute;w anegdotami i dowcipami.<br />
<br />
<strong>Epilog</strong><br />
Była to już trzecia okazja do spotkania z sensi Isoyama, poznania jego aikido, posłuchania tego co m&oacute;wi i przede wszystkim zobaczenia kim jest. Kto jeszcze tego nie uczynił, niech koniecznie pojawi się na kolejnym stażu z Hiroshi Isoyama sensei. Uważam, że poznawanie takich właśnie OSOBOWOŚCI jest jedną najwspanialszych rzeczy jakie daje nam aikido.</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-hiroshi-isoyama-93.html]]></link>
      <pubDate>Thu, 20 May 2010 21:13:50 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-93</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Pascal Guillemin</title>
      <description><![CDATA[<p>Jest rzeczą z lekka irytującą, że czas oczekiwania na takie staże jest niemożliwie długi, a p&oacute;źniej szast prast - i po stażu. Tyle tytułem niezwykle kr&oacute;tkiego wstępu, przejdźmy do rzeczy. Tradycyjnie o technikach napiszę niewiele, a skupię się raczej na moich osobistych odczuciach dotyczących &quot;klimatu&quot; na macie.<br />
<br />
Tym razem trafiło na ostrą zimę. Ale tylko na zewnątrz dojo. Na sali momentami miałem wrażenie, że to jakiś trening szkoły letniej, lub czerwcowe treningi na ul. Cichej. Atmosfera prawdziwie gorąca, bowiem to co najbardziej dało się odczuć na tym stażu, to duże zaangażowanie w treningi wszystkich jego uczestnik&oacute;w. Było dynamicznie, co sensei Guillemin zauważył i określił mianem &quot;dobrego rytmu&quot;. Ten rytm rzeczywiście dało się odczuć. Nie macie wrażenia, że tym samym rytmem idziemy na treningach? Osobiście powiem, że czułem się jak ryba w wodzie i obserwując czasem to co działo się dookoła miałem wrażenie, że jesteśmy na Cichej. Jak dla mnie, to było fantastyczne uczucie.<br />
<br />
Miałem tez wrażenie, że ta atmosfera szczerego zaangażowania udzieliła się także sensei Guillemin. Trzymaliśmy narzucone tempo treningu, każdy robił co m&oacute;gł, by samemu sobie podnieść nieco wyżej poprzeczkę. Choć z drugiej strony jak na to spojrzę to chyba sami takie tempo sobie narzuciliśmy, hm... No dobrze... Nieco o technikach chyba wypada jednak napisać. Tym razem mało typowych ruch&oacute;w podstawowych, no może z wyjątkiem kotegaeshi i irminage. Raczej rozwinięcia, wariacje, konwersje... Jak zwykle można było pracować na własnym poziomie i nikt chyba dzięki temu nie powinien się czuć wśr&oacute;d tych technik zagubiony.<br />
<br />
Bardzo ciekawy trening z tanto. Tu techniki podstawowe, szczeg&oacute;ły, jakże ważne przy tej formie treningu. To co w &quot;czystym&quot; aikido jest drobnym błędem, przy treningu z tanto wypacza efektywność techniki. No i ta kombinacja dw&oacute;ch atak&oacute;w i mała jiu waza na koniec chyba wszystkim uświadomiła jak długa droga i niezwykle pasjonująca praca przed nami.<br />
<br />
Jako, że najtwardsi aikidocy mimo mocno zimowej aury dotarli do nas z nielicznych miejsc w Polsce, nie mogło zabraknąć integracyjnego spotkania w sobotni wiecz&oacute;r. Wszyscy jednak w kościach odczuwali treningi i bawiliśmy się kr&oacute;cej niż zwykle, mając dodatkowo w perspektywie dość wczesną pobudkę na pierwszy niedzielny trening.<br />
<br />
Niedzielny poranek. Bokken. Dla wielu pewnie elementy zupełnie nowe, dla wielu znane, ale znowu krok naprz&oacute;d w rozwoju i parę cegiełek do poukładania. Podczas tego treningu sporo czasu upłynęło także na przypomnienie zupełnych podstaw. I tu ważna uwaga sensei Guillemin, kt&oacute;rą przytoczę. Na pracę z mieczem z konieczności można w dojo poświęcić tylko określoną ilość trening&oacute;w. Warto więc samemu wciąż wracać do podstaw, choćby tylko wykonując przed czy po treningu kilkadziesiąt cięć.<br />
<br />
Podczas ostatniej sesji treningowej (po 2 minutach przerwy ;-) ) kolejna porcja aikido. Nieco powt&oacute;rek i rozwinięć z dnia poprzedniego, ale też i inne techniki. I znowu parę ciekawych detali, jak choćby padanie przy sankyo omote, kt&oacute;re utkwiło mi w pamięci... Na koniec tradycyjna jiu waza. Oj jak to tym razem bolało! Wszystkie sobotnie techniki czułem w kościach. No i to już niestety koniec...<br />
<br />
Odnoszę wrażenie, że z roku na rok wsp&oacute;łpraca z sensei jest coraz lepsza i przynosi wymierne efekty. Ocenę naszych postęp&oacute;w zostawię jednak naszym nauczycielom i Sensei Guillemin. Jednak jego zaangażowanie w prowadzenie naszych klubowych staży świadczy o tym, że dobrze czuje się on na spotkaniach na macie organizowanych przez Shin Dojo. Moje doświadczenie z uczelni wskazuje, że studentom, kt&oacute;rzy chcą pracować i wykazują się szczerym zainteresowaniem, mimowolnie poświęca się proporcjonalnie więcej uwagi. Ot zaangażowanie zwyczajnie się udziela i zmusza do zwiększonego wysiłku obie strony. Kto wie, może to ten sam &quot;&quot;efekt&quot;? Czekamy zatem niecierpliwie na kolejny staż za rok. Za tegoroczny sensei'owi Guillemin, oraz Wojtkowi i Adamowi serdeczne arigatou gozaimashita!<br />
<br />
PS. Być może ta relacja wyda się komuś miejscami zbyt &quot;entuzjastyczna&quot;, ale dokładnie tak ten staż odebrałem - jako kawał świetnej roboty.</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong><br />
<br />
&nbsp;</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-pascal-guillemin-92.html]]></link>
      <pubDate>Thu, 20 May 2010 21:07:40 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-92</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Philippe Orban</title>
      <description><![CDATA[<p>Kolejny Jubileusz. Tym razem nieco mniejszy, ale nie mniej ważny, szczeg&oacute;lnie dla członk&oacute;w i sympatyk&oacute;w warszawskiego Klubu Aikido SOTO, prowadzonego przez Aleksandrę i Tomasza Sowińskich. To także okazja do spotkania na macie i solidnej dawki aikido prezentowanego przez Philippe'a Orban sensei, ucznia Christiana Tissier sensei.<br />
<br />
Tym razem podr&oacute;ż pociągiem - szybsza niż samochodem, jednak znacznie droższa. Dotarliśmy do dojo całkiem wcześnie. Szatnia i na matę. Pierwszy trening był, przynajmniej dla mnie, zdecydowanie najintensywniejszy. Na wyraźne życzenie sensie Orban niekt&oacute;re techniki mieliśmy wykonywać na pełnej szybkości.<br />
<br />
Najog&oacute;lniej m&oacute;wiąc tematem całego stażu było &quot;przewidywanie&quot;. Uczyliśmy się wchodzić w technikę w spos&oacute;b, kt&oacute;ry pozwalał na dużą swobodę działania, wynikającą właśnie z owego przewidywania. Sensei Orban pokazywał w jaki spos&oacute;b poszukiwać rozwiązania tego problemu w rozmaitych technikach, kt&oacute;rych wykonanie przy dobrym wejściu staje się znacznie łatwiejsze i pozwala doskonale kontrolować to, co dzieje się między tori i uke. Zagadnienie bardzo trudne, złożone, na pewno dla os&oacute;b na wyższym stopniu zaawansowania. Ale nawet nie dając sobie rady z odpowiednim wyczuciem &quot;tematu&quot; warto choć nabyć świadomość w jaki spos&oacute;b należy do tego zagadnienia podchodzić, warto spr&oacute;bować poćwiczyć no i warto zobaczyć jak radzą sobie z tym osoby, kt&oacute;re już sporo w aikido osiągnęły.<br />
<br />
Temat przewidywania był kontynuowany także na treningach z bronią, szczeg&oacute;lnie w czasie kumi jo. Niestety końc&oacute;wkę treningu z jo i kolejny sobotni trening aikido musiałem odpuścić, na skutek urazu z porannego treningu. Tyle ile mogłem wyciągnąłem jednak dla siebie, choć do niedzielnych trening&oacute;w musiałem podejść dość zachowawczo. Ciekawie jednak było obserwować jak zagadnienie przewidywania tego co się dzieje w relacji uke - tori przewijało się przez wszystkie treningi, jak wpływało na przebieg zdarzeń w trakcie technik czy nawet kata. To przede wszystkim wynik bardzo dobrego przygotowania dydaktycznego stażu. Jak stwierdził sensei Orban poleganie tylko na wzroku op&oacute;źnia nasze reakcje i znacznie nas ogranicza. A przecież mamy także inne, poza wzrokiem, zmysły, z kt&oacute;rych winniśmy nauczyć się korzystać dla rozwoju naszej sztuki...<br />
<br />
Podsumowując stronę merytoryczną stażu - bardzo zajmujące i trudne zagadnienia, do studiowania &quot;od czasu do czasu&quot;. Polecam!<br />
<br />
Jubileusz 10-lecia Klubu Aikido SOTO był sprawą tak samo ważną, jak same treningi. 10 lat to z pewnością dużo pracy i trudu włożonego w rozw&oacute;j klubu, zatem Serdeczne Gratulacje dla Oli i Tomka i wszystkich członk&oacute;w i sympatyk&oacute;w SOTO.<br />
<br />
Jubileuszowe spotkanie odbyło się... także na macie. No bo gdzie świętować aikidocki jubileusz jak nie na macie właśnie? Mnie ten pomysł bardzo przypadł do gustu. Były przem&oacute;wienia, słowa podziękowania dla wszystkich, kt&oacute;rych praca na te owocne 10 lat się złożyła, były torty (no zgadnijcie ile?) ze świeczkami, wspaniała laurka, pokaz ceremonii parzenia herbaty, zdjęcia, wspomnienia, filmy i... karaoke w myśl zasady, że śpiewać każdy może (choć kiedy siebie słyszałem, myślę, że nie każdy powinien ;-) ). Najważniejsze, że zabawa była przednia.<br />
<br />
Kr&oacute;tkie podsumowanie: bardzo udany staż zar&oacute;wno od strony trening&oacute;w jak i jubileuszowego spotkania. Staż pełen wrażeń, wzruszeń, staż pełen dobrego aikido. Oby więcej takich spotkań na macie!</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-philippe-orban-90.html]]></link>
      <pubDate>Thu, 20 May 2010 20:59:51 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-90</guid>
    </item>
    <item>
      <title>30-lecie aikido w Polsce</title>
      <description><![CDATA[<p>Wyjątkowa okazja - wyjątkowe spotkanie na macie. Gł&oacute;wne obchody jubileuszu 30-lecia aikido w Polsce niestety już za nami. Będzie co wspominać przez kolejne lata. Ale po kolei...</p>
<p>Tym razem udało się zmobilizować całkiem liczną ekipę i w sile około trzydziestu os&oacute;b wybraliśmy się do Warszawy. Wyjątkowo wcześnie dotarliśmy do dojo i po przebraniu się byliśmy już na macie. A tu tłok ogromny. Więcej os&oacute;b widziałem jedynie ponad rok temu w Mulheim, gdzie odbywał się staż jubileuszowy Katsuaki Asai sensei i Niemieckiej Federacji Aikido. Zatem już od początku czuło się podniosłą atmosferę święta polskich aikidok&oacute;w.<br />
<br />
Pierwszy trening punktualnie rozpoczął Shigeru Sugawara sensei. A co na swoim pierwszym treningu zaproponował Sugawara sensei? Zupełnie podstawowe elementy i techniki, kihon, rzekłbym: podstawy podstaw. Z uwagi na liczbę ćwiczących zostaliśmy podzieleni na grupy, co pozwoliło w miarę bezpiecznie ćwiczyć. O swobodzie ruchu nie można z pewnością m&oacute;wić, ale ciasnota na stażach jest raczej standardem, zatem nie inaczej musiało być przy tak wyjątkowej okazji. Mimo wszystko zdołałem całkiem solidnie spocić się na tym treningu, sprytnie wyszukując na macie miejsca w kt&oacute;rych swoboda była nieco większa. Zatem znakomity początek całej imprezy.<br />
<br />
Sensei Christian Tissier miał zadanie częściowo uproszczone, gdyż zaczynał swoje zajęcia bezpośrednio po gościu z Hombu Dojo i byliśmy już solidnie rozgrzani. Tu także ćwiczyliśmy zupełne podstawy. Bardzo istotną treść treningu stanowiły wyjaśnienia na temat pracy na macie, zależności jakich przez odpowiedni system treningowy szukamy, zasad nad kt&oacute;rymi pracujemy - zar&oacute;wno jako tori jak i uke. Wszystko to było poparte odpowiednim pokazem. Mogliśmy się także przekonać, jak wygląda zastosowanie tych zasad w &quot;praktyce&quot; - jak wyglądają aplikacje technik. Sensei Tissier zwr&oacute;cił jednak uwagę, że techniki zastosowań wymagają pracy nad podstawami przez długie lata. Na wyższym poziomie procentuje to niezwykłą ekonomiką i precyzją ruchu, znakomitym czuciem partnera i przede wszystkim możliwością swobodnego zastosowania technik. Trzeba jednak nad tym popracować do poziomu 3, 4-ego dana...<br />
<br />
Popołudniowa część jubileuszowej imprezy to Uroczysta Gala Budo. Jej program był bardzo obszerny. Podczas tej trwających kilka godzin uroczystości miały miejsce pokazy licznych klub&oacute;w aikido (w tym także Shin Dojo) oraz shidoin&oacute;w i fukushidoin&oacute;w PFA oraz nauczycieli związanych od lat z polskim aikido, takimi jak Pascal Durchon (5 dan) czy Phillip Orban (5 dan). Obecni byli także przedstawiciele zagranicznych organizacji aikido z Niderland&oacute;w, Słowacji, Rosji, Niemiec, Szwecji, Ukrainy, Litwy, Bułgarii, i Czech, choć nie wszystkie z tych kraj&oacute;w brały udział w pokazach.<br />
<br />
Na macie pojawili się także członkowie innych krajowych organizacji aikido, w tym m.in. Polskiej Unii Aikido z Jackiem Wysockim (7 dan) na czele, czy reprezentujący Polską Akademię Aikido Dariusz Bieńkowski (5 dan). Było to niezwykle ciekawe doświadczenie, i niezmiernie ucieszyła mnie obecność na Gali tak licznych gości i przede wszystkim możliwość zobaczenia jak aikido ćwiczy się gdzie indziej. To także bardzo pozytywny sygnał, że mimo r&oacute;żnic technicznych czy organizacyjnych można jednak pokazać się razem na takiej uroczystości.<br />
<br />
W trakcie Gali odbyły się także interesujące pokazy kyudo, kenjutsu, kendo czy pokaz tamashigiri. Wielu osobom związanym z polskim aikido zostały wręczone pamiątkowe dyplomy i medale. Zwieńczeniem Gali były wspaniałe pokazy Christian Tissier sensei i Shigeru Sugawara sensei, co tu dużo m&oacute;wić: pokazy aikido na najwyższym poziomie. Moc pozytywnych wrażeń z Gali poważnie doładowała moje akumulatory.<br />
<br />
Kolejny dzień, kolejne treningi. Ponownie rozpoczął Sugawara sensei. Znowu sporo podstaw. Sensei między innymi zwracał uwagę na właściwe atakowanie, czyli takie, kt&oacute;re jest możliwie bezpieczne dla uke i stawia w jak najtrudniejszej sytuacji tori. Niby sprawa oczywista, a jak często zapominamy o poprawnym, logicznym atakowaniu, co nie zmusza tori do wykonywania solidnie techniki.<br />
<br />
Senei Tissier r&oacute;wnież kontynuował myśli przekazywane poprzedniego dnia. Jak zwykle doskonała dydaktyka, wszystko podparte przykładami. Właściwie ten jak i poprzedni trening sensei Tissier były kontynuacją stażu, kt&oacute;ry odbył się w Lipsku. Tym razem znacznie więcej informacji do mnie dotarło i pewne rzeczy się wyklarowały, gdyż poprzednio bariera językowa nieco utrudniała pełne zrozumienie przekazu.<br />
<br />
Na koniec jeszcze tradycyjne podziękowania dla prowadzących treningi oraz oczywiście upominki. Był tez czas na zrobienie pamiątkowego zdjęcia grupowego, kt&oacute;re z uwagi na liczbę os&oacute;b było pstrykane... z drabiny!<br />
<br />
Czas na podsumowanie całości. Przyznam, że byłem nieco sceptycznie nastawiony w związku z całym zamieszaniem (wysyłanie zgłoszeń, deklaracje, pokazy itp.) Jednak biję się w pierś: pod względem organizacyjnym wszystko było doskonale przygotowane i przeprowadzone. To co budziło moje obawy okazało się chyba jedynym sposobem by cała impreza mogła się odbyć właściwie bez kłopot&oacute;w i bardzo sprawnie.<br />
<br />
Zatem przy tej okazji bardzo serdeczne podziękowania dla wszystkich, kt&oacute;rzy musieli poświęcić całkiem sporo czasu by jubileusz 30-lecia aikido uczcić tak wspaniałym spotkaniem. Podziękowania także dla gospodarzy gościnnego dojo przy Racławickiej, gdzie nocowała spora grupka poznaniak&oacute;w. Zatem do zobaczenia na kolejnych stażach i... kolejnym jubileuszu.</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/30-lecie-aikido-w-polsce-89.html]]></link>
      <pubDate>Thu, 20 May 2010 20:55:39 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-89</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Christian Tissier</title>
      <description><![CDATA[<p>Po raz kolejny na spotkanie z sensei Christian Tissier udaliśmy się do Lipska. Jest to jedno z miast naszych zachodnich sąsiad&oacute;w położone bliżej granicy, stąd wyjazd był już w naszych planach od dawna i nie dziwiła także całkiem liczna reprezentacja polskich aikidok&oacute;w z klub&oacute;w w Warszawie i Krakowie.<br />
<br />
Staż był trudny. Tak mogę powiedzieć na samym wstępie. Nie decydowały jednak o tym tylko względy techniczne, ale w dużym stopniu także bariera językowa. Języka angielskiego było na stażu jak na lekarstwo, a o francuskim i niemieckim wiem niewiele więcej niż to, że istnieją. Był to dodatkowy kłopot, gdyż wiele trudnych zagadnień technicznych wymagało komentarza.<br />
<br />
Jednym z ciekawszych problem&oacute;w poruszonych na pierwszym treningu była sprawa pracy treningowej w określonym systemie. Osoby dłużej ćwiczące u sensei'a Tissier dobrze rozumieją, dlaczego pracujemy na macie w taki a nie inny spos&oacute;b, spos&oacute;b dający między innymi duże możliwości szukania wzajemnych relacji tori i uke i wymuszający aktywną postawę obu stron. Co jednak dzieje się gdy uke tych zależności nie rozumie, bądź nie akceptuje? Ano między innymi rozwiązaniami tego typu problem&oacute;w poświęcona była ta właśnie część treningu, gdzie za przykład posłużyła shiho nage. Warto zatem pamiętać, że na macie posługujemy się pewnym systemem relacji i w przypadku braku akceptacji ruchu ze strony uke można sobie spokojnie z taką sytuacją poradzić, nie łamiąc podstawowych zasad aikido. Być może brzmi to skomplikowanie i tajemniczo, ale jak wspomniałem staż był trudny.<br />
<br />
Z kolei kaiten nage posłużyło za przykład możliwości adaptacji techniki wykonywanej z ataku katatedori do wykorzystania jej z innych atak&oacute;w, w tym uderzeń i, co mnie nieco zaskoczyło, także kopnięć mae geri i mawashi geri. Był to co prawda tylko mały fragment treningu, jednak zapadł mi głęboko w pamięć, gdyż sensei Tissier z wielką swobodą potrafił zastosować tę technikę zupełnie niezależnie od rodzaju ataku. Przyznam, że zrobiło to na mnie naprawdę spore wrażenie.<br />
<br />
Na stażu tradycyjnie nie zabrakło technik podstawowych (ikkyo!!!). Pracowaliśmy raczej nad pewnymi zasadami, niż ściśle nad samymi technikami. Z pewnością ze stażu zapamiętam wykonywanie kotegaeshi, wersję bardzo dydaktyczną, umożliwiającą szukanie właściwego miejsca i czasu wejścia z tą techniką. Bardzo trudny, ale wartościowy element.<br />
<br />
Z uwagi na sprawy rodzinne naszej stażowej załogi musieliśmy wyjechać z Lipska jeszcze w sobotę, z lekkim uczuciem niedosytu i żalu, że nie pozostaniemy na niedzielnych sesjach z bokkenem i aikido. Ale czas na macie spędziliśmy intensywnie, efektywnie i na pewno z pożytkiem dla naszego aikido. Zatem jak zwykle usatysfakcjonowani, z głową pełną przemyśleń, wr&oacute;ciliśmy, by dalej pracować w naszym dojo nad nowopoznanym materiałem.</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-christian-tissier-88.html]]></link>
      <pubDate>Thu, 20 May 2010 20:52:04 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-88</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Minoru Inaba</title>
      <description><![CDATA[<p>To drugie w te wakacje moje spotkanie z budo. Wiedziałem, że będzie ono zupełnie inne niż nasza V Letnia Szkoła Aikido w Złotowie - już choćby z tego względu, że miało być to seminarium kenjutsu. Wybrałem się tam z głową pełną myśli i oczekiwań. ale o tym może na końcu.<br />
<br />
Tym, co dla mnie osobiście zadecydowało o wyjeździe na to Seminarium, była osoba mistrza Minoru Inaby. Nie byłem pewny czego się spodziewać, chociaż jeśli ktoś poświęca się sztukom walki przez całe życie to pewne wyobrażenie na temat jego osoby można mieć. Tak jak sądziłem. Inaba sensei to nauczyciel, jakich niewielu już chyba można spotkać. Bardzo silna osobowość, niesamowita energia na macie, prawdziwy duch budo. Pamiętacie Isoyama sensei? Inaba sensei to właśnie ten typ osobowości. Człowiek o ogromnej wiedzy i umiejętnościach, prawdziwy mistrz budo, kt&oacute;ry całkowicie poświęcił się Drodze.<br />
<br />
Podczas pierwszego, powitalnego keiko (takie sformułowanie będzie w tej relacji odpowiedniejsze niż nasze słowo &quot;trening&quot;) zaskoczenie: podstawowym sprzętem używanym w czasie tych zajęć okazały się. tablica i kreda. Taki właśnie spos&oacute;b przekazywania nam wiedzy o kenjutsu i budo w og&oacute;le sensei Inaba uznał za najodpowiedniejszy przy spotkaniu z tak dużą grupą ludzi. Tej formy przekazu trzymał się zatem przez cały czas trwania Seminarium. Na pierwszym keiko mieliśmy jednak także okazję przekonać się jak wyglądają wybrane kata ze szkoły kenjutsu Kashima Shin Ryu wykonywane ostrym mieczem. Przyznam szczerze, że pokaz ten zrobił na mnie ogromne wrażenie. Nie chodzi o to, że formy były wykonywane w jakiś spektakularny spos&oacute;b. Przede wszystkim zawarta w nich była niesamowita energia i wewnętrzna siła, rzecz kt&oacute;rej nie można wypracować ot zwyczajnie trenując, ale kt&oacute;ra jest efektem wielu lat ciężkich trening&oacute;w robionych z pełną świadomością i zaangażowaniem. Tej nieokreślonej energii i siły nie umniejszał nawet fakt wykonywania form z fukuroshinai w miejsce miecza. To wciąż był ten sam duch. Było to spore przeżycie chyba nie tylko dla mnie.<br />
<br />
Na kolejnych keiko Inaba sensei rysował mn&oacute;stwo &quot;krzaczk&oacute;w&quot;, tłumacząc bardzo dogłębnie ich znaczenie i zasady budo, odnosząc się niekiedy także do japońskiej religii czy praw natury. Zasady og&oacute;lnie znane - odnoszące się do takich pojęć jak kokoro, zanshin, hara, kokyu. Bardzo dużo zatem uwag o właściwej postawie, nie tylko ciała, ale przede wszystkim właściwego nastawienia, odpowiedniego skupienia i koncentracji. Dużo rozważań nad pracą środkiem ciężkości i właściwym jego wyczuciu u siebie i partnera. Podkreślanie znaczenia właściwego oddychania, jedności oddechu z wykonywana techniką i praca całego ciała. Słowem rzeczy podstawowe, niezwykle istotne, wręcz jak wspominał sensei Inaba: podstawy podstaw. Podstawy podstaw do kt&oacute;rych dochodzi się latami.<br />
<br />
Pracę nad tymi elementami w postaci konkretnych ćwiczeń wykonywaliśmy gł&oacute;wnie na zajęciach w grupach, kt&oacute;re prowadzili asystenci sensei Inaby: sensei Fukutoku i sensei&nbsp; Endo. Niekt&oacute;re z tych ćwiczeń, pozornie statyczne i nieangażujące, okazały się bardzo dużym wyzwaniem i sprawdzeniem siły woli i wytrzymałości naszych mięśni. Zatem treningi potrafiły momentami dać nieźle w kość. Tak jak choćby wykonanie tysiąca cięć kesa z przemieszczaniem się podczas treningu poprowadzonym przez sensei Pascala Durchon. Interesujące zajęcia w trakcie Seminarium prowadzili także sensei Jerzy Pomianowski i sensei Andrzej Bazylko, zatem mieliśmy okazje ćwiczyć pod okiem wielu r&oacute;żnych nauczycieli, podzieleni na grupy wg stopnia zaawansowania w kenjutsu.<br />
<br />
Od strony organizacyjnej Seminarium niczego nie można zarzucić. Wszystko było na najwyższym poziomie, łącznie z zakwaterowaniem i pysznymi obfitymi posiłkami czy zorganizowanymi wycieczkami po Płocku i okolicach. Ale też dość znaczny koszt Seminarium pozwalał się tego spodziewać.<br />
<br />
Mimo wszystko odczuwam dziś pewien lekki niedosyt. To czego mnie, jako sobie w kenjutsu początkującej na Seminarium zabrakło, to nieco więcej przekazu związanego bezpośrednio z kata. Nie chodzi mi o to by od razu poznać całość z tym związanego materiału, bo to rzecz jasna niemożliwe. Sądziłem, że lepiej dzięki temu Seminarium lepiej zrozumiem same kata i poznam je dogłębniej zwłaszcza od strony detali technicznych. Zatem w tym jednym punkcie moje oczekiwania nieco rozminęły się z rzeczywistością. Być może bierze się to też z faktu, iż jestem w kenjutsu początkujący i jako początkujący czego innego się spodziewałem.<br />
<br />
Ach! No i brakowało mi też nieco &quot;złotowskiej&quot; atmosfery przy wieczornych spotkaniach, ale przy tak dużej r&oacute;żnorodności os&oacute;b, było to trudne do osiągnięcia. Ale zapewne nie niemożliwe ;-).<br />
<br />
Jednak jedno jest pewne: spotkania z sensei Minoru Inaba nigdy nie zapomnę, a niesamowite wrażenie jakie wywarła na mnie jego osoba, przekaz Mistrza, jego niezwykła energia, duch budo, uważam za najcenniejszą rzecz jaką ze sobą przywiozłem.</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-minoru-inaba.html]]></link>
      <pubDate>Thu, 20 May 2010 20:48:40 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-87</guid>
    </item>
    <item>
      <title>V Letnia Szkoła Aikido</title>
