Shin Dojo Blog

Trochę bardziej nieoficjalnie o Shin Dojo

Brat bliźniak Christiana T.

Zobaczcie na ostatni rząd zdjęć na tej stronie :-).

Mam talent (do aikido)

Właściwie to ta wiadomość bardziej nadaje się na żart primaaprilisowy, ale (nie)stety to wydarzyło się naprawdę – mianowicie nasz klub dostał zaproszenie do wystąpienia w “precastingach” do programu MAM TALENT!… Swoją drogą to ciekawi mnie jaka byłaby reakcja Trzech Głównych Jurorów (o ile oni biorą udział w 20h “maratonie” na precastingach) np. na delikatne koshinage [...]

Jeśli tak, to jest sposób na to :-): PS. Sorry Obama, ale tylko Amerykanie są w stanie wymyślić coś tak durnego… ;-).

Staż po ciemku

Więc miałem kolejny sen o aikido – śniło mi się, że w mojej starej podstawówce mieliśmy staż z Sensei Christianem Tissier. Wszystko szło dobrze do momentu, gdy zgasło światło na sali… Zaczęło się szukanie bezpieczników, żarówek, itp., a na końcu wylądowaliśmy na korytarzu w rękawiczkach (sic!) i zaczęliśmy… klaskać i tańczyć (sic! sic! sic!)… Oby [...]

Bałkańskie aikido

1. Współczuję uke – klepanie w matę wszystkimi trzema wolnymi kończynami robi wrażenie… 2. Ciekawi mnie skąd taka postawa przed atemi? Przypomina mi to znak Ducha Świętego, ale to chyba nie o to chodzi… 3. 10 dan? To chyba powinien w białej hakamie chodzić… Ale z tego co zauważyłem to bałkańskie aikido oprócz “skuteczności’ (jakkolwiek [...]

Dziadek klasykiem ekonomii

Przy okazji wczorajszego szukania prezentu dla kolegi na półce w dziale “Książki ekonomiczne” znalazłem: P.S. “wojownik pokoju” :-))

Ekstremalne Aiki Taiso

Wygląda jak połączenie torifune, strechingu, akrobatyki sportowej (30 sek.!) i jogi: PS. ALe jeżeli chodzi o jogę, to nic nie pobije tego:

Aikido to czy tango?

Dorzucam kolejny argument dla tych, którzy twierdzą, że aikido to “balet”… PS. Ale niektóre przejścia i techniki są naprawdę inspirujące :-)

A więc krótko po tym, jak Wojtek mi zapowiedział że będę miał okazję prowadzić trening piątkowy, śniło mi się… że prowadzę trening aikido. I wszystko podczas tego “wyśnionego” treningu szło dobrze, dopóki jeden z uczestników nie rzucił pomysłu bawienia się “w ciuchcię”… I od tego momentu straciłem panowanie nad treningiem – wszyscy złapali się za [...]

Bo do hakamy trzeba dwojga

Szanowne Panie! Szanowni Panowie! Ladies and Gentlemen! Druzia! Oto on – nadchodzi, jest młody, silny, ambitny, wykształcony. Nie boi się burzy, humanistów, studentek i Lecha. Odporny na ból, brak snu, pot i wahania giełdowe. Ten, który atemi się nie kłania…. Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaadriaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaan M.! Zwany także Aaaaaaaaadriaaaaaaaaaaaaaaaaaaanem M! Alias “Pierwsza Hakama” (a dokładnie jej próbne przymierzanie…) Dla [...]