Tuż przed Świętami mieliśmy w Shin Dojo (nie)miłą uroczystość – ostatni wspólny trening z Nico, Olą i Karoliną / Maksymilianem (płeć jeszcze nieustalona :-)). Po kilku latach wspólnego ćwiczenia w Poznaniu Ola wraca w rodzinne słupskie strony, by tam powiększyć aikidocką rodzinę (w sensie dosłownym i przenośnym :-)). Celowo napisałem “(nie)miłą” bo każde tego typu pożegnanie ma dwie strony:
Dziękujemy za te lata wspólnych treningów, wspólne wyjazdy, Letnie Szkoły Aikido, powykręcane stawy, obite dupska, leczenie zakwasów, porozumienie polsko-francuskie, “na lewo, na prawo,..”. Dziękujemy za wszystko. Trzymamy kciuki za Was. Wszystkiego najlepszego.
[Aktualizacja]
I ku pamięci potomnych wrzucam zdjęcie z tego wydarzenia:
RSS komentarzy · TrackBack
Zostaw komentarz
Musisz być zalogowany żeby zostawić komentarz.