      <description><![CDATA[<p>Postanowiłem pozostawić sobie kilka dni i zabrać się do pisania relacji dopiero po ich upływie. Trudno bowiem całość materiału i emocji związanych ze Szkołą ogarnąć i potrzeba nieco dystansu, nieco czasu, by spokojnie do relacji się zabrać. No i leń ze mnie ostatnio straszny (jeśli chodzi o pisanie ;-) ). Że bogactwo formy i treści - to sprawa oczywista. Jeśli mamy na szkole 4 nauczycieli, prezentujących dość zr&oacute;żnicowane aikido, do tego treningi innych sztuk walki, to należy się spodziewać, że będzie się działo...<br />
<br />
Inauguracyjny trening poprowadził sensei Pascal Norbelly. Nasz Gość spokojnie wprowadził nas w czekający nas tydzień ciężkiej pracy. Staraliśmy się zatem rozluźniać między innymi przy kokyuho z ataku katatedori. Początkowo robiliśmy to w klasycznej wersji, ale p&oacute;źniej doszło do&nbsp; tego ruchu &quot;małe co nieco&quot; tenkan&oacute;w i pracy biodrami. Także podczas innych technik pracowaliśmy dość spokojnie tak, by stopniowo wybudzić organizm z wakacyjnego letargu. Trening jak zwykle inspirujący i ciekawy, sygnalizujący pewne zagadnienia techniczne, z kt&oacute;rymi jeszcze podczas szkoły się zetkniemy.<br />
<br />
Rankiem drugiego i trzeciego dnia odbyły się treningi z jo prowadzone przez Wojtka i Adama. Z uwagi na ograniczenia czasowe zajęliśmy się tylko (i aż) suburi, ale udało się przypomnieć sobie wszystkie podstawowe ruchy i uporządkować w głowie. Teraz nic, tylko systematycznie ćwiczyć...<br />
<br />
Drugiego dnia wziął nas też w obroty sensei Wiśniewski. I tu na zajęciach pojawiło się kokyuho, choć inne niż u sensei Narbelly'ego. Można zatem było niemal bezpośrednio por&oacute;wnać interpretację tej techniki w wykonaniu obu nauczycieli. Treningi sensei'a Wiśniewskiego odbywały się pod hasłem &quot;ja jestem sprite, a wy pragnienie&quot; ;-). Były dynamiczne i jak zwykle bardzo wymagające fizycznie, szczeg&oacute;lnie przy panującej w&oacute;wczas aurze. Jednak po dw&oacute;ch dniach takiego ćwiczenia, intensywny wysiłek przychodził jakby znacznie łatwiej i kokyunagi w kakarigeiko na popołudniowej, wtorkowej sesji były już prawdziwą przyjemnością. Jak już to bywało na wcześniejszych stażach i tym razem pracowaliśmy nad wykonywaniem technik z r&oacute;żnych atak&oacute;w, tak by rodzaj ataku nie stanowił problemu przy wykonaniu technik. Jak trudny i ważny to element, każdy chyba wie...<br />
<br />
Tu mała dygresja. Takie &quot;ustawienie&quot; trening&oacute;w bardzo mi służy. Początek umiarkowanie intensywny, wprowadzający, a następne dwa dni już ostro i konkretnie. Takie &quot;otrzaskanie&quot; się z wysiłkiem na wyższych obrotach ułatwia p&oacute;źniej &quot;przejście&quot; przez następne dni.<br />
<br />
Środowy trening sensei Sapieli bardzo ciekawy. Trening z bronią: tanto, bokken i jo. Mogliśmy w czasie tego treningu inaczej spojrzeć na znane nam już techniki, zajmując się bardziej całością sytuacji, niż samym tylko tanto czy bokkenem. Mnie osobiście bardzo ten trening przypadł do gustu i dał nieco szerszą perspektywę. Niestety podczas tych zajęć m&oacute;j staw skokowy powiedział &quot;nie&quot; i kolejne dwa dni przyszło mi grzać ławę.<br />
<br />
Trening kenjutsu sensei Pomianowskiego w słoneczny czwartkowy poranek dość ostro dał się we znaki... udom ćwiczących. Co prawda cięcia z przysiadem były tylko podczas tych jednych zajęć, ale odczuć je można było jeszcze po kilku dniach. Poza tym znane nam już wcześniejszych Szk&oacute;ł zagadnienia. Ważniejsze na treningach były nie tyle same techniki, co zasady niezwykle ważne dla zrozumienia treningu kenjutsu, jak i elementy, kt&oacute;rych pomijanie burzy sens wykonywania poszczeg&oacute;lnych cięć i ruch&oacute;w.<br />
<br />
Na macie sensei Pomianowski potraktował temat aikido odmiennie i było nieco element&oacute;w, kt&oacute;rych na co dzień nie praktykujemy. Mam tu na myśli szczeg&oacute;lnie wykończenia technik zaczerpnięte między innymi z brazylijskiego jiujitsu. Przyznam, że ten mariaż wypadł całkiem ciekawie.<br />
<br />
Od piątkowego popołudnia treningi prowadził ponownie sensei Pascal Norbelly. Sporo ćwiczeń na kontakt i... duża liczba atak&oacute;w oraz mnogość technik. Jak zwykle także nacisk na kontakt i obecność uke. Ciekawe wejścia w techniki, praca nad wychyleniem partnera, dystans, timing... Mn&oacute;stwo pracy przed nami...<br />
<br />
Tradycyjnie na Szkole odbyły się egzaminy na stopnie kyu i jeden egzamin na stopień 3 dan. Warto w tym miejscu wspomnieć, że od soboty przybyły nam w Shin Dojo dwie hakamy. Serdecznie Gratulujemy!<br />
<br />
Poza treningami aikido, chętni mogli także wziąć udział w zajęciach jodo i naginaty, prowadzonych przez sensei Antoniego Płońskiego i sensei Romana Widawskiego. Niekt&oacute;rzy mogli także spr&oacute;bować strzelania z łuku japońskiego. Ta piękna, tradycyjna sztuka walki pozornie wyglądająca na prostą, niesie ze sobą masę odmiennych od aikido emocji. Kto będzie miał okazję - radzę spr&oacute;bować.<br />
<br />
Szkoła Letnia to nie tylko aikido. Poza zajęciami na macie odbył się także kurs pierwszej pomocy. Poza tradycyjnymi uwagami i pokazami związanymi z tematem (sztuczne oddychanie, unieruchamianie złamanych kończyn, tamowanie krwotok&oacute;w, pomoc przy innych urazach) część spotkania przeznaczyliśmy na luźną, ale bardzo interesującą rozmowę dotyczącą profilaktyki, jak i zdrowego trybu życia. Bardzo dużo niezwykle cennych spostrzeżeń i obserwacji wieloletniego praktyka, jakim jest pani &quot;doktor Ania&quot;. Kto nie był, niech żałuje, bo warto było posłuchać. No i przede wszystkim warto te wszystkie rady wcielić w życie...<br />
<br />
Szkoła Letnia..... Przez osiem dni, nie tylko trenujemy, ale przede wszystkim przebywamy w gronie wielu znajomych jak i nowopoznanych os&oacute;b. Szkoła była licznie obsadzona, po raz kolejny przybyli nie tylko ludzie z wielu polskich ośrodk&oacute;w, ale także koledzy z Francji i Łotysze. Było sporo czasu na liczne rozmowy, huczną zabawę, tańce, dowcipkowanie, opowieści z krypty ;-), a wszystko to we wspaniałej, dobrej atmosferze. Szkoła Letnia zawsze była pod tym względem wyjątkowa i mimo, że w tym roku nie gościło nas już &quot;Zacisze&quot;, to tę tradycję znakomitej atmosfery udało się utrzymać. Przypomnijmy sobie choćby wieczory taneczne, bankiet i dyskotekę, a także ognisko zorganizowane dzięki uprzejmości i pomocy Las&oacute;w Państwowych i pana Janusza Grabowskiego. Pokazaliśmy, że potrafimy wspaniale się bawić, a podczas ch&oacute;ralnych śpiew&oacute;w znikają nawet bariery językowe ;-).<br />
<br />
To chyba tyle... Pozostały serdeczne podziękowania. Dziękujemy zatem wszystkim Nauczycielom, sensei Pascalowi Norbelly'emu, sensei Marianowi Wiśniewskiemu, sensei Jerzemu Pomianowskiemu, sensei Jerzemu Sapieli, kt&oacute;rzy w trakcie V Letniej Szkoły Aikido Złot&oacute;w 2006 przekazywali nam swoja wiedzę o aikido. Sensei Antoniemu Płońskiemu i sensei Romanowi Widawskiemu za prowadzenie ciekawych trening&oacute;w jodo i nagnata. Specjalne podziękowania dla pani &quot;doktor Ani&quot; za ciekawe spostrzeżenia i opiekę medyczną na Szkole. Bardzo, bardzo serdeczne podziękowania dla Adama i Wojtka za treningi jo i za, jak zwykle, perfekcyjne zorganizowanie Szkoły. To c&oacute;ż... Do zobaczenia za rok!!!</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/v-letnia-szkola-aikido-86.html]]></link>
      <pubDate>Thu, 20 May 2010 20:44:39 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-86</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Masatoshi Yasuno</title>
      <description><![CDATA[<p>Wyjątkowo gładko udało się nam dotrzeć do stolicy. Może wczesna pora wyjazdu sprawiła, że na tej &quot;ulubionej&quot; przez kierowc&oacute;w trasie ruch był stosunkowo mały a i GPS przydał się w sprawnym poruszaniu się po stolicy. Przed halą OSiRu w Śr&oacute;dmieściu pojawiliśmy się tuż po dziesiątej, niemal godzinę przed planowanym rozpoczęciem kolejnego stażu odbywającego się z okazji 30-lecia aikido w Polsce.<br />
<br />
Po zakupieniu biletu (kolejki po bilet nie stwierdzono) i wejściu na salę dwie niespodzianki: sprawnie działająca klimatyzacja i. mała liczba os&oacute;b. No c&oacute;ż, staż jubileuszowy, gość z Hombu, a tu frekwencja słabiutka. Korzyść z tego faktu dla przybyłych oczywista - możliwość swobodnego ćwiczenia, co bardzo mnie ucieszyło, bo słyszałem, że sensei Yasuno prezentuje aikido bardzo dynamiczne. Być może upalna pogoda, być może początek wakacji, być może dla niekt&oacute;rych jeszcze sesja, ale. Bądźmy szczerzy: jubileuszowy staż z shihanem z Hombu Dojo winien zgromadzić bardzo dużą liczbę ćwiczących. Jeśli z takich wyjątkowych okazji do wsp&oacute;lnych trening&oacute;w w roku jubileuszowym, do pobierania nauki od najwyżej klasy nauczycieli nie korzysta się, to jak z rozwijaniem własnego aikido? Pytanie do przemyśleń.<br />
<br />
Sensei Yasuno swoim wejściem na matę od razu wprowadził sporo ożywienia. Przywitał nas po polsku, co oczywiście wzbudziło zachwyt i zostało &quot;nagrodzone&quot; brawami. Polskie &quot;dziękuję&quot; padało zresztą bardzo często z ust naszego Gościa, niemal zupełnie zastępując tradycyjne na macie &quot;arigatou&quot;. Rozgrzewka nieco mnie zaskoczyła. Przede wszystkim była dość długa jak na rozgrzewkę stażową i obejmowała bardzo dużo ćwiczeń rozciągających. No, ale jeśli uprawia się aikido bardzo dynamiczne, to takie przygotowanie jest konieczne. I faktycznie - tak jak o tym wcześniej słyszałem - sensei Yasuno to wulkan energii. Na wstępie zapowiedział, że celem trening&oacute;w będzie praca nad irimi i kokyu. Rzeczywiście te jakże ważne w technikach aikido elementy, można było obserwować w tym co starał się przekazać sensei Yasuno. Spore było zr&oacute;żnicowanie technik i przyznam, że czasem gubiłem przez to nieco myśl przewodnią. Sensei sporo &quot;chodził&quot; pomiędzy ćwiczącymi i w zasadzie chyba każdy miał okazję być uke dla naszego Gościa. Sensei za wsp&oacute;lne ćwiczenie dziękował oczywiście po polsku.<br />
<br />
Bardzo duża liczba technik pojawiła się drugiego dnia stażu. Były to zar&oacute;wno podstawowe wersje technik bazowych, jak r&oacute;wnież ciekawe rozwinięcie technik wykonywanych z charakterystycznej dźwigni na łokieć. Zachowanie kontroli nad uke i utrzymanie wychylenia mającego początek w dobrym wejściu irimi były tu bardzo trudne do zrealizowania. Ale przecież właśnie między innymi z uwagi na wysoki stopień trudności aikido jest tak pasjonujące.<br />
<br />
Kr&oacute;tko podsumowując: ciekawy staż, bardzo dobrze zorganizowany. Momentami miałem wrażenie, że sensei jest jakby lekko stremowany, zakłopotany. Można było wyczuć, że zna niewielu spośr&oacute;d nas, bo wyszukiwanie uke zajmowało niekiedy sporo czasu. Dla mnie była to jednak przede wszystkim kolejna okazja do nauki z shihanem, kt&oacute;ry był uczniem Yamaguchi sensei (patrz niedawna relacja ze stażu z Endo sensei).<br />
<br />
Sensei Masatoshi Yasuno to także kolejny przykład nauczyciela, kt&oacute;ry choć reprezentuje określoną szkołę aikido, ma własny, indywidualny styl, odzwierciedlający jego charakter. Pozostaje mieć nadzieję, że przy ewentualnej kolejnej wizycie sensei Yasuno z okazji poćwiczenia skorzysta znacznie więcej os&oacute;b, tym bardziej, że całkiem liczna grupa francuskich aikidok&oacute;w dała dobry przykład przyjeżdżając na staż</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-masatoshi-yasuno.html]]></link>
      <pubDate>Thu, 20 May 2010 20:41:07 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-85</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Pascal Guillemin</title>
      <description><![CDATA[<p>Z racji wsp&oacute;łorganizowanego przez nasz klub marcowego stażu a Hiroshi Isoyama sensei, tradycyjny staż z sensei Pascal Guillemin został w tym roku przesunięty na maj. Jednak poza temperaturą na zewnątrz (i w dojo!) oraz tym, że sensei Guillemin otrzymał w międzyczasie promocję na 5 dan (serdeczne gratulacje!), nic nie uległo zmianie. Było to bowiem kolejne spotkanie ze znakomitym aikidoką oraz świetnym nauczycielem, kt&oacute;re dało inspirację, sporo do myślenia i kolejną porcję spraw technicznych do pracy na kolejne miesiące i... lata.<br />
<br />
No i niestety tym razem spotkała mnie dość przykra niespodzianka, ponieważ z racji kłopot&oacute;w zdrowotnych większość stażowego czasu spędziłem &quot;grzejąc ławę&quot;. Było to dla mnie bardzo irytujące doświadczenie, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Skupiłem się zatem na bacznej obserwacji i pstrykaniu fotek. A oto co zaobserwowałem...<br />
<br />
Początek treningu to atak katatedori i taino tenkan ho - czyli podstawa. Na początku stażu sensei chciał bowiem przeprowadzić swego rodzaju rozpoznanie z jakim &quot;materiałem&quot; będzie miał do czynienia. Pozwoliło to następnie tak zaplanować i prowadzić treningi, by wszyscy uczestnicy stażu jak najwięcej z tego skorzystali. Osoby początkujące miały więc do zrobienia nieco inny zakres pracy i ćwiczyły inne niż zaawansowani aspekty technik, każdy zatem pracował na swoim poziomie. Dzięki temu możliwe było wprowadzenie w program trening&oacute;w nie tylko technik podstawowych takich jak shihonage, iriminage, kotegaeshi czy tenchinage, ale także koshinage czy kubinage. W dalszej części stażu pojawiły się też inne ataki, między innymi yokomenuchi i shomenuchi wykonywane niemal z tych samych technik, co poprzednio.<br />
<br />
Drugi blok treningowy rozpoczął się od treningu z tanto. Sensei wskazywał na newralgiczne punkty w technikach, na konieczność utrzymywania właściwego dystansu. Przy treningu z tanto każdy błąd w dystansie jest zwykle zgubny dla tori. Należy w każdym momencie techniki pamiętać, że mamy do czynienia z imitacją prawdziwego noża, kt&oacute;ry może stanowić realne zagrożenie. Sensei zwracał uwagę, że trening z tanto jest właśnie dzięki temu doskonałym materiałem dydaktycznym do wyszukiwania luk we własnych technikach, w dystansie i kontroli, do baczniejszej, bardziej świadomej pracy. Interesujące były też odniesienia sensei Guillemin do technik z nożem, z kt&oacute;rymi miał do czynienia na treningach krav maga. No, ale te niech już pozostaną tajemnicą uczestnik&oacute;w stażu...<br />
<br />
W niedzielę mimo dolegliwości przemogłem się i postanowiłem poćwiczyć, przynajmniej na treningu z bokkenem. Nieco uśmiałem się, gdy dowiedziałem się, że sensei Guillemin ma zamiar wprowadzić nas w drugie kata z pierwszej serii szkoły Kashima Shin Ryu, bo kto zna te formę, wie, że jest ona &quot;idealnym masażem&quot; dla bolących plec&oacute;w. Ponieważ jest to forma uważana za najtrudniejszą z pierwszej serii i niewiele os&oacute;b ćwiczyło ten ruch wcześniej, sensei Guillemin krok po kroku zapoznał wszystkich z podstawowymi elementami zar&oacute;wno ze strony tori jak i uke.<br />
<br />
Odchodząc teraz nieco od samej formy, chciałbym się ponownie zatrzymać nad dydaktyczną stroną spotkania z sensie Guillemin. Ot&oacute;ż od swej pierwszej wizyty w Shin Dojo sensei konsekwentnie wprowadza kolejne, coraz trudniejsze elementy, zawsze jednak wracając i przypominając podstawy. Daje się odczuć, że w tym co robi jest pewna logiczna ciągłość i każdy kolejny staż wprowadza nas w nowe zagadnienia i pozwala p&oacute;źniej spokojnie nad nimi pracować, aż do kolejnego spotkania. Przeprowadzone na początku &quot;rozpoznanie&quot; i dostosowanie treningu do poziom&oacute;w zaawansowania ćwiczących sprawia, że trening jest bezpieczny i bardzo efektywny. Każdy ma też świadomość, że może sporo nauki wynieść z zajęć i spokojnie pracować nad rozwojem własnych umiejętności. Rzadko zdarzają się chwile, że osoby początkujące czują się zagubione lub zaawansowani mają uczucie niedosytu.<br />
<br />
Takie wrażenia wyniesione z trening&oacute;w stażowych świadczą o tym, że sesensei Guillemin jest znakomitym dydaktykiem i jego praca z nami w znacznej mierze przyczynia się do rozwoju aikido w naszym Klubie. Nie ulega więc wątpliwości, że ponownie zaprosimy sensei Pascala Guillemin do poprowadzenia kolejnego stażu w przyszłym roku.<br />
<br />
Kończąc relację wspomnę, że tym razem nie odwiedziło nas aż tak wiele os&oacute;b&nbsp; z innych klub&oacute;w, jak miało to miejsce w ubiegłych latach. Z pewnością Jedną z przyczyn był wydłużony do całego tygodnia świąteczny weekend oraz wcześniejszy duży staż w Opolu. Przyznam, że większość os&oacute;b na niezbyt &quot;gęstej&quot; macie była jednak takim obrotem sprawy usatysfakcjonowana, bo można było doprawdy &quot;zdrowo&quot; poćwiczyć.<br />
<br />
Zatem jeszcze raz serdeczne podziękowania dla sensei Pascala Guillemin za kolejny udany staż, no i dla Wojtka i Adama za zaproszenie sensei i organizację stażu.</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-pascal-guillemin-83.html]]></link>
      <pubDate>Thu, 20 May 2010 20:31:44 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-83</guid>
    </item>
    <item>
      <title>30-lecie aikido w Polsce</title>
      <description><![CDATA[<p>Jubileuszowy rok 30-lecia aikido w Polsce powinien być obchodzony szczeg&oacute;lnie i tak faktycznie się dzieje. Najlepszą okazją do uczczenia takiej rocznicy są oczywiście staże z Shihanami, nauczycielami, kt&oacute;rzy w znaczący spos&oacute;b przyczynili się do rozwoju sztuki Morihei Ueshiby w Polsce. Tym razem sw&oacute;j staż jubileuszowy zorganizowało Polskie Stowarzyszenie Aikido, a miejscem spotkania było Opole. Na termin wybrano długi majowy weekend.<br />
<br />
Stażowe treningi poprowadzil:i Katsuaki Asai sensei (8 dan), na co dzień nauczający w Niemczech, Minoru Kanetsuka sensei (7 dan), mieszkający i praktykujący w Anglii oraz Yoji Fujimoto sensei (7 dan), kt&oacute;ry od lat naucza aikido we Włoszech. Shihani ci są dobrze znani polskim aikidokom, gdyż od lat odwiedzają nasz kraj. Wyjątkiem może być tu Yoji Fujimoto sensei, dla kt&oacute;rego była to dopiero trzecia wizyta w Polsce. Wydaje się jednak, że nauczyciel ten dobrze już zadomowił się w świadomości części rodzimych aikidok&oacute;w, zaś osobom kt&oacute;re dotąd &quot;nie załapały się&quot; na staż z nim gorąco polecam nadrobienie takiej zaległości. Ale po kolei...<br />
<br />
Bloki treningowe zostały podzielone na 45-minutowe części, a każda z nich była prowadzona przez innego nauczyciela. Pierwszy stażowy trening rozpoczął Katsuaki Asai sensei, z dobrze znaną, poprowadzoną w &quot;jego stylu&quot; rozgrzewką. Było niemal jak zwykle ikkyo undo, shiho-giri, i shihonage wykonywane bez partnera. Na kolejnych spotkaniach sensei Asai rozwijał sw&oacute;j pomysł na prowadzenie trening&oacute;w stażowych. Sensei przypomniał zatem sporo podstaw, by dalej przejść do element&oacute;w technicznie trudniejszych, dźwigni nikkyo i sankyo, także wykonywanych w charakterystycznym długim ruchu tenkan. Na ostatnim treningu ćwiczyliśmy kaeshi waza, szukając i wykorzystując luki w kontroli partnera.<br />
<br />
Dla mnie osobiście staże Minoru Kanestuka sensei były zawsze bardzo trudne w odbiorze. Przyznam, że z dużą nadzieją i ciekawością czekałem na treningi tego nauczyciela, bo dość dawno na jego stażu nie byłem. Było tak jak się tego spodziewałem. Sensei w swoim przekazie zawierał podstawy aikido, bazowe ruchy, częste odwołania do ukłonu, wznoszenia rąk. Jako &quot;pomocy dydaktycznej&quot; używał też butelki z wodą mineralną, ławeczki, czy wieszaka.<br />
<br />
Przyznam szczerze, że mimo iż Kanestuka sensei wskazywał na sprawy podstawowe, to odczytywanie intencji tego nauczyciela sprawiało ćwiczącym sporo kłopotu. Jest to coś zupełnie innego, niż &quot;klasyczne&quot; staże kt&oacute;re znamy. Z pewnością taki trening był inspirujący, jednak by właściwie zrozumieć przekaz Kanestuka sensei nie wystarczą sporadyczne spotkania z jego aikido na stażach. Ktoś kto chce ten przekaz zgłębić musi poświęcić znacznie więcej czasu i uwagi winien praktykować aikido bezpośrednio u Minoru Kanestuka sensei. Przynajmniej taki jest m&oacute;j osobisty odbi&oacute;r tego co widziałem na macie.<br />
<br />
Czas wreszcie na om&oacute;wienie trening&oacute;w Yoji Fujimoto, dla mnie osobiście najciekawszych i najbliższych memu sercu. Przede wszystkim piękny obszerny ruch, znakomita praca biodrami. Bardzo rozwijający kihon z naciskiem właśnie na głęboką prace bioder. Kto był i przypomni sobie wersję kokyu-ho z &quot;wywołanego&quot; ataku katatedori aihanmi, będzie wiedział o czym m&oacute;wię. Ponadto rzeczy dobrze znane nam z codziennych trening&oacute;w: wzajemny kontakt obu partner&oacute;w, logiczna praca uke, jego czynna obecność w technice do samego końca. Do tego sensei Fujimoto dokłada zawsze swoją cegiełkę: ogromne poczucie humoru, luz i uśmiech. Są na jego treningach nie tylko chwile skupienia i spokojnej, wymagającej świadomości ruchu pracy, ale także chwile bardzo wesołe, mające przypominać, że aikido ma sprawiać nam radość. Także z tego powodu przekaz sensei Fujimoto jest mi bliski.<br />
<br />
Poza treningami, dla podkreślenia uroczystego charakteru stażu zorganizowano także pokazy, w kt&oacute;rych brali udział yudansha z uczestniczących w stażu klub&oacute;w. Prezentowali oni swoje umiejętności kolejno stopniami, począwszy od najniższych, a kończąc na najwyższych stopniem instruktorach z 4 i 5 danem. No i wreszcie na sam koniec w pokazach wystąpili prowadzący staż Shihani Fujimoto, Asai i Kanestuka. Pokaz znakomicie oddający zr&oacute;żnicowany charakter aikido tych trzech Mistrz&oacute;w.<br />
<br />
Podczas tak dużego stażu nie mogło zabraknąć r&oacute;wnież egzamin&oacute;w na stopnie dan, kt&oacute;re poprowadził Kanestuka sensei. Wszystkim kt&oacute;rzy zdobyli mistrzowskie pasy, bądź wskoczyli stopień wyżej w hierarchii yudansha serdecznie gratulujemy!<br />
<br />
Oczywiście była także okazja do spotkania towarzyskiego. Biesiada z racji kiepskiej pogody (jedyne chyba niedociągnięcie organizator&oacute;w... ;-) ), kt&oacute;ra zepsuć się akurat musiała na ten długi weekend, odbyła się wewnątrz hali, tuż obok sali treningowej. Atmosfera wesoła, choć nieco zabrakło mi tańc&oacute;w. Jednak najważniejsze, że były toasty! Oby aikido w Polsce rozwijało się dynamicznie sto lat i dłużej!</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong><br />
&nbsp;</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/30-lecie-aikido-w-polsce-82.html]]></link>
      <pubDate>Thu, 20 May 2010 20:29:16 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-82</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Hiroshi Isoyama</title>
      <description><![CDATA[<p>Prawdziwy duch budo zagościł u nas. A wszystko to za sprawą Hiroshi Isoyama Sensei. Ale po kolei.<br />
<br />
Rok 2006 jest dla polskiego aikido rokiem szczeg&oacute;lnym. Przypada w nim bowiem jubileusz 30-lecia aikido w Polsce. Jest zatem specjalna okazja do spotkań na macie z mistrzami najwyższej klasy. Naszemu Klubowi przypadł w udziale zaszczyt organizowania pierwszego z jubileuszowych staży pod egidą Polskiej Federacji Aikido. Zatem podobnie jak to miało miejsce w listopadzie przy okazji stażu z Sensei Tissier, także i teraz czekało nas spore wyzwanie łączące się z organizacją tak dużego przedsięwzięcia.<br />
<br />
Hiroshi Isoyama Sensei, kt&oacute;rego aikido poznałem nieco już przy okazji stażu w Warszawie w czerwcu 2005 roku, to Mistrz z &quot;najwyższej p&oacute;łki&quot;. Stara szkoła sztuki walki, przepełniona duchem budo, z zasadami, etykietą i wspaniałym, mistrzowskim aikido. Niestety z uwagi na liczne obowiązki organizacyjne na pierwszym treningu w zasadzie mnie nie było. Udało się wpaść na matę tylko na kilka minut, porobić trochę zdjęć, nieco posłuchać.<br />
<br />
Znacznie więcej skorzystałem na drugim treningu. Pierwszą jego część stanowił wykład na temat etykiety w aikido. Wykład bardzo ciekawy i. miejscami dość zaskakujący. Była zatem nauka ukłonu w seiza (czy aby wszyscy wiemy jak kłaniać się poprawnie?), wstawanie do tachi, były zasady obchodzenia się z bokkenem i spos&oacute;b odbierania certyfikat&oacute;w. Wspomnę o tym co lekko mnie zaskoczyło. Wstawanie z seiza do tachi waza Isoyama Sensei proponował rozpoczynać od lewej nogi. Taki spos&oacute;b wynika z faktu, że wstając z lewej nogi nie można od razu wykonać cięcia mieczem, a więc jest to symboliczne potwierdzenie faktu, że aikido jest w swych podstawach sztuką walki skrajnie defensywną. Nieco też zdziwiło mnie odkładanie miecza po lewej stronie, a nie jak jestem do tego przyzwyczajony, po stronie prawej. O interpretację tego faktu niestety nie zapytałem, a szkoda.<br />
<br />
Trening popołudniowy był dość technicznie zr&oacute;żnicowany. Podobnie jak poranny trening w niedzielę. Mnogość atak&oacute;w, ciekawych wyjść z uchwytu, bolesne techniki wykonywane na stopie i w okolicach kostek partnera, ciągłe nawiązywanie do podstaw. Jednym słowem - perełki! To co mnie bardzo się podobało, poza aspektem czysto technicznym, to PRZEKAZ. Trudno ująć to słowami, ale Isoyama sensei był bardzo przekonywujący, a to co m&oacute;wił znajdowało odzwierciedlenie nie tylko w technikach, ale w całej jego osobowości. Myślę, że ta właśnie silna osobowość Hiroshi Isoyamy sensei, jego charakter, trzymanie się zasad, kt&oacute;rych naucza, a jednocześnie otwartość i duża tolerancja na &quot;inność&quot; nas europejczyk&oacute;w, wyważone poczucie humoru, pasja, to wszystko razem jest tym co robi na mnie największe wrażenie i przyciągało chyba każdego do osoby Mistrza. Myślę, że trochę prawdziwego ducha budo spłynęło na nas i oby jak najdłużej w nas pozostało.<br />
<br />
Podsumowują staż możemy chyba śmiało powiedzieć, ze był on bardzo udany i to zar&oacute;wno od strony czysto aikidockiej jak i organizacyjnej. A nie była to sprawa prosta, bo warto wiedzieć, że na macie pojawiło się ponad 420 os&oacute;b! Na pewno tłok utrudniał ćwiczenie (chyba nikt nie przewidywał takiej liczby ludzi), ale też to co najważniejsze, czyli wspaniały przekaz sensei Isoyamy dotarł chyba do każdego z uczestnik&oacute;w stażu. Obserwując go można było odnieść wrażenie, że jest zadowolony z zaangażowania ćwiczących w naukę i świetnie czuje się wśr&oacute;d nas. Pozostaje zatem mieć nadzieję, że Mistrz ten odwiedzi nas ponownie. Isoyama Sensei, domo arigatou gozaimashita!</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-hiroshi-isoyama-81.html]]></link>
      <pubDate>Thu, 20 May 2010 20:25:17 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-81</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Philippe Orban</title>
      <description><![CDATA[<p>Droga wiedzie z zasady przez całą Europę. Jednak jeśli ktoś ze stolicy ziemniaka do stolicy naszego pięknego kraju pragnie pokonać samochodem, to czeka go nie lada pr&oacute;ba charakteru i pokonywanie najtrudniejszego fragmentu trasy. Ale dość o tym, bo chyba każdy kto w tę trzystukilometrową trasę kiedykolwiek się wybrał, wie co mam na myśli.<br />
<br />
Do Warszawy dotarliśmy już w piątek wieczorem, dzień przed stażem. Gościnę i nocleg znaleźliśmy w dojo sensei Romana Hoffmanna. Sensei Hoffmannowi i Agnieszce Potok w tym miejscu serdecznie dziękujemy. Dzięki temu, że nie musieliśmy p&oacute;ł nocy męczyć się w trasie, na pierwszym treningu z sensei Phillipem Orban byliśmy wypoczęci i pełni ochoty do &quot;walki&quot;. Całkiem długa jak na staż rozgrzewka i już sam trening. </p>
<p>Na początek taino tenkan ho jako ćwiczenie podstawowe i baza nie tylko technik, ale także rozumienia zasad aikido. Następnie dźwignie (ciekawa wersja nikyo), rzuty, r&oacute;żne ataki, ale ciągle praca nad podstawowymi zasadami.<strong> Przede wszystkim Sensei zwracał uwagę na właściwy dystans, a raczej na całą przestrzeń związaną z wykonywaniem określonej techniki. Szukaliśmy zatem tych element&oacute;w w poszczeg&oacute;lnych technikach i studiowaliśmy możliwość ich wykonania w określonym dystansie czy timingu. Tę pracę na stażu można podsumować uwagą sensei Orban: &quot;Skuteczność rzutu nie leży w samym rzucie, ale w znalezieniu właściwego czasu i dystansu&quot;.</strong><br />
<br />
<strong>Na każdym z trening&oacute;w sensei Orban wskazywał na istotność rozluźniania się dla właściwej pracy na macie</strong>. Można było wyraźnie zaobserwować jak odpowiednie rozluźnianie się wpływa na możliwość wykonywania technik, na dużą reaktywność, na elastyczność w doborze ruchu, techniki. Dawało ono zauważalną swobodę działania w wykonaniu sensei Orban i pozwalało mu na spore improwizowanie w zależności od zmieniającej się sytuacji i relacji tori-uke. Były to bardzo ciekawe elementy w pracy nad aikido, mnie osobiście bardzo ciekawiące.<br />
<br />
Podczas stażu była także możliwość ćwiczenia z jo: okazja na stażach raczej rzadka. Ponownie dość długa jak na staż rozgrzewka składająca się gł&oacute;wnie z podstawowych suburi. Trening właściwy to w zasadzie jedno z kumi jo. Precyzyjna i wymagająca praca dla obu ćwiczących partner&oacute;w. Wszelkie niedostatki techniczne wynikające ze słabej znajomości suburi i kiepskiej pracy nad dystansem od razu były odczuwalne. Oj sporo do zrobienia, sporo.<br />
<br />
Niedzielny poranny trening z bokkenem, ponownie ostre rozgrzewanie się shomenami i cięciami kesa. Sam trening obejmował trzy kata z pierwszej serii szkoły kashima shin ryu. Zatem coś co z jednej strony dobrze znamy, a z drugiej jest nad czym pracować i wciąż cos nowego w tych formach znajdujemy.<br />
<br />
Kolejny trening aikido rozpoczął się w suwari waza, co źle wr&oacute;żyło moim ostatnio mocno protestującym, kolanom. Było to jednak tylko wprowadzenie do innych technik a raczej do pracy nad podstawowymi zasadami. Ponownie ciekawy trening, dobrze poukładany, przemyślany i dobry dydaktycznie. Yokomen uchi jiu waza, ostatni wysiłek, ostatnie krople potu i już po stażu.<br />
<br />
Interesujące, angażujące treningi, bardzo dobra organizacja, noclegi w bardzo ciepłych dojo, dobre przyjęcie (podziękowania dla gospodarzy stażu), wesołe posiłki w chińskiej knajpce w stylu kabaretu &quot;Ani mru mru&quot;, wieczorny &quot;Tymbark&quot; w rockowej knajpie, oj działo się działo. Podsumowując: staż jakie lubię. Domo arigatou gozaimashita!</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-philippe-orban.html]]></link>
      <pubDate>Thu, 20 May 2010 20:20:18 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-80</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Christian Tissier</title>
      <description><![CDATA[<p>No to mamy w klubie święto. Po długich, kilkuletnich staraniach odwiedził nas Christian Tissier sensei. Zatem pierwszy tak duży i jakże ważny staż dla naszego klubu. Trudny sprawdzian naszych możliwości organizacyjnych i logistycznych (ach ta mata!). Jak wspomniałem to dla naszego klubu święto. Ale święto, kt&oacute;re kosztowało nas wszystkich sporo pracy. Jak ta praca wypadła, pozostawmy ocenę osobom z zewnątrz, kt&oacute;re w ten wydłużony weekend pojawiły się na macie w Gminnym Ośrodku Sportu w Suchym Lesie koło Poznania.<br />
<br />
Skupmy się na tym co najważniejsze: na aikido. Jeśli chodzi o stronę techniczną, to kilka poprzednich staży z sensei Tissier wydawało mi się trudniejsze. Nie oznacza to jednak, że tym razem było łatwo. &quot;Prostota&quot; stażu polegała raczej na tym, że techniki były podstawowe - z bazowych, &quot;dydaktycznych&quot; powiedziałbym atak&oacute;w. I tu jak zwykle owa prostota się kończyła. Często r&oacute;żnica między ruchem prawidłowym a błędnym była bardzo subtelna i trudno było ten jedyny, prawidłowy ruch odnaleźć oraz powt&oacute;rzyć. I tym razem wyłapałem dla siebie kilka drobnych, ciekawych szczeg&oacute;ł&oacute;w technicznych, takich (zabrzmi zapewne śmiesznie) małych skarb&oacute;w, kt&oacute;re człowiek wywozi ze sobą z każdego niemal stażu i po kt&oacute;re między innymi na staże jeździ.<br />
<br />
Jeżeli chodzi o trening z mieczem to chyba wszyscy wyłapali dla siebie to, co podkreślał sensei Tissier, a mianowicie: &quot;nastawienie, miecz, ciało&quot;. Interesujące były uwagi sensei dotyczące specyfiki aiki-ken w stosunku do treningu miecza niezwiązanego z aikido. Sensei Tissier przedstawił sw&oacute;j punkt widzenia na pracę mieczem w aiki-ken. Wyjaśnił, że w jego podejściu nastawienie na partnera, praca mieczem i praca całego ciała - &quot;nastawienie, miecz, ciało&quot;) - są ściśle związane z technikami oraz ruchem ciała w aikido i służą gł&oacute;wnie rozwojowi technik aikido bez miecza. Kto na stażu był, temu wyjaśniać nie trzeba, bo przełożenie tego przekazu na ruch było u sensei Tissier bardzo widoczne. Kto zaś na stażu nie był, może wychwyci na następnym, o co w tym stwierdzeniu chodziło.<br />
<br />
To chyba &oacute;smy staż z Christian Tissier sensei (wciąż mi mało i mało), w kt&oacute;rym czynnie uczestniczyłem, zatem dla mnie nie było żadnego zaskoczenia. Jeśli chodzi o przekaz, &quot;dydaktyczną&quot; stronę stażu, to jak zwykle pełen profesjonalizm. Było jak zwykle kontinuum myśli, konsekwencja w pokazie technik, logika i znakomita r&oacute;wnowaga pomiędzy &quot;słowem i czynem&quot;.<br />
<br />
Atmosfera na stażu była dobra, treningi rozpoczynały się i kończyły punktualnie, strona merytoryczna, techniczna oraz dydaktyczna jak zwykle na bardzo wysokim poziomie. Odbyły się r&oacute;wnież egzaminy na stopnie mistrzowskie dan, prowadzone przez komisję egzaminacyjną PFA.<br />
<br />
Mnie do szczęścia brakowało jedynie więcej miejsca na macie, ale ten problem pojawia się na wszystkich stażach z Christian Tissier sensei i chyba należy się do takiego stanu rzeczy przyzwyczaić. Zresztą jako gospodarze imprezy wiemy, że nawet wypełnienie matą po brzegi tej jedynej i największej, nadającej się na taki staż sali w Poznaniu sytuacji radykalnie by nie poprawiło. Liczba ponad 400 uczestnik&oacute;w stażu z kraju i zagranicy (Rosja, Niemcy, Łotwa, Litwa, Bośnia, Wielka Brytania, Francja) m&oacute;wi sama za siebie. To chyba na tyle. Teraz nic, tylko wszystko to ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć...</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-christian-tissier-79.html]]></link>
      <pubDate>Wed, 19 May 2010 23:38:47 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-79</guid>
    </item>
    <item>
      <title>IV Letnia Szkoła Aikido</title>
      <description><![CDATA[]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/iv-letnia-szkola-aikido.html]]></link>
      <pubDate>Wed, 19 May 2010 23:36:15 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-78</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Doshu Moriteru Ueshiba</title>
      <description><![CDATA[<p>Do pokonania 800 km. W tym znakomita większość niemieckimi autostradami. Tak daleko? Tyle kilometr&oacute;w? Po co? Czy aby warto? No proszę państwa! Wydarzenie w świecie aikido absolutnie bez precedensu! Sensei Katsuaki Asai świętuje 50 lat praktyki aikido, a Niemiecka Federacja Aikido obchodzi 40-lecie swego istnienia. To staż o zupełnie wyjątkowym charakterze. Tam po prostu trzeba było być. I to nie tylko ze względu na okazję do spotkania, kt&oacute;ra zdarza się w świecie aikido dość rzadko, ale gł&oacute;wnie na fakt, że do udziału w stażu zaproszonych zostało kilku wybitnych nauczycieli.<br />
<br />
Taka okazja wr&oacute;żyła sporą liczbę uczestnik&oacute;w i związane z tym problemy. Jak się okazało renoma niemieckiej organizacji jest w pełni uzasadniona. Już przy odbieraniu zapłaconych wcześniej bilet&oacute;w nie było w zasadzie problem&oacute;w. Jakieś drobne potknięcia, ale przy tej ilości os&oacute;b to kropla w morzu. Także nocleg na boisku piłkarskim w pobliżu dojo był trafnym i wygodnym pomysłem.<br />
<br />
Co do samych trening&oacute;w, także tu organizacja była bardzo dobra. Było oczywiste, że około 2 tys. ludzi nie może jednocześnie ćwiczyć na jednej macie. Podzielono zatem ćwiczących na kilka grup i po obowiązkowym, wsp&oacute;lnym reiho poszczeg&oacute;lne grupy ćwiczyły w odrębnych salach jak i na zewnątrz hali.<br />
<br />
Taki staż to świetna okazja do przyjrzenia się aikido prezentowanego przez r&oacute;żnych shihan&oacute;w. Nauczycieli z wysokimi stopniami było jednak tak wielu, że nie u każdego niestety można było poćwiczyć. Każdy m&oacute;gł jednak z pewnością znaleźć coś dla siebie. Pisanie o treningach wszystkich nauczycieli było by zbyt obszerne, zatem skupię się tylko na jednym.<br />
<br />
Z oczywistych (dla mnie ;-)) względ&oacute;w najbardziej oczekiwałem na treningi z Doshu, Moriteru Ueshiba. Co było? Przede wszystkim podstawy, podstawy i jeszcze raz podstawy. Bazowe techniki, bazowe ataki. Doshu wskazywał przede wszystkim, że niezależnie od rodzaju ataku ruch w technikach podstawowych jest w zasadzie taki sam. Co ciekawe, treningi zar&oacute;wno dla początkujących (stopnie kyu) jak i dla yudansha prowadzone przez Doshu były niemal identyczne. To dość istotna informacja, bo można wysunąć z takiego sposobu prezentowania aikido dwa ważne wnioski. Pozwoliło to po raz kolejny uświadomić sobie, że po pierwsze aikido, choć technicznie rozległe, jest systemem bardzo sp&oacute;jnym, w kt&oacute;rym ruchy wielu technik są do siebie bardzo zbliżone. Należy zatem aikido postrzegać jako całość, a nie jako zbi&oacute;r pojedynczych technik. Po wt&oacute;re konieczne jest ciągłe powtarzanie technik i ruch&oacute;w bazowych, ciągłe do nich wracanie, nawet na wyższym stopniu zaawansowania, gdyż dopiero perfekcyjne opanowanie bazy pozwala na właściwie rozwijanie aikido, dobre jego rozumienie i efektywne wykonywanie technik.<br />
<br />
W telegraficznym skr&oacute;cie o innych treningach a raczej prowadzących ich nauczycielach:<br />
- Yasuo Kobayashi: zawsze uśmiechnięty, prowadzący ciekawe pod względem technicznym treningi, przebiegające w bardzo życzliwej atmosferze.<br />
- Katsuaki Asai: dużo obszernego ruchu, treningi z bronią.<br />
- Yoji Fujimoto: nie załapałem się na trening, ale aikido tego pana jest znane polskim aikidokom ze staży w Legnicy w 2004 i z Nowego Sącza w 2005 roku. Ciekawych odsyłam do relacji lub lepiej na najbliższy staż! Nadmienię, że z sensei Fujimoto poćwiczyłem w trakcie treningu prowadzonego przez Doshu.<br />
- Miyamoto Tsuruzo: bardzo &quot;konkretne&quot; przepełnione samurajskim duchem aikido. Udało mi się dwukrotnie poćwiczyć z tym sympatycznym mistrzem w trakcie treningu z Doshu. <br />
- Kengo Hatayama: nie załapałem się na trening, ale widziałem &quot;zabawy&quot; tego drobnej postury mistrza w przerwach pomiędzy treningami. Wulkan energii.<br />
- Christian Tissier: dobrze znany, piękne, czyste, bardzo precyzyjne aikido kładące nacisk na czucie partnera i reakcje na jego ruch w trakcie techniki.<br />
<br />
To chyba tyle jeśli chodzi o treningi podczas jubileuszowego spotkania w Niemczech. Popołudniu drugiego dnia stażu odbyły się międzynarodowe pokazy aikido. Brały w nich udział niemal wszystkie, licznie przybyłe na staż kraje, w kt&oacute;rych sztuka aikido jest obecna. Poziom pokaz&oacute;w był bardzo zr&oacute;żnicowany jak r&oacute;wnież styl i sposoby interpretacji aikido wiele się od siebie r&oacute;żnili. Obejrzeć mogliśmy m.in. aikidok&oacute;w z Chile, Chin, Bułgarii, Holandii, .... no i oczywiście szanownego jubilata Katsuaki Asai sensei oraz Doshu Moriteru Ueshibę. Wśr&oacute;d licznych ekip niestety zabrakło naszej &quot;reprezentacji&quot;. No c&oacute;ż, nie wiem do końca dlaczego tak się stało, pozostaje jednak pewien niedosyt i żal, bo przecież nasi mistrzowie aikido nie mają się czego wstydzić i straciliśmy okazję by zaprezentować lata pracy nad &quot;polskim aikido&quot; przed światową publicznością. Miejmy nadzieję, że przy następnej okazji już nas nie zabraknie.<br />
<br />
W tym miejscu bardzo mnie ciekawi, jak wypadnie nasz, nieco skromniejszy jubileusz 30-lecia istnienia aikido w Polsce. Oby było co wspominać!<br />
<br />
Relacja zaczyna być przydługawa zatem kończmy. Wyjechałem z Niemiec pełen niezapomnianych wrażeń, doładowany pozytywną energią, dumny i szczęśliwy, że w tak ważnym wydarzeniu mogłem uczestniczyć. Wr&oacute;ciłem usatysfakcjonowany także z tego, że idziemy w dobrym kierunku i wstydzić się nie mamy czego. W końcu także wr&oacute;ciłem zadowolony z faktu, że aikido rozwija się całkiem dynamicznie i to praktycznie na całym świecie.</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/doshu-moriteru-ueshiba.html]]></link>
      <pubDate>Wed, 19 May 2010 23:31:29 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-77</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Hiroshi Isoyama</title>
      <description><![CDATA[<p><em>&quot;Pojedynczy trening, jednorazowe wykonanie techniki niewiele daje, jest jak kartka papieru: łatwo ją zniszczyć, podrzeć. Jednak po wielu latach wykonywania technik, po wielu latach trening&oacute;w uzbiera się wiele takich &quot;kartek&quot;. Powstanie w ten spos&oacute;b gruba księga. Takiej księgi nie da się podrzeć.&quot;</em><br />
<br />
Te i wiele innych cennych uwag można było usłyszeć na stażu z Horoshi Isoyama sensei, kt&oacute;re odbył się w ostatni weekend. Miejscem spotkania była bodajże 23-cia na liście najdroższych stolic: Warszawa. Niestety m&oacute;j portfel odczuł to dość znacząco i z pewnością wysokie ceny i koszty dojazdu są zwykle gł&oacute;wną przyczyną dla kt&oacute;rej nie każdy na taki staż może sobie pozwolić. Mimo to mata o dużej powierzchni była pełna ćwiczących. Być może dzięki zniżkom, jaki swym członkom zafundowała Polska Federacja Aikido.<br />
<br />
Na pewno warto było pojechać do Warszawy. To bowiem pierwsza wizyta Hiroshi Isoyama sensei w naszym kraju. Bezpośrednich uczni&oacute;w O'sensei jest coraz mniej. Okazje by poćwiczyć pod okiem tak wybitnych nauczycieli należą już do rzadkości. Trzeba zatem w miarę możliwości z nich korzystać. Wszak woda u źr&oacute;dła jest najczystsza. Nie chodzi tu tylko o aspekty techniczne. Nad tymi nie będę się w relacji rozwodził. Warto w stażach z takimi mistrzami uczestniczyć także, a może przede wszystkim, z uwagi na prawdziwego ducha budo jakiego ludzie ci potrafią wnieść do naszych dojo. A duch na tym stażu był, oj był! Kto doświadczył, myślę że się z tym zgodzi.<br />
<br />
Isoyama sensei miał pewne kłopoty z chodzeniem. Zapewne to wynik jakiegoś urazu lub kontuzji stopy. Jednak gdy przyszło do wykonywania jakiejkolwiek techniki poruszał się bez najmniejszych problem&oacute;w w bardzo dynamiczny i powiedziałbym &quot;konkretny&quot; spos&oacute;b. Ta transformacja robiła na mnie niesamowite wrażenie. Techniki były wykonywane w spos&oacute;b bardzo zdecydowany. Nie kł&oacute;ciło się to jednak z etycznymi założeniami aikido. Uwagi na ten temat przekazywane przez Isoyamę sensei były bardzo cenne. Zwracał on uwagę, że aikido nie polega na niszczeniu, a na budowaniu. Wykonanie techniki w spos&oacute;b niebezpieczny dla uke nie stanowi dla aikidoki problemu. To jest łatwa droga. Wyzwanie stanowi natomiast takie wykonanie techniki, kt&oacute;re będzie dla uke jak najbezpieczniejsze, możliwie łagodne, a jednocześnie efektywne. To jest prawdziwe aikido, kt&oacute;re wymaga jednak wielu lat treningu. Zapewne coś około 56, bo tyle lat na macie ma już za sobą Isoyama sensei.<br />
<br />
Podczas treningu sporo było uwag na temat etykiety. Dotyczyły one zar&oacute;wno zachowania w dojo, jak r&oacute;wnież postawy, bezpieczeństwa (dewocjonalia, kolczyki), dbania o czystość i właściwego doboru keikogi (ach to nieeleganckie podwijanie rękaw&oacute;w ;-), szacunku do tradycji. Niby rzeczy znane, ale warto sobie przypomnieć, a przede wszystkim obserwować takie właśnie eleganckie, &quot;japońskie&quot; zachowanie Isoyama sensei. W tym wszystkim piękne i ważne było to, że uwagi sensei'a były uprzejme i że szacunek dla człowieka jest w etykiecie najważniejszy i że jemu ona służy. Cały staż przebiegał w miłej i przyjaznej atmosferze. Widać było, że Isoyama sensei cieszy się spotkaniem z tak licznym gronem polskich aikidok&oacute;w.<br />
<br />
To chyba tyle. Dobry, solidny staż, pełen ducha prawdziwego budo. Jeśli będzie kolejna okazja - łapcie koniecznie. Isoyama sensei: Domo arigatou gozaimasita!</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-hiroshi-isoyama-76.html]]></link>
      <pubDate>Wed, 19 May 2010 23:27:40 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-76</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Piotr Borowski i Marian Górski</title>
      <description><![CDATA[<p>Aikido sensei Piotra Borowskiego jest chyba dobrze znane. Kto nie brał nigdy udziału w jego stażu może zapoznać się z wcześniejszymi relacjami, a przede wszystkim jednak powinien się na taki staż wybrać. Warto! Aikido sensei Borowskiego to przede wszystkim obszerny, płynny ruch, rozbudowane wersje technik, dużo pracy bioder i &quot;kręcenia&quot;, ciągły rozw&oacute;j.<br />
<br />
Podczas tego stażu sensei zwracał także uwagę na właściwy spos&oacute;b padania, na zachowanie uke podczas iriminage, czyli wiele spraw podstawowych, na kt&oacute;rych wciąż w praktyce aikido należy się koncentrować, a kt&oacute;re często zaniedbujemy.<br />
<br />
Dla mnie osobiście staż dość ważny z nieco innego powodu. Przede wszystkim dlatego, że po raz pierwszym brałem udział w stażu, podczas kt&oacute;rego spotkałem się bezpośrednio z aikido sensei'a Nishio, kt&oacute;rego uczniem jest sensei Michał G&oacute;rski. Pozwoliło to rozwinąć kilka nowych połączeń nerwowych i rozbudować nieco sieć aiki-neuron&oacute;w ;-). Chodzi o to, że ruch w aikido nishio jest nieco inny, choć tak naprawdę utwierdzam się w przekonaniu, że podstawowe elementy dla wszystkich &quot;styl&oacute;w&quot; aikido są te same: dystans, timing, kontrola partnera. Pozostaje &quot;jedynie&quot; r&oacute;żnica środk&oacute;w technicznych, pewne niuanse, inna interpretacja.<br />
<br />
Mnie osobiście bardzo zainteresowało przełożenie technik aikido nishio na bokken. Trochę odmienne od aiki-bokkena, do kt&oacute;rego jesteśmy przyzwyczajeni. Ważne, że ruchy miecza wraz z technikami bez broni stanowiły całość. Ruch miecza sporo wyjaśniał, nadawał sens technikom. Warto było wziąć udział w tym treningu, by przede wszystkim po to właśnie, by zrozumieć interpretację aikido nishio. Formy z mieczem oglądane z boku, bez komentarza, mogły się bowiem wydawać nieco dziwne. Jednak interpretacja ruchu rozwiewała wątpliwości i wszystko nabierało sensu. Okazywało się, że jest to to samo znane nam dobrze, &quot;nasze&quot; aikido.<br />
<br />
Staż był jednodniowy i dość kr&oacute;tki, ale dzięki prowadzeniu go przez dw&oacute;ch nauczycieli i możliwości por&oacute;wnania r&oacute;żnych interpretacji aikido z pewnością bardzo cenny. Takie staże sporo pomagają w rozwijaniu własnego aikido, jeśli tylko szuka się w nich element&oacute;w wsp&oacute;lnych, jeśli staramy się zrozumieć ruch i otwierać na rzeczy dla nas nowe. Przy kolejnej okazji polecam zatem wszystkim, bo ja wyszedłem z dojo usatysfakcjonowany i bogatszy w nowe doświadczenie.</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong><br />
&nbsp;</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-piotr-borowski-i-marian-gorski.html]]></link>
      <pubDate>Wed, 19 May 2010 23:19:41 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-74</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Jerzy Kokowski i Robert Krac</title>
      <description><![CDATA[<p>Do Opola na staże wybieram się zawsze w ściśle sprecyzowanym celu: jo i bokken. Gł&oacute;wnie z tego powodu, że techniki bez broni ćwiczone są na każdym stażu, natomiast broń, a w szczeg&oacute;lności jo, są spotykane na stażach rzadko. Opole jest tym ośrodkiem aikido w Polsce, gdzie aikibokken i aikijo stoją na wysokim poziomie, a instruktorzy prowadzący maj&oacute;wkę aikido (sensei Kokowski i sensei Krac) są mistrzami biegle posługującymi się bronią, także dzięki praktyce iaido.<br />
<br />
Na początek małe zaskoczenie, bo tym razem sensei Kokowski skupił się na swych treningach na technikach bez użycia broni. Czy w związku z tym byłem zawiedziony? Nic z tych rzeczy. Poza tym, że am ruch był znakomity, to często sensei Kokowski pokazywał interpretację technik w przełożeniu na bokken, wskazywał na tym przykładzie nasze błędy, pracę w osi centralnej, przełożenie cięcia na ruch sankyo itd. Zatem treningi ciekawe i dające (znowu) sporo do myślenia.<br />
<br />
Jeden z trening&oacute;w sensei Kokowski poświęcił jo. Kilka suburi, następnie kata 13 i kata 31. Kata 31 nieco ewoluowało, od kiedy sensei pokazywał je po raz ostatni i to w sumie nie był większy problem. Schody zaczęły się jednak, gdy pojawiła się interpretacja kata 31. Heh! Do pewnego momentu można było interpretacje powt&oacute;rzyć, ale już po piątym ruchu wraz z partnerem nie wiedzieliśmy co się dzieje. I nie tylko my. Wesoło było po raz kolejny uświadomić sobie, że o kata z jo nic nie wiemy. Sensei rozejrzał się po dojo, pokiwał głową i stwierdził: &quot;No przecież to było 3 lata temu na szkole w Mr&oacute;wkach&quot;. Uśmialiśmy się serdecznie. Faktycznie - było. Ja w&oacute;wczas wiedziałem o jo tyle, że każdy kij ma dwa końce. Po tym treningu znowu zszedłem z uczuciem, że to chyba wszystko, co jest dla mnie pewne w treningu z jo ;-).<br />
<br />
Sensei Krac zajął się treningiem z bokkenem. Studiowaliśmy gł&oacute;wnie piąte kumitachi i to w zasadzie niemal na wszystkich treningach. Kilka &quot;prostych&quot; ruch&oacute;w, a ile studiowania! Dystans, timing, kontrola partnera, zejścia, wejścia, ufff... No jest co robić i człowiek znowu uświadamia sobie, że &quot;wiem, że nic nie wiem&quot;.<br />
<br />
To chyba tyle. Myślę, że najważniejsze rzeczy ze stażu udało się w tej kr&oacute;tkiej relacji wychwycić. Wnioski są jednoznaczne: ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć... No i dobrze by było znowu w przyszłym roku zawitać do Opola na maj&oacute;wkę, by doznać kolejnej lekcji świadomości ;-).</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-jerzy-kokowski-i-robert-krac.html]]></link>
      <pubDate>Wed, 19 May 2010 23:17:06 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-73</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Christian Tissier</title>
      <description><![CDATA[<p><span>Zdjęcia prezentowane są dzięki uprzejmości Tomasza Sowińskiego - <a target="_blank" href="http://www.soto.waw.pl/">www.soto.waw.pl</a></span></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-christian-tissier-72.html]]></link>
      <pubDate>Wed, 19 May 2010 23:12:01 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-72</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Yoji Fujimoto</title>
      <description><![CDATA[<p>Ileż niezapomnianych wrażeń może człowiek dostąpić wybierając się w odległy region kraju - z Poznania do Nowego Sącza. Aby to zrozumieć należy zapoznać się z rozkładem jazdy PKP, kt&oacute;ry oferuje dwudniowe połączenia, oraz możliwość zwiedzania licznych dworc&oacute;w przesiadkowych. Udało się jednak skombinować transport samochodowy i dzięki temu rozsmakowałem się w kraj&oacute;wkach o bogatym ukształtowaniu asfaltu. Tak, wiem, że nie na temat, ale chciałem jedynie zaznaczyć, że wybieranie się na staż to nie obieranie cebuli ;-). No ale w końcu nie jedzie się tam dla przyjemności ;-).<br />
<br />
Wszystkie te trudności nikną gdzieś, gdy człowiek ma prawdziwą przyjemność uczestniczyć w takim stażu i obserwować tak piękny ruch. Gdybym musiał kr&oacute;tko scharakteryzować aikido Yoji Fujimoto Sensei to powiedziałbym: obszerny, &quot;okrągły&quot; ruch, silna praca bioder, bardzo bliski kontakt z partnerem, tenkai. Przepiękne aikido. Jeśli chodzi o zawartość techniczną stażu, to sensei na samym początku nawiązał do tai sabaki. Podkreślał, że nie jest to tylko praca n&oacute;g, ale r&oacute;wnież całego ciała, także bardzo ważna praca rąk. Było przełożenie poszczeg&oacute;lnych ruch&oacute;w na bokken, osiowa praca rąk, praca środkiem ciężkości. Niby rzeczy znane, w zasadzie baza poprawnego wykonania technik, ale bardzo ciekawie wszystko pokazane. Mnie osobiście bardzo utkwiła praca bardzo blisko uke. Og&oacute;lnie złapałem bardzo dużo ciekawych szczeg&oacute;ł&oacute;w jeśli chodzi o konkretne techniki. Jasne, że zachowam je dla siebie ;-). Ważna była także praca uke w technikach, jego zaangażowanie, wzajemny kontakt partner&oacute;w.<br />
<br />
Sobotnie treningi zakończone egzaminami. Bardzo &quot;proporcjonalne&quot; egzaminy: jeden na shodan, jeden na nidan, jeden na sandan. Po egzaminach przejazd na noclegownię, pozostawienie bagażu i wybieramy się na spacer po mieście. Wieczorem kolacja w centrum Nowego Sącza, świętowanie egzamin&oacute;w i spotkania z licznymi znajomymi. Jeśli chodzi o nocleg to cieszę się twardym snem. Dzięki temu podczas niedzielnych trening&oacute;w byłem całkiem wypoczęty. Podobno wiele os&oacute;b nie wyspało się przez pewnego &quot;drwala&quot; śpiącego nieopodal nas ;-) Takie to już uroki staży.<br />
<br />
W niedzielę Sensei dużo uwagi poświęcił na zagadnienia techniczne związane z egzaminami z dnia poprzedniego. Sporo czasu zajmowaliśmy się tanto. Fujimoto Sensei podał także ciekawą interpretację ataku katadori menuchi i ciekawy spos&oacute;b &quot;wchodzenia&quot; w techniki przy tym ataku. Zatem kolejny dzień pełen ciekawych szczeg&oacute;ł&oacute;w i pozytywnych wrażeń. Liczne prośby sensei by uśmiechać się podczas praktyki aikido, okazywać troskę o uke, wsp&oacute;lnie pracować nad techniką. Schodziłem z maty w pełni zadowolony ze spędzonego tam czasu. Piękny, ciekawy, dobrze prowadzony staż. Polecam wszystkim za rok. Z tego co wiem, wizyty Yoji Fujimoto Sensei mają być organizowane corocznie.<br />
<br />
Jedyny minus stażu w Nowym Sączu to na pewno lokalizacja. Jeśli chce się gromadzić dużą ilość przyjezdnych ćwiczących, na czym chyba zależy każdemu organizatorowi, należałoby raczej umiejscowić staż w miejscu bardziej dostępnym dla wszystkich. Podr&oacute;ż, na przykład znad morza, to z pewnością cała wyprawa. Reszta kwestii organizacyjnych bez zarzutu. To chyba na tyle. Domo arigatou!</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-yoji-fujimoto-71.html]]></link>
      <pubDate>Wed, 19 May 2010 23:02:49 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-71</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Roman Hoffman, Jerzy Sapiela oraz Marian Wiśniewski</title>
      <description><![CDATA[<p>W drugi weekend kwietnia Złot&oacute;w postanowił zostać stolicą polskiego aikido. Na macie hali &quot;Sparty&quot; pojawiło się całkiem sporo aikidok&oacute;w z wielu miast Polski, by brać udział w treningach pod okiem aż trzech nauczycieli.<br />
<br />
Pierwszy trening prowadził sensei Roman Hoffmann. Te zajęcia upłynęły gł&oacute;wnie pod znakiem dźwigni wykonywanych z prostych atak&oacute;w w wersjach omote i ura. Niby nic nowego i techniki &quot;znane i lubiane&quot; (inaczej m&oacute;wiąc &quot;bananowe&quot; ;-)), a jednak trening okazał się wciągający. Była nieco odmienna interpretacja i nieco inne wykonywanie dźwigni niż w wersjach kihon. Sensei podkreślał wagę struktury technik i proporcji poszczeg&oacute;lnych element&oacute;w, kt&oacute;ra decyduje o prawidłowym wykonaniu i właściwej kontroli partnera.<br />
<br />
Popołudniowe zajęcia były prowadzone przez sensei'a Jerzego Sapielę. Tu dominował nacisk na pracę bioder i ruch tenkai. Bardzo cenny trening, zmuszający do myślenia i zwracania uwagi na zgranie się z ruchem partnera i takim wykonaniem techniki tak, by była ona naturalnym przedłużeniem ataku. Jedynym mankamentem pierwszego dnia ćwiczeń był spory tłok na macie. Okazało się, że duża powierzchnia maty przywiezionej z kilku klub&oacute;w z trudem mieściła wszystkich chętnych do ćwiczeń. Było tak r&oacute;wnież zapewne dlatego, że część os&oacute;b pojawiła się w Złotowie gł&oacute;wnie z uwagi na mające się odbyć w sobotę egzaminy. Egzaminy te, prowadzone przez komisję egzaminacyjną PFA, obejmowały stopnie shodan, nidan i sandan, a zdawało je ponad 20 os&oacute;b. Z tego miejsca gratulujemy wszystkim posiadaczom nowych stopni, szczeg&oacute;lnie naszemu koledze sensei'owi Romanowi Widawskiemu, kt&oacute;ry zdał na stopień 3 dan.<br />
<br />
Niedzielny trening rozpoczynał się o godzinie 11.00. Zatem poprzedniego dnia można było spokojnie świętować. Wyspani pojawiliśmy się na macie w nieco skromniejszej liczbie, ale nie oznacza to, że miejsca było wystarczająco. Wykonywanie technik nadal wymagało posiadania &quot;oczu dookoła głowy&quot;. A głowa na treningu prowadzonym przez sensei'a Mariana Wiśniewskiego była bardzo mocno zaangażowana, zaprzątnięta wykonywanie &quot;wariacji&quot; na temat tenchi nage. No i jak zwykle na treningach sensei'a Wiśniewskiego spociliśmy się całkiem obficie, także w kakari geiko. Dla zaciekawienia czytelnik&oacute;w dodam, że w czasie niedzielnego treningu wykonywaliśmy technikę, kt&oacute;rą m&oacute;głbym określić w przybliżeniu jako &quot;katatedori-tenchinage-omote-uchikaitennage-udeosae-iriminage-ura&quot; uff... Chyba wszyscy sporo się nagł&oacute;wkowali, a ja całą technikę, krok po kroku zarejestrowałem w pamięci swojej i aparatu fotograficznego.<br />
<br />
Zmęczeni, ale usatysfakcjonowani wracaliśmy w słoneczne, niedzielne popołudnie do dom&oacute;w. Jak zwykle mam swoje prywatne refleksje i częściowo się nimi podzielę. Oczywiste jest, że dzięki obecności aż trzech nauczycieli na jednym stażu każdy m&oacute;gł znaleźć dla siebie coś ciekawego. Można spojrzeć też na to inaczej. Zapewne każdemu z ćwiczących nasuwają się pewne por&oacute;wnania aikido każdego z prowadzących treningi. No i sami mistrzowie czując zapewne coś w rodzaju konkurencji starają się wypaść jak najlepiej. Samo zr&oacute;żnicowanie stażu może zatem wywołać pewien chaos w głowach ćwiczących. Jeśli jednak szuka się element&oacute;w wsp&oacute;lnych, tego co łączy techniki i ich interpretację, a ćwiczący nie rozdrabnia się nad technicznymi r&oacute;żnicami, staż staje się efektywny i wzbogaca nasze aikido. Zatem do zobaczenia na macie na kolejnym ciekawym stażu!</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-roman-hoffman-jerzy-sapiela-oraz-marian-wisniewski.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 21:30:16 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-70</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Pascal Guillemin</title>
      <description><![CDATA[<p>Ciekawe jak wiele miłych wrażeń dostarcza sensei Pascalowi Guillemin nasza lutowa aura? W Paryżu jest zapewne w tym czasie znacznie cieplej. Wierzymy, że nasze zaangażowanie w treningi i miła atmosfera poznańskich staży skłania go do cyklicznych wizyt w stolicy Wielkopolski, kt&oacute;re zawsze odbywają się pod koniec lutego. Panująca zima, prawdziwa, a nie malowana, przywitała w tym roku naszego gościa. Konieczna była zatem rozgrzewka, kt&oacute;ra szybko doprowadziła nasze organizmy do stanu gotowości bojowej. No to do pracy!<br />
<br />
Wystartowaliśmy z bardzo &quot;niskiego&quot; poziomu: suwari waza irimi nage ura! Toż to niespodzianka dla os&oacute;b początkujących. Niekt&oacute;re z nich trenują zapewne na tyle kr&oacute;tko, by nawet nie wiedzieć, że istnieją tego typu &quot;cudeńka&quot; w aikido. Ale już ten początek pozwolił dobrze poczuć się na macie wszystkim ćwiczącym: sensei zwracał bowiem uwagę na r&oacute;żne aspekty techniki, odnosząc swe uwagi do r&oacute;żnych poziom&oacute;w zaawansowania. Zatem chyba nikt z początkujących nie zraził się do treningu, a poruszanie się &quot;w parterze&quot; było dobrym wprowadzeniem do p&oacute;źniejszego studiowania tej trudnej techniki także w tachi waza.<br />
<br />
Ilość technik ćwiczonych podczas stażu bardzo duża. Ataki także były bardzo r&oacute;żnorodne. Ale baczny obserwator z pewnością zauważył, że techniki były dobrane tak, by wiele element&oacute;w ruchu było dla nich wsp&oacute;lne. Z ciekawszych technik na pewno warto wspomnieć kokyunage z katadori oraz sumi otoshi - rzut ćwiczony niezmiernie rzadko.<br />
<br />
Odniosłem wrażenie, że nie same techniki były przedmiotem naszej sobotniej pracy, ale raczej elementy takie jak dystans, timing i kontrola partnera. Sensei zwracał uwagę także na odpowiedni rytm techniki. Oczywiście ogromną rolę odgrywała praca uke. Pascal Guillemin koncentrował się na błędach w atakach, często wykonywanych po prostu źle i nielogicznie, bez właściwej siły i zaangażowania. Oczywiste jest, że bez dobrego ataku jakakolwiek technika aikido traci sens. Ponadto rola uke nie ogranicza się do wykonania uderzenia czy uchwytu. Konieczna jest jego aktywność, wychwytywanie błęd&oacute;w tori, braku kontroli. Tylko dwie wsp&oacute;lnie pracujące podczas techniki osoby są w stanie wypracowywać dobre technicznie aikido. Tylko zaangażowanie ze strony tori i uke jednocześnie pozwala na rozw&oacute;j. Jest to element bardzo trudny i pracochłonny, no ale w końcu nie uprawiamy aikido dla przyjemności ;-))).<br />
<br />
Na stażu swe miejsce miały także treningi z bokkenem. Przy mieczu ćwiczyliśmy pozornie proste formy, kt&oacute;re zawierały jednak wiele drobnych element&oacute;w, kt&oacute;rych zgranie w czasie i przestrzeni decydowało o właściwym wykonaniu. Jak zwykle istotny był tu timing i kontrola dystansu.<br />
<br />
Dla mnie osobiście bardzo ważny był trening z tanto: z rzadka spotykany na stażach, a niezmiernie istotny szczeg&oacute;lnie dla os&oacute;b zaawansowanych. Wyłapałem dla siebie kilka ciekawych szczeg&oacute;ł&oacute;w, kt&oacute;rymi oczywiście... nie mam zamiaru się podzielić ;-).<br />
<br />
Jeśli chodzi o towarzyską część stażu myślę, że stanęliśmy na wysokości zadania. Staże są w klubie świętem i wymagają od uczestnik&oacute;w nie tylko pilnego praktykowania aikido. Dobra zabawa w sobotę w niczym nie umniejszyła jakości niedzielnego spotkania na macie. I znowu to zdziwienie: to już koniec??? No niestety. Na kolejne spotkanie z sensei Pascalem Guillemin przyjdzie nam czekać cały rok. Jak się okazało, poprzedni rok dobrze przepracowaliśmy i sensei zauważył wyraźne efekty naszej pracy. Mamy zatem prawo być zadowoleni, ale na laurach nie spoczniemy i zmotywowani, pełni wrażeń i nowych spostrzeżeń bierzemy się do dalszej pracy nad naszym aikido.<br />
<br />
Serdeczne podziękowania dla Wojtka i Adama za organizację stażu. Podziękowania dla innych os&oacute;b, kt&oacute;re pomogły by staż przebiegał sprawnie. Do zobaczenia za rok!</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-pascal-guillemin-69.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 21:27:37 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-69</guid>
    </item>
    <item>
      <title>II Sylwestrowe Spotkania z Aikido i Naginata</title>
      <description><![CDATA[<p>To nasze drugie spotkanie z aikido i naginata zorganizowane na przełomie roku. Ponieważ okres Świąt i Nowego Roku jest raczej czasem rozprężenia, chwili odpoczynku i podsumowań, sylwestrowe spotkania traktujemy nieco inaczej niż typowe staże. Dlatego tę relację dostosuję do wspomnień, jakie z Lewina wywiozłem. Oczywiście treningi są bardzo ważną częścią spotkania, ale czy najważniejszą?<br />
<br />
Ponownie miejscem spotkania był Lewin Kłodzki, gdzie po wesołej podr&oacute;ży pociągiem &quot;bezpośrednim&quot; szczęśliwie doczłapaliśmy się do naszej noclegowni. Jeszcze pierwszego dnia odbył się inauguracyjny trening. Prowadzącym treningi był oczywiście sensei Roman Widawski. W dużej, jasne sali gimnastycznej miejscowej szkoły czekała nas niezbyt fortunna niespodzianka: brak maty! Jak się nie ma co się lubi, to... trzeba więcej pogł&oacute;wkować. <br />
<br />
W zasadzie zdecydowana większość uczestnik&oacute;w spotkania była początkująca, a część z os&oacute;b nigdy z treningiem aikido nie zetknęła się bezpośrednio. Gł&oacute;wnie z myślą o nich prowadzone były zajęcia. Treningi mimo tego, że obejmowały konkretne techniki, to nie miały na celu doskonalenia jakichś szczeg&oacute;lnych element&oacute;w technicznych, ale raczej ich celem było zapoznanie się z zasadami aikido. Było to bardzo pouczające doświadczenie, także dla os&oacute;b zaawansowanych.<br />
<br />
Treningi naginaty, podobnie, jak rok wcześniej składały się z om&oacute;wienie zasad etykiety i bezpieczeństwa, z treningu podstaw i na koniec obejmowały kr&oacute;tkie sparingi, tak by każdy m&oacute;gł zasmakować atmosfery walki w pełnym rynsztunku bojowym.<br />
<br />
Nasze spotkanie w Lewinie, poza treningami, obejmowało szereg rozrywek - wiadomo czas zimowego wypoczynku i sylwestrowych zabaw. Odbyliśmy zatem autokarową wycieczkę po Kotlinie Kłodzkiej, zwiedzając ciekawe miejsca: skanseny, hutę szkła, ruchomą szopkę, uzdrowisko... Pięknym punktem programu była całodzienna wycieczka do Pragi. Skorzystaliśmy z usług przewodnika i był to bardzo trafny pomysł. Nasz przewodnik w dowcipny i interesujący spos&oacute;b przekazał nam masę ciekawostek, o kt&oacute;rych wcześniej nie wiedzieliśmy. Był bardzo zaangażowany w naszą wycieczkę, mimo choroby zawodowej na kt&oacute;rą cierpi (wydaje mu się, że ciągle ktoś za nim chodzi ;-))). Były oczywiście Hradczany, star&oacute;wka, Most Karola, podr&oacute;ż metrem i koszulki z Krecikiem ;-).<br />
<br />
Sama impreza sylwestrowa była bardzo udana. Sporo os&oacute;b, duża sala, dobre jedzenie i świetna muzyka, serwowana przez naszego własnego didżeja. Mieliśmy ze sobą r&oacute;wnież objazdowe kino i nieliczne wolne wieczory spędzaliśmy przed dużym, &quot;ściennym&quot; ekranem. Udało nam się także założyć kilka prostych figurek origami. Choć śniegu właściwie nie było, nikomu jego brak nie doskwierał. To na tyle. Ta skromna relacja wystarczy chyba za wszystkie zachęty. Oby w przyszłym roku wystarczyło miejsc dla chętnych, bo Sylwestrowe Spotkania z Aikido i Naginata wpisujemy na stałe do kalendarza aikidockich imprez.<br />
<br />
Serdecznie podziękowania dla sensei'a Romana Widawskiego za prowadzenie terening&oacute;w. Bardzo gorące podziękowania dla Sebastiana, kt&oacute;ry włożył masę pracy organizacyjnej, byśmy mogli tak rewelacyjnie spędzić ten czas. Domo arigatou gozaimashita!</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/ii-sylwestrowe-spotkania-z-aikido-i-naginata.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 21:20:35 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-68</guid>
    </item>
    <item>
      <title>III Letnia Szkoła Aikido w Złotowie</title>
      <description><![CDATA[<p>To już trzecia edycja Letniej Szkoły Aikido w Złotowie i znowu rewelacyjna pod każdym względem. W tym miejscu można by zakończyć relację, ale tym, kt&oacute;rzy być na tegorocznej Szkole nie mogli, należy się nieco więcej informacji, choć związanych ze szkołą emocji z oczywistych względ&oacute;w przekazać się nie da. No to ruszamy.<br />
<br />
Nasza mała grupka tradycyjnie dotarła na miejsce za pomocą PKP i rower&oacute;w. Reszta uczestnik&oacute;w była zmotoryzowana lub w pełni zaufała kolei żelaznej. Na początek rozkładanie maty. Demokracja nieco utrudniała nam pracę, gdyż koncepcji ułożenia tatami było tyle co uczestnik&oacute;w ;-). Po ułożeniu maty dojo wyglądało imponująco. Było jej aż 400 m2 i rozłożona była w dw&oacute;ch salach. Takiej powierzchni maty nie powstydziłby się żaden staż z shihanem. Przyznam, że większą widziałem chyba tylko podczas stażu z Christianem Tissier dwa lata temu w Paryżu. Ale tyle było potrzebne: na szkole pojawiło się bowiem aż 120 os&oacute;b z 20 klub&oacute;w z Polski i Łotwy. Możliwe, że była to jedna z największych pod względem liczby uczestnik&oacute;w szk&oacute;ł letnich aikido w Polsce, choć oficjalne statystyki na ten temat chyba nie istnieją. <br />
<br />
Treningi prowadził tradycyjnie sensei Marian Wiśniewski. Podczas tegorocznej edycji szkoły swą wiedzą o aikido dzielili się z nami r&oacute;wnież sensei Jerzy Sapiela i sensei Jerzy Pomianowski, co w oczywisty spos&oacute;b uatrakcyjniło zajęcia.<br />
<br />
Program zajęć Szkoły był bogaty i urozmaicony. Najwytrwalsi każdy dzień rozpoczynali poranną kąpielą w pobliskim jeziorze. Po śniadaniu i kr&oacute;tkim odpoczynku dla brzuszka braliśmy udział w treningu z bokkenem, kt&oacute;ry odbywał się pod chmurką (jeśli tylko takowa pojawiała się na błękitnym złotowskim niebie). Następnie przejazd na halę &quot;Sparty&quot; (ach ta klimatyzacja ;-)), gdzie odbywały się treningi aikido. W sumie łącznie z dyżurami na macie można było spędzić do południa 3 godziny.<br />
<br />
Popołudniowa dawka trening&oacute;w była już nieco mniejsza i zajęcia odbywały się z podziałem na stopnie zaawansowania. Ponadto uczestnicy Szkoły mieli do wyboru możliwość skorzystania z &quot;fakultatywnych&quot; godzin z naginata lub trening&oacute;w jodo. Zatem czas spędzony od wschodu do zachodu słońca upływał niezmiernie szybko. Stopień intensywności trening&oacute;w na Szkole jak zwykle był dość wysoki. <br />
<br />
Mimo to wolne chwile z rzadka przeznaczone były na drzemkę i nie zabrakło dyscyplin uzupełniających z tenisem stołowym i siatk&oacute;wką na czele. Był r&oacute;wnież czas na paintballa (Sebastian dobrze ci w mundurze Wehrmahtu) i namiastkę kyudo (Artemi jak tam siniaki od cięciwy?). <br />
<br />
Jak co roku wśr&oacute;d uczestnik&oacute;w można było spotkać znajome twarze oraz całkiem sporo nowych os&oacute;b. Konieczne były więc liczne spotkania integracyjne, kt&oacute;rych nigdy za wiele. I po raz kolejny udowodniliśmy, że potrafimy sie doskonale bawić nawet w najbardziej ekstremalnych (taneczne szaleństwa w recepcji :-) ).<br />
<br />
Przedostatni dzień Letniej Szkoły Aikido był bardzo ważny z uwagi na egzaminy na stopnie dan i kyu. Przed południem odbyły się egzaminy na stopnie uczniowskie. Zdawało sporo os&oacute;b z &quot;Shin Dojo&quot; - jest to bowiem możliwość zaprezentowania się przed dużą ilością os&oacute;b z wielu klub&oacute;w, z kt&oacute;rych wiele miało stopnie mistrzowskie. Podnosi to dodatkowo prestiż egzaminu i dodaje dreszczyku emocji, co zapewne niekt&oacute;rym może przeszkadzać, ale innych skutecznie mobilizuje. I pochwalmy się w tym miejscu: mamy w dojo trzy nowe &quot;hakamy&quot;! Rośniemy w siłę! <br />
<br />
Po południu odbył się egzamin na stopnie mistrzowskie. Długi i wyczerpujący. Aż dziewięć os&oacute;b zdobyło czarne pasy, a cztery wskoczyły na wyższy, drugi stopień mistrzowski - nidan. No kolego Leszku - nareszcie! Szkoda, że na egzaminie zabrakło kaeshi waza, bo nasz nowy &quot;shindojowski&quot; nidan m&oacute;głby się wtedy pokazać ze swej najlepszej, wyjątkowej strony ;-).<br />
<br />
Ostatni wsp&oacute;lny wiecz&oacute;r spędziliśmy na uroczystej kolacji i wspomnieniach oglądając zdjęcia i filmy video, kt&oacute;re zawierały &quot;kluczowe&quot; momenty kończącej się już Letniej Szkoły Aikido Złot&oacute;w 2004. Liczymy dni do kolejnej. <br />
<br />
Serdeczne podziękowania dla sensei Mariana Wiśniewskiego, sensei Jerzego Sapieli i sensei Jerzego Pomianowskiego, za prowadzenie trening&oacute;w i przekazanie sporej dawki wiedzy. Podziękowania dla sensei Romana Widawskiego za treningi naginaty i dla sensei Antoniego Płońskiego za treningi jodo. Podziękowania dla wszystkich uczestnik&oacute;w za wsp&oacute;lne godziny na macie i stworzenie tej niepowtarzalnej atmosfery, bez kt&oacute;rej Szkoła nie byłaby tym, czym była. Na koniec gorące podziękowania dla Wojtka i Adama za ogrom pracy organizacyjnej, liczne telefony, spotkania, papierkową robotę, cierpliwość i chęci, bez kt&oacute;rych tegoroczna Letnie Szkoła Aikido Złot&oacute;w 2004 nie mogła by się po prostu odbyć.</p>
<p style="text-align: right;">Irimi&nbsp; </p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/iii-letnia-szkola-aikido-w-zlotowie.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 21:08:03 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-63</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Christian Tissier</title>
      <description><![CDATA[<p>Turbulencje. To co zapamiętałem z trasy z Poznania do Hamburga to właśnie turbulencje. Turbulencje, kt&oacute;re gdy wyjeżdżaliśmy ustały tuż za Świeckiem. Najlepsze były te przed Pniewami, prawda Wojtek? ;-) Druga sprawa niezwiązana bezpośrednio ze stażem to brak kontroli paszportowej. Hm, jesteśmy w UE! No i byliśmy też w UE, gdy nas skasowano za staż, traktując jak pełnoprawnych członk&oacute;w europejskiej rodziny. Tylko płaciliśmy nie w euro, ale w jakimś &quot;ojroo&quot;, czy coś...<br />
<br />
Do rzeczy. Staż rewelacyjny, wciągający, bardzo trudny. Podstawowe techniki, znane ataki, a mimo to sam ruch był często &quot;troszkę&quot; niewykonalny. Niby gdzieś już to wszystko było, ale uczucie &quot;nicnieumienia&quot; towarzyszyło mi przez niemal cały staż. I z rozm&oacute;w wynikało, że nie tylko mnie. Były momenty, gdy coś tam wyszło, ale to tylko w tych miejscach, gdy dana wersja techniki była wałkowana w Shin Dojo.<br />
<br />
Trening z bokkenem - bardzo ciekawy i bardzo trudny. Ruch bioder przy jednej z form z pewnością łatwiejszy do wykonania dla praktyk&oacute;w miecza. Tu doświadczenie z jego dobywaniem z saja na pewno by się przydało. Trudne formy z bokkenem z partnerem atakującym od tyłu i na kolejnym treningu ich przełożenie na techniki ręczne! Nieporadność wielka, kt&oacute;ra przysporzyła nieco frustracji. Ale takie sprowadzenie na ziemię (czasem w sensie dosłownym) przydało się na pewno.<br />
<br />
Na macie zdecydowana przewaga hakam. Og&oacute;lnie sporo ludzi, ale można było poćwiczyć. W międzyczasie odbyły się także egzaminy na 3 dan (3 osoby, w tym nasz kolega z Warszawy) i jeden egzamin na 4 dan. Charakterystyczne dla senseia Tissier prowadzenie egzaminu - dużo technik, gł&oacute;wnie dźwigni, w suwari waza i sporo technik w hanmi handachi waza. Także bokken i jo w użyciu. Bardzo dobre egzaminy. Gratulacje!<br />
<br />
Troszkę og&oacute;lnych, osobistych obserwacji. Podobnie jak w Polsce także i w Niemczech na staże jeżdżą zwykle ci sami ludzie (oczywiście ci kt&oacute;rzy mogą sobie na to pozwolić albo wariaci kompletni). Ale faktem jest, że sensei Tissier ma wielu wiernych uczni&oacute;w, kt&oacute;rzy uczestniczą w jego stażach gdzie tylko się da i te same twarze można rozpoznać w Lipsku, Warszawie, Paryżu, Hamburgu...<br />
<br />
Nie ma się czemu dziwić. Myślę, że decyduje o tym nie tylko technika sensei Tissier i &quot;wizualna&quot; atrakcyjność jego aikido, ale także to, że staże Christiana Tissier są zawsze doskonale dydaktycznie przygotowane, co jest niezmiernie istotne, gdy przychodzi zapłacić 50 &quot;ojroo&quot;. Świetna dydaktyka? Tak: bardzo dobry pokaz samych technik, reagowanie na błędy, czynne uczestnictwo w stażu (chodzenie między ćwiczącymi), dzięki czemu można te błędy doskonale wyłapać, odrobina improwizacji, trening na zasadzie &quot;każdemu wedle jego potrzeb&quot;. I tak właśnie być powinno. W końcu osoby z 6 kyu jak i z 3 danem płacą za staż tyle samo i jak najwięcej dla swego aikido chcą wynieść.<br />
<br />
Przepiękny, udany staż, choć doliczając drogę na pewno drogi i przez to niestety dla wielu niedostępny. Ale w przypadku tego nauczyciela na pewno każde &quot;ojroo&quot; było dobrze wydane.</p>
<p style="text-align: right;">Irimi</p>
<p style="text-align: left;">PS. Nocleg w miejscowym dojo, przepięknym, m&oacute;wię wam! Ach pozazdrościć!</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-christian-tissier-62.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 21:06:23 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-62</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Marian Wiśniewski</title>
      <description><![CDATA[<p>Staż oficjalnie rozpoczynał się w sobotę, jednak my udaliśmy się do Wałcza już w piątek wczesnym popołudniem. Przede wszystkim dlatego, że tego dnia nasz kolega Jacek miał zdawać egzamin na 1 kyu. Klub kibica jest przy takiej okazji zawsze mile widziany.<br />
<br />
Popołudniowy piątkowy trening był dość kr&oacute;tki. W zasadzie ćwiczyliśmy tylko jedną technikę - ude garami, dość rzadko ćwiczoną na codziennych treningach. Następnie odbyły się egzaminy na stopnie od 6 do 1 kyu. Zdawało bardzo dużo os&oacute;b, więc sporo czasu egzaminy zajęły. Wszyscy, kt&oacute;rzy tego dnia do egzaminu podeszli - zdali, choć opinie co do poziomu niekt&oacute;rych egzamin&oacute;w były dość zr&oacute;żnicowane. W każdym razie piątkowy wiecz&oacute;r zyskał sporo sponsor&oacute;w. Przy tej okazji serdeczne gratulacje dla Jacka, dla kt&oacute;rego był to bardzo udany sezon: 1 dan w iaido, 1 kyu w aikido i ukończony kurs instruktorski. W siłę rośniemy! <br />
<br />
Wiecz&oacute;r spędziliśmy przy ognisku na Dworze Widawa. Dobrze rozgrzani i z lekka podwędzeni ogniskowym dymem, przespaliśmy noc (a przynajmniej jej spory fragment) w namiotach przy temperaturze otoczenia &quot;typowo&quot; czerwcowej - wynoszącej jakieś 6 stopni Celcjusza. Warto było, szczeg&oacute;lnie dla fantastycznej groch&oacute;wki, kt&oacute;ra rozgrzewała nas przy śniadaniu jedzonym na młyńskim kole. <br />
<br />
Sobotnie treningi upłynęły także pod znakiem ude garami. Tym razem nieco więcej atak&oacute;w: katatedori, hijidori, katadori - idąc w g&oacute;rę ręki ;-). Poza tym trochę rzut&oacute;w - pamiętam udekimenage i kaiten nage. Była też dźwignia, kt&oacute;rej nazwy niepomnę, a polegająca na &quot;łamaniu łokcia&quot; po ataku yokomenuchi. Bardzo praktyczna sprawa przy wyjściu z dyskoteki. Ciekawy staż, nieco inny niż poprzednie z senseiem Wiśniewskim.<br />
<br />
Czas na macie mijał dość szybko, mimo, że w świadomości mieliśmy już powoli zbliżającą się kolejną noc pod gwiazdami. Tym razem jednak znacznie cieplejszą, choć nadal nie typowo letnią. Sporo drewna zużyliśmy podsmażając kiełbaski i preparując sobie chrupiący chleb. Na to wszystko oczywiście groch&oacute;wka z dodatkiem młodej kiszonej kapusty. No i wesoła kompania. Będzie co wspominać.<br />
<br />
Niedziela zaskoczyła nas piękną pogodą. Swoją drogą do czego to doszło, że człowiek w czerwcu wygoniony z namiotu miłym ciepłem dziwi się zastając słoneczny poranek. Przy takim obrocie sprawy nie bardzo kwapiliśmy się by wracać do domu i ten dzień spędziliśmy delektując się błogim lenistwem, czasem z lekka podgryzani przez muchy ;-). Staż w Wałczu można zatem zaliczyć do letnich. Do następnego razu!</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong><br />
<br />
&nbsp;</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-marian-wisniewski-61.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 21:03:42 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-61</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Marian Wiśniewski</title>
      <description><![CDATA[<p>Ten maj będzie rekordowy jeśli chodzi o ilość staży, w kt&oacute;rych miałem okazję brać udział. Cztery staże w jednym miesiącu to dużo nawet jak na mnie, ale to między innymi dlatego, że tegoroczny maj pomieścił aż pięć weekend&oacute;w. Tym razem spotkanie miało miejsce w Chojnicach, a prowadzącym zajęcia był sensei Marian Wiśniewski. Nauczyciela przedstawiać nikomu nie trzeba i od razu można przejść do sedna sprawy.<br />
<br />
Staż rozpoczął się w piątek egzaminami na stopnie kyu, kt&oacute;rych było tego dnia całkiem sporo. Nie mieliśmy niestety okazji egzamin&oacute;w podziwiać, gdyż dla nas staż rozpoczął się porannym, sobotnim treningiem. Po kr&oacute;tkiej rozgrzewce ćwiczenia w parach polegające na płynnej zmianie r&oacute;l pomiędzy uke-tori. Zatem mała powt&oacute;rka ze stażu Polskiej Federacji Aikido z Poznania. <br />
<br />
Tym razem zdradzę (chociaż częściowo) tym razem zawartość techniczną stażu: gł&oacute;wnie tenchinage z katatedori i roytedori. No i mała niespodzianka, dla tych kt&oacute;rzy sądzili, że o technice tenchinage wiedzą wszystko, a przynajmniej bardzo dużo. Sensei Wiśniewski wprowadził niewielką zmianę techniczną polegającą na bardzo ciekawej pracy nadgarstkiem i w konsekwencji mającej wpływ na ruch całego ciała przy tenchinage z ataku ryotedori. No i zaczęły się schody.<br />
<br />
Problemy ze &quot;złapaniem&quot; ruchu miały nie tylko początkujące, ale i sporo zaawansowanych. Niestety czas przedpołudniowego treningu dobiegł końca, na macie pozostały tylko &quot;hakamy&quot;, kt&oacute;re miały teraz sw&oacute;j kr&oacute;tki, p&oacute;łgodzinny trening. Gł&oacute;d i pragnienie były silniejsze od ciekawości i pognały nas w kierunku najbliższego przybytku gastronomicznego, w związku z tym nie wiem jakie to doznania techniczne były udziałem zaawansowanych.<br />
<br />
Po przerwie ochoczo, choć z pełnymi brzuchami, przystąpiliśmy do treningu. Ponieważ poranna sesja nie zakończyła się pełnym sukcesem dydaktycznym (wspomniany rzut niebo-ziemia) musieliśmy wr&oacute;cić do tej techniki. Jak brzuch pełny to chyba i umysł lepiej pracuje, bo za drugim podejściem było już znacznie lepiej. Ponieważ tenchinage zaczęło wychodzić doszło jeszcze kilka innych technik i dwa r&oacute;żne warianty wyjścia z ataku ryotedori. Działo się zatem na macie całkiem sporo i staż był wciągający.<br />
<br />
Na koniec odbył się zaległy egzamin na 4 kyu, na kt&oacute;rym niemal wszystkie techniki były wykonywane bez partnera i dodatkowo na końcu nasza &quot;stażowa&quot; tenchinage. A to ci niespodzianka dla zdającego!<br />
<br />
I to na tyle. Staż jednodniowy to i relacja kr&oacute;tka. Dziękujemy i do zobaczenia!</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-marian-wisniewski-60.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 21:01:28 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-60</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Zarząd PFA</title>
      <description><![CDATA[<p>Ktoś niezmiernie mądry powiedział, że od przybytku głowa nie boli. A mnie rozbolała (!?), co prawda w niedzielę nad ranem, ale jednak. I wiadomo po czym. Bo chyba rzadko ma się do czynienia ze stażem, na kt&oacute;rym treningi prowadzi nauczyciel ze stopniem 25 dan! No przynajmniej matematyka na to wskazuje. Jest zatem pow&oacute;d by głowa bolała.<br />
<br />
A m&oacute;wiąc poważnie - mieliśmy w &quot;Shin Dojo&quot; wizytę aż sześciu nauczycieli z wysokimi stopniami mistrzowskimi: jednego ze stopniem 5 dan i pięciu posiadaczy 4 dana. Czyli czoł&oacute;wka polskiego aikido! Okazją do takiego spotkania na macie był kurs instruktorski organizowany przez Polską Federację Aikido, kt&oacute;ry r&oacute;wnolegle odbywał się w Poznaniu.<br />
<br />
Nie muszę pisać, że dzięki temu staż był bardzo r&oacute;żnorodny i ciekawy oraz że każdy m&oacute;gł na nim znaleźć coś dla siebie. I rzeczywiście każdy trening był zupełnie odmienny (i tu mała całkiem osobista dygresja: ja byłem najbardziej zaskoczony treningiem nauczyciela - no może nie całością - u kt&oacute;rego wcześniej ćwiczyłem najczęściej!). Prowadzący poszczeg&oacute;lne zajęcia zmieniali sie jak w kalejdoskopie. Część trening&oacute;w była podzielona na grupy wg zaawansowania, były też treningi z bronią, było ćwiczenie w trzy-, cztero-, i pięcioosobowych grupach, były treningi dynamiczne i intensywne oraz te z dość rozbudowaną (jakże ważną i ciekawą) częścią m&oacute;wioną ;-), cała gama atak&oacute;w: chwyt&oacute;w i uderzeń, sporo technik - tych kr&oacute;tkich i tych bardziej rozbudowanych, nauka pad&oacute;w od podstaw, ćwiczenia dla r&oacute;żnych poziom&oacute;w zaawansowania... uffff! Naprawdę trudno to wszystko ogarnąć.<br />
<br />
W związku z tym bezcelowe wydaje mi się opisywanie poszczeg&oacute;lnych technik czy nawet całych trening&oacute;w. Byłby spory galimatias. Zresztą od jakiegoś czasu nie czynię tego w relacjach, w celu zaostrzenia apetyt&oacute;w tych, kt&oacute;rzy na stażu nie byli. &quot;No tak, czyli staż był chaotyczny, dobrze że mnie nie było&quot; - pomyśli niejeden TV-aikidoka.<br />
<br />
Ktoś zatem może zapytać: gdzie sens organizowania takich staży, skoro w głowie można mieć nieźle namieszane. Zatem jeśli chodzi o sens brania udziału w takim stażu, to mnie osobiście najważniejsza wydaje się możliwość por&oacute;wnania r&oacute;żnych styl&oacute;w, czy raczej interpretacji aikido i samego podejścia do naszej sztuki walki. Owszem, jeżdżąc na staże po całym kraju i obserwując tych nauczycieli w czasie trening&oacute;w mamy orientację, kto w jaki spos&oacute;b ćwiczy i jak aikido rozumie, ale tu była możliwość bezpośredniego skonfrontowania (bardzo &quot;nieaiki&quot; słowo ;-)). Niezwykle cenna sprawa.<br />
<br />
Staż był na pewno bardzo ważnym wydarzeniem dla początkujących, kt&oacute;rzy nie mieli dotąd okazji wszystkich wymienionych w nagł&oacute;wku pan&oacute;w zobaczyć w akcji. Poza tym nawet jeśli staż był tak rozbudowany i trudno było wszystko ogarnąć, to w końcu WSZYSCY ĆWICZYLIŚMY PO PROSTU AIKIDO I SAMA RADOŚĆ Z PRZEBYWANIA NA MACIE I WYLEWANIA TAM POTU JEST WYSTARCZAJĄCYM POWODEM, BY W STAŻU BRAĆ UDZIAŁ! Mnie taka formuła bardzo się podobała i liczę na powt&oacute;rkę (powt&oacute;rki).<br />
<br />
Serdeczne podziękowania dla Polskiej Federacji Aikido, że na miejsce stażu wybrała Poznań i nasze dojo. Serdecznie dziękujemy nauczycielom prowadzącym ciekawe treningi. No i podziękowania dla tych &quot;shindojowc&oacute;w&quot;, kt&oacute;rzy pomagali przy organizacji stażu. Arigatou!</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/zarzad-pfa-59.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 20:59:52 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-59</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Adam Manikowski i Wojciech Drąg</title>
      <description><![CDATA[<p>Był to pierwszy staż zorganizowany w Chodzieży, więc jest to dość znaczące wydarzenie dla tamtejszej sekcji aikido. Staż odbył się miedzy innymi dzięki pomocy miasta w osobie pana burmistrza, kt&oacute;ry zaszczycił nas swoja obecnością. Treningi poprowadzili nasi nauczyciele: Adam i Wojtek. Był to pierwszy staż aikido, w kt&oacute;rym wystąpili w roli gł&oacute;wnej i oczywiście wszystko musiało być przygotowane na 100 % ;-). I tak też faktycznie było.<br />
<br />
Ćwiczyliśmy w dw&oacute;ch blokach treningowych prowadzonych przez Adama i Wojtka przemiennie, dzięki czemu mogli sobie odpocząć od intensywnego wysiłku intelektualnego, polegającego na szukaniu dobrych element&oacute;w w naszych nieporadnych ruchach ;-), no i sprawiło, że staż był interesujący mimo, że obaj prowadzą treningi na co dzień u nas. Oba bloki treningowe rozpoczęły się treningami z bokkenem, podczas kt&oacute;rych studiowaliśmy podstawy szkoły kashima shin ryu w tym podstawowe cięcia i pierwsze trzy formy. <br />
<br />
Jeśli spojrzeć na spos&oacute;b prowadzenia stażu, to wyglądał on tak samo jak nasze codzienne treningi w &quot;Shin Dojo&quot;, co oczywiście nie mogło dziwić. Tym bardziej pozytywnie należy odbierać fakt, że staż nas zaangażował, nie tylko jako uke. Jeśli chodzi o techniki to znowu zachowam je dla siebie. Studiowaliśmy kilka podstawowych z dw&oacute;ch atak&oacute;w: katatedori i yokomonuchi, bazując na wejściu w technikę studiowanym przez nas już gdzieś wcześniej ;-). <br />
<br />
Zatem staż był bardzo logiczny i &quot;trzymał się kupy&quot;. To zawsze bardzo ułatwia zrozumienie ruchu i jego przyswojenie. Podsumowując: treningi były przemyślane, sprawnie i aktywnie prowadzone (każdy kto był na biernie prowadzonym stażu wie o czym m&oacute;wię). Tak trzymać panowie, dobry początek.<br />
<br />
Na koniec odbył się pokaz aikido w wykonaniu przedstawicieli wszystkich dojo biorących udział w stażu. Publiczności nie było zbyt wiele, ale był między innymi burmistrz Chodzieży żywo zainteresowany tym co działo się na macie. Mnie najbardziej podobał się pokaz dw&oacute;ch najmłodszych aikidok&oacute;w, kt&oacute;rzy zaprezentowali w bardzo udany spos&oacute;b formę z mieczem i kilka podstawowych technik. Pokaz bez cienia tremy, wykonany z emocjami, z zaangażowaniem - pozazdrościć.<br />
<br />
Cała impreza bardzo udana - mam więc nadzieję, że stanie się cykliczna. Wielkie dzięki prowadzącym i organizatorom. Muszę się do czegoś przyczepić, bo nie byłbym sobą. Czas na przerwę obiadową 1,5h wzbudził u mnie spory niepok&oacute;j. To następnym razem trzeba będzie zmienić. Oczywiście że wydłużyć, oczywiście!</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-adam-manikowski-i-wojciech-drag.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 20:58:13 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-58</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Majówka w Opolu</title>
      <description><![CDATA[<p>Sporo czasu upłynęło od mojej ostatniej wizyty w Opolu. Nie żebym nie lubił polskiej piosenki. Lubię nawet chyba ze cztery utwory, ale nie w celach odsłuchowych do Opola się zwykle wybieram. Naraziłem się zatem rodzinnie by znaczną część najdłuższego weekendu nowoczesnej Europy (zjednoczonej) spędzić na macie. </p>
<p>Maj&oacute;wka aikido w Opolu jest już tradycją i zawsze jest o tyle ciekawa, że można poćwiczyć u kilku mistrz&oacute;w, kt&oacute;rych interpretacja aikido jest dość zr&oacute;żnicowana. To oczywiście sprawiło, że staż był bardzo ciekawy i każdy m&oacute;gł znaleźć dla siebie coś interesującego. Niestety nie miałem przyjemności być na wszystkich blokach treningowych, ale te na kt&oacute;rych mogłem się pojawić były świetnie poprowadzone, zr&oacute;żnicowane i bardzo wciągające. <br />
<br />
Pierwszy trening, w kt&oacute;rym brałem udział, odbył się w niedzielę o godzinie 8.00, co jak dla mnie było niemal pora nocną. Trening ten poprowadził sensei Jerzy Pomianowski. Był to trening z mieczem i obejmował podstawy szkoły miecza Kashima Shin Ryu. Interesujący z dynamicznymi pojedynkami pod koniec, kt&oacute;re dla niekt&oacute;rych skończyły się dość boleśnie. Ale prawdziwy samuraj b&oacute;lu się nie obawia ;-) <br />
<br />
Bezpośrednio po treningu odbyły się egzaminy na stopnie mistrzowskie. Warto wspomnieć, że na nidan zdał nasz dobry znajomy z Łodzi Antek Płoński. Gratulacje od &quot;shindojowc&oacute;w&quot;.<br />
<br />
W sesji popołudniowej treningi poprowadzili sensei Hubert van Ravensberg i sensei Piotr Borowski na przemian w grupie początkującej i zaawansowanej. Odmienne aikido, nieco ciekawych &quot;rozwiązań technicznych&quot; i zr&oacute;żnicowanie tempa obu trening&oacute;w. Kr&oacute;tko m&oacute;wiąc interesujące popołudnie na macie. A! I na koniec dnia egzaminy stopnie kyu, niestety nie wszystkie zakończone sukcesem, ale tak to czasem bywa.<br />
<br />
Poniedziałkowe treningi rozpoczynały się szczęśliwie o bardziej ludzkiej godzinie tj. o 10.30, a mimo to wstając tego ranka czułem się jak g&oacute;rnik po ośmiogodzinnym debiucie na przodku. Podział tym razem na trzy grupy zaawansowania. Początek dnia dla grupy zaawansowanej to trening z senseiem Borowskim, z uwagi na żywe tempo niemal morderczy. Następnie trening poprowadzony przez sensei Roberta Kraca. Ćwiczyliśmy formy ken tai jo, co jest nieczęsto praktykowane, więc na pewno było warto, tym bardziej, że braki w tej materii mam jednak dość spore. Na zakończenie kr&oacute;tkie spotkanie na macie z sensei van Ravensbergiem, dobrze że znacznie spokojniejsze...<br />
<br />
To tyle o maj&oacute;wce aikido. Był precyzyjny ruch, ciekawe wersje technik, sporo tenkan&oacute;w, techniki kr&oacute;tkie i bardziej rozbudowane, było sporo dynamiki jak i trening&oacute;w nieco wolniejszych, był trening z mieczem, było ken tai jo. Chyba niczego więcej od stażu nie można wymagać. Jak zwykle w Opolu wszystko sprawnie zorganizowane z możliwością noclegu na macie. Jedyny minusik to konieczność powrotu dość zatłoczonym, poweekendowym pociągiem (ale i tak było wesoło), ale o chęci założenia fanklubu PKP już zdaje się wspominałem przy okazji innych relacji.<br />
<br />
Wszystkim aikidokom życzę żeby w przyszłym roku pogoda w majowy weekend była na tyle fatalna by z czystym sumieniem można było zostawić rodzinkę w domu sam na sam z panem telewizorem, a samemu nieco spocić się w dojo OSA! Sayonara!</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/majowka-w-opolu.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 20:55:18 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-57</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Yoji Fujimoto</title>
      <description><![CDATA[<p>Kolejny bardzo udany staż w tym roku. Także bardzo ciekawy, przede wszystkim dlatego, że była to pierwsza wizyta Yoji Fujimoto Sensei w kraju bigosu i kalorycznych napoj&oacute;w na bazie ziemniak&oacute;w. Fujimoto Sensei przybył do nas z kraju Ferrari i jednego z największych wyścig&oacute;w kolarskich &quot;Giro...&quot; (scusi, ale z tym właśnie Włochy mi się kojarzą) i to, że przebywa tam już dość długo, dało się odczuć. W sensie jak najbardziej pozytywnym oczywiście.<br />
<br />
Staż był prowadzony w bardzo przyjemnej, radosnej, &quot;południowej&quot; atmosferze, ze sporą ilością poczucia humoru i ogromną radością ćwiczenia. I znowu będę złośliwy i nie wymienię żadnej techniki, kt&oacute;ra na macie była ćwiczona. Było ich bowiem sporo, a i lecytynki mi brak ostatnio.<br />
<br />
Ale na pewno warto było poćwiczyć, warto było także zobaczyć jaki rodzaj aikido prezentuje nasz gość, jak wygląda jego ruch i jego osobiste pojmowanie aikido. A było to takie aikido, kt&oacute;re mnie osobiście bardzo trafia do wyobraźni i nakręca na kolejne miesiące ćwiczeń. Przy tym wszystkim nawet dość znaczny tłok na macie nie był zbyt uciążliwy. Wymagał jedynie nieco więcej skupienia i oczu dookoła głowy. I jak to na stażu bywa znowu można było złapać kilka ciekawych szczeg&oacute;ł&oacute;w, jakiś nowy element, kt&oacute;ry wzbogaci na nasze aikido.<br />
<br />
Fujimoto Sensei sporo &quot;chodził&quot; między ćwiczącymi, prowadził staż bardzo aktywnie, poprawiał błędy, nieco improwizował, gdy uznał za konieczne wprowadzenie dodatkowych ćwiczeń. Treningi były przez to bardzo żywe i wciągające.<br />
<br />
Staż, kt&oacute;ry odbył się w Legnicy, został dobrze zorganizowany - z noclegiem w dojo i wesołą kolacją przy włoskim (a jakże!) jedzeniu. Jak już wspomniałem na macie było całkiem sporo os&oacute;b, ale tłok był akceptowalny. Zresztą to nic dziwnego, gdy przyjeżdża nauczyciel u kt&oacute;rego nie miało się okazji ćwiczyć, a o kt&oacute;rym sporo dobrego można było usłyszeć wcześniej. Konfrontacja tych zapowiedzi z tym, co było na macie, wypadła bardzo dobrze. Ach! No i panie mogły wreszcie zobaczyć japońskiego mistrza aikido słynącego nie tylko z walor&oacute;w pięknego i ciekawego aikido ;-).<br />
<br />
Jedyny minus stażu to fatalna wentylacja sali, a w zasadzie jej zupełny brak. Przez cały czas trening&oacute;w dokuczała &quot;myśl&quot; jakiegoś inżyniera z samymi tr&oacute;jami na indeksie, kt&oacute;ry postanowił zaprojektować salę gimnastyczną z nieotwieralnymi oknami i &quot;klimatyzacją&quot; w postaci wentylatorka, kt&oacute;rym można chyba tylko paproszki ze stołu zdmuchnąć. Sala zdecydowanie nie spełniała standard&oacute;w UE ;-) ale o to akurat nie mam pretensji do organizator&oacute;w, bo takich genialnych rozwiązań technicznych jest w naszym pięknym kraju co nie miara.<br />
<br />
I to by było na tyle. Spieszę teraz na kolejny staż i wkr&oacute;tce także z niego relacja. A dla Yoji Fujimoto sensei: &quot;Mille grazie maestro, mille grazie!&quot;<br />
<br />
PS. Yoji Fujimoto Sensei będzie prawdopodobnie prowadził staż w Pradze na początku czerwca tego roku. Gorąco polecam!</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-yoji-fujimoto-56.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 20:51:24 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-56</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Pascal Norbelly</title>
      <description><![CDATA[<p>Trudno obiektywnie pisać o stażu, kt&oacute;ry był organizowany na własnym podw&oacute;rku, ponieważ nie wypada niczego skrytykować, a pisanie w samych superlatywach może być uznane za zwyczajne przechwalanie się. Nie tym razem jednak. Pisząc same pozytywy będę raczej wyrazicielem opinii większości uczestnik&oacute;w stażu, kt&oacute;ry miał miejsce w Poznaniu w pierwszy kwietniowy weekend roku pańskiego 2004.<br />
<br />
Odetchnąłem z ulgą, gdy rozpoczęła się rozgrzewka. Obawiałem się bowiem, że miejsca ma macie będzie zdecydowanie za mało, by spokojnie poćwiczyć. Obawiałem, gdyż poza samym prowadzącym Pascal Norbelly sensei (5 dan, uczeń Christian Tissier sensei) sw&oacute;j udział zapowiedziało także aż 4 jego asystent&oacute;w. Stąd też mimo, że staż ogłoszony był dość p&oacute;źno wzbudził spore zainteresowanie. Ale na szczęście miejsca było &quot;na styk&quot; mimo, że gości spoza Poznania odwiedziło nas całkiem sporo, a byli między innymi aikidocy z Chojnic, Słupska, Warszawy oraz Tucholi.<br />
<br />
To już chyba stanie się wkr&oacute;tce tradycją, że nie będę szeroko rozpisywał się o samych technikach, atakach itp. Kto na stażu był, ten doskonale wie co było prezentowane. Mnie osobiście w całym stażu najbardziej podobały się dwa elementy. Po pierwsze dość duże piętno osobowości sensei'a Norbelly jakie dało się zaobserwować i odczuć w jego interpretacji technik. Ten pierwiastek osobistego rozumienia ruchu był dla mnie bardzo ważny. Szczeg&oacute;lnie dlatego, że łączył się z drugim ważnym elementem, a mianowicie radością ćwiczenia i pogodą ducha, jaką wszyscy zauważyliśmy u naszego Gościa podczas całego stażu.<br />
<br />
Zdecydowanie pozytywnie działało to na nas i mimo skupienia, jakie stażom powinno zawsze towarzyszyć (i było tak oczywiście!) pozwoliło nam r&oacute;wnocześnie cieszyć się wsp&oacute;lnym ćwiczeniem na macie. Asystenci sensei'a Norbelly, kt&oacute;rzy przez cały czas stażu byli do naszej dyspozycji i chyba każdy miał okazję z nimi poćwiczyć i sporo się nauczyć, reprezentowali bardzo podobne, radosne podejście do praktyki aikido. Właśnie dzięki temu będę jeszcze długo cieszył się tym stażem, choć głośne kiai dawno już ucichło... Poza tym kilka niesamowitych moment&oacute;w na pewno utkwiło nam w pamięci. Jednym z nich jest z pewnością interpretacja formy z bokkenem wykonana na środku maty przez Sebastiana i Jacka, kt&oacute;ra zrobiła spore wrażenie na naszych francuskich gościach. Systematyczna praca daje efekty.<br />
<br />
Po sobotnim spotkaniu przy napojach chłodzących niedzielny trening wydawał się nieco trudniejszy niż sobotni. Był niezwykle ciekawy. Hm... fantastyczną sprawą jest to, że choć niekt&oacute;rzy z nas mają w legitymacji pieczątki nawet z kilkudziesięciu staży, to wciąż można poczuć się zaskoczonym inną interpretacją techniki czy metodą treningową. Człowiek widział tak wiele, a wciąż jest coś nowego. Kto pobiegał z bokkenem po macie w niedzielę, poćwiczył &quot;pad siatkarski&quot; czy starał się &quot;objąć partnera&quot; wie o czym m&oacute;wię. A kto nie... jego strata, niech następnym razem poćwiczy z nami. I to na tyle. Aha, jeszcze tylko odrobina nieskromności. Sensei Norbelly pochwalił uczestnik&oacute;w stażu za zaangażowanie, za szczere i radosne podejście do aikido. Tą drogą będziemy dalej kroczyć.<br />
<br />
Zakończenia i podsumowania nadszedł czas. Staż spadł na nas nieco niespodziewanie i dość p&oacute;źno trzeba było brać się za organizację. Nie przeszkodziło to w dobrym przygotowaniu stażu, o czym jego uczestnik&oacute;w przekonywać nie trzeba. W tym miejscu konieczne podziękowania dla Wojtka i Adama za masę pracy organizacyjnej jaka zawsze jest konieczna by staż był taki wspaniały jak ten. Dzięki!</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi </strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-pascal-norbelly-55.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 20:48:19 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-55</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Katsuaki Asai</title>
      <description><![CDATA[<p>To m&oacute;j czwarty z rzędu staż z Katsuaki Asai Sensei. Podobnie jak poprzednie i ten odbył się w terminie niejako automatycznie inaugurującym wiosnę, co nie oznacza że pogoda w tym roku była całkiem wiosenna. Mimo, że jak już wspomniałem było to moje czwarte z rzędu spotkanie z aikido Asai Sensei, było ono nieco inne od poprzednich i r&oacute;wnie ciekawe.</p>
<p>I jak poprzednio świadomość, że jest to jeden z nielicznych bezpośrednich uczni&oacute;w O?Sensei skłoniła mnie do podr&oacute;ży pociągiem &quot;pospiesznym&quot; i zrywania się w środku nocy by nań zdążyć. Uważam, że kontakt z takim nauczycielem jest bardzo ważny dla lepszego zrozumienia aikido jako sztuki walki, nawet jeśli nasze &quot;codzienne&quot; aikido r&oacute;żni się od tego prezentowanego przez Asai sensei. Po prostu warto. Tyle tytułem wstępu.<br />
<br />
Przejdźmy do konkret&oacute;w: treningi. Niemal identyczna jak na poprzednich stażach była rozgrzewka, bardzo charakterystyczna dla tego nauczyciela, z delikatnie (choć nie zawsze) rozciągającymi ćwiczeniami i ćwiczeniami oddechowymi. Nie obyło się oczywiście bez funagoki undo, kt&oacute;rego praktykę w czasie rozgrzewki Asai sensei uważa za niezbędną. Związek tego ćwiczenia z wieloma technikami aikido jest często tematem jego dygresji w trakcie trwania trening&oacute;w. Z pewnością z sobotniego treningu wszystkim ćwiczącym utkwiło w pamięci sankyo. Oj, mocno dało się nam ono we znaki naszym dłoniom. Ale czujne oko nauczyciela spostrzegło coraz częściej rysujące się na naszych twarzach grymasy hm... &quot;akceptacji&quot;. W związku z czym dla rozluźnienia Asai sensei zaproponował... yonkyo! O zgrozo! Na szczęście pomysł ten okazał się tylko jednym z dowcip&oacute;w jakimi nas uraczył w ten weekend. <br />
<br />
W tym miejscu mała osobista dygresja. Zauważyłem, że podczas staży z Katsuaki Asai panuje atmosfera taka, jaka powinna być w dojo aikido. Z jednej strony podniosła i skupiona, a z drugiej pełna radości i pogody ducha. I dzieje się tak zapewne dzięki usposobieniu mistrza. Pewnie jest to kolejna przyczyna dla kt&oacute;rej jeżdżę na staże przezeń prowadzone. Ale wracamy do tematu.<br />
<br />
Noc z soboty na niedzielę jak zwykle okazała się za kr&oacute;tka. I to nie tylko z powodu zmiany czasu z zimowego na letni (rany co za chory pomysł!). Kopia sobotniej rozgrzewki skutecznie nas jednak wybudziła z lekkiego letargu. Jaki wniosek płynie z niedzielnego treningu? Proszę aikidok&oacute;w: zabieramy na staże jo i bokken! Okazały się niezbędne, gdyż sporo czasu poświęciliśmy na interpretację technik aikido poprzez prace z mieczem. Bardzo ciekawy, trudny i pouczający trening. I to tyle. Reszta znowu pozostanie w naszych głowach i sercach (to by narobić wam apetytu na kolejny staż).<br />
<br />
Organizacyjnie dobrze, choć jak wiadomo informacja o stażu była dość trudna do zdobycia ;-). Sporo os&oacute;b na macie, dość gęsto, ale to już raczej standard na tego typu stażach. Zabrakło niestety czasu, by udać się do Gdańska na star&oacute;wkę, czy choć na chwilę zerknąć na morze, czego nam poznańskim szczurom lądowym czasem brakuje. Ale nawet jeśli za rok z wywieszonym językiem, z oczami jak agrafki przyjdzie biec na poranny (nocny?!) pociąg do Gdyni, ja z pewnością się na to zdobędę. Sayonara!</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-katsuaki-asai-54.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 20:47:00 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-54</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Pascal Guillemin</title>
      <description><![CDATA[<p>Kolejny dobrze przygotowany, świetnie poprowadzony i z dużym trudem, ale wspaniale zorganizowany staż w Poznaniu. Tak najkr&oacute;cej scharakteryzowałbym staż z sensei Pascalem Guillemin. Choć nie jestem w ocenie obiektywny (takowych ocen zresztą nie ma), to myślę, że os&oacute;b tym stażem usatysfakcjonowanych była zdecydowana większość.<br />
<br />
Sensei'a Guillemin gościliśmy w Poznaniu po raz drugi. Wiedzieliśmy zatem czego się spodziewać i tym razem byliśmy do stażu lepiej przygotowani, gdyż od początku sezonu 2003/2004 intensywnie poznawaliśmy w naszym dojo szkołę sensei'a Tissier, kt&oacute;rej sensei Pascal Guillemin jest przedstawicielem. Było nam zatem z pewnością nieco łatwiej zrozumieć pewne aspekty techniczne, no i oczywiście pracę uke.<br />
<br />
Staż był bardzo, hm... sprytnie poprowadzony. Sprytnie, ponieważ był prowadzony niejako na dw&oacute;ch poziomach: dla os&oacute;b początkujących i zaawansowanych. Dla tych pierwszych była to możliwość poznania nowych technik i to od razu od osoby z wysokim stopniem mistrzowskim. Tej drugiej grupie staż dał szansę pracy nad niedociągnięciami technicznymi i nieco trudniejszymi elementami technik, bądź co bądź jednak podstawowych. Bardzo podobnie było na treningach z bokkenem. Sensei zaprezentował kata, rozpoczynające się jednakowo i dające możliwość rozwinięcia form na 4 sposoby. Można było zatem ćwiczyć wersje najprostsze jak i bardziej rozbudowane i nieco dostosować trening do własnych umiejętności.<br />
<br />
Nasuwają się oczywiście por&oacute;wnania do zeszłorocznego stażu i ci, kt&oacute;rzy w&oacute;wczas ćwiczyli z pewnością zauważyli, że zwłaszcza jeśli chodzi o bokken to poszliśmy tym razem nieco dalej. Treningi z mieczem były zdecydowanie trudniejsze od zeszłorocznych. Chciałbym wierzyć, że to progresja jaka się dokonała przez ten rok w naszym klubie skłoniła sensei'a Pascala do wprowadzenia trudniejszych form. Więcej szczeg&oacute;ł&oacute;w trening&oacute;w nie zdradzę. Kto był i poćwiczył ma tę wiedzę u siebie w głowie.<br />
<br />
Staż bardzo dobry, zorganizowany dużym nakładem pracy, a czy dobrze niech oceniają licznie przybyli goście. A moim zdaniem 8 godzin r&oacute;żnorodnego treningu w ciągu dw&oacute;ch dni - całkiem sporo. Do tego rewelacyjne spotkanie towarzyskie. No i na koniec stażu pochwała dla nas za spory postęp jaki dokonał się w Shin Dojo. Nie zasypialiśmy gruszek w popiele i wysiłek nas wszystkich ćwiczących na macie opłacił się. Można chcieć czegoś więcej? Senseiowi Pascalowi Guillemin za ciekawy staż, Wojtkowi i Adamowi oraz innym &quot;pomagierom&quot; za organizację, wszystkim aikidokom miejscowym i przyjezdnym za wsp&oacute;lne treningi, zaangażowanie oraz super zabawę serdeczne Domo Arigatou Gozaimashita!</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-pascal-guillemin-53.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 20:45:17 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-53</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Christian Tissier</title>
      <description><![CDATA[<p>Nadal nie mogę wyjść z podziwu. Niezbyt często jeżdżę za granicę i jest dla mnie niemal niewyobrażalne, że da się zbudować drogę, kt&oacute;ra nie jest standardowo wyposażona w koleiny, dziury i łatki asfaltowe. No jak oni to robią?! Ale przyjemność jazdy autostradą była tylko dodatkową atrakcja dla tych, kt&oacute;rzy mieli możliwość uczestniczyć w stażu z sensei Christianem Tissier zorganizowanym w Lipsku.<br />
<br />
O tym, że w stażach uczestniczyć warto a nawet trzeba, nikogo przekonywać nie muszę, o czym świadczy sonda na naszej stronie internetowej. Te prowadzone przez sensei Tissier są zawsze świetnie przygotowane i poprowadzone. Staże te są zawsze, hm... &quot;świeże&quot; i sensei Tissier, kt&oacute;rego aikido wciąż się rozwija, prezentuje na nich osobiste, aktualne rozumienie danej techniki i ruchu.</p>
<p>Na macie w Lipsku sporo technik podstawowych, ale nie tylko. Było zatem nasze ulubione &quot;bananowe&quot; ikkyo, a poza tym m.in. kotegaeshi, shiho nage, irimi nage, tenchi nage. Ataki to gł&oacute;wnie katatedori, yokomenuchi, shomenuchi, ryotedori. Jak zatem widać niby nic skomplikowanego... Sensei Tissier skupiał się na szczeg&oacute;łach wykonywania technik, kt&oacute;re przeważnie umykają nam gdzieś podczas codziennych trening&oacute;w, a decydują o ich skuteczności, czy raczej prawidłowym wykonaniu. Jakie to szczeg&oacute;ły? Nie zdradzę, to moja słodka tajemnica wywieziona ze stażu. Poza tym co innego m&oacute;wić, a co innego zobaczyć czy odczuć na własnej sk&oacute;rze będąc i ćwicząc na stażu. Powiem jedynie, że błędy jakie wskazywał sensei Tisiser dotyczyły także os&oacute;b z wieloletnim doświadczeniem na macie, a nie tylko nas maluczkich.<br />
<br />
Drugi dzień trening&oacute;w rozpoczął się tradycyjnie od treningu z bokkenem. Początek to głośne kiai i standardowe shomenuchi i kiri kaeshi w ilościach wystarczających by podnieść temperaturę ciała i zemdlić nieco rączki. Przećwiczyliśmy r&oacute;wnież cięcie kesa giri, także w bardziej rozwiniętych formach shiho giri i happo giri. Następnie po solidnej jak widać porcji ruch&oacute;w podstawowych, ćwiczyliśmy jedno z drugiej serii kata kashima shin ryu. Ten trening na pewno był ciekawy i przydatny, szczeg&oacute;lnie że na kolejnych zajęciach praca rąk, bioder i całego ciała ćwiczona w trakcie form z mieczem bardzo się przydały i wyraźnie było widać ich związek z technikami aikido. Ta konsekwencja w prowadzeniu staży przez sensei'a Tissier jest r&oacute;wnież jego wizyt&oacute;wką.<br />
<br />
Organizacja stażu bardzo dobra pod każdym względem. Nocleg w przytulnym dojo Phillipe'a Orban. Znakomicie poprowadzone treningi. Na macie duża liczba ćwiczących z wysokimi stopniami, wiec można było naprawdę sporo skorzystać. <br />
<br />
Na koniec mała dygresja. Nasza sonda wskazuje, że uważamy w klubie staże za niezbędny element w rozwoju aikido i twierdzi tak znakomita większość aikidok&oacute;w z Shin Dojo. Szkoda, że ta deklaracja nie ma swego odzwierciedlenia w liczbie os&oacute;b, kt&oacute;re na staże faktycznie jeżdżą. Jest nas garstka i to przeważnie te same osoby. Fakt - zagraniczne staże są drogie i na pewno nie każdy może sobie na nie pozwolić. Ale z drugiej strony są one warte każdego wydanego nań euro centa, szczeg&oacute;lnie staże z sensei Christianem Tissier. Jeśli tylko możecie w nich uczestniczyć, to gorąco polecam.</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-christian-tissier-51.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 20:37:34 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-51</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Roman Widawski</title>
      <description><![CDATA[<p>&quot;Głowa pełna myśli zwiastuje niepokojące działanie&quot;. Taki właśnie cytat, kt&oacute;rym kiedyś obdarowała mnie wraz ze swym zdjęciem pewna białogłowa, najlepiej pasuje do pomysłu jaki najprędzej m&oacute;gł zrodzić się w głowie jakiegoś aikidoki z poznańskiego &quot;Shin Dojo&quot;. A pomysł polegał na tym by połączyć, tym razem oficjalnie, spotkanie na macie z integracyjną zabawą i to nie byle jaką, a mianowicie Balem Sylwestrowym! </p>
<p>Na miejsce spotkania wybrany został Lewin Kłodzki - niewielka miejscowość oddalona 30 km od Kłodzka w pobliżu kt&oacute;rej możliwe jest korzystanie z tras narciarskich (zdaje się, że to zbyt szumne określenie) Zieleńca. Miejsce wybrane zostało z bardzo praktycznych względ&oacute;w - z uwagi na szerokie znajomości jakie miał tam nasz gł&oacute;wny organizator, kierownik-reżyser wyprawy - Sebastian. Potrzebna była bowiem nie tylko sala, kt&oacute;ra stała się na ten okres naszym dojo, ale r&oacute;wnież nocleg i sala balowa oraz atrakcje dla &quot;znajomych nieaikidok&oacute;w&quot; by mieli co ze sobą zrobić w czasie trening&oacute;w.<br />
<br />
Na miejscu zdecydowana większość z nas zjawiła się niedzielnym popołudniem, 28 grudnia. Tego też dnia rozpoczęliśmy treningi, oczywiście od rozłożenia maty. Jak się na miejscu okazało wożenie maty spod Piły było zbędnym manewrem, gdyż na miejscu w dużej i świetnie wyposażonej sali gimnastycznej znajdowało się około 100 m2 maty zapaśniczej, całkiem wysokiej jakości. No c&oacute;ż, człowiek uczy się na błędach, choć cudze zdecydowanie są mniej bolesne i nie biją zbyt mocno po kieszeni...<br />
<br />
Codzienne wieczorne treningi były podzielone na dwa bloki: najpierw ćwiczyliśmy aikido, a następnie chętni poznawali podstawy naginaty. Dla niewtajemniczonych wyjaśnię, że jest to rodzaj wł&oacute;czni za pomocą kt&oacute;rej zawodnicy prowadzą miedzy sobą pojedynek. Pozycje, uderzenia, i bloki są zupełnie odmienne od tych, kt&oacute;re znamy z aikido czy aiki-jo, ale z pewnością warte poznania. Zawodnicy ubrani są oczywiście w zabezpieczające ich zbroje, zbliżone wyglądem do tych z kendo, bo mimo że naginaty do walki są wyposażone w bambusowe końc&oacute;wki w miejsce metalowych ostrzy, to nadal jest to niezwykle groźna broń. Tyle informacji na początek wystarczy. Dociekliwych odsyłam do internetu lub lepiej do sensei Romana Widawskiego, kt&oacute;ry prowadził wszystkie treningi aikido i naginata jakie odbyły się w Lewinie Kłodzkim.<br />
<br />
Czasu by zapoznać się z podstawami sztuki jaką jest naginata było niezwykle mało. Aby jednak liznąć co nieco i przynajmniej zorientować się w podstawach przeszliśmy błyskawiczny kurs. Poznaliśmy zatem zasady etykiety i bezpiecznego obchodzenia się z naginatą, a także poćwiczyliśmy podstawowe pozycje i sposoby przemieszczania się oraz nazewnictwo. Były oczywiście uderzenia i bloki, a dla chętnych r&oacute;wnież możliwość ćwiczenia w zbroi. No i na ostatnim treningu, dla najbardziej ambitnych przeprowadzono kilkuminutowe sparingi! Powiem szczerze, że nie należałem do grupy zainteresowanej naginatą: są bowiem gusta i guściki. Ale przyglądałem się treningom z boku i przyznam, że osoby kt&oacute;re przez te kilka dni przykładały się do ćwiczeń z naginatą naprawdę przyswoiły sporo wiedzy i umiejętności. Prosty wniosek, kt&oacute;ry płynie także z codziennych trening&oacute;w aikido: zaangażowanie jest znacznie ważniejsze niż czas spędzony na treningu. Obecność duchem, a nie tylko ciałem jest najistotniejsza!<br />
<br />
Podczas trening&oacute;w aikido ćwiczyliśmy &quot;bananowe&quot; techniki takie jak np. ikkyo, ale w formach bardziej &quot;praktycznych&quot;, niż te z codziennych trening&oacute;w w naszych dojo. Były r&oacute;wnież znane nam ze staży z Romanem Widawskim ćwiczenia polegające na łączeniu kilku technik, kt&oacute;ry służyły między innymi poprawie kontroli nad partnerem.<br />
<br />
Nasz staż w swych założeniach nie miał czysto szkoleniowego charakteru, a był przede wszystkim okazją do spotkania się grupy przyjaci&oacute;ł. Mimo to biorąc pod uwagę to, co ćwiczyliśmy na macie i czego się nauczyliśmy I Sylwestrowy Staż Aikido i Naginata w Lewinie Kłodzkim należy jednoznacznie uznać za niezwykle &quot;owocowy&quot;! ;-) <br />
<br />
Oczywiście poza matą działo się r&oacute;wnie wiele. A co dokładnie? A z tego moi drodzy tym razem nie zdradzę wam nic. Jedynie złośliwie wspomnę o narciarstwie zjazdowym, snowboardzie, g&oacute;rskich wędr&oacute;wkach, nocnym kuligu, wizycie w Czechach, klaustrofobii w podziemiach Kłodzka, Kaplicy Czaszek, podw&oacute;jnych porcjach ryżu, barku do cna opr&oacute;żnionym, Cafe Truck, zastrzykach na gołą pupę w towarzystwie wesołej kompanii, prawdziwej śnieżnej zimie, szampanie otwartym dokładnie na czas, tańcach i zapasach w sali balowej, lepieniu garnk&oacute;w z gliny, świeżym wiejskim chlebku ze smalcem jakiego w życiu nie jedliście, trudnej sztuce fotografii cyfrowej, brzuchach obolałych ze śmiechu... Tego nam nikt nie odbierze. Wystarczy Wam? To co, jedziecie za rok?</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>
<p>PS. Wielkie Dzięki Romanowi Widawskiemu, kierownikowi-reżyserowi Sebie, asystentce Dominice oraz ludziskom wszelakim.</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-roman-widawski-50.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 20:33:26 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-50</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Marian Wiśniewski</title>
      <description><![CDATA[<p>Z niecierpliwością i pewną dozą nieśmiałości oczekiwaliśmy tego stażu. Ważny staż przede wszystkim z uwagi na egzaminy na stopnie shodan no i egzaminy na kyu. Ale po kolei.<br />
<br />
Listopadowe staże w Shin Dojo to już tradycja. Staż jak zwykle poprowadził sensei Marian Wiśniewski. Jest to zwykle okazja do debiutu stażowego dla nowych &quot;shindodziowc&oacute;w&quot;, kt&oacute;rzy do naszej aiki-ekipy dołączyli stosunkowo niedawno. Ćwiczący podzieleni zostali na dwie grupy, a treningi odbywały się r&oacute;wnolegle na dw&oacute;ch matach. Zaawansowani (4 kyu i wyżej) ćwiczyli na małej sali nieco trudniejsze techniki, podczas gdy na dużej sali liczniejsza grupa os&oacute;b początkujących pracowała nad prostszymi elementami technicznymi. Ale jak wiadomo prostych rzeczy w aikido nie ma. Ćwiczono między innymi shiho nage z ataku gyakuhanmi i nietypowych kombinacji atak&oacute;w jak np.: katadedori/katadori czy katatedori/hijidori. Z treningu os&oacute;b zaawansowanych warto wymienić choćby techniki z kopnięć (mawashi geri), kt&oacute;re są stosunkowo rzadko ćwiczone. Były r&oacute;wnież techniki z jodan tsuki, na kt&oacute;re r&oacute;wnież nie zawsze jest czas podczas codziennej praktyki. Zatem ta nauka przyda się na pewno. Dotarło to do mnie szczeg&oacute;lnie przy ataku jodan tsuki. Po beznadziejnie wykonanym zejściu sparowałem uderzenie własną czaszką... Nic przyjemnego.<br />
<br />
Chyba najistotniejszą częścią tego stażu były egzaminy. Przede wszystkim egzaminy na shodan. Przybyło nam w klubie dw&oacute;ch posiadaczy czarnych pas&oacute;w, kt&oacute;rymi po oficjalnym wręczeniu certyfikat&oacute;w z Hombu Dojo w Tokyo przepasać się będą mogli Tomek Witkowicz i Bartosz Standio. Gratulujemy i dziękujemy - dzięki wam rośnie prestiż Shin Dojo. Na pierwszy stopień mistrzowski zdała r&oacute;wnież Justyna Jasiek z Sęp&oacute;lna Krajeńskiego. Gratki! Kolejny ważny egzamin to egzamin Piotra Turowicza na 1 kyu. Ostatni duży krok przed egzaminem na shodan. Bardzo trudny egzamin, nieco eksperymentalny, ale powi&oacute;dł się. Brawo! <br />
<br />
Były także egzaminy na 3, 4 i 6 kyu. Dwa z nich dość niespodziewane i w tym miejscu musimy się pochwalić. Ot&oacute;ż mamy w swym klubie pierwszą żeńską hakamę od A do Z całkowicie naszą, &quot;shindodziowską&quot; - Dominikę Maj! Egzaminy stały na wysokim poziomie i były wymagające kondycyjnie. Ale już chyba do tego przywykliśmy. Jeszcze raz gratulacje dla wszystkich! Jeszcze jedna istotna informacja o egzaminach. Odbyły się w sobotę i koniecznie trzeba z tego zrobić tradycję. Dzięki takiemu posunięciu taktycznemu andrzejkowa zabawa była na 102 i zyskała kilku sponsor&oacute;w. A było co świętować...<br />
<br />
Niestety na zabawie andrzejkowej ucierpiało co nieco kolano świeżo upieczonego shodana jak r&oacute;wnież dynamika niedzielnych trening&oacute;w. Ale być może zyskaliśmy na precyzji. Jak widać w aikido nauka płynie zewsząd... ;-)<br />
<br />
R&oacute;wnolegle ze stażem dla dorosłych odbył się I Og&oacute;lnopolski Staż Aikido Dla Dzieci. Na macie zgromadziła się cała masa małych aikidok&oacute;w, a ich zaangażowanie w trening było godne podziwu. Za kilkanaście lat z wielu z nich wyrosną zapewne mistrzowie wielkiej klasy. Należy zauważyć, że trening dla dzieci obejmował techniki nawet bardzo zaawansowane jak np. ikkyo z ataku ushiro ryotedori, kt&oacute;re jest techniką na 3 kyu dla dorosłych. Swoja drogą zastanawiam się kt&oacute;re z trening&oacute;w (dla dorosłych czy dla dzieci) wymagały więcej cierpliwości od prowadzących. Na koniec wszyscy mali uczestnicy stażu otrzymali pamiątkowe certyfikaty uczestnictwa. Uroczystość była bardzo wzruszająca. Sw&oacute;j certyfikat otrzymał także sensei Wiśniewski, kt&oacute;ry obiecał że powiesi go na honorowym miejscu tuż obok certyfikat&oacute;w yudansha.<br />
<br />
No i staż szczęśliwie dobiegł końca. Osobiście uważam, że wszelkie składniki niezbędne to tego by staż był znakomity zostały wymieszane w odpowiednich proporcjach. Serdeczne podziękowania prowadzącemu staż sensei'owi Marianowi Wiśniewskiemu za ciekawe techniki i smak soli w ustach po egzaminie oraz Wojtkowi i Adamowi za organizację. Arigatou!</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-marian-wisniewski-49.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 20:30:55 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-49</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Jerzy Sapiela oraz Marian Wiśniewski</title>
      <description><![CDATA[<p>Od jakiegoś czasu pisanie relacji ze staży aikido sprawia mi pewien problem. Nie spos&oacute;b bowiem uciec od pewnego schematu: osoba prowadząca staż, prezentowane techniki, organizacja, spotkania wok&oacute;ł stażowe, atmosfera. Tym razem zacznę więc nieco od końca i początek relacji poświęcę atmosferze i wok&oacute;ł stażowym spotkaniom.<br />
<br />
Okazją do spotkania w Chojnicach był jubileusz X-lecia tamtejszej sekcji aikido. Mimo, że był to staż &quot;tylko&quot; klubowy, na macie pojawiło się bardzo dużo os&oacute;b. Pochwalmy się w tym miejscu - wśr&oacute;d os&oacute;b przyjezdnych poznaniak&oacute;w oczywiście było najwięcej. I musiało być, gdyż sekcja Chojnicka od zawsze była obecna na stażach organizowanych przez &quot;Shin Dojo&quot;. W drodze rewanżu nie mogliśmy zawieść zaufania naszych przyjaci&oacute;ł z Chojnic. Atmosfera fantastyczna od samego początku aż do końca stażu, gł&oacute;wnie za sprawą organizator&oacute;w (gospodarzem był sensei Maciej Gostomski - 1 dan) no i (oczywiście) wesołej paczki z Poznania.</p>
<p>Całe spotkanie było znakomicie zorganizowane: treningi, basen łącznie z kąpielą w wannie z hydromasażem (pamiętacie Klub Kwadransowych Grubas&oacute;w?) i wieczornym spotkaniem przy napojach chłodzących, uwieńczonym zjedzeniem naprawdę WIELKIEGO prosiaka (tak kolego Macieju). Wielkość owego prosiaka pozwolę sobie jeszcze raz podkreślić: miał uszy jak skrzydła jumbo jeta, ogon jak wąż strażacki (nie taki poskręcany ale taki gruby!) i oczy jak soczewki teleskopu na Mount Palomar. Nie wiem tylko czy prosiak spełniał wszelkie standardy UE (ponoć szczecinę miał jak trawa na Camp Nou w Barcelonie), ale z pewnością było chlubą jego hodowcy i gospodarza imprezy...<br />
<br />
Wracając do aikido, kt&oacute;re było przecież gł&oacute;wnym celem naszej podr&oacute;ży do Chojnic, trzeba wspomnieć o osobach prowadzących treningi. Postać sensei Mariana Wiśniewskiego jest wszystkim osobom związanym z Shin Dojo dobrze znana i nie trzeba jej przedstawiać. Natomiast zdecydowana większość z nas nie miała dotąd okazji ćwiczyć pod okiem sensei Jerzego Sapieli. Sensei Sapiela na co dzień prowadzi treningi w Szklarskiej Porębie. Z aikido jest związany, podobnie jak sensei Wiśniewski, od samego początku istnienia tej sztuki walki w Polsce. Należy wspomnieć, że pasja ta związana była w owym czasie ze sporym poświęceniem (cotygodniowe podr&oacute;że ze Szklarskiej Poręby do Szczecina na treningi pod okiem Mariana Osińskiego).<br />
<br />
Oczywiście treningi na stażu były prowadzone w zupełnie odmienny spos&oacute;b i odzwierciedlały r&oacute;żną interpretację aikido prezentowaną przez obu nauczycieli. Można było nie tylko intensywnie ćwiczyć, ale także nieco posłuchać. Zatem sporo zar&oacute;wno dla ciała jak i dla duszy. Mnie osobiście taka &quot;mieszana&quot; forma prowadzenia staży bardzo odpowiada. Dzięki temu staż był ciekawy i inspirujący, a czas spędzony na macie minął bardzo szybko. No i niestety trzeba było wracać do domku.<br />
<br />
Za wspaniałe lekcje aikido sensei Marianowi Wiśniewskiemu i sensei Jerzemu Sapieli serdeczne Domo Arigatou Gozaimashita! Gospodarzom spotkania Maciejowi Gostomskiemu i Henrykowi Modrzejewskiemu składamy r&oacute;wnież serdeczne podziękowania, za zaproszenie, znakomitą organizację i g&oacute;rę schabu... No i oczywiście serdecznie gratulujemy X-lecia Chojnickiej Sekcji Aikido, życząc kolejnych jubileuszy!</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-jerzy-sapiela-oraz-marian-wisniewski.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 20:28:50 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-48</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Roman Widawski</title>
      <description><![CDATA[<p>Przygotujcie się, że ta relacja ze stażu aikido samemu aikido w sensie technicznym będzie poświęcona w znikomym stopniu. Nie dlatego, że nie jest to ważny aspekt stażu (wszak spotykamy się by wsp&oacute;lnie ćwiczyć), ale dlatego, że staż aikido to nie tylko techniki na macie. Dla mnie osobiście w znacznej mierze to także czas wsp&oacute;lnie spędzony z przyjaci&oacute;łmi, poznawanie nowych ludzi nowych miejsc i odpoczynek od codzienności (brzmi nieco schematycznie, ale tak właśnie jest). Pod tym względem staże w Dworze Widawa są wyjątkowe. Ten był ostatnim z serii letnich staży jakie co roku organizuje u siebie sensei Roman Widawski.<br />
<br />
Dw&oacute;r Widawa położony jest w pobliżu Pokrzywna w okolicach Piły. Czas zatrzymał się tu w miejscu, a okolica wydaje się być zapomniana przez ludzi. I na tym gł&oacute;wnie polega urok tego miejsca. Jeśli ktoś ma ochotę uciec od wielkomiejskiego zgiełku jest to miejsce wymarzone. Sam Dw&oacute;r Widawa w swym wnętrzu kryje wiele tajemnic. Szczeg&oacute;lnie urokliwa piwnica gospodarza - Romana Widawskiego - ale ta dostępna jest tylko dla os&oacute;b zaufanych, kt&oacute;re nie przestraszą się... Baby Jagi (wy nieliczni, wiecie o czym m&oacute;wię). Dla zwykłych śmiertelnik&oacute;w pozostaje jednak jeszcze bardzo wiele: przestrzeń zielonych łąk, stawy otoczone szuwarami, zapach lasu, żurawie, bociany, śr&oacute;dleśne rzeczki z żeremiami bobr&oacute;w, stary młyn... wymieniać dalej, czy już czujecie klimat tego miejsca? Zapomniałbym wspomnieć, że dla miłośnik&oacute;w mocniejszych wrażeń jest możliwość zabawy w paint ball.<br />
<br />
Aikidoka jak wiadomo nie jest gatunkiem wymagającym. Do spania wystarczy mu zatem wojskowy namiot, a poranna toaleta odbywa się pod gołym niebem. Jeśli jakiemuś piecuchowi spartańskie warunki się nie spodobają, to może przekona go domowa kuchnia gospodyni, kolacja przy ognisku wśr&oacute;d wesołej kompanii zakrapiana &quot;owocowymi napojami&quot; maści wszelakiej, czy jedzona przy porannej rosie jajecznica ze świeżych, wiejskich jaj. Jeśli jakiś malkontent nadal nie jest przekonany, to gorąco polecam ciepłe bambosze i sobotnio-niedzielny program TV z udziałem gwiazd wenezuelskich seriali.<br />
<br />
Tym, kt&oacute;rzy z nami przy &quot;romanowym&quot; ognisku zostali streszczę kr&oacute;tko aikido - bądź co bądź samo sedno naszego spotkana. Specyfika staży w Dworze Widawa polega na tym, że rozkład trening&oacute;w jest ściśle skorelowany z... jakością pogody. Ta niestety ostatni płatała nam figle. W pierwszy dzień stażu niemal przez cały czas padał deszcz. Ale nie przeszkodziło to przeprowadzić kilku trening&oacute;w. Pierwszy trening poświęcony był podstawowym elementom pracy z jo. Kilka suburi, proste formy. Trening trzeba było jednak szybko kończyć gdyż zaczynało zmierzchać. Następnego dnia udało się przeprowadzić trening na macie. Najpierw jednak matę trzeba było przygotować, a wcześniej odczekać aż łąka, na kt&oacute;rej miała spocząć mata, wyschnie. Przy pięknym słońcu i lekko wiejącym wietrze pracowaliśmy przede wszystkim nad kontrolowaniem partnera i timingiem. Łączyliśmy zatem kilka technik i staraliśmy się wykonywać je płynnie po sobie, zachowując odpowiednią relację pomiędzy tori i uke i odwrotnie. Same techniki nie były najistotniejsze, a raczej właściwa reakcja i wzajemne wyczuwanie się partner&oacute;w. Wszystko szło przyzwoicie, gdy zn&oacute;w na horyzoncie pojawiły się nimbostratusy. I znowu deszcz zmusił nas do zejścia z maty. Trening minął bardzo szybko, jak i sam staż i wizyta w Dworze Widawa.<br />
<br />
Nasza nieliczna grupa (sam nie wiem dlaczego było nas tak mało, ale po tej relacji myślę, że sesnei Roman Widawski od chętnych się nie opędzi) udała się do dom&oacute;w. Zetknięcie z cywilizacją i specyficzny zapach poznańskiego dworca kolejowego spowodował, że błyskawicznie zapragnęliśmy wr&oacute;cić w okolice Pokrzywna. Ale niestety to już koniec wakacji. Do zobaczenia następnego lata. Sayonara!</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-roman-widawski-47.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 20:25:33 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-47</guid>
    </item>
    <item>
      <title>II Letnia Szkoła Aikido w Złotowie</title>
      <description><![CDATA[<p>Nieco czasu upłynęło od zakończenia Letniej Szkoły Aikido w Złotowie A.D. 2003. Jednak nie na tyle dużo, by wszelkie emocje z nią związane już opadły, ale wystarczająco, by to co wydarzyło się na złotowskiej macie i poza nią poukładać i przemyśleć. Z reporterskiego obowiązku informuję, że tegoroczne Szkoła odbyła się w taki samym terminie jak ubiegłoroczna (31.07-7.08), a treningi i noclegi odbywały się w sprawdzonych już miejscach (przestronna hala &quot;Sparty&quot; i gościnny ośrodek &quot;Zacisze&quot;). Dzięki temu wszyscy uczestnicy bez problem&oacute;w dotarli na spotkanie i bardzo szybko się zaaklimatyzowali, tym bardziej że spora część os&oacute;b brała udział w poprzedniej szkole i topografię Złotowa miała opanowaną do perfekcji.<br />
<br />
Pierwszy trening był swego rodzaju wprowadzeniem do tego, co miało zajmować nas na macie przez kolejne 8 dni. Sensei Marian Wiśniewski, prowadzący Szkołę, potraktował nas pierwszego dnia dość łagodnie i pozwolił stopniowo &quot;wchodzić na obroty&quot;. Oj, zasiedzieliśmy się przez ten miesiąc bez trening&oacute;w, więc rozgrzewanie organizm&oacute;w i powolny rozruch były konieczne. Nie zabrakło oczywiście tai sabaki, kt&oacute;re są zawsze nieodzownym elementem wszystkich staży i trening&oacute;w prowadzonych przez sensei Wiśniewskiego. Znalazł się także czas na masaż i sporo ćwiczeń rozciągających oraz ukemi i shikko. Kolejnego dnia nie byliśmy już traktowani tak delikatnie i intensywne treningi ruszyły pełną parą. W tym miejscu wspomnę, że ćwiczący zostali podzieleni na dwie grupy - początkujących - do 5 kyu włącznie i zaawansowanych (osoby z 4 kyu i wyżej). Dodatkowe treningi miały tez zapewnione &quot;hakamy&quot;. Grupy &quot;wymieniały&quot; się treningami na macie i na świeżym powietrzu przeznaczonymi na praktykę z bokkenem. Zabieg ten był konieczny nie tylko po to, by dostosować treningi do poziomu zaawansowania, ale r&oacute;wnież po to, by zapewnić ćwiczącym więcej życiowej przestrzeni. Bowiem gdy na macie znaleźli się jednocześnie wszyscy ćwiczący, mimo aż 350 m2 powierzchni swoboda ruch&oacute;w była dość ograniczona. Mogliśmy tego doświadczyć szczeg&oacute;lnie drugiego dnia Szkoły. W&oacute;wczas to swą obecnością zaszczycił nas Prezydent PFA, sensei Jerzy Pomianowski. Przeprowadził on trening wprowadzający do szkoły miecza Kashima Shin Ruy. Jej tajniki sensei Pomianowski zgłębiał u źr&oacute;dła, czerpiąc wiedzę bezpośrednio od Minoru Inaba Sensei, podczas swego kilkuletniego pobytu w kraju Kwitnącej Wiśni. Zajęcia te były niezwykle ciekawe, mimo że spora ilość ćwiczących nie pozwalała nam w pełni rozwinąć skrzydeł.<br />
<br />
Trzeba przyznać, że podczas tegorocznej Szkoły treningi były bardzo zr&oacute;żnicowane. Miały oczywiście swoją myśl przewodnią. Uczyły nas nieco innego spojrzenia na aikido. Staraliśmy pojmować aikido nie jak zbi&oacute;r osobnych technik, kt&oacute;rym wydawać się ono może podczas codziennej praktyki, ale raczej jak na pewną całość. Treningi ułatwiały między innymi zrozumienie, że niezależnie od rodzaju ataku, podstawy wykonywanej techniki pozostają jednakowe. Służyło temu między innymi wykonywanie z rozmaitych atak&oacute;w ushiro (ryotetori, hjitori, ryokatatori, jak i ich r&oacute;żne &quot;mieszane&quot; wersje) podstawowego unieruchomienia jakim jest ikkyo. Uświadomienie sobie faktu, że właściwy ruch pozostaje bez zmian pozwalał poradzić sobie w sytuacji, w kt&oacute;rej atak nie był założony z g&oacute;ry. Podobnie wyglądały treningi, podczas kt&oacute;rych ćwiczyliśmy obronę przed atakami shomen uchi i yokomen uchi, choć tu sprawa była już nieco trudniejsza, o czym wielu z nas przekonało się na własnej sk&oacute;rze.<br />
<br />
Jeden z trening&oacute;w przeznaczony był na praktykę w suwari waza, z kt&oacute;rej płynnie przechodziliśmy do hanmi handachi waza, wykonując jedną lub kombinację kilku technik. Cały czas oczywiście konieczna była właściwa kontrola nad uke, oraz jego aktywna, zaangażowana postawa. Obie osoby musiały być &quot;obecne&quot; przez cały czas wykonywania techniki. Ten trening był z pewnością jednym z najciekawszych i najtrudniejszych i z nieco innej perspektywy uczył spojrzenia na aikido jako większej całości.<br />
<br />
W trakcie szkoły jeden dzień był poświęcony na odpoczynek. Ale i tego dnia każdy chętny (jak się okazało niemal wszyscy uczestnicy Szkoły), mogli wziąć udział w treningu podstaw jodo, kt&oacute;ry poprowadził Antoni Płoński z Łodzi (1 dan). Było to bardzo ciekawą odmianą od codziennych zajęć na macie i z bokkenem.<br />
<br />
Dnia odpoczynku nie spędziliśmy leniuchując, ale wykorzystaliśmy go na sporty uzupełniające, rozgrywając m.in. turniej siatk&oacute;wki. Sensei Wiśniewski widząc nasze zaangażowanie i spory zas&oacute;b sił (doprawdy nie wiem skąd się brały), postanowił wykorzystać je na kolejnych treningach w dojo. Za dzielną postawę podczas zmagań siatkarskich mogliśmy przez około 45 minut wykonywać kokyunagi z r&oacute;żnych atak&oacute;w w 6 osobowych grupach w kakarigeiko. Ten trening przypomniał mi m&oacute;j ostatni start w biegu ulicznym na 10 km...<br />
<br />
W czasie trwania Szkoły Letniej podczas gdy jedna z grup pociła się na macie, druga pod okiem instruktor&oacute;w Wojciecha Drąga i Adama Manikowskiego (obaj 2 dan) ćwiczyła z bokkenem podstawy szkoły Kashima Shin Ryu. Obejmowały one między innymi cięcia shomen uchi (standardowe 100 rozgrzewkowych cięć z kiai!), kiri kaeshi i kesa giri oraz pięć podstawowych kata z serii Kihon Dachi, jak r&oacute;wnież niezwykle istotną naukę kontroli dystansu. Treningi te były trudne, także dla os&oacute;b zaawansowanych, kt&oacute;re niekiedy z formami kashima shin ryu zetknęły się po raz pierwszy.<br />
<br />
Jak zawsze podczas Szkoły odbyły się egzaminy na stopnie uczniowskie oraz stopień shodan, kt&oacute;ry uzyskała Katarzyna Jaroszewska. Wszystkim serdecznie gratulujemy, szczeg&oacute;lnie że dzięki staraniom organizator&oacute;w pogoda przez niemal cały czas trwania Szkoły była wprost fantastyczna, co zmusiło zdających do maksymalnego wysiłku.<br />
<br />
Ostatni trening tegorocznej Letniej Szkoły Aikido Złot&oacute;w 2003 był już mniej intensywny i miał charakter swoistego wygaszenia organizm&oacute;w. Na koniec oczywiście pokazy, podczas kt&oacute;rych zaszczyt zaprezentowania się miały wszystkie ośrodki aikido biorące udział w Szkole. Na macie wystąpili zatem przedstawiciele &quot;Shin Dojo&quot; z Poznania (klub ten był organizatorem Szkoły Letniej), Łodzi, Jeleniej G&oacute;ry, Piły, Gorzowa, Tucholi, Chojnic, Szklarskiej Poręby, Chodzieży, Wrocławia, Słupska, Szczecinka, łotewskiej Rygi... uff. Każdy klub miał nieco inny pomysł na pokaz, dzięki czemu był on ciekawy i zr&oacute;żnicowany a czasem nawet zaskakujący. Pozwolił też zobaczyć wyraźnie rezultaty ciężkich, kilkudniowych wysiłk&oacute;w i hektorlitr&oacute;w wylanego potu.<br />
<br />
Jak powiedział znany aikidoka Kubuś Puchatek &quot;Nic nie jest skończone dop&oacute;ki się nie skończy&quot; i w tym właśnie miejscu historia Letniej Szkoły Aikido Złot&oacute;w 2003 dobiegła końca. Nadszedł bowiem czas pożegnań, dużo trudniejszy niż niejeden trening. Wspomnieniami będziemy się jednak cieszyć przez następny rok, kt&oacute;ry dziali nas od kolejnej, już dziś planowanej Szkoły. A w międzyczasie z pewnością spotkamy się gdzieś na macie w Polsce podczas stażu aikido. Powspominamy w&oacute;wczas upalne Złotowskie lato i te jedyne w swoim rodzaju chwile, o kt&oacute;rych by nie drażnić już czytelnik&oacute;w, kt&oacute;rzy do Złotowa zawitać nie mogli przez grzeczność nie wspomnę...</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>
<p>PS. Wojtkowi Drągowi i Adamowi Manikowskiemu oraz innym organizatorom Letniej Szkoły Aikido Złot&oacute;w 2003; prowadzącemu treningi sensei'owi Marianowi Wiśniewskiemu oraz naszemu gościowi sensei'owi Jerzemu Pomianowskiemu; wszystkim uczestnikom kt&oacute;rzy, przyczynili się do tego, że Szkoła odbyła się w tak wspaniałej atmosferze serdeczne DOMO ARIGATOU GOZAIMASHITA!</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/ii-letnia-szkola-aikido-w-zlotowie-46.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 20:22:55 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-46</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Marian Wiśniewski</title>
      <description><![CDATA[]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-marian-wisniewski-45.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 20:20:57 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-45</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Jerzy Krac i Marian Wiśniewski</title>
      <description><![CDATA[<p>Minęły nieco ponad dwa miesiące od fantastycznego stażu z sensei Pascalem Guillemin, a już doczekaliśmy się kolejnego niezwykłego spotkania w naszym poznańskim dojo. Tym razem gościliśmy dw&oacute;ch nauczycieli: Roberta Jerzego Kraca oraz Mariana Wiśniewskiego. Obaj panowie są posiadaczami stopni mistrzowskich 4 dan aikido aikikai. Są ponadto znanymi postaciami polskiego aikido, piastującymi ważne funkcje w Zarządzie Gł&oacute;wnym Polskiej Federacji Aikido.<br />
<br />
Sensei Marian Wiśniewski jest nam dobrze znany, gdyż systematycznie gości w poznańskim dojo. Mniej znany wielu członkom &quot;Shin Dojo&quot; jest natomiast Robert Jerzy Krac, prowadzący na co dzień zajęcia w Opolu (gdzie zresztą często bywamy na stażach, a przynajmniej część z nas...). Poza pasją jaką jest aikido sensei Krac studiuje także iaido ? sztukę szybkiego dobywania miecza. Podobnie jak w aikido także i tu jest mistrzem ? posiadaczem stopnia 3 dan. Ma on zatem spore umiejętności w posługiwaniu się bronią, zar&oacute;wno iaito (mieczem) jak i bokkenem i jo. Stąd pomysł aby zaprosić sensei Kraca do nas, gł&oacute;wnie pod kątem trening&oacute;w z jo i wykorzystać jego doświadczenie w tej materii.<br />
<br />
Zapewne każdy z praktykujących aikido już jakiś czas wie, że podczas codziennych trening&oacute;w zwykle atak jest z g&oacute;ry um&oacute;wiony i tori pozostaje &quot;tylko&quot; prawidłowo wykonywać technikę. Większa trudność pojawia się gdy możliwe są dwa r&oacute;żne ataki, a co dopiero m&oacute;wić o pr&oacute;bie wykonania techniki jeśli liczba atak&oacute;w jest większa! Stąd Sensei Wiśniewski na swych stażowych treningach naszą dotychczasową naukę aikido pr&oacute;bował hm... usystematyzować. Treningi były tak prowadzone, by przy obronie nie sprawiał nam r&oacute;żnicy rodzaj ataku i by można było za każdym razem wykonać wybraną technikę. Czas spędzony na macie wymagał przy takim sposobie ćwiczenia dużej koncentracji, ale z pewnością treningi te wiele wniosą do naszej codziennej praktyki. No i jak się okazało świadomość swoich umiejętności wielu ćwiczących musiała być nieco zweryfikowana... Aha, ważna uwaga: ćwiczący byli podczas stażu podzieleni na dwie grupy zaawansowania. Pozwoliło to oczywiście ?uelastycznić? treningi i skupić się na tych elementach, kt&oacute;re dla danej grupy są najważniejsze, a także wykorzystać obecność obu nauczycieli w jak największym stopniu (ta nasza poznańska praktyczność ;-)).<br />
<br />
Jak już wspomniałem na treningach sensei Kraca ćwiczyliśmy z jo. Grupa początkująca wykonywała gł&oacute;wnie podstawowe suburi. Ale były r&oacute;wnież proste (są takowe?) układy kumi jo. Poza praktyką było, jak zwykle w przypadku sensei Kraca, nieco opowieści z &quot;pamiętnika assasina&quot; ;-), kt&oacute;re są zawsze miłym i przede wszystkim pouczającym uzupełnieniem ćwiczeń aikido. Na treningach grupy zaawansowanej techniki oczywiście z wyższej p&oacute;łki, w tym r&oacute;wnież jo dori oraz ken tai jo także z technikami kokyu nage. Powroty do podstaw r&oacute;wnież okazały się konieczne. Trzeba też wspomnieć o wspaniałej pogodzie podczas stażu (nie ma to jak dobra organizacja :-) ). Pozwoliło to na przeprowadzenie niekt&oacute;rych trening&oacute;w na świeżym powietrzu, choć właściwie powietrze w odległości 100 m od ulicy Pułaskiego trudno uczciwie nazwać świeżym. W każdym razie w niedzielę trawka przy dojo nieco łaskotała nas po piętach, a w gł&oacute;wki świeciło majowe słoneczko.<br />
<br />
Ostatni majowy weekend jest już stałym terminem klubowego stażu organizowanego w &quot;Shin Dojo&quot; na zakończenie sezonu, nie licząc oczywiście letniej szkoły w Złotowie, kt&oacute;ra czeka nas na przełomie lipca i sierpnia. Wszyscy uczestnicy stażu, zar&oacute;wno ćwiczący jak i prowadzący wyjechali z niego zadowoleni. Miła atmosfera, dobrze przygotowane i poprowadzone treningi no i (a jakże) dobra organizacja sprawiły, że był to wspaniały staż. Tylko przez wyrozumiałość wobec tych, kt&oacute;rzy na stażu nie byli i po tej relacji już tego żałują (a są to tzw. zwykli zjadacze lod&oacute;wek ;-)), nie wspomnę jak wspaniale bawiliśmy się w sobotni wiecz&oacute;r przy grillu! Do zobaczyska!</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-jerzy-krac-i-marian-wisniewski.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 20:19:35 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-44</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Christian Tissier</title>
      <description><![CDATA[]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-christian-tissier-43.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 20:18:24 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-43</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Katsuaki Asai</title>
      <description><![CDATA[<p>To już z pewnością wiosna! Podczas zeszłorocznych podziękowań sensei Krac zauważył, że coroczny marcowy staż z Katsuaki Asai sensei jest jej najpewniejszym zwiastunem. Nie inaczej było i w tym roku a wiosna, choć tak niecierpliwie oczekiwana, dała się ćwiczącym nieźle we znaki. Ale od początku.<br />
<br />
Katsuaki Asai Sensei jest jednym z nielicznych, kt&oacute;rzy wiedzę o aikido czerpali bezpośrednio u O'Sensei. Jak wiadomo woda bliżej źr&oacute;dła jest czystsza, zatem to jeden z najważniejszych powod&oacute;w dla kt&oacute;rych powinno się w stażach Asai Sensei uczestniczyć. Poza tym warto było pojechać do Gdyni, gdyż staże te są zawsze wspaniale przygotowane i poprowadzone. No i osoba samego mistrza, kt&oacute;ry jest zawsze wesoły i uśmiechnięty i widać, że praca na macie sprawia mu wiele radości. A trzeba zaznaczyć, że w tym roku Asai Sensei śmiał się niezwykle często.<br />
<br />
Trening rozpoczęła charakterystyczna rozgrzewka z ćwiczeniami oddechowymi i tori fune, momentami nieco zabawna, gdyż &quot;ręce do g&oacute;ry&quot; brzmi w języku niemieckim dość specyficznie. Sensei zwracał uwagę na r&oacute;wnoległe i osiowe ustawianie st&oacute;p podczas ćwiczeń. Dalej było już nieco inaczej niż zwykle. W poprzednich latach ćwiczyliśmy kilka lub kilkanaście wersji jednej techniki, np. ikkyo ura czy kaiten nage. Tym razem technik było zdecydowanie więcej i to zar&oacute;wno wykonywanych w rozbudowanych formach jak i kr&oacute;tkich, wręcz ascetycznych wersji, miedzy innymi kotegaeshi. Każda sesja treningowa kończyła się wykonywaniem przećwiczonych technik &quot;na środku&quot; maty przez uczestnik&oacute;w stażu wg stopnia zaawansowania. W tym właśnie momencie wiosna doskwierała najbardziej, a ściślej ostre słońce w połączeniu z ciągle działającym na sali ogrzewaniem. Należy zaznaczyć, że ćwiczyliśmy w żywym tempie, mając już za sobą ponad dwie godziny treningu. Po zakończeniu sesji pozwoliło to docenić wyjątkowy smak najzwyklejszej wody.<br />
<br />
Na koniec stażu serdeczne podziękowania dla Asai Sensei za wspaniałe przekazanie swojego aikido. Ze swej strony Sensei podziękował wszystkim za gościnę i aktywne uczestnictwo w stażu i obiecał, że na pewno za rok przybędzie wraz z początkiem wiosny. Podziękowania także dla organizator&oacute;w stażu, kt&oacute;ry był bardzo dobrze przygotowany, a przy dużej ilości ćwiczących pracy było na pewno sporo. Mały minus tylko za zdziwienie, jakie wywoływała chęć uzyskania zniżki przy zakupie biletu dla posiadaczy tytuł&oacute;w fukushidoin. Ale w końcu to jeszcze nowość i widocznie informacje o tym fakcie nie dotarły na czas. Z pewnością na kolejnych stażach federacyjnych takich drobnych kłopot&oacute;w już nie będzie.</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-katsuaki-asai-42.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 20:17:02 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-42</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Pascal Guillemin</title>
      <description><![CDATA[<p>Choć od wielu lat nosiliśmy się z zamiarem by zaprosić do Poznania jednego z uczni&oacute;w Christiana Tissier sensei, dopiero w kwietniu 2002 roku podczas naszego pobytu na stażu w Paryżu zaczęliśmy realizować ten pomysł. Mistrz Tissier polecił nam swego ucznia Pascala Guillemin, jako znakomitego aikidokę i nauczyciela. Takiej rekomendacji nie spos&oacute;b było zlekceważyć. Dlatego kuliśmy żelazo p&oacute;ki gorące i wstępne rozmowy odbyły się jeszcze w Paryżu. Intensywne prace organizacyjne dały efekt w postaci jednego z najciekawszych i inspirujących spotkań na macie, jakie mieliśmy okazję przeżyć w ostatnim czasie.<br />
<br />
Warto choć pokr&oacute;tce przybliżyć postać Pascala Guillemin sensei. Jest on jednym z uczni&oacute;w sensei'a Tissier prowadzonym przez niego niemal od pierwszych tenkan&oacute;w zrobionych na macie. Mimo, że sensei Guillemin aikido uprawia od 14 lat, co jak wiadomo w &quot;naszej&quot; sztuce walki nie jest okresem imponującym, to posiada on już stopień 4 dan. Jego umiejętności techniczne i spos&oacute;b prowadzenia zajęć i przekaz wiedzy są naprawdę znakomite. Sensei Guillemin zawdzięcza to systematycznej i bardzo intensywnej pracy, spędza bowiem na macie nawet do 6 godzin dziennie. Tak ogromny wysiłek musi dawać efekty. Zaangażowanie i radość os&oacute;b, kt&oacute;re miały przyjemność w marcowym stażu uczestniczyć z pewnością to potwierdzają.<br />
<br />
Nie będę szeroko rozpisywał się o technikach. Były to raczej techniki podstawowe wykonywane r&oacute;wnież z podstawowych atak&oacute;w, a to z prostej przyczyny - na macie przeważały osoby początkujące. Wykonywaliśmy między innymi irimi nage, kotegaeshi, shiho nage i tenchinage z ataku katatedori oraz yokomenuchi. Dzięki ciekawemu i angażującemu sposobowi prowadzenia treningu wiele technik mogliśmy odkryć na nowo i niejako od nowa się ich uczyć. Bardzo istotna okazała się praca uke. Praca polegająca nie na biernym poddawaniu się ruchowi i wykonaniu padu, czy też odwrotnie - usilnym blokowaniu techniki. Praca w sensie bycia aktywnym i czujnym, praca polegająca na ciągłym kontakcie z tori, byciu zaangażowanym w technikę na każdym jej etapie na r&oacute;wni z tori. Jedna z ważniejszych rzeczy, jakie sensei Pascal nam przekazał, to idea, że tylko dobry uke może być dobrym aikidoką. Wszak aikido to harmonia: nie ma uke bez tori i tori bez uke.<br />
<br />
Na stażu nie zabrakło r&oacute;wnież trening&oacute;w z bokkenem, a ich poziom był dostosowany do os&oacute;b początkujących. Nie oznacza to, że bardziej zaawansowani mogli się nudzić. Treningi wymagały zaangażowania i dokładności w ruchach bazowych, a treningu podstaw jak wiadomo nigdy za wiele. Wykonywaliśmy zatem podstawowe cięcia - shomen i kiri kaeshi. Uczyliśmy się podstawowych zejść z linii ataku i kontratak&oacute;w. Pracowaliśmy też nad dystansem i timingiem.<br />
<br />
Spotkanie na macie z Pascal Guillemin sensei od początku do końca było inicjatywą Poznańskiego Klubu Aikido Aikikai &quot;Shin dojo&quot; i pierwszym tak dużym stażem przezeń organizowanym. Tym większa radość, że staż wypadł bardzo dobrze pod każdym względem. Uczestnicy (w liczbie niemal 100 os&oacute;b!) z r&oacute;żnych miast mieli możliwość poznania ciekawego nauczyciela, podczas doskonale dydaktycznie przygotowanego i poprowadzonego przez Pascal Guillemin sensei stażu. R&oacute;wnież organizacyjnie staż okazał się sukcesem - co w Poznaniu jest już chyba standardem. &quot;Świetny staż&quot; - to stwierdzenie padało z ust jego uczestnik&oacute;w najczęściej i było ogromną satysfakcją dla organizator&oacute;w. Mimo, że sensei Guillemin prowadzi staże w wielu europejskich krajach i z pewnością wiele widział, to poznański uznał za znakomicie zorganizowany. Podkreślał też ogromne zaangażowanie ćwiczących i z wielką radością przyjął zaproszenie na przyszły rok. Z dobrych źr&oacute;deł wiemy, że pierwsza wizyta w Polsce jest przez niego często i mile wspominana. Czekamy zatem na przyjazd Pascal Guillemin w marcu 2004 roku.<br />
<br />
Na koniec należy podziękować osobom, kt&oacute;re pomogły w organizacji tego seminarium: Panom Dariuszowi Mroczkowi i Włodzimierzowi Olejniczakowi oraz firmie TV Promotion Group. Serdeczne &quot;domo arigato&quot;.</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-pascal-guillemin-41.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 20:15:35 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-41</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Marian Wiśniewski</title>
      <description><![CDATA[<p>W listopadowy weekend, tydzień przed Andrzejkami, gościliśmy w naszym klubie opiekuna &quot;Shin Dojo&quot; sensei'a Mariana Wiśniewskiego. Listopad to już tradycyjnie okres pierwszej w &quot;sezonie&quot; wizyta sensei'a w naszym dojo.<strong> Dla wielu spośr&oacute;d nas była to pierwsza okazja do spotkania z Marianem Wiśniewskim jak i nauczycielem aikido o tak wysokim stopniu mistrzowskim w og&oacute;le.</strong></p>
<p>Nie inaczej było i tym razem, a z uwagi na fakt, że liczba świeżo upieczonych aikidok&oacute;w była dość znaczna, treningi stażowe zostały podzielone na grupy zaawansowania. Podziału dokonano wg schematu: pierwsza grupa - osoby bez kyu i z 6 kyu, druga grupa - posiadające 5 kyu i wyżej. Był r&oacute;wnież specjalny trening dla &quot;hakam&quot;, ale o tym za chwilę.</p>
<p>Podczas stażu z sensei Wiśniewskim wykonywaliśmy podstawowe techniki z atak&oacute;w aihanmi i gyakuhanmi, takie jak ikkyo, nikyo, irimi nage czy tenchi nage. Nie był to jednak kihon. <strong>Na stażu pojawiły się zar&oacute;wno nieco bardziej rozbudowane wersje technik, np. przez dodanie tenkan&oacute;w, jak r&oacute;wnież wersje maksymalnie skr&oacute;cone, jak np. wykonywanie ikkyo czy nikkyo z błyskawicznym zejściem tori do suwari waza.</strong> Ten element techniczny, ze sprowadzeniem do parteru i kontrolą partnera był dla nas dość trudny, ale z pewnością będzie stanowił ciekawe uzupełnienie naszej codziennej praktyki.</p>
<p>Pod względem technik treningi obu grup były do siebie zbliżone.<strong> Jednak na poszczeg&oacute;lnych treningach sensei Wiśniewski zwracał uwagę na odmienne problemy, jakie się pojawiają przy ich wykonywaniu. </strong>Osobną sprawą był natomiast trening dla &quot;hakam&quot;, kt&oacute;ry odbywał się na zakończenie sobotnich spotkań na macie.</p>
<p>Byłem niezmiernie ciekawy, co też interesującego można zaserwować zaawansowanym w ciągu p&oacute;łgodzinnego treningu... No i można... <strong>Biedactwa w czarnych portkach przez całe p&oacute;ł godziny w ośmioosobowych grupach wykonywały trzy rodzaje kokyunage w tachi i suwari waza. Pot lał się strumieniami i nie było chwili odpoczynku.</strong> Brawo za kondycję. Swoja drogą niezły sprawdzian przed egzaminami na stopnie mistrzowskie i wyższe stopnie uczniowskie.</p>
<p>Drugi dzień stażu to przede wszystkim egzaminy na stopnie od 6 do 3 kyu. To co koniecznie o egzaminach należy powiedzieć: trwały długo i były bardzo męczące. <strong>Sensei Wiśniewski nie oszczędził nawet debiutant&oacute;w zdających na 6 kyu. Po zejściu z maty, jak to kiedyś określił pewien komentator sportowy, &quot;nogi stały się ciężkie jak z waty&quot;. </strong>To dość dobrze opisuje odczucia zdających dotyczące ich dolnych kończyn po zakończeniu egzaminu. Jeżeli chodzi o techniczną stronę egzaminu to egzaminy na wszystkie stopnie zostały ocenione bardzo wysoko. Systematyczna, ciężka praca się opłaciła.</p>
<p>To chyba wszystko o naszym listopadowym spotkaniu z Sensei'em Marianem Wiśniewskim. Oczywiście nie muszę wspominać, że sobotni wiecz&oacute;r spora grupa os&oacute;b spędziła na treningu &quot;tegatana&quot; (pokal nieodzowny atrybut) i &quot;tanecznych tenkan&oacute;w&quot;. Zabawa jak zwykle była na 102 i jak się okazało nie przeszkodziła zdać egzaminu śpiewająco. Osoby kt&oacute;re w niej nie brały udziału niech wezmą tą myśl pod uwagę. Do zobaczenia na macie!</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Rafał Stasik</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-marian-wisniewski-40.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 13:05:07 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-40</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Christian Tissier</title>
      <description><![CDATA[<p>W dniach 16-17 listopada odbył się niezwykle ciekawy staż aikido w przepięknym, starym Krakowie. Swoją obecnością zaszczycił polskich aikidok&oacute;w sensei Christian Tissier (7 dan). Jest on bardzo popularnym nauczycielem aikido w Europie i jego osoba zawsze przyciąga na staże sporą liczbę chętnych.</p>
<p>Wizyta sensei z kraju miłośnik&oacute;w płaz&oacute;w była dla nas o tyle istotna, że aikido w jego wykonaniu jest szczeg&oacute;lnie cenione przez prowadzących nasz Klub: Adama i Wojtka, jak r&oacute;wnież przez wielu z nas. <strong>Powody są oczywiste: fantastyczna technika i piękno, wręcz magia ruchu, dynamika wykonywanych technik. Kr&oacute;tko m&oacute;wiąc: wspaniałe aikido.</strong></p>
<p>Podczas stażu prezentowane były techniki podstawowe z atak&oacute;w katatedori aihanmi i gyakuhanmi, shomenuchi i yokomenuchi. Przy wykonywaniu ikkyo sensei Tissier zwracał uwagę na &quot;poszukiwanie punktu ikkyo&quot;. <strong>Ten aspekt techniczny jest na ostatnich stażach często przypominany przez Sensei'a</strong> (Lipsk luty 2002, Paryż kwiecień 2002). Niby każdy z nas wie, jak ikkyo zrobić, ale okazuje się że można je studiować całe życie i wciąż być w fazie poszukiwań.</p>
<p><strong>Ponadto Sensei zwracał uwagę, że na każdym etapie studiowania aikido poszukujemy czegoś innego.</strong> Myślę, że ta oczywista kwestia jest przez nas często pomijana w codziennej praktyce. O innych aspektach technicznych i &quot;wok&oacute;ł technicznych&quot; nie będziemy się rozpisywali. Kto był na stażu - z uwag sensei Tissier skorzysta, kto nie był - niech żałuje. Mamy nadzieję, że Adam, kt&oacute;ry aktualnie przebywa na stypendium we Francji i trenuje pod okiem sensei Tissier, będzie m&oacute;gł przekazać nam po swym powrocie maksimum tej wiedzy.</p>
<p>To co nas zaskoczyło, to fakt, że <strong>podczas stażu można było całkiem swobodnie poćwiczyć. Miejsca na macie wystarczyło dla wszystkich. Nawet podczas treningu z bokkenem było całkiem sporo miejsca by wykonać kesa giri.</strong> Na stażu z sensei'em Tisssier, kt&oacute;ry odbył się dwa lata temu w tej samej sali, na macie były wręcz tłumy i bardzo trudno było znaleźć bezpieczny kawałek tatami.</p>
<p>Staż w Krakowie nie należał do najtańszych, być może dlatego wiele os&oacute;b nań nie przybyło. Biorąc pod uwagę koszty dojazdu (odległość do Krakowa jest całkiem spora) sumka robi się już dość znaczna, ale z pewnością warto było ją wydać. Część z nas miała możliwość wybrania najtańszego środka transportu jakim był samoch&oacute;d (podziękowania dla kierowc&oacute;w). Dzięki temu m.in. nasz klub był całkiem licznie reprezentowany (jak zwykle), gdyż w sumie było nas 12 os&oacute;b z Shin Dojo. W nocy z soboty na niedzielę organizatorzy umożliwili przyjezdnym darmowy nocleg na macie. Tu ukłon w ich stronę. I kolejny ukłon za możliwość przybycia na matę nawet po &quot;nocnym zwiedzaniu&quot; Krakowa. Gorąco polecamy - mata jest po takich &quot;spacerach&quot; dużo bardziej miękka.</p>
<p>Na koniec jedna krytyczna uwaga do... ćwiczących. Niestety na macie zdarzył się przykry wypadek - złamane żebra. <strong>Chyba zawsze warto pamiętać o tym, że po to by aikido spełniało swą rolę wszechstronnego rozwoju ciała i ducha ćwiczących musi być ono przede wszystkim bezpieczne. Staże są po ty by studiować ruch, starać się zrozumieć przekaz mistrza. </strong>Część os&oacute;b wok&oacute;ł nas przy wykonywaniu technik typu tenchi nage czy shiho nage była natomiast bardziej skupiona na dynamicznym rzuceniu partnera &quot;na wysokie yoko&quot;, niż na faktycznym studiowaniu ruchu i idei aikido. Efekt: brak postęp&oacute;w technicznych i kontuzje. Proponujemy nieco zwolnić tempo i więcej studiować, a nie prowadzić kumite na stażowej macie, kt&oacute;ra chyba do tego nie służy. Przy odrobinie rozwagi wszyscy na tym skorzystamy</p>
<p>Po stażu pozostał pewien niedosyt, a wynika to z faktu że ciekawe treningi skończyły się zbyt szybko. Wizyty sensei Chriatiana Tissier są dość rzadkie w Polsce. Pozostaje mieć nadzieję, że nasz &quot;francuski łącznik&quot; Adam coś z Tissierowskiego aikido przemyci do naszego dojo. W marcu w Poznaniu będziemy gościć ucznia sensei'a Tisser. Będzie nim Pascal Guillemin (4dan). Jeśli ta wizyta wypadnie pomyślnie to mamy nadzieję, że w przyszłości swą obecnością zaszczyci nas r&oacute;wnież sam sensei Christian Tissier.</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Dominika Maj, Rafał Stasik</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-christian-tissier-39.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 12:59:02 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-39</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Nobuyoshi Tamura</title>
      <description><![CDATA[]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-nobuyoshi-tamura.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 12:54:08 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-38</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Kenzo Miyazawa</title>
      <description><![CDATA[]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-kenzo-miyazawa-37.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 12:51:23 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-37</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Christian Tissier</title>
      <description><![CDATA[]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-christian-tissier-36.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 12:49:27 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-36</guid>
    </item>
    <item>
      <title>I Letnia Szkoła Aikido w Złotowie</title>
      <description><![CDATA[<p>Od czego by zacząć? <strong>Chyba od tego, że Letniej Szkoły Aikido w Złotowie nie mogliśmy się doczekać, bowiem zgodnie z planem Szkoła rozpoczynała się 31 lipca i od miesiąca zdecydowana większość z nas była już na &quot;treningowym głodzie&quot;.</strong> </p>
<p>Po przyjeździe do Złotowa zameldowaliśmy się w Ośrodku &quot;Zacisze&quot; i z uwagi na spory upał czym prędzej zapoznaliśmy się z jeziorem. Po południu tego samego dnia długo oczekiwany moment: oficjalne rozpoczęcie Szkoły w gościnnej sali &quot;Sparty&quot;, kt&oacute;ra na czas jej trwania stała się naszym dojo. W nadchodzącym tygodniu mieliśmy tu spędzać 5 godzin dziennie.</p>
<p>W czasie pierwszego treningu sensei Marian Wiśniewski dużo uwagi poświęcił na ćwiczenia rozciągające, co dobrze zrobiło naszym od dawna nieużywanym mięśniom i ścięgnom. Sporo czasu spędziliśmy także na tai sabaki. Jak się okazało, nie tylko tego dnia. <strong>Żaden z trening&oacute;w na macie nie obył się bowiem bez praktyki podstawowych ruch&oacute;w jak tenkan, tenkai czy (a jakże!) irimi tenkan, kt&oacute;ry był bazą do wykonywania większości technik w czasie Letniej Szkoły.</strong></p>
<p><strong>Wykonywaliśmy gł&oacute;wnie podstawowe techniki z atak&oacute;w katatetori aihanmi i gyakuhanmi takie jak ikkyo, irimi nage czy shiho nage by przejść do nieco trudniejszych jak nikyo, sankyo czy kokyu nage</strong>. Nieco p&oacute;źniej znacznie ułatwiło to wykonywanie technik z atak&oacute;w ryotedori, yokomenuchi czy ushiro ryotedori. Gdy coś w wykonywanych trudniejszych technikach &quot;nie grało&quot; sensei Wiśniewski powracał do technik prostszych oraz ruch&oacute;w bazowych i pokazywał, gdzie leży przyczyna naszych niepowodzeń.</p>
<p><strong>Trzeba wspomnieć, że część trening&oacute;w osoby początkujące (5 kyu, 6 kyu oraz osoby bez stopnia) i zaawansowani spędzali na macie razem, a część odbywała się osobno. Pozwalało nam to skupić się nad tymi elementami, kt&oacute;re były najistotniejsze na danym poziomie zaawansowania.</strong> Ponadto dzięki temu treningi były bardziej intensywne, ciekawsze i, co tu dużo m&oacute;wić, na macie było więcej miejsca i... powietrza. Do udziału w Szkole zgłosiła się bowiem spora liczba chętnych i mimo że sala była duża, to miejsca dla wszystkich (i powietrza!) wystarczało z trudem. W programie obozu przewidziane były r&oacute;wnież treningi z jo i bokkenem, kt&oacute;re poprowadzili Adam i Wojtek.</p>
<p>Treningi odbywały się obok sali &quot;Sparty&quot; na otwartym powietrzu i gromadziły zawsze sporą rzeszę gapi&oacute;w, kt&oacute;rzy rekrutowali się także wśr&oacute;d przejeżdżających obok kierowc&oacute;w. Całe szczęście, że przez cały czas trwania Szkoły nie doszło tam do żadnej stłuczki, bo pewnie jej kosztami obciążono by osoby trenujące w&oacute;wczas z bronią ;-).</p>
<p>Bardzo ważną częścią Szkoły były wieczory spędzane przez aikidok&oacute;w w Ośrodku &quot;Zacisze&quot;. To tu odpoczywaliśmy, bawiliśmy się (i to jak!) i poznawaliśmy nawzajem. Szkoła przyciągnęła bowiem ludzi z wielu miast wśr&oacute;d kt&oacute;rych były Słupsk, Ł&oacute;dź, Piła, Chojnice, Tuchola, Wałcz, Szczecinek, Gdańsk, Katowice, Szklarska Poręba, Jelenią G&oacute;ra, Wilno, no i oczywiście Poznań.<strong> Były też sportowe turnieje, tenis stołowy, siatk&oacute;wka, bule i... jazda na &quot;wściekłej beczce&quot;. Zabawa była przednia i cieszyliśmy się niezmiernie, że poranny trening rozpoczynał się o 9.30, dzięki czemu sp&oacute;źnień nie odnotowano. </strong>Po tygodniu zmagań z własną słabością z wielkim żalem musieliśmy rozstać się ze Złotowem. Jednak wszyscy solennie przyrzekli spotkać się tu za rok i z pewnością dotrzymają słowa.</p>
<p>I na koniec WIELKIE PODZIĘKOWANIA DLA WOJTKA I ADAMA za naprawdę wielki trud, jaki włożyli w zorganizowanie Szkoły. SERDECZNE PODZIĘKOWANIA DLA SENSEIA MARIANA WIŚNIEWSKIEGO za przygotowanie i poprowadzenie wspaniałych, interesujących trening&oacute;w. I wreszcie <strong>DZIĘKI WSZYSTKIM UCZESTNIKOM OBOZU za wsp&oacute;lne treningi i niezapomniane wrażenia. Do zobaczenia za rok!</strong></p>
<p style="text-align: right;"><strong>Irimi</strong></p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/i-letnia-szkola-aikido-w-zlotowie.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 12:45:31 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-35</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Minoru Kanetsuka</title>
      <description><![CDATA[]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-minoru-kanetsuka-34.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 12:39:08 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-34</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Marian Wiśniewski</title>
      <description><![CDATA[]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-marian-wisniewski-33.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 12:37:13 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-33</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Katsuaki Asai</title>
      <description><![CDATA[]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-katsuaki-asai.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 12:35:10 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-32</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Sensei Daniel Brunner</title>
      <description><![CDATA[]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/zdjecia-ze-stazy/sensei-daniel-brunner.html]]></link>
      <pubDate>Sun, 16 May 2010 12:30:05 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g2-31</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Dojo Sensei Christiana Tissier - CERCLE CH.TISSIER</title>
      <description><![CDATA[]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/egzaminy-i-inne/dojo-sensei-christiana-tissier-cercle-ch-tissier.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 07 May 2011 14:19:13 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g3-215</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Egzaminy na stopnie kyu (11 marca 2011 r.)</title>
      <description><![CDATA[]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/egzaminy-i-inne/egzaminy-na-stopnie-kyu-11-marca-2011-r.html]]></link>
      <pubDate>Mon, 14 Mar 2011 19:12:04 +0100</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g3-208</guid>
    </item>
    <item>
      <title>26 luty 2008 r.</title>
      <description><![CDATA[]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/egzaminy-i-inne/26-luty-2008-r.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 22 May 2010 19:25:11 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g3-132</guid>
    </item>
    <item>
      <title>4 grudzień 2007 r.</title>
      <description><![CDATA[]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/egzaminy-i-inne/4-grudzien-2007-r.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 22 May 2010 19:23:52 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g3-131</guid>
    </item>
    <item>
      <title>12 grudzień 2006 r.</title>
      <description><![CDATA[]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/egzaminy-i-inne/12-grudzien-2006-r.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 22 May 2010 19:22:01 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g3-130</guid>
    </item>
    <item>
      <title>29 maj 2006 r.</title>
      <description><![CDATA[]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/egzaminy-i-inne/29-maj-2006-r.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 22 May 2010 19:20:23 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g3-129</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Dzień Aiki-Kobiet</title>
      <description><![CDATA[]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/egzaminy-i-inne/dzien-aiki-kobiet-134.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 22 May 2010 19:30:01 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g3-134</guid>
    </item>
    <item>
      <title>16 luty 2006 r.</title>
      <description><![CDATA[]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/egzaminy-i-inne/16-luty-2006-r.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 22 May 2010 19:18:14 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g3-128</guid>
    </item>
    <item>
      <title>12 kwiecień 2005 r.</title>
      <description><![CDATA[]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/egzaminy-i-inne/12-kwiecien-2005-r.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 22 May 2010 19:14:45 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g3-127</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Dzień Aiki-Kobiet</title>
      <description><![CDATA[]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/egzaminy-i-inne/dzien-aiki-kobiet.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 22 May 2010 19:28:47 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g3-133</guid>
    </item>
    <item>
      <title>20 grudzień 2004 r.</title>
      <description><![CDATA[]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/egzaminy-i-inne/20-grudzien-2004-r.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 22 May 2010 19:12:40 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g3-126</guid>
    </item>
    <item>
      <title>3 czerwiec 2004 r.</title>
      <description><![CDATA[]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/egzaminy-i-inne/3-czerwiec-2004-r.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 22 May 2010 19:10:14 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g3-125</guid>
    </item>
    <item>
      <title>6 maj 2004 r.</title>
      <description><![CDATA[]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/egzaminy-i-inne/6-maj-2004-r.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 22 May 2010 19:05:58 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g3-124</guid>
    </item>
    <item>
      <title>19 luty 2004 r.</title>
      <description><![CDATA[]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/egzaminy-i-inne/19-luty-2004-r.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 22 May 2010 19:04:23 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g3-123</guid>
    </item>
    <item>
      <title>23 czerwca 2003 r.</title>
      <description><![CDATA[]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/egzaminy-i-inne/23-czerwca-2003-r.html]]></link>
      <pubDate>Sat, 22 May 2010 19:02:05 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g3-122</guid>
    </item>
    <item>
      <title>14 marzec 2003 r.</title>
      <description><![CDATA[]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/galeria/egzaminy-i-inne/14-marzec-2003-r.html]]></link>
      <pubDate>Tue, 20 Apr 2010 22:56:47 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g3-3</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Gazeta fajna o nas pisze</title>
      <description><![CDATA[<p>&nbsp;Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Donec non fermentum risus. Sed eget viverra neque. Nam sit amet ligula velit. Maecenas nisi augue, cursus eget hendrerit fermentum.Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Donec non fermentum risus. Sed eget viverra neque. Nam sit amet ligula velit. Maecenas nisi augue, cursus eget hendrerit fermentum.Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Donec non fermentum risus. Sed eget viverra neque. Nam sit amet ligula velit. Maecenas nisi augue, cursus eget hendrerit fermentum.</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/klub-shin-dojo/napisali-o-nas/gazeta-fajna-o-nas-pisze.html]]></link>
      <pubDate>Mon, 10 May 2010 20:05:13 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g8-10</guid>
    </item>
    <item>
      <title>Staż w Poznaniu</title>
      <description><![CDATA[<p>&nbsp;asdf sdfsdfs adfasd fsd fasdfsdf</p>]]></description>
      <link><![CDATA[http://www.aikido-poznan.pl/klub-shin-dojo/staze-old/staz-w-poznaniu.html]]></link>
      <pubDate>Wed, 12 May 2010 15:52:26 +0200</pubDate>
      <author>klub@aikido-poznan.pl (webmaster)</author>
      <guid isPermaLink="false">g9-11</guid>
    </item>

    
  </channel>
</rss>
	
